niedziela, 20 stycznia 2013

Walim - Rzeczka

Patrzyliśmy wcześniej  na Rzeczkę bez powiązania z Walimiem. Trudno dzisiaj dociekać co kiedyś miano na myśli mówiąc Walim lub Rzeczka. Wydaje mi się, że wprowadzanie polskich nazw po wojnie trochę sprawę zagmatwało, a powojenne i dzisiejsze nazwy miejscowości nie wskazują w jakim miejscu rozgrywały się pewne wydarzenia. Weźmy na przykład ten przekaz :
W tych wszystkich sprawozdaniach występuje zawsze zamęt  nie pozwalający przypadkowemu czytelnikowi zlokalizować miejsca o którym jest napisane. Na przykład w tym powyżej, mamy opisane zarówno miejsce w Rzeczce jak i inne miejsce w Walimiu,
lecz trzeba wziąść pod uwagę, że jeśli mowa o Walimiu to nie jest teren samego Walimia lecz teren przyległy, na którym znajdował się taki transporter. Co ciekawsze tu też jest mowa o sztolniach od strony Wielkiej Sowy które zniknęły. Jak widać nie ma tu rozgraniczenia na Walim i Rzeczkę , obydwie miejscowości są ujęte jako Walim.

Walimskie sprzeczności występują wszędzie, wystarczy porównać te dwie opowieści, obydwie dotyczą z pozoru tego samego miejsca , w jednej jest mowa o tym, że obozy więźniów były ściśle strzeżone, a w innej że więźniowie chodzili wolno :


   Co jest prawdą ? 
 Wiercenie w Rzeczce, Darek G. w akcji.

No i wleźli :), w Soboniową III.
http://www.youtube.com/watch?v=Uf4bI0whMTA&feature=youtu.be 


9 komentarzy:

  1. Hej. Odezwij się do nie na FB. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Jacku, odpowiedziałem i wysłałem Ci maila zwrotnego 11 stycznia 2013 16:54. Na FB mnie nie ma i nie będzie.
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. No tak już tradycyjnie niemal sprzeczności cała masa,ludzie wzajemnie sobie przeczą miast się uzupełniać,wydaje się że niemal każdy widział co innego a przecież gdy widzimy jakieś miejsce to je widzimy i wygląda tak a tak a tu te same miejsce (załóżmy) widzi trzech mężczyzn i każdy opisuje inaczej.Czy to tylko koloryzowanie,bajanie? Wielki młyn odczytuję jako kruszarkę,popraw mnie jeśli się mylę.Dalej chodźmy... Stalowe drzwi.Czy nie mogło być tak iż owe drzwi miały być rodzajem wabika by uwagę skierować na nie a odciągnąć od innego miejsca.Dlaczego? Otóż bywa tak iż ludzie w naturalny sposób pójdą w kierunku który im się podsuwa ba,więcej! Wydaje się takie rozumowanie "logiczne" skoro są drzwi to musiały >coś< zabezpieczać to wprost się narzuca.Ja jednak uważam nadal iż tylko pozornie i zależnie od tego co chciał osiągnąć pomysłodawca wstawienia tych drzwi tu a nie tam przykładowo.To też może być rodzaj maskowania nie musi lecz może i tak miast się coś wyjaśnić wikła się jeszcze bardziej co tylko może cieszyć ukrywających :-(

    OdpowiedzUsuń
  3. Tylko pogratulować SGP odkrycia sztolni nr III na Soboniu.Wielka sprawa,wreszcie zdobyta! Oby wnętrze sztolni odpowiedziało choć na kilka pytań i potwierdziło stawiane teorie.Przebili się do niej,super. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne gratulacje wskazane, olbrzymi nakład pracy.
      Jednynie trzeba sprostować, nie odkryli ...lecz weszli. Przed nimi próbowała tam już wejść grupa "Krakowska", lecz po przebiciu się od góry weszła na zawał. Czyli generalnie do tej części dzisiejszej nie weszła. Po za tym z grupą SGP pracowała grupa SGE. Czyli można powiedzieć że gratulacje należą się tym co tam włożyli swój wkład pracy niezależnie gdzie należeli. :-)

      Usuń
  4. A gdzie gratulacje dla Andrzeja Boczka ? Przecież to jego teren i on ostatecznie udzielił zezwolenia na prowadzenie prac eksploracyjnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ....żartowałem....
      http://joannalamparska.blog.iwoman.pl/wpis,mamy;odkrycie;w;gorach;sowich,32672.html

      Ze względów , że niektórzy mają ostre parcie na szkło , kiedy czytam większość artykułów o Górach Sowich mam nudności.
      Gratulacje dla SGE za dużo włożonego wysiłku w drążeniu szybu.

      Usuń
    2. No, a już myślałem że dorzucasz do pieca :-)

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń