niedziela, 30 sierpnia 2015

Złoto i pociagi je przewożące ( polemika )

Jako ze zamieściłem wypowiedź kolegi Kmiecia, a w komentarzach nie mieści się objętościowo dłuższy tekst gdyż jest ograniczony ilością znaków uważam że właściwe było umieszczenie odpowiedzi Maćka na stronie głównej. Choć tamten tekst nie odnosił się bezpośrednio do Niego to wiadomo kto w tym szczelnym "termosie" jakim urządzeniem się posługuje, czyli wypada mi to tu zamieścić.
W związku z tym czytajmy :

"Po dokładnej analizie formy graficznej obrazu uzmysłowiłem sobie, że obraz ten jest mi już znany i pochodzi od urządzenia o nazwie KS-700, które miałem w swoim posiadaniu kilka lat temu. Zapewne jesteście bardzo ciekawi, co to za urządzenie, jakie ma możliwości pomiarowe i jaka jest jego wiarygodność, otóż wiarygodność równa wielkiemu zeru! - i tyle mogę napisać na ten temat, bo szkoda waszego cennego czasu, aby czytać tak wiele miażdżących opinii na temat tego bubla".

 Odpowiadam:

1. Trudno dokładnie przeanalizować obraz czyli jedno kiepskie zdjęcie ze strony FB KS Analysis - zrobione notabene z monitora cyfrówką. Kwiczę...! : D


2. Program trójwymiarowy na zdjęciu nie jest programem bazowym GPR's KS Analysis. Jest programem do edycji przestrzennej w wielu dziedzinach i to programem znanym i używanym powszechnie. Analysis używa go dodatkowo. Bazą natomiast jest 2D Stone Age i on jest programem, z którego wychodzi dalsza obróbka cyfrowa. Mamy możliwość konwersji danych bazowych z 2D do trzech znanych i dobrych softów trójwymiarowych. Voxler jest jednym z nich : D


3. Kilka lat temu nie było tego urządzenia. Ono jest kolejna wersją 600-setki i wyszło w 2013 roku. Kłamstwo Kmiecia... : D


4. Pan Kmieć nie miał tego urządzenia nigdy w rękach. Był świadkiem podczas pracy 700-setki na Molke ostatnio u Szpaka. Ponadto w Polsce jest tylko jeden przedstawiciel tego urządzenia, a producent nie zna Pana Kmiecia ale zmuszony jest poznać. Dzwoniłem i pytałem. Kolejne kłamstwo... ; D


5. Na temat wiarygodności równej zeru będzie firma Analysis negocjować sądownie z p. Kmieciem za celowy negatywny i bezpodstawny osąd publiczny urządzenia w skali ogólnopolskiej. ; ) Tłumaczenie jego tekstu już oddali do mecenasa. To będzie raczej spore zadośćuczynienie....Tak się nie robi, a na pewno nie robi się w ten sposób. Żeby pokazać wyższość czegoś nad czymś trzeba pokazać tą wyższość w sposób merytoryczny, a nie bluzgać na coś czego się nie zna.


6. Pracowałem na Malu u kogo to pan Kmieć powinien wiedzieć i Ty zapewne Wojtek też wiesz. Nie jest to złe urządzenie aczkolwiek dla mnie nieporęczne, niewygodne, ciężkie i często awaryjne co nie upoważnia mnie do wyrażania złej opinii na jego temat. Każdy georadar jest inny. Mala ma georadar, my mamy Pulse-Radar z jedną niewymienną anteną o zmiennych częstotliwościach i nieco innej charakterystyce pracy. Poczytać o tym można na stronie firmowej KS Analysis.


Jakie są efekty pracy obu urządzeń (Pana Kmiecia i naszego) okazało się podczas badań na tych samych odcinkach oraz podczas wspólnych badań, a co można wyciągnąć z danych pomiarowych KS-a to widzisz na moich filmach. Zobacz ten ostatni ze Ślęży. Z tego co wiem to Pan Szynkiewicz też korzysta z 3D na swoim Malu. Pan Nawrocki chyba też choc nie widziałem. Dziwie się, że Pan specjalista Kmieć kojarzy trójwymiar tylko z KS-em....


