czwartek, 11 sierpnia 2016

Filmy z Riese ?

Jako że otrzymałem od czytających sporo linków do przejrzenia podobno związanych z Riese, postanowiłem odnieść się do tego co oglądnąłem i wysłuchałem. Związane to jest z linkami do filmów z komentarzy w temacie Artefakty.


Od wielu lat “ autorytety wszelakie, mniejsze i większe” wygłaszają swoje teorie przed kamerami oraz piszą poczytne książki, które to materiały z wypiekami na twarzy oglądają coraz to młodsze rzesze ludzi.
Niestety z przykrością można stwierdzić, że poziom wypowiadanych oględnie mówiąc “baboli” sięga powoli zenitu.


Nie wiem co jest z tymi którzy to wypuszczają w eter, oraz co jest z tymi którzy opowiadają te “babole”.

Wiem jedno, mówiąc że ich dziadek lub ojciec przyjechał tam w 1945r. mówią prawdę, lecz resztę bzdurzenia można z powodzeniem zakwalifikować do bajek z Mchu i Paproci.

Oglądając te materiały, widzę “ babolstwo historyczne” ubrane w pozerstwo szklanego ekranu. Jak mówił klasyk “jest prawda czasu i prawda ekranu”.
Czyli krótko mówiąc, widzimy i czytamy o “dziedzicu Pruskim w Pruskim uniformie z pickelhaubą , przepasanego Polską szarfą”.

Dlaczego go przepasano?. Bo to był dziedzic Polski, który nazywał się Pruski. Swego czasu chodziłem do szkoły z kolegą który nazywa się Pruski, i może dlatego mi to tak zapadło w pamięć.

Sceny z “ Misia” Barei dokładnie obrazują działalność tych reżyserów, scenarzystów, oraz aktorów odgrywających w tych górach różne przedstawienia. Kot przebrany za psa uciekający na drzewo, przebierańcy, oraz scena z kociołkiem w którym nie ma parówek Hrabiego Barykenta idealnie pasuje do sytuacji jakie tam się prezentuje.


Zacznę może od scen w Ludwikowicach Kłodzkich nad którymi latają sowieckie samoloty do których prują seriami Niemcy. Proszę szanownej publiki sprawdzić sobie w opracowaniach historycznych, jak i kiedy wycofali się z tych terenów Niemcy a oczy Wam się otworzą.


Nie będę tego omawiał, gdyż to każdy znaleźć sobie sam może np. sięgając do wspomnień więźniów i Niemieckich byłych mieszkańców. To jest wszędzie dostępne i znalezienie opisu realnych oraz prawdziwych wydarzeń nie stanowi żadnego problemu.

Przejdźmy teraz do szczegółów z dokumentów archiwalnych jakie zebrał Darek Korólczyk , z których jasno wynika że były tam : Molke-Werke, Dynamit Nobel A.G, Dynamit A.G., Fabrik Ludwigsdorf.

( z pieczątek nie wynika czy trzy ostatnie to są oddzielne jednostki, czy też jedna występująca pod różnymi nazwami ).

Teren fabryki podzielony był na cztery sektory. Na terenie fabryki pracowało około 4 tyś. ludzi z czego około 3 tyś to pracownicy przymusowi a 1 tyś. to pracownicy cywilni.

Już w styczniu 1945r produkcja została przerwana z powodu braków materiałowych, w związku z czym w marcu 1945r wyselekcjonowaną grupę 150 kobiet skierowano do Goerlitz.

Pierwszym obozem na tym terenie był ZAL fuer Juden założony w 1941r. Jeden obóz Gemeinschaftslager Talgund Ludwiksdorf od 1941, zlikwidowany 8. 05. 1945 - 45 baraków ul. Fabryczna, i drugi z 1941r przekształcony 16.05.1944 r w podobóz GrossRosen oddziału roboczego w Głuszycy jako Arbeitslager Ludwigsdorf I przy ul. Wiejskiej -27 baraków. 


Nasz kolega Dariusz Korólczyk dokładnie ustalił podczas kwerend archiwalnych daty powstania obozów oraz nazwiska personelu, stąd też np. wiadomo iż komendantką obozu żeńskiego była najpierw Elizabeth Bishof a zastępczynią Winger.


Straż obozowa to np. Wajsman , Matel, Ewa Spitze. Lekarzem był Kajzermann. Dyrektorem fabryki był Schelntauer. Komendantem wachmanów był Unger zastępcą zaś Nentwig. Dowódcą warty i wachmanów był pułkownik Kretschmer, który miał pod sobą 60-ciu wachmanów, poza obozem pełnił funkcje zastępcy dyrektora Wistuby, który był dyrektorem d/s bezpieczeństwa. Warty przy bramie głównej pełniło SS . Pracownicy przymusowi chodzili z obozów do fabryki bez wartowników.

Nie będę tego dalej rozwijał z datami przekształceń obozów.



Starszym nadzorcą obozu dla mężczyzn był Kopper , ten Kopper po wojnie ze zrabowanym majątkiem ukrywał się dwa tygodnie na strychu łaźni. Jak go odkryto to zdążył jeszcze podobno sam się powiesić, nie dziwota, gdyż jak opisywali go więźniowie był to kawał sadysty. Komendantem miejscowej policji był Rotter , 180 cm wzrostu brunet.

Widomym jest że za pracę pracownicy przymusowi otrzymywali wynagrodzenie od 150 do 170 RM, a za utrzymanie i zakwaterowanie w obozie potrącano im 45 RM. Poruszali się swobodnie po wiosce i mieli wyznaczone sklepy do zakupów. Wiadomo jakie były dzienne stawki żywieniowe co do grama i co wchodziło w skład wyżywienia.
Mnie osobiście nie dziwi zmiana wyrazu twarzy Pana Lityńskiego byłego więźnia obozu, kiedy dochodzi do momentu wkroczenia sowietów.

Tylko wspomnę krótko, że wcale się nie dziwię iż sowieci mordowali wziętych przez Niemców do niewoli jeńców rosyjskich. To komunistyczna propaganda zafałszowała ten obraz, twierdząc że Stalin nakazał ich mordować ponieważ “splamili honor sowieckiego żołnierza ", gdyż nie powinni się poddać oraz dać wziąć do niewoli. Powód był zgoła inny.



Pewne kręgi ONYCH którzy to rządzili w NKWD (wiemy o kogo chodzi ), nie będę tu otwarcie pisał bo to “mowa nienawiści”.

Otóż ci ONI musieli wykazać niespotykane bestialstwo Niemców i do tego schematu propagandowego absolutnie nie pasowali Rosjanie będący w niewoli u Niemców, którzy  mogli by przekazać innym rodakom jakie mieli warunki, i jak ich traktowano.

Aby ten cały propagandowy komunistyczny schemat zrozumieć należy sięgnąć właśnie do tych poukrywanych po archiwach zeznań jeńców wszystkich narodowości. Do bezpośrednich ukrytych przed Wami zeznań, nie do tych rozpowszechnianych do dzisiaj przez jakiś Baummanów, Komarów, Moreli i innych Salomonów co się ukrywają za zmienionymi nazwiskami.

Wiadomo też, że sadystów i świrów nie brakowało, więc zabijanie więźniów to nie bajki, to była rzeczywistość. Takich sadystów nie brakowało i do dziś nie brakuje.

Wiadomo mi również z opowiadań znanych mi zarówno żołnierzy Wehrmachtu jak i ich rodzin którzy w tamtym okresie czasu mieszkali na terenach zachodnich Niemiec, że głód był powszechny i niemiecka ludność cywilna również głodowała.

Nie jest to żadne wybielanie Niemców jak może ktoś pochopnie sądzić ponieważ ludziom ograniczono wolność i zmuszano ich do ciężkiej niewolniczej pracy z kiepskim wyżywieniem, jest to po prostu suchy opis faktów, bez tej powalonej propagandy z jednej i drugiej strony.
Sam mam w rodzinie tych co jako 13 letnie dzieci pracowali w charakterze robotników przymusowych u Niemców pod Monachium. Miałem też w rodzinie ludzi, którzy uciekali z obecnych terenów Białorusi przed sowietami, również takich ze Świętokrzyskiego, co za Niemców mieszkali w domu , a za sowietów ukrywali się całą rodziną w ziemiankach w lesie. Znam te opisy z pierwszej ręki.

W tej wojnie uczestniczyli zbrodniarze, ale większość była normalna. Tak jak normalny był oficer Niemiecki , który to ocalił od śmierci żydowskie więźniarki kiedy przyszedł rozkaz aby je zlikwidować, o czym zaświadczyła więźniarka Giza Klein. I tak jak normalnym był jakiś stary Rosjanin który powiedział P. Lityńskiemu aby zwiewał bo wyląduje jako więzień gdzieś na jakiejś sowieckiej budowie.



Długo by można pisać, podając dokładne  daty, nazwiska pracowników przymusowych przesłuchiwanych po wojnie oraz przytaczać sygnatury akt.


Długo by można też przytaczać nazwiska i relacje Niemców jacy pozostali w Ludwigsdorf po wojnie. Z zeznań Niemców którzy pracowali dla OT wiadomo nawet w jaki dom przywalił piorun i jakie domy przez to się spaliły w Weitengrund, oraz kiedy spalono dokumentację dot. Sokolca, kto stracił nogę podczas wojny pod Charkowem, co widział, i gdzie oraz którędy jeździł do lekarza.

Wiadomo kto co robił w elektrowni, że elektrykiem był Reimann, hydraulikiem Paul, a woźnicą Pohl. Wiadomo z zeznań świadków że rury z wodą szły od elektrowni do chłodni. Wiadomo dlaczego postawiono tę chłodnię, zwiększano po prostu moc elektrowni z 10 MW na wyższą i zarazem ją modernizowano.
Słupki basenu chłodni w Ludwikowicach , w którym się po wojnie kąpano

Również z powojennych opisów wiadomo że :


“ Tuż przy elektrowni znajdował się dobrze zaopatrzony sklep z artykułami zarówno
spożywczymi jak i gospodarstwa domowego.
Na półkach stały butelki wina - wówczas rzadkość, można było dostać żółty ser szwajcarski o bardzo mocnym zapachu, dżemy marmolady itp.
Pyszniły się też widokiem na najwyższych półkach malutkie odbiorniki radiowe Tesla. Można było też kupić nawet rower.
Na powojenne warunki to był prawie raj. Drogi wprawdzie, ale jednak.
W sklepie zawsze było dużo ludzi. 



