środa, 20 kwietnia 2016

Piramidy cd.

Jako że dzisiaj wpadł do mnie na herbatkę kolega niedowiarek to tak sobie pomyślałem że pewnie takich tak zwanych niedowiarków jest więcej. Usłyszałem w kółko powtarzany tekst " no wiesz ale ja nie wierzę".

W takich przypadkach zawszę staram się sam sobie zadać pytanie ...a co do sprawy ma jakaś wiara ?. 
Nie wierzy w spiski, mimo że są historycznie udowodnione, nie wierzy w dawne techniczne cywilizacje mimo że widać ich dzieła.

Ale wierzy sobie w jakieś pierdoły o Egipcjanach latających z kijkami i przenoszących 150 tonowe głazy na odległość 800 km np. Ot taka radziecka nauka :-).

Aby było ciekawiej to pomyślałem że może nie widział takich rzeczy :




Specjalnie wstawiam stare historyczne szkice odkrywców tych ciekawostek aby znów nie było opowiastek że ktoś tam pojechał współcześnie i coś wyrzeźbił wiertarkami i flexami. Bo kto wie jaka znów argumentacja "wiary" zostanie przedstawiona :-).

Nie wiem czy tylko ja tak mam, ale jak spojrzę na jakiś element to widzę że tego nie zrobił dzikus z kamieniem i patykiem w ręku.
I nie muszę w coś wierzyć lub nie wierzyć.
Po prostu mam taki stan, że widzę i wiem. W przeciwieństwie  co do niektórych którzy mają inny stan , patrzą i nic nie widzą. 

Muszą odpalić TV aby im na Discovery powiedzieli w co mają wierzyć :-), muszą wziąć "naukową" książkę i przyjąć co tam ktoś napisze.
To jest dla nich wykładnia świata, nie ważne że widać coś innego.



W TV mówią w kółko, nie wiadomo kto to zrobił, ale za pięć minut mówią że te kamyki na pewno wyrzeźbiły lestki bez majtek zaostrzonymi innymi kamykami po to aby ofiarna krew spłynęła kanalikami dla Bogów :-). 





Oczywiście to znów jest jakaś wymyślona"teoria spiskowa" :-). Usłyszałem, że film z poprzedniego tematu to bajko-film. Czyli nie jest bajką, że golasy z kijkami z papirusa układały wielotonowe bloki z szybkością jeden blok w 2,5 min bo tak twierdzą "naukowcy :-).

A piramida to grobowiec bo ?,....  bo tak też ONI powiedzieli.
Ci którzy przenosili te małe kamyczki jak gdzieś tam siedzą  w tym, czy na drugim świecie i to słyszą  zapewne mają niezły ubaw :-).



P.S.
http://wszechocean.blogspot.com/2013/02/ziemie-przeszywaja-tunele.html

No, ale my tu sobie gadu gadu o Egipcie i starych cywilizacjach a w między czasie ONI robią swoje. 
https://www.youtube.com/watch?v=si9JQaeHcpo 

http://ruchnaprawy.pl/eMisjaTv/amerykanie-chca-walczyc-rosja-polsce/ 


Najtragiczniejsze jest w tym wszystkim to że tak się stać musi, ponieważ jak się głębiej zastanowić to co może zrobić człowiek z siekierą ?. 


P.S.
http://wszechocean.blogspot.com/2016/05/czas-rozbija-sie-o-piramidy.html 

I jeden z linków od Doroty.O , więcej zdjęć więcej materiału :
https://www.youtube.com/watch?v=sLdLXDriIRU 

Ci co żyli tysiące lat :
https://www.youtube.com/watch?v=EkHLrG6PM0o 


















35 komentarzy:

