piątek, 9 maja 2014

Wykrywacz Solfernus i jego zagadki Cd.1

Przyznam się szczerze, że tekst dotyczący Solfernusa był lekką prowokacją :). Było parę zagadek ale szybka reakcja producenta wyjaśniła pewne tajemnice i niedopowiedzenia.
Po pierwsze jako użytkownik chciałem pokazać ten sprzęt w innym świetle niźli jest to przedstawiane na niektórych forach, chciałem pokazać również zmiany jakie w nim zaszły.


Po drugie : Zauważyłem iż np. pytania typu ".. czy warto zakupić dla przykładu Tesoro", prowokują dyskusję o wyższości "Świąt Wielkanocy nad Świętami Bożego Narodzenia" , wszyscy mają coś do powiedzenia lecz akurat nie na temat Tesoro.

Prowadzona jest wtedy dyskusja co jest do bani, co kto ma... itd.itp. Podobna sytuacja jest z innymi wykrywaczami i  Solfernusem. 
Na pytanie czy warto zakupić ten wykrywacz?,  lub na pytania o nastawy to zwykle mają najwięcej do powiedzenia Ci co go w ręku nie mieli. 
A Ci co go już mają, chodzą, szukają i siedzą cicho :).

Niektórzy nadal dają się nabierać na Chiński czosnek, Chińskie patelnie i Chińskie buty :-). 
Tych co się dają nabierać na chińszczyznę  (nie mylić z żarełkiem :) ) jest coraz mniej, więc teraz np. Chińskie wykrywacze są wykrywaczami prosto z U.S.A. :-).
Za innym morzem nazywa się to " złota snajperka" :-).
http://www.youtube.com/watch?v=HKp8yJBPSpQ 
 Nie nazywają się już MD i nie kosztują 300zł  tylko są to wykrywacze "Amerykańskie" i kosztują prawie 2 tyś bo niska cena źle się kojarzy :-).
Kosmiczna maszyna.... Ziemia WGI MX300E USA profi GPS :-)

Tak żeśmy siedzieli i się nudzili , w co się bawić i co robić?? trza wypróbować ten kosmiczny wykrywacz U.S.A prosto z Chin :-).

Zamówione dotarło na drugi dzień, z GPS-em, dotykowym wyświetlaczem, wbudowaną latarką  i pięknym paskiem co by ręki nie urwało po naszych piórkowych Solfernusach i Troyach. 

To wykrywka dla Pudzianowskiego :), pewnikiem ten GPS tyle waży :-). Pin point łapie jak się monetę przyłoży do cewki :). Mocowanie kabla przy sondzie i przy elektronice nie rokuje nadziei
na przetrwanie tygodnia. :). A resztę sprawdzimy jutro i pojutrze.
Wielu zapewne da te prawie 2 tysiaki aby poszpanować amerykańskim  kosmitą z GPS-em, nie zastanowi się że polskie jest trzy razy lepsze.

Tu zaś powrócę do naszego Solfernusa ......profi proszę koleżeństwa to jest właśnie nasza Polska maszynka, 2 paluszki zasilania a bije na łeb ergonomią i zasięgami nie tylko niektóre prawdziwe amerykany, ale i te "pastowane kabany" jak mówił Pawlak :).
 https://www.youtube.com/watch?v=W4JaNu0QZYs
https://www.youtube.com/watch?v=RxJcFM5WxNk
 Tu trzeba brać pod uwagę przedziały cenowe.

Oczywiście testy na lewitujące przedmioty w powietrzu nie oddają zasięgów w gruncie. Są jedynie  taką skalą porównawczą dla innych lewitujących przedmiotów przed innym sprzętem :-).
Teraz trochę obsługi Solfa, i jak zatrzaskuje się indywidualne nastawy. 
Trzy zakresy nastaw ustawia się tak :
1). Ustawiamy pod siebie wszelakie ustawienia , czułości , filtry , wzmocnienia itp, itd, wszystko co jest dostępne w menu.
2) . Przechodzimy w menu do poz."zapis nastaw " i naciskamy klawisz "0"  wtedy  pokazuje nam się 1, 2 , 3
3).  Górną częścią przycisku menu  wybieramy np 1. i naciskamy klawisz "0".
4).  Pokazuje nam się napis Nie i Tak.
5).  Górną częścią przycisku menu zaznaczamy Tak i naciskamy przycisk "0". Nastawa jest  zapisana.