Wyjechałem z Ludwikowic w 1949r.
Powróciłem zajrzeć w 1966r.
Rozpacz ! Głęboka, zapomniana Syberia !
Moelke zamienione w dogasające rozwaliny.
Ściany domów zawilgłe, grzyb łazi po ścianach.
Bieda, opuszczenie i poczucie wstydu.
Dawny mieszkaniec gdyby to zobaczył umarł by z żalu.”
 
Wracając do obejrzanych “ filmowych romburaków”, nagle widzę paru szklarzy opowiadających niestworzone rzeczy.
Potomek powojennego osadnika królujący w filmach Discovery i TVN opowiada o produkcji materiałów wybuchowych w Ludwikowicach na potrzeby drążenia tuneli w Riese, kiedy bez wątpienia wszelkie materiały do prac górniczych nie pochodziły z Ludwikowic ponieważ zostały takowe znalezione z nazwami zakładu jakie je wytwarzał.

Ludwikowice produkowały na potrzeby uzbrojenia dla wojska .
On po prostu do dziś tego nie wie, dla niego jeśli produkowano trotyl to jak nic tym trotylem wysadzano chodniki w Riese.

Kwiecista mowa , wymowne ruchy rąk, zmarszczone czoło i mądra skupiona mina, drugi Boguś :), po tych rewelacjach przechodzi do Wunderwaffe i odlatuje w krainę absurdu.


Potem do akcji wkraczają inni “specjaliści” od Vrilli, latających spodków, muzyki eksperymentalnej, ludzie od wesołych historii rodem nie z tej ziemi i latających Dzwonów w chłodni kominowej (“muchołapką” zwanej), startującymi na inne planety.
 

Obudowy od pocisków do Flaka stają się oszronionymi termosami z zamrożonymi kosmitami.
Do tego dochodzą wampiry i włochate wilcze mutanty skaczące na kangurzych nogach, jakieś Hildy w futrzanych łachmanach wyglądające z po kopalnianych szybów wyjące do wilczych dzieci.



Temu od wilkołaków można wybaczyć bo kręci te banialuki sam i zamieszcza w internecie, a tam jak wiadomo, można największą bzdurę i największe kity wstawiać. Lecz produkcje TV ogólnokrajowe i zagraniczne?, tu powinno się wymagać jakiejś weryfikacji materiału oraz rzetelności historycznej.

Mało tego, znany “ autorytet większy” kręci tam film o “dolinie z gazem”, a posterunek strażnika lokuje w budynku wentylatora sztolni bo widzi jakieś niezrozumiałe dla niego okno, z którego wymyślony na poczekaniu strażnik “tajnej fabryki z gazem bojowym” pilnował drogi, ( patrz punkt jedenasty pierwszej mapki i punkt 188 drugiej mapki ). Nawet nie zna tej prostej mapki, nie wspominając już kopi polskiej, lub o oryginalnych planach niemieckich.


Zaś “autorytet mniejszy” od “muchołapek” i tego typu sensacji pitoli bzdury do kamery nie mając bladego pojęcia gdzie co jest, oraz co do czego służyło.
Następny to “badacz”, który jak sam twierdzi już 40 lat “bada teren”, wkłada głowę za drzwi w szóstce Jawornika, i się nagle dziwi że tam jest zawał ? .

Proszę szanownego towarzystwa ręce opadają do góry, a Czeska opowieść o Jozinie z Bazin przy opowieściach tych “specjalistów od eksploracji” wygląda na 100 procentowo prawdziwą :-).



W związku z komentarzami w temacie Artefakty dodam dwa zdjęcia, jedno basenu chłodni kominowej na G. Śląsku i jedno z Ludwikowic. Okazuje się bowiem iż pewien "odkrywca" z fake buka nie wie jak wyglądają takie obiekty :-). Ale za to jest przekonany że to nie chłodnia :-). Pisze nawet , cytuję :

" 2.posadowiony jest w basenie-podstawy nie były ".

To ja się grzecznie pytam jak to nie były ?, a gdzie z  obiektu chłodni miała ściekać po ściankach woda jak nie do basenu, na ziemię ? :-). Ręce podwójnie mi opadają do góry. Podstawy chłodni były i zawsze są posadowione w basenie Panie Odkrywco.


Słupek basenu w Ludwikowicach

 20.08.2016r.
Limit widocznych komentarzy których jest chyba z 200 się wyczerpał, reszta jest rozwijana po kliknięciu na samym dole w opcji "wczytaj więcej". Dodatkowego wątku   na temat "pociągu" już nie będę zakładał.


P.S.
http://historycznesudety.pl/czego-nie-ma-w-pociagu/

 http://investmap.pl/forum

Nawrócony :
https://www.youtube.com/watch?v=7v-5rZoFJ5g 







218 komentarzy:

  1. Trochę off top ale Gaik się objawił i nadaje jak "profesor do studentów" ogarnia medialnie,ale czad! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. https://www.youtube.com/watch?v=b2UMKWv0sIk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tu akurat się nie dziwię, ta osoba nadaje się idealnie do takich działań operacyjnych.

      Usuń
  3. bardzo dobrze podsumowane :) rozbawiło mnie to porównanie do "paróweczek bary kenta" , szkoda że nikt nie chce mowić jak to było na prawde, każdy stara się tylko żeby było "szerokim gestem"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szerokim gestem , szerokim, i więcej pary , więcej pary.....i wyciągamy wyciągamy :-).

      I co widzimy?, pustą chochelkę :-).

      Usuń
  4. Ponadczasowa prawda. :)
    Juz niebawem odkrya sie karty zlotego pociagu. Mozemy obstawiac, czy cos odkryja, czy jednak cos stanie na przeszkodzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam jak zwykle stawiam na Tolka Banana :-).

      Usuń
  5. Podsumowanie które popełniłeś jest miażdząco celne,niestety.
    Piszę niestety bo strasznie ponuro się robi gdy zebrać to i zreasumować.
    Treści niewiele a ita jest dziwna,od metra nad interpretacji co jeden "specjalista" to wysnuwa kontr teorię.
    Myślę że nie istnieje rzetelność narracji.
    Natomiast istnieje i ma się znakomicie rzeczywistość medialna bardzo wielu osób.
    Ignorancja połączona z indolencją.
    Wątpię czy coś się zmieni bo narosło tych legend nad skromnymi bądź co bądź faktami na gróbo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, niestety :(. Stąd jak oglądam TV to wiem że to co mówią to ściema do sześcianu.

      Usuń
    2. A tu klikam, czytam otwieram zdjęcie powiększam i widzę zabytkowe monety, to tak pierwsze z brzegu na strzała.

      http://www.radio.rzeszow.pl/informacje/48872/chcial-przemycic-setki-starych-monet

      Usuń
  6. No i teraz słucham i nie wierzę w to co słyszę a uszy myje regularnie
    Kazek prawi o cyklotronach w wałbrzyskich kopalniach i znowu o slawetnej chłodni i o naukowcach francuskich którzy mają ponoć takie same do badań jądrowych.
    Ludzie! Ogólnie szał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paul zapodaj linka. No nie mogę! :-)

      Usuń
    2. To było w jakimś zbiorczym materiale z druhem w roli głównej,teraz tego nie znalazłem,jak znajdę to Ci zapodam.

      Usuń
  7. Dobry Twój wywód. Czyli dyskusja na blogu opłaca się... :-)
    Czy dociera do świadomiści to już inna sprawa ale myślę, że powolu dociera...
    Lepiej powolu niż wcale... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czy ja wiem, raczej nie dociera bo zapewne jak piszę o :czarnej łapie" czy szklanych ściemniaczach, jedni sciemniaja bo sa nieswiadomi inni celowo to zapewne jak sądzę na ustach wiekszości pojawia się usmiech niedowierzania, bo tu niby XXI wiek wolny kraj a ten opowiada jakieś baśnie podpadające pod teorie spiskowe.

      https://www.youtube.com/watch?v=CNML3CZhfI0

      Usuń
    2. No nie mogę! Właśnie polatałem po stacji walbrzyskiej i chcialem tu to wkleić. Gaik też tam łopowiada. Ty ale ten tekst, że Polacy nie mogą nurkować na Gustloffie to mnie powalił. Poszedł już tez mateiał do kolegi, który mi opierdaczyl dolne wodne pod bronksem w Górce i opisał. Nurkował tam kiedyś na tym Gustloffie. Nie posłuchałem do końca tej audycji bo mnie ten akurat wątek zajął mocno. Co się dzieje Panie??? To chyba jakieś jaja do sześcianu!
      Toż to szok! :-)

      Usuń
    3. coraz wiecej opowiadaczy:
      https://www.youtube.com/watch?v=E2SUN_YVpmM

      Usuń
  8. dorzucę kamyczek do wpisu:
    https://goo.gl/jYktnY
    E71 Neurode / Kunzendorf (Stalag VIIIB/344). Obóz jeniecki w dzisiejszym Drogosławiu (dzielnica Nowej Rudy, ok 5km od muchołapki). Jeńcy pracowali w kopalni w Nowej Rudzie.
    Na zdjęciach z drewnianym płotem na których powieszone są jakieś "dywany" widać budynek w który zakwaterowani byli więźniowie.

    Powiadasz 4 tyś... Co taka chmara ludzi tam robiła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andrzej, jak to co,zasuwała przymusowo w fabrykach. Nawet w zakładzie Roustungswerk.

      Usuń
    2. Chodziły też słuchy ze był tez stalag VIII A komanda 242 ze Zgorzelca, ale nie udało się nam tego potwierdzić.

      Usuń
    3. Wiadomo że nie leżeli na zielonym ale taka ilość pracowników 4tyś to można stocznię zakładać i łodzie podwodne klepać.

      Usuń
    4. "stalag VIII A komanda 242 ze Zgorzelca"
      komando 242 należało do Stalag VIIIB a nie do (VIIIA). Może chodzi Ci o komando 272 Stalag VIIIB Falkenberg. Na jego temat udało mi się znaleźć szczątkowe informacje:
      - na pewno działało w 1942 i 1943
      - główne zadania: ścinka drzew / sortowanie /załadunek
      - pracowało razem z 5 innymi komandami (jakimi?)
      - zakwaterowanie w stary budynku (nie rudera, określona jako wygodny).

      Usuń
    5. Autor napisał, "stalag VIIIA komanda 242 Goerlitz"

      Albo pomylił numer komanda, albo oznaczenie.