  1. Tak soobie myślę, że to nie pierwsza technologia i nie ostatnia. Ile wiemy o Ziemi i o jej cywilizacjach? Można rzec, że prawie nic. Czy nasza obecna (dla nas głuptaków) wysoko rozwinięta technologia jest na tyle wystarczająca, żeby ustalać naukowo (na bazie obecnnej nauki) to co działo się w przedziale kilku wcześniejszych tysiącleci p.n.e.? No nie. Zatem długo jeszcze będzie wspöłczesna nauka tłumaczyć i rozwiązywać elementy nieznane i nierozwiązywalne obecnie. Wniosek jest jeden. Wspólczesna nauka raczkuje w odniesieniu do minionych ziemskich cywilizacji. Może okaże się coś zupełnie odwrotnego, a mianowicie, że umiejętności wykorzystywane przez ludzi w ostatnich tysiącleciach pochodziły od ludzi, a nie z kosmosu od innych cywilizacji oraz, że ludzkość na Ziemi dała tysiące lat wcześniej postęp cywilizacyjny innym plemionom lub dużym skupiskom ludzkim. Wreszcie może się okazać, że te niby obce cywilizacje to cywilizacje ziemskie rozwinięte dziesiątki tysięcy lat wcześniej ale już na innych planetach niż Ziemia - cywilizacje, które obecnie mają wgląd na rozwój naszej współcześnie raczkującej cywilizacyjnej technologii ziemskiej... Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bo nic o tym nie wspominała radziecka nauka, która była kluczową na tamtym obszarze. :)
    Zawsze jest wiara, obecna nauka i domniemanie.
    Jedni wierzą w Adama i Ewę, inni w Darwina, a pozostali w ... co chcą.
    Do domniemania można dorobić każdą teorię. Wiadomym jest, że Ziemia ma ponoć, ok. 4,5 miliarda lat. "Nasza " cywilizacja, starożytna i nowożytna ledwo 10-15 tysięcy? Co nie oznacza, że te 10 tysi lat temu żyli głupki.
    Logika nasuwa się sama dla każdego. A jeżeli wiara katolicka ma ok. 2 tysiąclecia, to gdzie Bóg był teraźniejszy wcześniej i dlaczego jego nie znali pradawni ludzie? Fakty czy mity?
    ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądzę aby jakiś Bóg miał coś do tego, o czym tutaj jest mowa, tak samo jak jakaś wiara. Mowa jest o dużo wcześniejszych technologiach. A nie o własnym zapatrywaniu na wiarę lub nie wiarę.

      Staramy się mówić o faktach, a nie o fasmagoriach jakie ktoś ma w głowie.

      " A jeżeli wiara katolicka ma ok. 2 tysiąclecia, to gdzie Bóg był teraźniejszy wcześniej i dlaczego jego nie znali pradawni ludzie? Fakty czy mity?"

      Z tym pytaniem zwróć się do teologów, a nie tutaj.
      --------------------------
      "Zawsze jest wiara, obecna nauka i domniemanie."

      Zawsze to są fakty, a reszta to bzdury. Dlatego należy samemu jak najbliżej być każdej sprawy, i opierać się na faktach.

      Wyciągać samemu logiczne wnioski a nie pitolić "w co wierzę lub nie wierzę, coś domniemywać, lub wierzyć "w obecną naukę".

      Jak pokazały fakty "ci co 100 lat temu wierzyli w obecną na ten czas naukę" byli w błędzie. Dziś następni wierzący w naukę zapierają się jak żaba błota.

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. wbrew pozorom o wiele łatwiej obrobić precyzyjnie element niewielki - soczewkę, stempel niż (z taka dokładnością) element wielkogabarytowy - z dokładnością porównywalną. Już nie mówiąc o tym, że soczewkę, stempel można wykonać na "visus" a do obróbki takich kamerdolców przeznaczpnych do późniejszego montażu - i to całych zestawów - potrzebne są i precyzyjne pomiary, jak i dokładne metody obliczeń i znajomośc geometrii. A w świetle doniesień "oświeconych" tamte ludy takich technik opanowanych nie miały ;). Czyli jak nie patrzeć - ktoś kogoś próbuje (mniej lub bardziej udolnie) robić w wała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteśmy już w XXI wieku i tak banalne sprawy jak ślady po wiertłach czy po cięciu diorytu tarczą każdy może rozpoznać, no chyba ze tak jak napisał Karol,ktoś jest grenderem ma dwie lewe ręce i nie wie co to wiertło, tarcza diamentowa lub młotek udarowy:-).