7. Myślę, że tekst Pana Kmiecia ma na celu jedno. Kombinuje, żeby czasami jego zleceniodawca nie zainteresował sie czymś co daje bardziej wymierne efekty. ; ) Chciałem na koniec napisać "Z całym szacunkiem do pana Kmiecia" ale nie napiszę bo trudno mieć jakikolwiek do niego szacunek biorąc pod uwagę jego kłamliwe opinie brak wiedzy o naszym urządzeniu i to jakie zrobił jazdy Panu L.M. (ale to już insza inszość) Ponadto 700-setkę można z powodzeniem zastosować do pomiarów w budownictwie więc można go nazwać poniekąd budowlanym. Skojarzenie Pana Sawiaka jest tutaj jak najbardziej na miejscu ; ) 


8. Proszę mi pokazać choć jedną negatywną opinię na temat urządzeń KS Analysis ale opinię profesjonalisty, a nie pana Kmiecia. W samej Turcji jest już 80 naszych GPR-ów z powodzeniem szukających pustek i złota na różnych głębokościach i różnej gęstości podłożach. O innych krajach wspominać nie będę bo to nie ma sensu.


Tak więc jeśli ktoś z mądrali za wszelką cenę chce nam dopier...lić z czystej nienawiści lub chorej zazdrości to niech powołuje się na fachowe opinie, a nie opinię osoby uważanej za fachowca tylko dlatego, że robi dla kogoś pomiary w programach telewizyjnych. Ktoś kiedyś weryfikował z Was pomiary Pana Kmiecia? Wątpię. Ale mogę postawić KS-a obok jego GPR-a na teście - No problem. Takie porównanie już było zdaje się u Szpakowskiego. Tam gdzie Panu Kmieciowi nic nie wychodziło nam z kolei wyszło. Proszę zapytać Pana Szpakowskiego.


Tak więc bez szacunku ale z szacunkiem do Ciebie Wojtek
Pozdrawiam M. 


P.S.
I przy okazji jako prowadzący ten blog wyjaśniam Tym co piszą lub mają zamiar pisać do mnie dziwne maile. 
Oświadczam że nie wiem gdzie stoi pociąg.  Oczywiście wiem gdzie pociągi stoją, lecz nie są one pancerne, podziemne i wypełnione dobrem wszelakim :-) ).

Nie znam ludzi którzy coś tam odnaleźli, a jeśli nawet przez przypadek to nikt z nich nic mi  nie mówił, nic mi też nie wiadomo  na temat rozgrywających się wydarzeń. Więc uprzejmie proszę nie pisać ponieważ skrzynka się zapycha, a odpowiedzi z mojej strony niestety i tak nie będzie. 
To zaś, co zostało tu do tej pory napisane proszę potraktować jako jakiś zbiór luźnych uwag oraz ogólnie dostępnych wiadomości.
Z góry dziękuję za zrozumienie.
OKI

119 komentarzy:

  1. https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/hphotos-xap1/v/t1.0-9/s526x395/11949547_870667036321218_3348192151366214699_n.jpg?oh=43be7e23e0f3898b61c350a5b4e2b99a&oe=567BF00C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sasza, nie myl postaci ;-). Piotrek w butach pustynnych i kapeluszu to nie ta opowieść ;-).