      Usuń
    6. Ewidentnie coś jest pokręcone. 1,4 i 7 bardzo łatwo można błednie odczytać. Sam widziałem fotke karty obozowej gdzie komando w Drogosławiu można był odczytać jako E41 lub E71

      Usuń
  9. Takia refleksja. W pewnym momencie już po pierwszym zamknięciu okręgu przez sowietów wokół Wrocławia nastąpiło jego rozerwanie od strony Sobótki. Co wtedy wywiało z Breslau? :-)
    Czy linia strategiczna 285 z Wrocka do Jedliny przez Świdnicę odegrałaa wówczas jakąś rolę? Dlaczego. tylu sowieckich żołnieży poległo wtedy podczas walk na terenie Garncarska pod Strzeblowem (obecnie Sobótka Zachodnia)? Dlaczego tak zaciekle ostrzeliwały się kombinowane jednostki ze Ślęży? Czy ma to związek z czymkolwiek? :-) :-) :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było te małe wyłamanie gdy Niemcy chcieli najpierw odblokować Lubań co się udało jak wiemy i przejściowo nawiązali łączność z załogą twierdzy w formie wąskiego korytarza.
      Oczywiście że odegrała po jej naprawieniu po walkach.Chyba przez trzy-cztery dni ją naprawiali,potem puścili ruch,trochę cywilów też się wydostało z miasta.

      Usuń
  10. Z kraju i ze Swiata:
    http://www.rmf24.pl/raporty/raport-zloty-pociag/najnowsze-fakty/news-wojskowe-ciezarowki-z-ii-wojny-swiatowej-nowe-odkrycie-na-do,nId,2022540

    OdpowiedzUsuń
  11. Z samego kraju, pociąg skręcający na klamce pod Książ :)
    http://xyz-spolkacywilna.pl/

    OdpowiedzUsuń
  12. No dobra,kocioł jak widzę pod parą napina robi się niesamowita,już ściągają pressy,będzie jazda! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Największy pociąg na szkło to tam widzę ma "Wars wita was", pojedzie teraz na Książ na Festiwal z Warszawki i będzie opowiadał o Riese oraz o swoich wątpliwościach :-).

      To ja się spytam, kogo kuźwa obchodzą warszawskie opinie Warsia ?.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Mapa celów:
      http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=3&t=136697

      Jest jeszcze karta pracy Henricha Kammlera... :-)
      na Fabrycznej...

      Ciekawe nie?

      Usuń
    4. A czemu nie , jeśli chcieli zrzucić bombę na Mrągowo to chyba nie chcieli dopuścić aby tam nad jeziorkiem potem odbywał się Picnik Country :-).

      Usuń
    5. "...może nawet jakiegoś poszukiwacza pod...li na policję swoim zwyczajem..."

      W Książu musi uważać bo może się poślizgnąć na skórce od banana i zgubić bryle :).

      Usuń
    6. Maciej przeca w tym wątku dokładnie wyjaśnili o co chodzi (BND, efektywny punk wybuchu, punkt orientacyjny) . Weź mape, znajdz włodykę, popatrz na układ dolin i górek, weź cyrkiel, zaznacz okrąg o promieniu 5-10-15 lub więcej km (w zależności od mocy bomby), przeglądanij komentarze na tym forum co Niemcy w tym promieniu produkowali podczas wojny (niedawno nawet zamieściłem taką informację a co na pewno znajdzie się w tym promieniu), weż też pod uwagę gdzie po wojnie z tego regionu szły duże nadwyżki prądu i wyjdzie Ci dlaczego Ludwikowice :)

      Usuń
    7. Przeglądałem i cyrklowałem... :-)

      Usuń
  13. P.Lewandowski z Thesaurus znowu zaczął tą swoją patologie z pozwami za tzw "propagowanie faszyzmu" przez grupy rekonstrukcji historycznych. On też najbardziej aktywny jest w sezonie ogórkowym. W minionym roku było tak samo jak pamiętasz.
    Ten wariat ma mieć prelekcje na festiwalu.
    Czy to świadczy o poziomie festiwalu niech każdy sam to oceni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, pamiętam...dostał parcia na szkło i Wsiadł do wagonu byle jakiego :-), Warsio ciska się niesamowicie. Ale od kiedy pamiętam zawsze się ciskał. Skarżył Kwiecińską, czepiał się pewnych braci co wyciągali stare złomy. Kogo już nie oskarżał :-). jest z tego powodu bardzo lubiany przez brać poszukiwaczy.

      Usuń
    2. Braci Kęszyckich no tak...

      Usuń
    3. Tender naturalnie już pod parą,więc czas ruszać,ahoj przygodo! :))
      Się wzięła i wypowiedziała jak na rzecznika przystało.
      https://www.youtube.com/watch?v=aRw3Yd0w9jU

      Usuń
  14. http://klodzko.express-miejski.pl/wiadomosc/16655,czy-w-ludwikowicach-klodzkich-powstanie-kopalnia

    Zawinęli ogon i poszli w siną dal. :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Interesujące mogą być badania zrobione 15-tego georadarami kilku firm i ekip jak twierdzi Gaik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem po co teraz georadarować, teraz trzeba kopać. Ale to na szczęście nie mój cyrk :).

      Usuń
  16. No dokładnie.A tu ni z gruchy ni z d***y że kolejne badania w dniu dzisiejszym i jutrzejszym niezależnie od niwelacji terenu która postępuje.
    Twierdzą że już wrzucili w to 140 000 niezależnie od wcześniejszych badań.
    Mam jedynie skromną nadzieje na potwierdzenie bądź obalenie teorii bocznicy i rozjazdu.
    Na więcej nie liczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paul, to jest analogiczna sytuacja do tej która dopiero co się odbyła na Jaworniku. Tu będzie to samo. Są dokumenty na bocznicę. Odkopią bocznicę do porcelany i będzie sensacja. Zdziwią się wszyscy że pociągu brak :-).

      Usuń
    2. Pytanie jest inne.
      Czy pociąg w ogóle tam wiechał?
      Oczywiście nie raz jakieś składy tam jeździły to oczywiste ale nawet gdyby miano (czysto teoretycznie) lokować tam nawet krótki skład to na cholerę lokomotywa??
      Przecież ona mogła tyłem wprowadzić wagony lub wepchnąć i sama się odłączyć.
      Jednak Koper twierdzi że z lokomotywą.
      No dobra,wtorek niedaleko.

      Usuń
  17. A co do kasy, kasa musi się zwrócić. Po to są te filmy za tysiaka dla TV. I dobrze, niech medialne sępy płacą jak chcą na tym zarabiać. A XyzF dostanie zwrot wydatków i będą sławni na cały świat :-), pomimo że odkopią tory.
    Zresztą zaraz coś wymyślą i w świat gruchnie następne ich odkrycie. Bo na fali popularności trzeba popłynąć. Głupio jak by tego nie wykorzystali.

    Teraz będzie już z górki tytuły będą takie.

    " słynna spółka która odkrywała "złoty Pociąg" kopie za "złotymi skrzyniami". Albo tak ...." światowej sławy odkrywcy XYZ F na tropie " złotej włóczni Himmlera". :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Po bandzie ogólnie :))
    Fakt,już nie raz słyszałem że mają następne plany.
    Ludzie się napinają na wałbrzyskim forum że chcą kasę za filmy.Prywatne przedsięwzięcie więc mają do tego prawo.
    Ludzie u nas zazdroszczą wszystkim,wszystkiego. :(
    Dobre które z tego wypływa to,to że upadnie mit narosły przez dziesięciolecia.
    Chyba że wykopy dadzą więcej pytań niż odpowiedzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plany mało powiedziane :) :

      https://www.youtube.com/watch?v=i-3DWeJ5H_o

      wprawdzie nie rozumiem czy to oni sami na siebie donieśli czy jak ? . Ale to szczegół :-).

      Usuń
  19. Geo w akcji :) a nie pisałem? :))
    http://www.walbrzych24.com/1-wiadomosci/28606-aaaaaaa

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten georadar całkowicie inaczej pracuje, odbija fale od ziemi. Działa na innej zasadzie, impulsy nie wnikają w ziemie. To są dwa totalnie różne systemy. To jest niemiecka firma która jest na rynku od roku i sama wyraziła chęć pomocy i zaangażowania w nasze prace. Mieliśmy tutaj sześć firm które dokonały pomiarów 8 różnymi urządzeniami. - mówi odkrywca „złotego pociągu” Andreas Richter.

    Już wkrótce dostępne będą szczegółowe wyniki badań.
    ................................

    I tu jest właśnie ta bajera , czyli " u cioci na imieninach" :-), tam ten geo K 700 penetrował skały na Walimiu na 40 m , tutaj na nasypie spenetrował 4m i wciąż jest prawdopodobnie, prawdopodobnie. Ten odbija tamten przenika , ale wciąż prawdopodobnie.

    Pan rzecznik do czasu aż koparka nie wykopie tych 4 m dziury powinien się nie wygłupiać i siedzieć cicho, bo po co tyle wciąż prawdopodobnie mielić ozorem :-), jak i tak prawdopodobnie z tego mielenia nic nie wynika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale poczekaj,już zupełnie rozwaliła mnie ta taśma elastyczna z napisem THULE!
      Jakoś tylko runa gdzieś się zmyły. :D

      Usuń
    2. Słowo >prawdopodobnie< stało się dzisiaj słowem kluczem,niewykluczone że jeszcze 'prawdopodobnie zrobi karierę. :))
      To słuszna uwaga ponieważ A.G stale coś dopowiada podsycając zar pod kociołkiem tyle tylko że dość często coś innego od tego stwierdzał wcześniej,nieścisłość to mało powiedziane.
      6 ekip jęło i sprawdzało czyli "wtedy konia siodłać gdy na niego wsiadać" po co wcześniej??
      Zaraz usłyszymy że wcześniej był zakaz ponieważ kończył się okres gniazdowania ptaków w tych samosiejkach.
      Druga osobliwość,a jakże. :)
      Druh Boruh także nie śpi a czego dowodem jest zajawka do następnej odsłony opowieści "z głębi czasu" (Narnia 3)
      https://www.youtube.com/watch?v=2m0qy1nBaNE

      Usuń
    3. https://www.youtube.com/watch?v=2m0qy1nBaNE

      :-).

      Usuń
    4. No właśnie,dzięki Wojtek bo umknęło mi. :)

      Usuń
    5. https://www.youtube.com/watch?v=kDv6jjSgrQY

      Usuń
    6. He he, czerwony krawat, odgrzany Furyk, Radek czyli opowiem wam dawno opowiedziane i dawno opisane. Pamiętam jak ogień w lokomotywie ciągnącej wagon Wars wygasił Piotrek Maszkowski.
      A tu znów lokomotywa ciągnie Warsa na resztkach pary :-), węgiel dorzuca do kotła Furyk a ciągnie za gwizdek Radek :-).