      Usuń
  5. Jest to sukcesywna, manipulacja która stosuje się skutecznie od czasu katastrofy w Roswel
    Ludziom wbija się ciemnote, aby byli łatwiejszi do sterowania
    Należę do epoki Danikena, i tak jak i on paleoastronautyke traktuje poważnie
    PumaPunku co są zdjęcia wyżej może kiedyś odwiedzę uważam ze nie należy się niczego obawiać i o takich sprawach mówić głośno
    Zresztą PumaPunku to tylko jedno z wielu miejsc na ziemi gdzie pozostały takie ślady , wszystkie dają sporo do myślenia i nie wolno się poddawać i słuchać teorii jakimi karmią nas nasi pseudo uczeni z całego świata którzy nie widzą nic poza swoim pepkiem

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. https://ksiezycowahipoteza.wordpress.com/2012/01/26/starozytne-betonowe-obeliski-w-egipcie/

      Jak na razie przeczytałem to z pierwszego linku, i jak na mój gust ten co to pisał absolutnie nie zna się na starych technologiach budowlanych, a z materiałoznawstwa dostał by raczej pałę :-).

      Nie odróżnia piaskowca od betonu , granitu od płyt wapiennych. To co nazywa "betonem" to płyty wapienne klejone na zaprawę wapienną znaną od początku budownictwa , mosty budowano z kamienia na zaprawie wapiennej z kurzych jajek. Trzymają się do dzisiaj.

      Uzupełnianie ubytków po włamach i zniszczeniach bierze jako całościowe wykonanie danego elementu. Współczesne łaty traktuje jako całościowe wykonanie obiektu.
      Skute inskrypcje wapienne traktuje jako "beton gorszej jakości". Polerowanego kamienia nie odróżnia od nie polerowanego.

      Coś ten koleś mocno się rozpędził :-).

      Usuń
    2. https://ksiezycowahipoteza.wordpress.com/2012/01/26/starozytne-betonowe-obeliski-w-egipcie/00-ceglacheops/

      To tutaj to przemurówka po wysadzaniu, te obiekty były wcześniej wysadzane bo chciano się dostać do środka. Na tym zdjęciu widać ewidentnie przemurowanie wozówkowo-główkowe ubytku oraz zachlapanie całej przemurówki tak zwaną rapówką cementową , pochlapano przy tym parę kamyków w pobliżu chlapanego miejsca, ot i cała tajemnica piramidy budowanej z cegieł, cegły są współczesne to widać nawet na zdjęciu. Jak by koleś miał choć trochę pojęcia i poszedł do średniowiecznej katedry lub zszedł do jakiś ceglanych katakumb choć raz w swoim życiu to by wiedział jak wygląda stara cegła :-). Nie wspomnę o cegle z gliny jaką stosowano dawniej w Egipcie :-).

      Usuń
  7. https://ksiezycowahipoteza.wordpress.com/biale-znaki-biale/00-bialelamana/

    A tu Gościu do dzisiaj nie wie że współcześnie na pęknięciach zakłada się próbniki, a by zanalizować czy pęknięcie postępuje :-). Pełno tego w tunelach kolejowych i na mostach.

    https://ksiezycowahipoteza.wordpress.com/biale-znaki-biale/00-bialelamana/

    Aby "diabeł się nie dostał" he he :-).

    "Piramida Łamana, Dahszur, Egipt. Dwie betonowe kalmry magiczne, zainstalowane na zarysowaniu wykonanym przez „diabła”. © ByPhoto Golf "

    OdpowiedzUsuń
  8. https://ksiezycowahipoteza.wordpress.com/biale-znaki-biale/00-obelisk-222-copy-2/

    Karnak, Egipt. Betonowa klamra magiczna, na betonowym Obelisku Totmesa I, podobna do klamer w Komorze Króla w Piramidzie Cheopsa, podaje w wątpliwość, że obelisk pochodzi sprzed ok. 1504–1492 BC. Wysokość obelisku: ok. 23 m. Magiczna klamra świadczy m.in., że obelisk pochodzi z tego samego okresu, co Piramida Cheopsa, ok. 2600–2100 BC. Źródła podają, że Totmes I panował w latach 1504–1492 BC. Creative Commons Autor: Jim Fisk
    --------------------------------
    Niezłe :-),

    i nie mogłem się powstrzymać ...jak w twoim domu zacznie pękać ściana to wiedz że coś się dzieje " he he , a jak zauważysz na pęknięciu ślad po markerze kontrolnym ( magicznej klamrze),to na pewno macza w tym palce diaboł :-)

    http://www.budujemydom.pl/fundamenty-i-piwnice/6168-w-nowym-domu-zaczely-pojawiac-sie-pekniecia-na-scianach-nosnych-co-robic

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mówię że nie, lecz ten autor ewidentnie powinien się nad sobą mocno zastanowić :-).