Teraz jedziemy w pole, mamy pod każdą z nastaw zapisane inne czułości, inne wzmocnienia, inne filtry.
Aby ustawić wykrywacz np. do naszej indywidualnej nastawy np. zapisanej pod numerem 2.
1) naciskamy przycisk menu .
2) przechodzimy  przyciskiem menu do poz "Odczyt nastaw".
3) Naciskam przycisk "0", pojawiają nam się nastawy 1, 2, 3 i F (fabryczna)
4) Górną częścią przycisku menu przechodzimy do nr. 2
5) Naciskamy przycisk "0",
6) Pokazuje nam się napis "czy odczytać?"  Nie i Tak
7. Górną częścią przycisku menu przechodzimy do Tak.
8) Naciskamy "0" pokazuje się napis "odczytano"
Gotowe.
Teraz mamy wykrywacz ustawiony według własnej nastawy i pracuje z takimi ustawieniami jakie wcześniej wprowadziliśmy, oraz zapisaliśmy pod którąś z wybranych przez nas pozycji.



17 komentarzy:

  1. Od siebie dodam w temacie instrukcji obsługi, jak ustalić głos matali szlachetnych.
    Prosze się nie śmiać ;-)
    Zaopatrujemy się w złotko, sreberko, miedż czy inne nieżelazne - według uznania...i udajemy się na/w pole.
    Robimy kilka dolków w zalezności od tego, ile identyfikacji chcemy zrobić.
    Do poszczególnych rowków wkladamy egzemplarze pomiarowe i zasypujemy ziemią.
    Następnie bierzemy w dłoń sprzęt i 'szperamy', nastawiając jednocześnie porządnie uszy i oczy ;)
    Problem z powyższym doświadczeniem pojawia się wtedy, kiedy takowych metali czy stopów nie posiadamy....
    ale od czego mamy sąsiadów czy przyjaciół ? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nikt się nie śmieje, dobra koncepcja.
    Tak się ustawia też indywidualne nastawy. Zakopujemy i szukamy.
    Zakopujemy w piasku, glebie ornej, madach. A potem jak idziemy na daną glebę to wczytujemy odpowiednią nastawę i jesteśmy prawie w "domu".

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam
    Wszystko fajnie, ale możecie podać jakieś konkretne ustawienia, na których najbardziej lubicie chodzić? Ustalacie według rodzaju gleby? Jak określacie parametry? Sory za głupie pytania,a le właśnie solfernus do mnie dotarł. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno nie ma głupich pytań, ewentualnie można jedynie dostać głupią odpowiedź. :-).

      Usuń
  4. Witam ja tam przeważnie tak chodzę :

    1.Ton wiodący 114, on u mnie się zmienia, prawdę mówiąc nie wnikałem dla czego lecz kiedy zaczyna być za głośny to go obniżam aby tylko gdzieś tam słyszeć lekkie brzęczenie, jak mi cichnie to z kolei podwyższam aby ten cichutki buczek słyszeć.

    Jest to dość istotna sprawa ponieważ, zakłócenie przy wolnym przemiataniu cewką mówi mi ,że coś jest w glebie co może nie dać sygnału lecz gdzieś na granicy zasięgu wykrywki jednak leży.

    2.Próg 4
    3. Moc nadajnika DEF.
    4.częstotliwość 7
    5.Wzmocnienie sondy 4
    6.Filtr 15
    7.Średnia 40
    8.próg dyskryminacji 5
    9. Wzmocnienie 7.

    Na razie grunt bym zostawił na 0, pochodził trochę pokombinował z nastawami dopasował pod siebie. Z gruntem bywa tak że nawet jak go sobie dostroisz w jednym miejscu to mineralizacja się zmienia i musiał byś znów przestawiać.
    Chyba że masz konkretny namiar i chcesz w jednym miejscu stać dostroić idealnie do gruntu na statyku i szukać kanki kręcąc się w kółko :). Dlatego też napisałem że jesteśmy prawie "w domu". Na dynamiku masz automatyczne strojenie, i na statyku 2 też automat.

