piątek, 7 września 2012

Książ cd.1

Zamek Książ , pełen tajemnic i nie rozwiązanych zagadek , których rozwiązywaniem zajmuje się wielu ludzi.

Skąd wzięły się  te tajemnice, nieodkryte tunele i podziemne dworce ?, nie wzięły się one z wojennych planów Książa ponieważ takowych nie ma. Zachowały się jedynie stare plany zamku.
Parę takich opowieści przekazywanych po wojnie w wątku Książ zaprezentuję , zacznę od więźniów :

Jedną z relacji jest relacja żydowskiego więźnia AL J.Weissa, według niego prace zakończyły się w lutym 1945 roku wtedy to podobóz ewakuowano do Buchenwaldu. J.Weiss twierdził że pozostawiono na miejscu jakieś komanda. Twierdził również, że podczas jego pobytu większość tuneli była nie obetonowana i jemu to nie zgadzał się układ chodników , on też mówił o jakiejś komorze która zniknęła. Podobno informację te potwierdził więzień AL Sitkowski. 
Był też jeszcze jeden świadek Semiuk, który pracował w Todt ale o dziwo  ten już nie mówi o tunelach tylko o skrzyniach lub skarbach jakie przywieziono do Książa, i nad tym należało by się pochylić. Ponieważ o ile J.Wejss i Sitkowski wyjechali w lutym , to Semiuk do lat 60 mieszkał w Świebodzicach. Gdzie się podziała jego relacja odnośnie podziemi ?, czyżby jako pracownik Todt o nich nic nie wiedział pracując na Książu do maja 1945r.
Byli i inni którzy pracowali na Książu dlaczego nie ma w  tych relacjach gdzie takie tunele były , nawet nie ma przybliżonej  lokalizacji, ot jakiś tunel kuliśmy i nikogo nie interesuje gdzie i jaki .

Zagłębiając się w ten temat  widzimy jasno że można było ustalić gdzie co i jak. I znając życie ustalono, lecz tego nie ujawniono. Najpierw zainstalowali się tam Rosjanie a potem znów Rosjanie którzy z nazwy nazywali się W.P, i tak było praktycznie do 1990 roku kiedy opuścili tą ziemię. W międzyczasie na najniższym poziomie zainstalował się w porozumieniu z W.P. instytut PAN który postawił na zakończeniu korytarza swoje urządzenie pomiarowe.
Stoi ono w miejscu które powinno się jako pierwsze zbadać.

Idąc sobie spacerkiem  po parkingu w Książu widzimy fontannę, albo jak kto chce fontannę z " trampoliną"  :),  tak tam sobie  pozwoliłem przez chwilę usiąść i popatrzeć , popiłem pepsi, patrzę raz na fontannę raz na drzewo to znów poszedłem na ławeczkę posiedzieć i coś mi nie pasowało, więc znów wróciłem do fontanny i już wiedziałem co mi nie pasuje. Zastanówmy się jak obsługiwano tę zasuwę " wodną" w lewym dolnym rogu zdjęcia.



 Taka zasuwa posiadała na górze pokrętło do otwierania i zamykania. Pytanie brzmi czy zamykał ją po otwarciu i napełnieniu basenu wodą  nurek :-) ?
Wielkość koła na zaworze. Studzienka z zaworami, zdemontowana jest rura przepływowa ( przykład)

Spust wody , regulowany zaworem zewnętrznym (przykład).
 Rura spustowa, inne rozwiązanie (przykład).





8 komentarzy:

  1. Do zamykania zasuwy jest jak piszesz jest pokrętło, tylko gdzie by się zmieściło?Jest za mało miejsca-to jest duże koło.Gdyby była dziura w stropie nad zasuwą to wtedy nurek nie byłby potrzebny wystarczyłaby przedłużka.

    OdpowiedzUsuń
  2. A jak by tak poza basenem w studzience usytuować tą zasuwę na "wodę", żeby w tej wodzie nie rdzewiała ?. A ze studzienki na odcinku 1,5m wypuścić samą rurę do basenu? Co Ty na to ?. Jak do tej pory tak robiono.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla zobrazowania dodam zdjęcie takiego koła w tekście powyżej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak powinno być zrobione.Poza tym w tym niskim położeniu to raczej wygląda na spust niż napełnianie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba, że dno jest fałszywe, zasuwa jest też do połowy zamurowana i nie ma dostępu do kryzy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czym większa zasuwa tym większe kółko-szkoda, że nie mogę dać zdjęcia.Już spotkałem podobne odwodnienie tylko poniżej poziomu i mniejsza średnica.

    OdpowiedzUsuń
  7. http://www.vtour.pl/pl/panoramy/walbrzych/107/2040/

    OdpowiedzUsuń
  8. Trochę wymyślna konstrukcja jak na zwykły basen pożarowy.

    OdpowiedzUsuń