      A co do współczesności, to trzeba wziąć pod uwagę Karol że co niektórzy już bardzo wcześnie starali się ratować zabytki :). Nasz Ossendowski grasował w 1888r a przed nim tez byli podróżnicy i goście którzy docierali w ciekawe strony np Napoleon w 1798r. Przed nim byli też inni.

      Usuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. swojego czasu Wojtek zaprosil na nasze forum nietuzinkowego goscia , ktory takze przyzjaznil sie blisko z Danikenem , pisalismy tam sobie wlasnie o piramidach i andyjskim kalendaburze
    otoz Wojtka gosc przypomnial nam pewna historie jaka miala miesce w czasie badan w piramidzie , gdy Kunderblick skonstruowal jezdzacego robota i robocik ten pojechal sobie szybem wentylancyjnym do malutkich drzwi , ktore otwieralo sie po pociagnieciu za dwie miedziane kotwy , ( jedna lezala ulamana ) i co ciekawe po otwarciu miniaturowych drzwi po ich drugiej stronie byl umieszczony andyjski kalendabur
    i co wy na to ? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sorry oczywiście kandelabr , muj telefon pisze jak chce a ja nie zawsze widzę co on pisze , sorry jeszcze raz

      Usuń
  13. Pamiętam jak kiedyś po lekturze "Zakazanej archeologii" M.A.Cremo i R.L.Thompsona naszła mnie refleksja odnośnie tych rzesz niedowiarków i jawnie "niedowidzących". A przecież tak naprawdę przyczyna ich zachowania tkwi w czynniku prozaicznym i nader ludzkim. To po prostu STRACH. Tu na prawdę nie ma zbyt skomplikowanej filozofii. Najgorsze jest przyznanie się przed samym sobą do tego, że wypracowany przez lata schemat i drążony z mozołem tunel dla naszego ego, dostaje kopa i nie wiedzieć czemu, nagle kurczy się do rozmiaru kretowiska. A co za tym idzie rodzi obawę i nie daj Boże przyczynia się do zadawania pytań. Ale oni przecież nie chcą żadnych pytań. Chcą dalej spać otuleni pierzynką przyzwyczajeń i ciągnąć cyca jedynie słusznej Matki-Nauki, która poprzez tysiące podręczników i przemawia do nich językiem (jak uważają) wszechrzeczy.

    Boją się Wojtek. Boją się potwornie i niekiedy przed pójściem spać myślą o tym wszystkim, ale to wszystko sprawia że podnoszą im się z przerażenie włosy na całym ciele, toteż dalej nakładają maskę i udają że pytania nie istnieją, a czas nie szarpie i nie goni nikogo. Jak w tych bajkach, kiedy złe znika, jeśli dostatecznie wysoko naciągniesz kołdrę na głowę ;) Tak jak już wspominałem, utrata instynktu samozachowawczego, plus dodatkowo wyrzeczenie się zwykłej ludzkiej godności, dla odklepywania cowieczornego paciorka w który sami panicznie chcą wierzyć.

    P.S. Wszystkiego dobrego z okazji imienin :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia :).
      Jako że wczoraj zadzwonił do mnie mój przyjaciel i trochę porozmawialiśmy na temat tych piramid pozwoliłem sobie znów rzucić okiem na Sitchina w necie.

      Co czytam?. Że Sitchin to taki paranaukowy głupek który na niczym się nie zna, taki jołop który coś wymyśla. Dowiedziałem się że te sumeryjskie tablice to były "podobno", teksty też są "podobno". Wszystko o czym mówi Sitchin jest "podobno".

      Zwróciłem uwagę, że cały ten tekst o Sitchinie skierowany był nie na polemikę w kwestii faktów o jakich mówi Sitchin, skierowany był na zdyskredytowanie tego gościa.
      "paranormalne", "podobno", "nie zna się" to wciąż przewijające się słowa w czytanym tekście.

      Nie podejmowana jest żadna polemika z tym o czym On pisze. Nie było w czytanym przeze mnie tekście ani jednego zdania w stylu " Sitchin myli się ponieważ.... (tu uzasadnienie dlaczego się myli.)

      To samo było z "Austriackim hotelarzem".

      Podnoszono że to hotelarz, że to fantasta, bo nie należy do szacownego grona "Naukowców" i takie tam opowieści.
      Jak Japończyk M.K w TV opowiada o rzeczach których i tak nikt nie rozumie, to jest "Naukowy".