      Usuń
    7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    8. No a jak się napiął a przy okazji słyszę o projekcie sprowadzenia na Włodarz Żydów węgierskich którzy ponoć bardzo chcą przyjechać i wówczas ma nastąpić "przełom" już tylokrotnie przekładany. :)

      Usuń
    9. Tu trochę mylący tytuł lecz treść właściwa, bez picu picu mój dziedzicu.

      https://www.youtube.com/watch?v=EGAZS4iIMCY

      Usuń
  21. A co do mitów narosłych przez dziesięciolecia, to nic nie obalą , obalą tylko jedna z trzech hipotez T.Słowikowskiego. Jak kurna kazdy jołop chyba widzi wykop i ten tunel " do Książa" jest po drugiej stronie torów i jak by go nie naginać to nijak pod Książ prowadzić nie chce. Ale rzecznik twardo twierdzi swoje :-). Jeden podobno zagina czasoprzestrzeń za pomocą "czarnych wirów", a teraz ten następny będzie na szagę przez tory pociągiem z 65 km wjeżdżał pod Książ. To ja bym chciał zobaczyć choć szkic narysowany od ręki jak on tą magiczną sztuczkę wykonuje. Co tam na tych ludzi tak wpływa ostatnio ?.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joaśka Lamparska wspominała ostatnio iż Książ to magiczne miejsce.
      Zatem może to wpływ magii na nich oddziaływać centralnie. :))
      Druh będzie teraz uprzejmy wskazywać depozyty,typu ooo tu był "prawdopodobnie" lub miał być.
      Leć po szpadel bo będzie akcja penetracja! :)
      Ale całkiem możliwe że po tym materiale będą szpadle w akcji a potem poleci do prokuratury że mu zgłoszone stanowisko rozbabrali.
      Cuda i dziwy niebywałe.
      Chociaż z drugiej strony był czas się przyzwyczaić. :)

      Usuń
    2. A nie mogłem sobie odmówić,obejrzyjcie jak chcecie.
      http://www.zloty-pociag.com/live/52

      Usuń
    3. http://www.zloty-pociag.com/kafelek/373/swiadkowie-historii-riese-cz-2

      Grzesiek w akcji :-)

      Usuń
  22. Szanowny Panie Wojtku,
    od ponad roku czytam Pańskie wpisy i jestem pełen szacunku i uznania dla Pana wiedzy, którą dzieli się Pan z nami. Otóż wszyscy do kupy wzięci "badacze" tajemnic nie mają połowy Pańskiej wiedzy co zastępują parciem na szkło i komercjalizacją miejsc, które dla prawdziwego badacza historii powinny dalej spowijać poranna mgła. Dzięki bardzo za wszusytko i dużo zdrowia życzę i dalszego na takim poziomie dzielenia się z innymi swoimi pasjami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za dobre słowo.
      Chciałbym jedynie zaznaczyć że ja tu występuję trochę jak ten głośnik :-). To nie tylko moja wiedza, lecz też wiedza moich przyjaciół. Radio pracuje, a głośnik nadaje :-).

      Budujące jest też to co obserwuję, własne przemyślenia komentujących, poddawanie w wątpliwość co tu się pisze, i duża aktywność oraz zaangażowanie komentujących, czyli własne ścieżki badawcze.

      Również życzę Koledze zdrowia i wszelkiej pomyślności.

      Usuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Lekan dobrze prawi, tylko Sobótka jakoś bombardowana nie była :-). Wszystko gra tylko nie ten rejon, ale jak chcą tam mieć fabrykę to niech sobie mają :-).

      Usuń
    3. Ha! Zdążyłem rano zapamiętać link. Sporo oglądania dziś miałem ;-)
      Tajemnica Żarowskiej Silesii:
      https://www.youtube.com/watch?v=L2p-jOs-djA
      Potem "Żarowska Prelekcja Historyczna" z J. Lamparską - i "złoty pociąg" i Ślęża i trochę nowych szczegółów: https://www.youtube.com/watch?v=zeHc8_lWlLE
      a w III. Prelekcji K.Szpakowski wiele detali podaje o p. Latańskim /od ok. 1godz20min/: https://www.youtube.com/watch?v=clr5_0rxl1k

      Usuń
    4. No i nareszcie coś powiedział normalniejszego jeśli chodzi o P.Latańskiego. Dziwne że się dopiero od P.Latańskiego dowiedział jak było w Ludwikowicach , jako wieloletni badacz powinien to wiedzieć od lat wielu.

      https://www.youtube.com/watch?v=clr5_0rxl1k

      Usuń
    5. A przecież to dzielny druk i chwat. :) wiesz jak mówią lepiej późno niż wcale w kwestii rozsądnego mówienia.

      Usuń
    6. Trzymam za niego kciuki, aby mu już tak pozostało.

      Usuń
    7. Jedna ciekawa rzecz - Żelichowski podobno powiedział Lamparskiej, że UOP odkryło tunel w odległości 600 m od miejsca gdzie szukał Podsibirski i nic z tym dalej nie zrobili. Coś nie chce mi się wierzyć...

      Usuń
    8. Nie tylko J.Lamparskiej powiedzał, powiedział to publicznie w filmie kręconym o G.Sobiesz i działaniach UOP w stosunku do Podsibirskiego.

      I nic z tym nie zrobił :-), jasne :-). I działki sobie tam nie wykupił, i w ogóle zapomniał że takie miejsce istnieje. :-)

      Usuń
    9. Swoją drogą obejrzałem sobie Sobiesz na zdjęciu lidarowym i za cholerę nie widzę, gdzie mogłyby dochodzić tory. Jak już to raczej wzgórze Ostrosz koło Sobieszowa.
      Ktoś wie, gdzie dokładnie kopał Podsibirski?

      Usuń
    10. Podsibirski generalnie kopał naprzeciw Karelmy

      Usuń
    11. Tw tam chyba to zamieścił u siebie :

      http://tw-kolejofil.pl/index.html

      Usuń
    12. Dzięki, kiedy ostatni raz tam zaglądałem było tylko o Książu.

      Stawiam na to, że UOP znalazł sztolnię z torami wąskotorowymi.

      Usuń
    13. A ja jak zwykle stawiam na Tolka Banana, ciekawy to film.

      Ale zapewne gdzieś się mleko rozlało.

      Usuń
  24. Pojawiają się Kulmizowie...
    Właściciele pałacu w Mrowinach i w Sobótce Górce...
    Ciekawy wątek historii cyt. za filmem z prelekcji:

    "Jest rok 1858. W Ida und Marienhütte na Dln. Śląsku rusza z produkcją duży zakład chemiczny. Jest to owoc spółki zawiązanej przez von Kulmizòw z Mrowin i z Sobótki Górki z wrocławskimi przedsiębiorcami. Produktami są różnego rodzaju chemikalia: sól glauberska, siarka, wapno chlorowane, ług żrący, soda krystaliczna, kwas azotowy, siarkowy i solny. W latach 1870-71 w zakładach pracują francuscy jeńcy wojenni. W 1872 roku powstaje spółka akcyjna Silesia Verein Chemischer Fabriken Saarau (Żarów).

    W latach I wojny światowej produkowany jest głównie asortyment militarny. Do pracy ponownie zapędzono jeńców wojennych.

    Po 1918 roku Silesia traci część zakładów filialnych oraz rynki zbytu na produkty cywilne.
    W połowie lat 20-tych koncern Rudgerswerke wykupuje 40% udziałów w spółce i udziela kredytu finansowego. Wzniesiony zostaje wydział produkcji kauczuku syntetycznego, a jego dystrybucją zajmuje się Towarzystwo Akcyjne Thiokol.

    Po dojściu do władzy Hitlera spółka nawiązuje współpracę z koncernem I.G. Farbenindustrie AG (producenta m.in. cyklonu B). Owocem współpracy jest wydział produkcji superfosfatu.

    Po wybuchu II wojny światowej Silesia znów wytwarza na potrzeby armii niemieckiej. W niewolniczej pracy po raz kolejny uczestniczą jeńcy wojenni. Produkowane są włókna lateksowe dla lotnictwa III Rzeszy, a asortyment uzupełniają chemikalia służące do produkcji materiałów wybuchowych..."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojawili się też Ci co mają dość lewaków, multi kulti, i różowo beżowych kolorów. Jak widać biorą sprawy w swoje ręce :

      https://www.youtube.com/watch?v=31kE_hsa5As



      Usuń
    2. A czemu się w końcu musieli pojawić ?

      https://www.youtube.com/watch?v=83B5PMcYRz0

      Gdyż jak mówi stare przysłowie ....umiesz liczyć licz na siebie.

      Usuń
  25. Cytat ze strony Wałbrzych.com.pl
    Odkrywcy będą na bieżąco informować o postępach w prowadzeniu prac. Konferencje prasowe mają być zwoływane codziennie o 14.00 i 18.00, zatem więcej informacji już wkrótce.

    OdpowiedzUsuń
  26. Najnowsze (zakładam że wczorajsze) zdjęcie z geo panowie zapodali a przy okazji jak się to czyta to mam wrażenie graniczące z pewnością że A.G to już całkiem odleciał.
    http://www.tvn24.pl/zloty-pociag-zaczynaja-sie-poszukiwania-pancernego-skladu,668676,s.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musi zapracować na swój ZUS :-).

      Usuń
    2. Jeszcze w zasadzie Wam o tym nie mówiłem o czym wiem od dawna, ale co mi tam, podzielę się z Wami tą ukrytą wiedzą :

      A więc,..... pociąg tam był lecz teraz przypuszczalnie go tam nie ma. Był tam też tunel i być może przypuszczalnie jeszcze jest.

      Tak 50% że jeszcze jest, i 50% że już go nie ma. Jednakże co by się nie wydarzyło to jest to wielki sukces "Złotego pociągu", i nie będzie to na pewno ostatnie słowo odkrywców.

      Usuń
    3. Na pewno sa anomalia po badaniach georadaru - i to jest pewne! :)

      Usuń
    4. Te austriackie pomysły :)

      Usuń
    5. Dobre, lubię abstrakcyjne rozważania :-) :-).