    Zapewne są jakieś różnice w stosunku do oprogramowania czy to 1.1 , 2,5, czy 2,6 ale to już musiał by się producent wypowiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  5. 2,5 i 2,6 bankowo jest na tych samych podzespołach, bo soft można wgrać nowszy na starszy sprzęt. Czy do 1.1 można wgrać soft 2,6 to nie wiem, ale warto spytać. Jak będę u siebie miał zabawkę to zrobię jakieś testy i wrzucę na stronę. Ciekawi mnie zasięg Dukata12 w porównaniu z Solfernusem, bo jak domniemam Solfernus jest ulepszoną wersją Dukata, tyle, że na procesorze. Ja zawsze lubiałem mieć pokrętła zamiast klawiszy i Tesoro jest tutaj wyznacznikiem prostoty i jakości stąd przyrównanie do Dukata. Dla mniej wtajemniczonych szukaczy taki Dukat to musi być coś dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wgrywa się soft do 1.1 na 2.5 , co do wyższych to nie wiem spytam producenta.
    Zapewne Dukat 12 chodzi tak samo tylko jest analogiem, nie miałem w ręku dlatego mówię zapewne. Ja tylko dlatego się zdecydowałem na Solfa gdyż oprócz dźwięku chciałem mieć wizualne potwierdzenie tego jakiego metalu mogę się przypuszczalnie spodziewać. Też jako statykowy gałkowiec lubiłem kręcić pokrętłami choć jak pokazała praktyka pokrętła są ciut mniej precyzyjne od sterowania klawiszami. Sam długi okres łaziłem z Troyem Shadow X3 19 KHz, który jest wzorem prostoty i niezawodności, dwa pokrętła i dwa pstryczki plus pin point. Czyli jedno pokrętło wzmocnienie, drugie dyskryminacja, jeden pstryczek przełączenie częstotliwości, drugi pstryczek określenie dwóch zakresów metalu. Pełna prostota olbrzymia czułość na drobnicę, piekielnie szybki i lekki.

    http://www.troycustomdetectors.com/reviews/x3-shadow21-review.htm

    Ale nie ma statyka jak Solf :-). Czyli jeśli na głębszy zakopek to i tak trzeba użyć statyka. I tu Solf wygrał bo jest łoszend goł :-).
    Karol dobry Dukat nigdy nie jest zły :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. A więc Karol otrzymałem już odpowiedź o Pana producenta. cyt :

    " soft można aktualizować w wersjach 2.2-2.6 i 3.0, poniżej 2.2 ze względu na różnice w PCB nie można."

    Czyli się myliłem i 1,1 nie można zaktualizować do 2.2.
    Co do ustawień to producent poleca , ( zresztą to jest opinia wszystkich co chodzą na zegarki ) obycie ze swoją maszynką i własne ustawienia jakie tam ktoś sobie preferuje.
    Z czym to jest związane ?, ano ze specyfiki posługiwania się wykrywaczem.

    " Jeden poszukiwacz zamiata sondą i śmiga truchtem, drugi wsłuchuje się w "duchy", jedni preferują statyk inni dynamik, jak dla nich podać jedne "najlepsze ustawienia" ??.
    Czyli można coś na początek doradzić a potem już praktyka i wprawa. Jeśli nie chcemy ustawiać pod swoje preferencje to nastawa "F" fabryczna, następnie odczyt nastaw i do dzieła : -).

    Oczywiście na pytania postaram się również udzielić wszelakiej odpowiedzi jeśli ją będę znał :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam
    Od jakiegoś czasu obserwuje fora i filmiki na temat solfernusa. Wykrywka zapowiada się bardzo fajnie brakuje tylko konkretnych informacji, testów na temat rzeczywistych zasięgów w gruncie. Przydaly by się jakieś konkretne info typu 1gr 22cm w ziemi jak by byli filmik to w ogóle bylo by super. Prosilbym posiadaczy o zrobienie rzetelnych testów typu kopiemy do lek 15 cm wrzucamy grosza ZAKOPUJEMY dolek i sprawdzamy czy wykrywka widzi monetę potem 20cm, 25cm itd. Wykrywacz na cewce 25cm ma 16kHz, przydal by się test czulosci dla drobnych obiektów np jaki najmniejszy przedmiot lapie z 10cm. Czasie się na ten wykrywacz i na pewno nie tylko ja wiec tego typu informacje byly by bardzo przydatne. Z gory dziękuje sory za pisownie pisze z komy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. A więc kosmiczna Chińska ziemia z GPS-m wylądowała z uwalonym kablem przy sondzie po 15 godzinach pracy, zaliczyła serwis który nie był wstanie nic zrobić, w końcu nikt tu nie ma małych Chińskich rączek :-), Przyszła nowa "ziemia WGI", podejrzewam że WGI 300 jak tak na niego patrzę nie przetrzyma zimy :-). Marnie to widzę :-). Nie wspomnę o łokciu tenisisty :).
    Raz założyłem Chińskie skarpetki w upalny dzień do Haixów, skończyło się to poparzeniem stóp :), zrypałem sobie urlop :).