      Jak hotelarz mówi prostym i zrozumiałym dla każdego językiem to jest z automatu "paranormalny".

      Usuń
    2. Oczywiście. Wszelka polemika przecież odsłania ich niespójny i wybiórczy punkt widzenia. Dlatego z taką zajadłością atakuje się pewne osoby, a inne faworyzuje, bo mówią uczenie, choć w rzeczywistości ta mowa jest zwyczajnie przerośniętym bełkotem. Przypadek M.Kaku jest tu jak najbardziej na miejscu. A np. B.Lipton, który tłumaczy wszystko z perspektywy postawy holistycznej, traktowany jest jak szarlatan i nieuk.
      Do tych jajogłowych profesorków jeszcze nie dotarło, że badać istotę rzeczy można tylko poprzez odkrycie sieci wzajemnych zależności i to od poziomu pojedynczego jądra komórki, aż po "krawędź" Wszechświata. Ale za to oni się nie zabiorą. Wolą pierdzieć w swoje katedry i resztę dni spędzać na robieniu poważnych min podczas swoich śmiesznych sympozjów, z dala od ciekawskich, którzy bez problemu potrafili by wytknąć im permanentną ślepotę, naukowy izolacjonizm oraz gwałtowny przerost pychy.

      Usuń
  14. Sitchin I Deniken odwalili kawal porzadnej roboty !
    zadne bzdurne polemiki nie zakrzycza faktow , ktore sa spisane na glinianych tabliczkach I w miejscach , ktore odwiedzil Deniken I pokazal ludziom w swoich ksiazkach
    natomiast jesli wierzyc Nostradamusowi to za okolo 50siat lat wszystko sie zmieni I nabierze innych wartosci , kto wie , moze akurat ...

    OdpowiedzUsuń
  15. Podrzucam, bo może znajdzie się tutaj ktoś, kto zechce poszerzyć spektrum postrzegania w temacie i jemu pokrewnych.

    https://www.youtube.com/watch?v=qeggTbNQfI0


    Ps.
    sporo lat temu zaczęłam wątpić we wszystko nowe, którego doswiadczałam, które do mnie przychodziło (róznymi drogami, czy opłotkami)...i nadal tak mam :)
    To jedyny sposób by nie zwariować (zachować równowagę i trzeżwość oceny) i nie dać ponieść się wyobrażni własnej, a już nie dajboże wyobrażni kogoś innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temat ciekawy, lecz niestety nie mogłem wysłuchać.
      Nie słucham ludzi którzy tak wypowiadają się jak mój imiennik i jeszcze dwóch szanownych Panów, czyli yyyy, eeeee, mmmm, tak tak , byyyli byyyli, bylli, poszliii, poszliii, mmyyyy, eeeeee,yyyyyy.

      Jak dla mnie człowiek zanim otworzy usta to powinien wiedzieć co chce wyartykułować.

      Usuń
    2. Fakt, bardzo nerwotwórcze wstawki :)

      Był tam jeden Gość (p.Marek) i to dla Niego postanowiłam wysłuchać pogadanki do końca, mimo rosnącego cisnienia z minuty na minutę :)

      Usuń
    3. Tak , Pan Marek mówił spójnie po Polsku, i miło się go słuchało, jak dla mnie mógł sam opowiedzieć to wszystko bez tych Panów od przydechów, wydechów, jęków i stękań :-).

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  16. Tu jest właśnie taki przypadek, aaaa wyyy yyyy, i aaa.
    https://www.youtube.com/watch?v=i8TLPHDieCg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, ludzie mają róznego rodzaju przerywniki, by złapać dech, czy zrobić wydech :)

      Usuń
    2. Oczywiście, mają do tego prawo. Tylko ja też mam prawo ich nie słuchać i się nie męczyć :-).

      Usuń
  17. Do poczytania:

    http://strefa44.pl/zaawansowana-obrobka-maszynowa-starozytnym-egipcie/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przebiłem się przez to, pouczający ciekawy materiał .

      Usuń
  18. w kilku kontekstach różnych spraw jestem zwolennikiem twoich przemyśleń... pzdr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu można te mury oglądnąć na żywo.
      https://www.youtube.com/watch?v=jWc68NR8sH0

      Usuń