      Usuń
  27. No i nawet 20 Century Fox kręci film o poszukiwaniach na Dln. Śląsku. Jest już zwiastun. Powinien być rewelacyjny! Kowboje to umieją robić filmy. Bez dwóch zdaň! :-)

    https://m.youtube.com/watch?feature=youtu.be&v=CKL5HDJBbLA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię takie produkcje, rozmach, szybkość akcji a nie jakieś tam smuty.... prawdopodobnie,przypuszczalnie i takie tam łażenie w kaloszach po ciemnych zatęchłych dziurach :-).

      Usuń
  28. No teraz to dałeś czadu! :D
    Czytam i dumam nad tą prawdą nam objawioną i z podziwu wyjść jakoś nie mogę. ;)
    Ale poczekaj nie tunel lecz tunele albowiem odkrywcy z pewną nieśmiałością wskazują na możliwość istnienia dwóch takowych. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewną dozą nieśmiałości można prawdopodobnie do tego się przychylić, ponieważ wczorajsze badania geo-radarowe jak rzekł rzecznik są "bardzo obiecujące ", cokolwiek to znaczy :-).

      Usuń
  29. a słyszałeś Wojciechu o odkrytych georadarem dwóch lokomotywach? Gdzieś latało zdjęcie po internecie na kowbojskich webstronach. Kurczę pieczone znaleźć nie mogę bo jest naprawdę rewelacyjne! Juź nawet czytałem, źe CIA się tym zajęło i posłali rzecznika do jakiegoś byłego polskiego ministra. O co tu chodzi? O Wałbrzych czy o Piechowice???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam nic nie wiem, Ci co za dużo wiedzą to potem wyglądają jakby pod pociąg wpadli.

      Usuń
  30. Odpowiedzi
    1. Nie, tylko dla jaj tak wyglądają :-).

      Usuń
    2. Buahahaha! :D taki mają sposób na walkę z nudą.

      Usuń
  31. Ale przecież to było poważne i poczytne wydawnictwo, które to publikowało z milionowym nakładem bodaj ok. 1,6 mln egz. (USA) To ja już nic nie pojmuję!

    A jaki nakład poczytności popularmych wydawnictw jest w tej chwili w Polsce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, nie mam skórzanej kurtki i grubej świńskiej skóry.

      Usuń
    2. ale ja mam zbroję wolframową po przodku to Ci urzyczę - nie bój żaby ;-)

      Usuń
  32. Watch this.
    Jak przygłupów nauczono wydobywać kopaliny w tym złoto. I kto rądził w średniowieczu polskim np. w czasach pallatyna Włosta i wcześniej? Ten kto miał kopalnie. Na Książu też mieli kopalnie. Ale to tak luźno do pomyślenia wg. tego o czym kiedyś pisałeś w postach:

    https://m.youtube.com/watch?v=gnc1q-xwHNc&feature=share

    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prosto z Książa :

      https://www.youtube.com/watch?v=RtXKdx5uK_Y

      Usuń
    2. Dzisus jakie brednie A.G prawi. Opiera się na badaniach geo-radarowych, na których widać pociąg bo je przecież cały rok pokazywali, ale pociągu nie ma. Bo..... uwaga .... jest wsunięty do tunelu i dla tego AGH nic z badań nie wyszło :-) :-).

      Usuń
    3. A widzisz! Pisałem że odleciał i to daaaaleko. Ciekaw jestem czy te zmiany mu zostaną? Bo jeśli, to wówczas już się całkiem dziwnie zrobi. Amen :))

      Usuń
    4. W zasadzie moim zdaniem dobrze się stało. Ta sprawa pokazała czarno na białym :

      1) Kłamliwe media.
      2) Jak różne typki szklarskie podpinają się pod
      nie swoją sprawę.
      3) Jak z marszu z ulicy można zostać bohaterem
      w nierzetelnych mediach.
      4) Jak "państwo" w swojej medialnej ocenie
      zdało "egzamin na piątkę".
      .....................................
      Jeśli chodzi akurat o ten materiał jestem pozytywnie zaskoczony postawą Warsia. Nie wiem co tam potem opowiadał o tych nieświeżych Radkach i Furykach, ale tutaj jak by nie patrzeć ustawiał się w opozycji do "Głupoty rządzących" czyli występował z pozycji poszukiwacza i jego interesów.

      Usuń
    5. To dziwna zmiana jak na niego,słuchałem i byłem zaskoczony,czyżby przebłysk rozumnego myślenia?
      Biorę to jednak na miękko bo jedna jaskółka wiosny nie czyni jak wiesz.

      Usuń
  33. Maciej a co ty teraz na te Książęce sprawy powiesz, okazało się że wieloletnia praktyka znów zwyciężyła z nowoczesną technologią. Żaden radar na skale nic nie pokazał. Co akurat we mnie nie wzbudza żadnego zdziwienia :-), bo nigdy nic nie pokazywał :-).

    Ale muszę skonstatować że ten K-700 na jakim wcześniej robiliście te wszystkie badania dla K.S i XYZ został pozamiatany raczej. Jaka teraz jest konkluzja.
    No bo jakaś być musi, choćby była niezbyt wygodna.

    OdpowiedzUsuń
  34. Konkluzja jest taka, że dwukrotnie sprawdzaliśmy możliwości pomiarowe tego sprzętu metodą inwazyjną w tym raz pod cmentarzem w Walimiu i d..a. Dlatego (przypuszczam) wprowadzono do badań na 65 km geo Mala i osobę dra Szynkiewicza celem sprawdzenia lub korekty KS-700. Pisałem Ci Wojtas już o tym. Osobiście podejmowałem setne próby z tym sprzętem do połowy stycznia br. Raz nawet ponanosiłem kilkanaście pomiarów na siebie uzgadniając miejsca rokujące (tj. powtarzające się i nakładające na siebie punkty z kilkunastu osobnych badań tego samego miejsca), napracowałem się jak wół z dokładnością do pół metra. Teren został ponownie sprawdzony inwazyjnie na poligonie i znowu d..a!

    Poddałem w wątpliwość możliwości tego sprzętu na przemieszce geologicznej i na dużych głębokościach choć konwersja ze "stone age-a" (2D) do "voxlera" (3D) pokazywała obrazy bardzo sugestywne. Jedyną rzeczą, którą potwierdził mi ten sprzęt to istnienie tunelu. którym się chodzi w Ludwikowicach czyli gł. do 4-5 metrów pod płytą betonową. Nie wiem jednakże czy obrazu urządzenie nie wygenerowało przypadkowo.

    Jeden z kolegów się chwalił, że sprzęt ten pokazał mu kufer ze schowanym mikroskopem na podłożu wapiennym przysypanym piaskiem na płytkiej głębokości ale na ile jest to wiarygodne - nie wiem.

    Odstąpiłem od pracy na tym urządzeniu bo nie miało to dalej sensu. Zdaje się, że pomysłów na dobry georadar jest wiele ale na ile on będzie dobry to się okaże. Pozwól, że jedynym moim odniesieniem do tego co się obecnie dzieje w Książu będzie słowo "CYRK"...

    ...może być też tak, że ten cyrk wcale nie jest bezpieczny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, to jest właściwa postawa. nie ma co z igły robić widły. Tomuś to samo mi w tamtym roku zapodał odnośnie Mauzoleum. To samo powiedział teraz na Książu. Osobiście jestem zdania że jak magnetometr nic nie pokazał to znaczy że żelastwa tam nie ma.

      A więc sytuacja jest taka. Były tory i był płot. Wagony były widoczne więc stały na bocznicy a nie w tunelu. Opowieść była taka ze pociąg został zasypany drobną skałą która nie pochodzi z tego miejsca.

      Teraz jest taka sytuacja że nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji. Pociągu nie ma, a pojawiła się skała i tunel :-). Prawdę mówiąc nie śledzę tego tematu dokładnie bo przy tych wszystkich opowiadaniach jak bym je brał na poważnie to sam był bym niepoważny :).

      Usuń
  35. Ale spuchniecie z "zazdrosci", jak "coś" odkopią, jakis artefakt. Stary poniemiecki nocnik, albo cos innego.
    Na razie wykopali stara rure od szamba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinni oddać zgodnie z przepisami do konserwy :-).

      Usuń
  36. Jednak należy dostrzec w kwestii formalnej Maciej iż 15-tego 6 ekip wiechało z różnymi urządzeniami i wg relacji wszystkie wyniki z poszczególnych badań były generalnie zbieżne czyli ogólnie się uzupełniały choć jak mówi Koper różne były metody pracy poszczególnych urządzeń i software.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystkie czy jeden?
      no i dobra niech kopią...
      Ja się odniosłem do pytania Wojtasa... :-)

      Usuń
    2. Ja tez zrozumiałem że jeden,wszak przedstawiono jeden wydruk.

      Usuń
  37. Paradoksalne jest Wojtek to, że urządzenie K700 (zwane bublem) :-) zarobiło najwięcej kabzy dla regionu wałbrzyskiego ze wszystkich znanych dotąd irządzeń poszukiwawczych, podniosło turystykę i wszystko co jest z nią związane. Akcje zeszłoroczne i tegoroczne zwiększyły zainteresowanie regionem, zainicjowały pewne procesy czyli możnaby rzec, że akcja się udała...? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli rozpatrywać to w takich kategoriach to niewątpliwie była to udana akcja :).

      Usuń
  38. I nowy sznurek jeszcze ciepły :)
    http://www.walbrzych24.com/1-wiadomosci/28637-65-kilometr-georadary-pokazuja-strop-tunelu

    OdpowiedzUsuń
  39. I jeszcze to http://wroclaw.wyborcza.pl/multimedia/pociag/z%C5%82oty_poci%C4%85g/zlotowroclawia

    OdpowiedzUsuń
  40. Gość z Ostrołęki i dwie anomalie na 5 i 7 m gł. Jedna pod drugą trochę obok siebie. Lorka może by tam wjechała ale nie wagon kolejowy. Odbicie to nie jest bo obie anomalie nie są idealnie nad sobą. Może jakieś dwie małe sztolnie? Mało nadkładu nad dolną anomalią wobec górnej bo tylko 2 m. :-)
    Zapewne zinterpretoeali sobie to jako strop tunelu i dach pociągu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cokolwiek nie wymyślili to magnetometr nie wykazał kupy stali na 4 m. A taką masę stali to by pokazał swobodnie jakiś Lorenz czy inna rama nawet do 6 m.