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę przyznać że WGI 300 zimę przetrzymał, znalazł parę nawet ciekawych rzeczy, nie wiem na jakich głębokościach gdyż nie byłem tym zainteresowany. Muszę jednak to napisać aby było sprawiedliwie i bez ściemniania,
    da się tym urządzeniem coś znaleźć.

    Minęło trochę czasu i wczoraj czyli 19 marca 2015r. rozmawiałem z operatorem WGI, a więc opinia jest taka :
    1) Da się tym urządzeniem coś znaleźć tak jak każdym.
    2) Pierwszy egzemplarz jaki dotarł miał prawdopodobnie już na wstępie uszkodzony kabel przy cewce. Cewka została wymieniona na nową.
    3) Nieraz zachowuje się niestabilnie, trudno na dzień dzisiejszy ocenić przyczynę, podejrzenie że jest to związane z wilgotnością. ( do sprawdzenia)
    4) Bardzo ciężki i źle wyważony. Przy dłuższym czasie poszukiwań można go dopiąć do paska jaki jest z nim dołączany. Prawdopodobnie producent zdawał sobie sprawę z tego mankamentu, i dla tego w zestawie jest pasek do podwieszania. 10 baterii na sztycy + ciężki plastik z jakiego jest wykonany stelaż swoje waży.

    Nasza subiektywna opinia jest taka, że za te pieniądze można zaopatrzyć się w coś markowego i lekkiego. Operator WGI 300 rozważa powrót do Troya.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj przeczytałem na " O" co napisały Klucze na temat tego Chiniola i nie mogłem się powstrzymać aby czegoś nie napisać :

      " EFX300-jest to wzorowany na omedze.Kupilem go jeszcze jak tylko by w Stanach pod nazwą Treasure Commander.Nowoczesny design,solidny,lekki.Zasiegi lepsze od najlepszych."

      Po prostu złamałem się, jak to jest solidny lekki sprzęt to znaczy że "Klucze " w ręku nigdy nie trzymał lekkich wykrywaczy. Lub druga opcja że nigdy nie trzymał w ręku tego Chiniola.

      http://odkrywca.pl/makro-reacing,748049.html#748049

      Usuń
    2. Przygoda z WGI ( halo tu ziemia 300 GPS :) ), zakończyła się kontuzją barku i stawu łokciowego.
      Został w związku z tym zakupiony w zeszłym tygodniu Troy Shadow X5 z cewką DD. Tym samym w stajni są już dwa Troye X3 i X5 :-).

      Usuń
  11. Nieraz mnie kusi aby trochę pozakopywać i coś porównać. Ale to nigdy chyba nie wyjdzie, bo jak wjeżdżamy na miejsce to każdy ma w kici jakieś zabawy z zakopywaniem, słyszę ....daj sobie siana, szkoda czasu na pierdoły :). Więc przykleiłem się ostatnio do Garretta 2500, łaziłem obok, i jak łapał sygnał sprawdzałem po nim zanim wbił łopatę. Nie było przypadku aby Solfernus nie widział i nie zidentyfikował właściwie tego co wykrył Garrett 2500 GTI. Tak bez zakopywania sobie łaziliśmy pół dnia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam od dwóch tygodni jestem posiadaczem solfernusa 3.0 Cewka DD25 16 khz jest bardzo czuły, jestem z niego bardz zadowolony poniewarz: fajnie określa znalezisko, markery całkiem niezle pokazuja twoja zdobycz, praca statyczna wyłapuje praktycznie wszystko, co jakis czas trzeba zerowac ale to wynika ze zmiany mineralizacji gruntu, dynamiczny wydaje całyczas jakies dzwieki ale tu znowu chodzi o mineralizacje, PP precyzyjnie namierza. W moich terenach bardzo cieżko jest ustawic grunt bije na co trzeci kamien znalazłem na to sposób, kamienie pokazuje na 2 markerze ale gdy włącze vco to dzwiek nie narasta ani nie zmiena tonu i już wiem że to kamien! Nie kopie. Ogromna zaleta to waga po 5-6 godzinach ręka mnie nie boli jest ok. Trzeba go testowac w terenie z różnymi rzeczami, jak go poznacie nie będziecie chcieli miec innego. A nie wspomniałem że miełem jeszcze inne - Garret Ace 150, Garret Ace 250, Whites Coinmaster pro i niestety żaden nie doruwnuje solfernusowi. pozdro, niedługo opisze testy ziemne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kamienie magnetyczne rozpoznaję po dźwięku nawet nie patrząc na markery. Tak jak kiedyś napisałem długi rozwleczony dźwięk pękający na końcu jak bańka mydlana to kamień magnetyczny, tak miałem w V 1,1 i tak samo jest w V 2,6. Nie wiem jak w V 3,0 bo nie sprawdzałem.

      Gdybym był producentem wykrywaczy to zrobił bym tak, dwa dźwięki jeden niski żelastwo, wysoki wszelkie metale kolorowe. uważam za zbędne wszelkie inne dźwięki. Na logikę w ziemi nie ma czystego metalu kolorowego oprócz złota. Reszta zawsze po latach zalegania ma nalot tlenków, czyli będą zafałszowania.

      Jeśli to przemyślimy to dojdziemy do prostego wniosku że cokolwiek jest w zakresie powyżej żelastwa należy kopać. I tu te wszystkie 10 lub 20 stopni dyskryminacji nie ma racji bytu. Bo jeśli powycinamy poszczególne metale w środkowych zakresach to powycinamy monety ze stopów miedzi, brązu i mosiądzu. A wszystko powyżej żelastwa to monety złote, srebrne i ze stopów metali kolorowych.

      Następna sprawa to są różne kakofonie na różne metale, po co mi te wszystkie kontrabasy, altówki i flety ?. Jeśli mnie interesuje tylko wysoka trąbka sygnałówka.
      Czy jak usłyszę altówkę to nie będę kopał ?, będę, tak czy siak. osobiście zamiast tych wszystkich wynalazków i dźwięków wolał bym mieć ze cztery dyskryminacje wielkościowe żelastwa. Jak idę na monety to nie kopię wtedy złomu, jak chcę kopać złom to wtedy go kopię. Osobiście uważam że świat podąża nie w tym kierunku i następuje przerost formy nad treścią.

      Solfernus dlatego jest dobrym wykrywaczem, że jest lekki ,nie wymaga dużego zasilania i ciekawie się składa nie zajmując miejsca po złożeniu, po za tym nie jest prądożerny. Cena jest w miarę przyzwoita i ma na miejscu serwis. Jest czuły i wystarczająco głęboki.

      Dla tego używam go od lat. Jedyne co bym sobie w nim życzył to zamiast programu 4 dyskryminacji z orkiestrą symfoniczną typu Minelab to wolał bym 4 poziomy dyskryminacji żelaza.

      Nie ma takiego co by wynalazł wykrywkę eliminującą nakrętki od wódy, z puszkami alu można sobie poradzić w prosty sposób podnosząc cewkę na 20 cm nad glebę.
      Ale z żelastwem jest problem, bo już mi się zdarzyło, że skaczący na bagrafie skobel z 1 na 3-4 to był mocno spatynowany leżący płytko mały Sas grubas. I tu w zasadzie ten objaw żelaza może człeka wpuścić w maliny. Jednym słowem,tlenki i związana z nimi patyna mogą nas wyrolować. Ale takie to są uroki poszukiwań :).

      Po za tym rozumiem również zamysł projektanta wykrywacza, eliminacja większych przedmiotów żelaznych w tym np. wielkości średniego garnczka eliminuje znalezienie takiego garnczka z monetami :), a i takie znajdki jak pokazuje życie bywają.

      A jak kolego chce Ci się robić to co nam się nie chce to tym lepiej. Sam chętnie zobaczę co Ci z testów wyszło.
      Pozdrawiam serdecznie następnego diabolo :)

      Usuń