      Mógł przyjechać Mrand ze swoim nowym wykrywaczem Deep Master i by im na 100% powiedział czy tam na jest kanister czy go nie ma , nie wspominając o pancernym pociągu, czołgach i opancerzonych wagonach.

      https://www.youtube.com/watch?v=za1T091fdvE

      I nie trzeba było by się maltretować geo-radarami :-)

      Usuń
    2. Polak mądry po noszeniu worka z kamieniami ;-)
      Lorenzem to ponoć jechali na filmie pt. "Oh my God", gdzie Kazek z nimi gadał na "discopolo channel" i im wtedy tory pokazywał ten Lorenz...
      Ale magnetometr to by warto mieć...

      Usuń
    3. Więc jak już tymi geo-maszynami które pokazują prawie jądro ziemi ( jedne przenikają ziemię inne odbijają sygnały od ziemi ) odkryli w tamtym roku tory, ( jak mnie pamięć nie myli, " ten " szerszy we flaneli " mówił, że 40 cm pod nami są tory :-), to pewnikiem już mają filmy nakręcone z tymi torami.

      Przecież zanim wjechały te buldożery to chyba był tam ktoś z jakimś minimalnym IQ , poszedł tam nad te odkryte podziemne tory i kilofkiem odgrzebał te 40 cm ziemi oraz dostał się w 10 minut do torów ( które wskazywały wszystkie te ich kosmiczne urządzenia :-) ).

      Rozumiem że wcześniej tym kilofkiem nie mógł tam dziabnąć za Boga, bo konserwa siedząca za biurkiem we Wrocławiu ma w głowie czujniki sejsmiczne,( wiedziała by że przy nasypie ktoś dziabie na dwie łopatki w głąb i zasypuje potem ten dołek :-) ), a za karę zesłała by wszystkich na ciężkie roboty :-). Trzeba było aż rok czekać i się nie doczekać tego kilofka, i dołka na 40 cm ? :-).

      Za to doczekaliśmy się następnych kosmicznych urządzeń, i buldożerów przesuwających się po 15m raz w tą raz w tamtą :-). Pomyłka o 15 m to taka sama pomyłka jak odwierty na Walimiu :-).

      Jak ja wykrywką bym się pomylił o 30 cm to nigdy nawet alu drucika bym nie wykopał :-). A tu 15 m błąd pomiaru. Lecz jak by nie patrzeć myślę że to nie jest ICH ostatnie słowo :-).

      Usuń
    4. Cichaj Wojciechu tyś jest pikacz oni zaś "odkrywcy".
      Tłum pressów czeka na rewelkę tylko jaką?
      To właściwe pytanie teraz.
      Nie mniej cieszę się że starszy pan będzie miał a właściwie ma swój dołek,ba! dolisko jak się patrzy.
      To miły gest uszanować prośbę starego człowieka i za one point dla XYZ F. :)

      Usuń
  41. http://tagen.tv/vod/2016/08/zloty-pociag-dzien-drugi-odkopywania/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jeśli dobrze rozumieć, nie ruszyli tych 40 cm na początku aby odsłonić tory, które jak twierdzili tam są. Jak powiedział rzecznik A.G. na Książu nie mają żadnej mapy od umierającego Niemca. Była to mapa T. Słowikowskiego.

      Nasyp ma 12-13 m wysokości. Zebrano 4-5 m od góry i stwierdzono, że poniżej jest lita skała, a to co wybrali ( zebrali z góry) to jakieś nawiezione śmieci.

      Pogłębili wykop do 9 mb, czyli do poziomu obecnych torów mają około 3-4 mb, pociągu nie ma ( gdyż na tej odległości od pociągu byle chiński wykrywacz pokazał by złom). Tunelu również nie ma. I zasypanego wykopu też nie ma.

      Wprowadzili następną teorię, że poszukiwane tory szły upadem. Czyli jeśli zaczęli w połowie tego nasypu to zakładany upad powiększa głębokość wykopu o 1 mb.

      A więc, pociągu brak , tunelu brak, wykopu w zboczu brak,...... szukane są tory i tunel .

      I tu możemy powrócić do tego co wcześniej napisałem, o domniemanym odkryciu torów na początku "ogryzka", (jak kto woli wjazdu na bocznicę" ) na głębokości 40 cm przez "kosmiczne urządzenia".

      Pytanie, dlaczego szukają torów w najgłębszym miejscu, a nie w najpłytszym ?.

      Odpowiedź na tak zadane pytanie prawdopodobnie brzmi ? ............sami sobie w swojej logice udzielcie odpowiedzi :-).

      Usuń
    2. Wróć, małe sprostowanie, wykopali 1 wykop na głębokość 4mb, i trafili na skałę, wobec tego przestawili się 15 metrów dalej i wykopali drugi wykop na 5mb i też trafili na skałę. A potem powiększają wykop już w skale na 9mb w głąb i nadal jest skała. Rozmowa o iłach i innych kamieniach dotyczy nasypanych na skałę przez 70 lat wszelkich śmieci.

      Usuń
    3. Twierdzą od jakiegoś czasu że wagony stoją w tunelu właśnie upadowym,są na różnych wysokościach.
      Potrzeba im oświecenia absolutnie.
      Geolog twierdzi jak pewnie czytałeś/słyszałeś że owe wzmiankowane iły występują zawsze w miejscu występowania podziemnych obiektów z czasów zweite weltkrieges.
      Gdzie zatem te ślady po odstrzelonej/wysadzonej bocznicy? :)
      Czytam że konsultantów tam koczuje całe stado i niczego to nie dowodzi praktycznie.
      Co na to "leśne dziadki"? :)

      Usuń
    4. O iłach słowo jeszcze cyt za Wałbrzych24.com
      Występowanie iłów to coś dziwnego, na takim nasypie nie powinno ich być. Zwykle nad każdym obiektem z czasów wojny, który badałem i który znajdował się w ziemi, występowały iły.

      - Iły mogły też służyć do uszczelniania, jeśli pod spodem jest tunel, to mogły go uszczelniać podczas opadów. Ił jest na całym tym terenie, a nie powinno go tutaj być. Wskazuje on, że coś się tutaj znajduje, ale jeszcze na to nie trafiliśmy – dodaje Andrzej Gaik.
      Pan rzecznik/sprawozdawca się wraz z geologiem wypowiedział w materii. :)

      Usuń
    5. Na dokładkę jak już oglądałem to i poczytałem.

      " Bardzo ciekawe informacje płyną jeszcze dziś z Wałbrzycha. Jak dowiedział się reporter portalu GazetaWroclawska.pl w tzw. trzecim wykopie, na głebokości około 3,5 metra, koparka trafiła na warstwę iłów skalnych. Warstwa ta jest dość regularna i ma około 2 metrów grubości. Dlaczego to tak ważne? Jak tłumaczą przedstawiciele odkrywców Niemcy właśnie w ten sposób maskowali i wzmacniale betonowe konstrukcje jak np. bunkry czy tunele. "


      Czyli coś mnie chyba ominęło :-).

      Koparka jak twierdzi A.Gaik zeszła na 9mb i tunelu nie ma. Z tego samego źródła i w tym samym czasie się dowiadujemy iż :

      1) w trzecim wykopie po ściągnięciu 3,5 mb śmieci trafiono na warstwę iłu która ma grubość 2mb. Czyli policzmy 3,5m + 2,0m = 5,5m

      2) jak mówi rzecznik A.Gaik dokopali się na 9 m głębokości czyli 9m - 5,5m = 3,5m

      a więc są już 3,5 m w litej skale poniżej tych Iłów i dalej nic tylko lita skała.

      No to się trochę zawiodłem widząc początkowo na zdjęciu te lufy, klapy boczne , włazy do czołgów, bufory wagonów. Gdzie to zniknęło ?

      Usuń
    6. Dla niemieckojęzycznych :-) :

      https://www.facebook.com/XYZSpolkaCywilna/videos/vb.739540852821781/912508922191639/?type=2&theater

      Usuń
    7. Poczytam sobie :) dzięki.

      Usuń
    8. Tja,Schon was gefunden oder nicht? kwatsch!

      Usuń
    9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  42. Coś mi wsiorbało komentarz a więc jeszcze raz.
    Proponuję popatrzeć na sprawę z punktu inwestora a nie cichociemnego odkrywcy. Inwestor wykłada gruba kasiore, ma ograniczony czas na inwestycje i jest w świetle reflektorów. Zaczęli od góry bo jest najbezpieczniej (małe prawdopodobieństwo zaminowania). Znaleźli by beton to sprawa jasna, nie znaleźli to kombinują w innym miejscu. Jakby zaczęli od dołu i trafili na kawał żelaza w formie pocisku to roboty wstrzymane na całym terenie, czas i kasa płynie a nic nie posówa się do przodu. To co robią wynika z racjonalnej minimalizacji ryzyka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od wykrywania dużego żelaza są wykrywacze. To jest XXI wiek. A co do ryzyka, to po paru wojnach ryzyko że się wyleci nawet kopiąc ogródek czy fundamenty pod dom jest takie samo jak na tym wykopie.

      Usuń
    2. No tak, urodziłem się jeszcze w 3/4 XX wieku i o wykrywaczach nie słyszałem :). Nie rozumiemy się. Pisząc o ryzyku nie miałem na myśli ryzyko wybuchu tylko ryzyko znalezienia żelastwa (organoleptycznie lub technicznym wykrywaczem). W takiej sytuacji - wstrzymanie prac, zabezpieczenie terenu, wstrzymanie ruchu pociągów, ewakuacja terenu itp. W umowie pewnie mają kto ponosi za to wszystko koszt.

      Usuń
    3. Andrzej, spójrz na to tak, jeśli to był zasypany wykop z pociągiem i torami. To jak byłeś w wojsku to chyba wiesz na jakiej zasadzie działają miny i co oznacza zaminowany teren ?. Jak sobie wyobrażasz zaminowanie torów a następnie zasypanie ich kamolami ?

      Jeśli ktoś pokazuje w danym miejscu pociąg z lufami , klapami. Przedwczoraj pokazują przód lokomotywy to chyba wie gdzie robił pomiar ?

      Usuń
    4. A propos min,niemieckich
      http://ioh.pl/artykuly/pokaz/miny-niemieckie-cz,1012/

      Usuń
    5. W wojsku byłem (co prawda w mocno skróconym czasie w stosunku do tego co było dawniej), zdaje sobie sprawę ze stopnia skomplikowania zaminowania czegokolwiek a następnie przysypania tego gruzem ale ja nie o tym. Jeżeli coś miałoby być zaminowane to tunel a nie gruzowisko. Co nie wyklucza że w tym gruzowisku mogą być jakieś żelastwa będące / przypominające niewypały.
      Odchodząc od wybuchowego tematu wydaje mi się że prościej jest na początku przeorać garb nasypu kilkoma poprzecznymi przecinkami na stosunkowo małej głębokości w poszukiwaniu betonu. Jak się coś znajdzie to jest dowód. Odgruzowanie "ogryzka", wywóz gruzu itp pewnie jest trudniejsze logistycznie (być może zblokowaliby sobie inne prace) i zostało odłożone na później.

      Usuń
    6. Nie wiem nie znam się na zawiłych ścieżkach logistycznych zastosowanych w tym konkretnym przypadku. Wg. mojej logiki tak jak mówiłem, urządzenie im wykryło tory na 40 cm pod ziemią. To wziął bym kilofek oraz taczkę i zaczął bym od tego. Potem wpiął bym się w tory i sprawdził dokąd biegną.

      Usuń
  43. Piszecie o jakiejś promocji regionu niedziałającym georadarem, ochy achy, turystyka, rozwój, paplające okrągłe twarze na festiwalu, kariery prawne - ludzi którzy przykleili się do tematu , a sami nigdy nic nie znaleźli, a o skarbach piszą książki jak starzy odnajdywacze.
    Dla mnie żenada. To jakiś drugi nurt eksploracji i poszukiwań, co prawda większy, nagłośniony, medialny, modny i poczytny, ale boczny nurt, ale nurt ściekowy tego co ma związek z faktycznymi odkryciami. Z poszukiwaniami zakończonymi odkryciami mający tyle te gadające głowy i literaci internetowi tyle wspólnego co nic. Ile medialnych akcji zakończyło się sukcesem? chociaż 5% ? max. 10? Chyba że za sukces uznacie całą tą komedię.
    Większość aktorów występujących w tym cyrku nawet nie otarła się o znalezienie srebrnej 1 markówki, bredzą o jakimś Skarbie Generała, złocie, pociągu pancernym, podstawach prawnych. Pięć monet okrzyknęła by skarbem. Lub puste wiadro na 2 metrach - "tak, piękna akcja, kilo śmieci, taczka gruzu i pusta kana" - reportaż na miarę Ł.K. lub cętkowanego ptaka.
    Ci co na bieżąco odnoszą sukcesy (tak,są tacy u nas, siedzą cicho, nawet nie czytają tych bzdur i książek pisanych przez specjalistów od złota generałów) pukają się w czoło, gdyby mieli takie środki i taki rozgłos nie poszli by nawet połazić za klepakami po plaży, bo nie ma takiej ceny za jaką można się kompromitować angażując w to kolejne dziesiątki osób, urzędników itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 100% a nawet 200% Karol.

      W tym całym zamieszaniu umyka jedynie jedno zasadnicze pytanie.

      Kto nakazał Głównemu konserwie ministrowi wyjść na ten trawnik i powiedzieć,.... " widziałem zdjęcia, na 99% pod Wałbrzychem stoi pancerny pociąg".

      Chyba nikt nie sądzi że był na tyle powiem oględnie "nieświadomy" tego co mówi. Czy ktoś gdzieś w pobliżu zaobserwował w tym zamieszaniu coś co nie pasuje do szarzyzny dnia powszechnego ?

      Usuń
    2. Po to tworzy sie oddział psychiatrii. ;)

      Usuń
  44. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  45. Ciekawy jest ten izolator wygrzebany przez koparkę. Zastanawiam się w którym roku szły prace rozbiórki porcelany i równania terenu? Masz Wojtas dane?
    Kolej elektryczna była przed wojną w Waliniu. Tutaj także.

    http://www.radiowroclaw.pl/articles/view/57348/Zloty-pociag-odkrywcy-natrafili-na-warstwe-ilow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izolator jak izolator, może być z komórki na kozy Alojzego Pietruszki. Precyzja wypowiedzi rzecznika jest taka że ho ho ho :).

      Usuń
  46. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  47. Nowina
    http://www.gazetawroclawska.pl/zloty-pociag/a/zloty-pociag-w-walbrzychu-nowe-zdjecia-z-laserowego-skanera-lidar-pokazuja-duze-ilosci-zelaza,10527708/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i tak trzymać , Darek wiertnie w skale i wszystko będzie jasne :-).

      Usuń
  48. "No to się trochę zawiodłem widząc początkowo na zdjęciu te lufy, klapy boczne , włazy do czołgów, bufory wagonów. Gdzie to zniknęło ? "

    Już wiem, pociąg się przemieścił na drugą stronę torów, lub za wiadukt :-). Wirklich cuden :-).
    Kibicuję mocno aby go w końcu dopadli :).

    OdpowiedzUsuń
  49. Po konferencji...
    http://www.radiowroclaw.pl/articles/view/57400/Ani-zloty-ani-pociag-Porazka-na-65-Ale-to-nie-koniec

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co się poddawać, w końcu można wykopać własny tunel i będzie gut :-). Była by super atrakcja. Można by przy nim postawić tablicę o treści " Tu miał stać Złoty Pociąg" , sprowadzić znów dziennikarzy z Australii i Korei oni i tak nie wiedzą o co w tym wszystkim chodzi. Za wejście do tunelu kasować geld i będzie prawdziwy Golden Panzer Zug :-).

      Ja bym na miejscu władz miasta tak zrobił, szkoda to zasypywać bo pracy i kasy w to trochę wpompowano.

      Usuń
    2. T. Słowikowskiego mi szkoda się zrobiło. Tyle czasu, dziesiątki lat własnego życia na ten pociąg-widmo ZMARNOWAŁ. Makieta, starania, poszukiwania i nic tu NIE MA. :-(

      Usuń
    3. Ten filmik z drona mnie tak pesymistycznie nastawił. Sporo juz "zryli". Aaa, Wojtku, widać, że w tym miejscu gdzie miały być tory, jednak grzebnęli. http://www.zloty-pociag.com/artykul/304/czy-widac-tunel

      Usuń
    4. "T. Słowikowskiego mi szkoda się zrobiło. Tyle czasu, dziesiątki lat własnego życia na ten pociąg-widmo ZMARNOWAŁ. Makieta, starania, poszukiwania i nic tu NIE MA. :-( "

      A mnie nie szkoda, najlepiej na tym wyszedł :-).

      Usuń
    5. "Ten filmik z drona mnie tak pesymistycznie nastawił. Sporo juz "zryli". Aaa, Wojtku, widać, że w tym miejscu gdzie miały być tory, jednak grzebnęli. http://www.zloty-pociag.com/artykul/304/czy-widac-tunel"

      No cóż jak widać te 40 cm też już sprawdzone.
      czyli torów nie ma, tunelu nie ma, pociągu tym bardziej. Jedyna szansa przeteleportować się pod wiadukt i pod wiaduktem grzebać.

      Lecz jak widać po ogrodzeniu teren prac nie obejmuje wiaduktu. A jeśli tak, to jak mówi mój kolega, należało by ulotnić się po angielsku.

      Usuń
  50. Wciąż mnie nurtuje pytanie skąd na zelektryfikowanej jakoś tak w 1914r roku linii kolejowej w nasypie wziął się izolator. Prawda że to niesamowite ?.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie odpowiedziałeś Maciejowi tak przy okazji :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Taki izolator, nawet większy na PGRze znalazłam :D

      Usuń
    4. Tak samo niesamowite jak plamy termiczne którymi się chwalili. A tu wielkie zdziwienie że to drenaże. Teraz się okaże wiosną, że nie dość że pociąg uciekł to jeszcze nasyp się rozpłynął i to dosłownie...

      Usuń
    5. Niestety, zniszczenie drenaży przy takim założeniu było nieuniknione. Inaczej nie dało rady się tam wkopać. Założyli że jest pociąg i tunel. Chcąc sprawdzić swoje założenie robią wykopy. Oprócz odwiertów nie było innej drogi.

      Wiertnica jest droga, tańsza jest koparka.

      Usuń
    6. zelektryfikowanej jakoś tak w 1914r roku linii kolejowej w nasypie wziął się izolator. Prawda że to niesamowite ?.

      Wojtas nie chodzi o to, że się wziął tylko z jakiej głębokości się wziął? Pegeerów chyba nie budowali pod wałem ziemnym nie? Wiadomo, że mogli go wypierdaczyć podczas iluś tam z rzędu napraw czy którejś przebudowy nasypu. Co? T.Lis go wniósł w pysku do nory u podnóża skarpy ;-) czy jaki inny borsuk? Chodzi mi o pierwotną wysokość skarpy przed jej nawiezieniem, a nie o jakiś zug. Gdyby znać pierwotną wysokość skarpy byłaby jasność czy tam w ogóle była możliwość budowania czegokolwiek.

      Usuń
    7. Sprawa banalnie prosta, to teren po indrustialny, a wręcz indrustialny, kopalnie, zakłady elektrownie, kolej. Wieć cokolwiek by tam nie było to wyrzucił to człowiek który zmieniał ten teren przez setki lat. Były budowane linie energetyczne kolejowe ponad 100 lat temu, były modernizowane, rozbierane. Były robione odwodnienia, w skarpie idą słupy energetyczne. Rury, drenaże, i jest tam wszystko.

      Wiesz z jakiej głębokości w centum miasta wykopano u mnie blok koszarowy który stał kiedyś nieco wyżej. 3 piętra w dół.

      Wiesz kiedy by mnie taki izolator zdziwił? jak bym zajechał do puszczy Kampinoskiej wykopał dziurę na 3 piętra i tam w środku tej dziury on by leżał.

      Jak dzisiaj chodzę i szukam meteorytów to widzę co za lat 100 będzie się znajdowało w ziemi i zgroza mnie ogarnia. Tam jest wszystko do głębokości 0,5m. Puszki Alu, puszki po konserwach, zrywki od piwa, nakrętki od wódy, flaszki szklane, plastikowe i co fabryki wyprodukowały przez ostatnie powojnie, od worków PCV do opon i całych aut. Zderzaki, fotele, Biurka.

      Tak że akurat ten izolator i zwój drutu mnie wcale nie dziwi. Karol świadkiem jak z brzegu pola nasz kolega z 1m dołu targnął kable i izolatory w ilości całego bagażnika.

      Usuń
    8. Zapomniałem napisać ze u mnie te 3 piętra w dół to nie wszystko, bo idzie pod nim kanaliza i diabli wiedzą co jeszcze.

      Usuń
  51. Wyjaśnienie anomalii termicznych.
    http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,35771,20564815,zloty-pociag-termozagadka-wyjasniona-wiadomo-skad-pochodzilo.html

    OdpowiedzUsuń
  52. A ja mysle, ze ... odkrywcy trzymaja nas w napieciu, jak w horrorze. Na samym koncu, pod koniec tygodnia wszystko sie okaze.
    Dajcie im szanse, ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Firma XXZ zgłasza do starosty kolejne miejsce. https://www.youtube.com/watch?v=IqK1SkUkyUk

    OdpowiedzUsuń
  54. No! To teraz jadą na gróbo.

    OdpowiedzUsuń
  55. A ja wciąż jak ten muł, pytam.... " dlaczego ten ministerialny konserwa wylazł na trawnik i powiedział to co każdy słyszał" ?. Nic jak na razie nie ma , a P.Andreas R. z kamienna twarzą pokazuje kolejne wydruki z georadaru i twierdzi że tam tunel jest.

    Jak na niego patrzę i słucham to stwierdzam że to bardzo inteligentny człowiek. Zastanawia mnie ta Jego pewność z jaką mówi że tunel jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dlatego jest pewien:

      Atomic Dielectric Resonance
      ADR..

      http://www.offshore-mag.com/articles/print/volume-71/issue-11/subsea/atomic-dielectric-resonance-scanning-takes-to-the-seas.html

      ADR uses novel resonance properties of radio waves from X-band and C-band radar, having been developed using knowledge gained from the aerospace, remote sensing and imaging industries. This technology1 uses a novel coherent beam, which has been used in the oil, gas and water industries, to provide information on what lies beneath the earth’s surface, without the need to drill cores.

      ADR technology is being applied to smaller scale laboratory investigations in a new form of spectroscopy. To this end, a test chamber has been constructed that is portable enough to be taken to different sites around the world

      Robią to angole w Szkocji i podczepuają na satelitach i chelikopterach lub na różnych innych pojazdach (łodziach)

      Lokalizują tym i ogarniają złoża różnych surowców i nie tylko surowców. Odkrywają tym stare miasta na dnie oceanów lub pod pustynią.

      Lidar to jedna z możliwości tej
      rezonującej zdałoby się rzec "popoerdółki"

      Gdybyś miał wydruki z tego cuda to nie byłbyś pewien?

      Przecież mówią o tym...

      Usuń
    2. Tutaj pod to co napisałem wcześniej...
      "Dr Szynkiewicz, który obserwuje prace pod kątem geologicznym pozyskał ciekawe materiały do analizy z laserowego skanera satelitarnego, który wykorzystywany jest zazwyczaj do badań wojskowych lub poszukiwań rud metali. W tym przypadku mamy do czynienia z obszarem typowo cywilnym więc agencja zajmująca się gromadzeniem tych danych zgodziła się przekazać je odkrywcom. Adam Szynkiewicz twierdzi, że nieopodal 65 kilometra, w miejscu gdzie mógłby znajdować się tunel którego wejście jest obecnie poszukiwane, pod ziemią znajdują się spore ilości żelaza"...

      Jeżeli ADROK miesza to pytanie po co to robi? Jeżeli nie miesza to gdzie jest obiekt?

      Tak w ogóle to te wykopy zgrabnie wyglądają z góry... :-)

      Usuń
    3. A kto powiedział że w tym miejscu jest jakikolwiek obiekt? i czy to ma jakiś sens.

      Usuń
    4. "Lidar to jedna z możliwości tej
      rezonującej zdałoby się rzec "popoerdółki"
      Gdybyś miał wydruki z tego cuda to nie byłbyś pewien?
      Przecież mówią o tym..."

      Proszę szanowności prześwietnej. Akurat o tej sprawie nasz doktor doktor mówił wcześniej.

      I mówił jasno i wyraźnie że Amerykańce i Angole mówią o " Za palmiarnią" to nie to samo co "za pietruszką" na głoda.

      Teraz znów mówi, a nawet wskazuje palcem że od Wałbrzycha na Wrocław w Lewo ,.... nach Links. Trzeba stanąć przy Palmiarni na torach twarzą w kierunku Świebodzic i znaleźć u siebie lewą rękę :-), Linke hand... wyciągnąć ją w bok i ona wskaże kierunek :-), Sie zeigen Richtung... To tam po gałęzi schodzili w dół.

      Jak mówią Rosjanie pożyjom uwidim. Ja lata świetlne temu u T.S. słyszałem o tym płocie i pociągu zupełnie inną ciekawszą historię.

      Ale to już nie stanowi tematu blogowego, tak że jak to wszystko słucham i oglądam to muszę stwierdzić, że ktoś tu kogoś robi w bambuko.
      Co niektórzy zamiast wciąż nadawać bezustannie, powinni uważnie słuchać jak z kimś siedzą, a ten ktoś mówi.

      Usuń
  56. Proszę sobie wyobrazić jakie było moje zdziwienie,kilka dni temu wyglądam przez okno patrzę koparki rozkopują podwórko przed moim blokiem.W oddali widać jakiś spych i wywrotkę,myślę sobie nic innego tylko kolejny "złoty pociąg" jest zakopany pod moim blokiem.Szybko złapałem za klucze od piwnicy i lecę po kilof i szpadel,myślę sobie że może też mi coś skapnie z tego złota.Po drodze mijam sąsiada,który sprowadza mnie na ziemię mówiąc: widziałeś ciepłownia rury od centralnego wymienia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wymieniają bo to oni znaleźli Złoty pociąg i mają teraz na wymianę rur, nic Tomek nie kapujesz :-) :-).

      Usuń
  57. Przyjmijmy, że tunel jest tylko gdzieś indziej i ktoś mógłby go chcieć odkopać. Jak do tego go zniechęcić? Przez genialne upierdzielenie wykopywania tego samego tunelu w innym miejscu.

    Druga opcja, też dobra, że właśnie w tym momencie coś się dzieje a odkopywanie jest zmyłką coś jak akcja w "Szatanie z 7 klasy".

    OdpowiedzUsuń
  58. Ppglądowo - pracują dla NASA m. in.

    https://vimeo.com/user10670777/review/70548920/f426334da2

    OdpowiedzUsuń
  59. " Niejeden pismak by na tym wypłynął, a całe rzesze specjalistów internetowych rok by spekulowały co może być w środku i jakie na to są dokumenty. To jest główny nurt eksploracji. "

    Karol, akurat ci tutaj kopią, więc po ich akcji spekulacji odnośnie tego miejsca już nie będzie.

    Lecz zakładając że wspomnienia Wałbrzyszanki były prawdą, to wjazd jest. Rzecz jedynie w tym iż w rejonie który wskazuje trzeba by znaleźć miejsce gdzie mógłby pociąg wjechać. Szyb się znalazł i Stojak był blisko.


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie odżałowany W.S :( ten to miał ogarnięcie.Brakuje go... ale cóż,ludzie odchodzą.

      Usuń
  60. Teraz jeszcze pod to cudeńko, o którym zapodałem powyżej. Jak się wczytasz to zauważysz zdanie "Maser beams ara well known..."

    Możesz to pokojarzyć z nauką i odkrywaniem ale możesz także pokojarzyć z bronią. Możesz też pokojarzyć z pewnymi pracami III Rzeszy nad tym zagadnieniem... :-)

    Maser – definicje

    A device using the stimulated emission of radiation by excited atoms to amplify or generate coherent monochromatic electromagnetic radiation in the microwave range.There are of course lasers with wavelengths in the infrared, masers that emit coherent microwaves, and even x-ray lasers.

    Maser – przykłady

    The complex maser rays and laser concentrate the incredible power of light into rays of various useful strengths: from rays so sensitive you can perform microscopic surgery with them, to brute rays that can pierce through a wall of steel. Instead of emitting light, like a laser, the maser emits microwave energy at a specific frequency, which produces a very specific ticking.Instead of emitting visible light, a maser generates a beam of pure microwave energy - electromagnetic waves intermediate in length between infrared and radar. Natural astronomical masers - the analog of laser emission at microwave wavelengths - are one class of coherent sources, but these emit in specific wavelengths.There are of course lasers with wavelengths in the infrared, masers that emit coherent microwaves, and even x-ray lasers.

    Tak więc na lewo Panie - na lewo!
    Na prawo Panowie - na prawo!
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  61. Fajny Blog ,nie zabieralem tutaj glosu bo lubie bardziej czytac niz pisac ale jedn rzecz mnie zastanawia przy tym calym kopaniu :
    Dlaczego wszedzie widac te niemke ? Mam wrazenie ze ona ich pilnuje jak Rabin produkcji koszernej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli że tak powiem, okulary w Twoim przypadku są zbędne. Zaś impulsy docierające falą elektromagnetyczną do narządu w tylnej części czaszki są właściwie tłumaczone.
      Witaj.

      Usuń
    2. Frau Focken przyklejona od zeszłego roku,mocny niemiecki kleister więc się trzyma a co...

      Usuń
  62. Jeszcze przykleję linka do wczorajszej rozmowy z geologiem którą oglądałem i słuchałem.
    https://www.youtube.com/watch?v=_alBHRBp5O8&index=6&list=LLxADdPw6guy2_T5I4w6akuA

    OdpowiedzUsuń
  63. A wykopki w skali makro tak wyglądają. :)
    http://www.radiowroclaw.pl/articles/view/57418/Tak-szukaja-zlotego-pociagu-GALERIA-ZDJeC-Z-WYKOPALISK

    OdpowiedzUsuń
  64. News z dzisiaj świeżyzna :)
    http://www.walbrzych24.com/1-wiadomosci/28657-65km-czy-natrafiono-na-resztki-torowiska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Przełom w poszukiwaniach „złotego pociągu”. "

      he he , przełom. :-). Chyba pismaka w pół przełamało :-).

      Usuń
    2. Czas pakować klamoty i znikać do lasu bo powoli zaczyna mnie przełamywać, jeszcze trochę i zacznę dostawać odruchu wymiotnego :-)od tych przełomów, rewelacji i zwrotów akcji. Kręci mi się już w głowie iły, rury wod kan, patyki, kamyki.

      Aż strach słuchać popołudniowej konferencji niedorzecznika :-).

      Usuń
    3. Czyli bierzesz klamotten i strzała,jest to pomysł by nie oszaleć od tych "przełomowych newsów" :D
      Robi się rzeczywiście dziwnie i raczej nie śmiesznie.
      Mawiają że wiara góry przenosi ale nasypu raczej nie a nie od tej mańki podłażą to i niewidomy by dostrzegł.
      Jednak tu oczy są szeroko zamknięte.

      Szkoda wysiłku tylu ludzi o hajsie nie wspominając.

      Usuń