      Usuń
    2. Prawdziwie hamerykański pociąg do kapelusza! Ale to nie łowiecki kapelusz jeno jankeski. Indiana za to jak zwykle indiański :-D

      Usuń
  2. Warto by podać parametry urządzenia w tej polemice, najlepiej te podane w DTR (Dokumentacja Techniczno Rozruchowa jaką musi posiadać każde urządzenie wpuszczone do obrotu w UE). Z nich jasno będzie wynikał zasięg i procentowa wiarygodność wyników urządzenia w danym rodzaju gruntu. Trochę jest śmieszne straszenie od razu sądem, bez podania jakichś mądrych argumentów. Gdyby ktoś napisał, że znalazł monetem GArrettem Ace250 na dwóch metrach, a ja powiedział bym że to nie możliwe i użytkownik Ace250 wyjechał by od razu z mecenasem firmy Garrett to pękł bym ze śmiechu. Przecież takich opinii na temat urządzeń różnej maści pozytywnych i negatywnych w sieci jest multum i nikt się nie uruchamia z jakąś ławą oskarżonych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu też trudno mi się z tym nie zgodzić, np. znana jest powszechnie i dostępna krytyczna opinia " Proscana" na temat omnitronów i podobnych im urządzeń. I jakoś producenci tego sprzętu nie wytaczają ciężkich dział na wokandy sądowe. Opinie są różne, tak jak różni są ludzie używający różnego sprzętu.

      Usuń
  3. "Ktoś kiedyś weryfikował z Was pomiary Pana Kmiecia? Wątpię. Ale mogę postawić KS-a obok jego GPR-a na teście - No problem. Takie porównanie już było zdaje się u Szpakowskiego. Tam gdzie Panu Kmieciowi nic nie wychodziło nam z kolei wyszło. Proszę zapytać Pana Szpakowskiego."
    To już jest argument. Rozumiem, że finalny wynik potwierdził odwiert?
    Kiedyś badaliśmy wykrywacze VLF na zasięg na polu. Damian kanarkiem miał sygnał na srebrną monetę. AtPro nic nie wskazał . Whites tylko zachrobotał. Czy znaczy to że kanarek ACE jest z nich trzech najlepszy? - tak twierdził Damian. Łopata dała wynik - był tam zardzewiały kapsel, AtPro nie wskazał tej anomalii bo miał ten zakres wycięty, jako nieważny dla użytkownika, Whites wskazał rdzę nieczystym sygnałem, zaś użytkownik Ace kolejny dołek na darmo kopał. Poszukiwaczom od pociągu życzę by on tam był i by stali się bogaci i sławni, jednak samo to że urządzenie zrobi "pik" i da obraz jakiejś anomalii nie wróży jeszcze sukcesu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu się z Tobą całkowicie zgodzę, jedynie organoleptyczne odkrycie daje potwierdzenie. Reszta opowieści i pomiarów, pozostaje w krainie pomiarów i dywagacji. Tak jak słusznie napisałeś z wykrywaczami, to są również urządzenia pomiarowe, na których pracują mniej lub więcej doświadczeni ludzie. Do tego dochodzą różne czynniki glebowe, zakłócające pomiar.

      Różne konfiguracje, różne oprogramowania i ustawienia sprzętu zmieniające parametry pomiarów.

      Usuń
    2. Jasne że wiele zależy od softu.To jest podstawa plus doświadczenie w terenie na pracy z urządzeniem.W pewnym sensie każde z urządzeń to inna,odrębna bajka,jak wspomniano pomiar uzyskany jednym niekoniecznie potwierdzi drugi no i margines błędu.Ale w przypadku KS 700 napina jest niebywała bo wszak podobno to rządzenie dokonało pomiaru-skanu.Czyż nie takim KS-em bawił się ostatnio na filmie sławny Włodarz z Włodarza? :-)

      Usuń
  4. Upublicznij "Pan" swoje dane i wtedy porowna sie efekty. Skonczy sie partyzantka i wyjdzie szydlo z worka. Zostaniesz "Pan" bohaterem i bedzie dobrze. Nie bedzie spekulacji, nie bedzie wypisywanych domnieman i glupot.
    Straszenie sadem to tez dziecinada. Jezeli ktos pracowal na jakims sprzecie to ma prawo wyrazac "swoja" opinie. Jezeli nie ma sie racji, to mozna to udowodnic.
    Proste przyklady dal Wojtek z wykrywaczem solfernus. Jezeli ktos nie potrafi zrozumiec jak dziala ten wykrywacz, to mowi ze jest zly. Moze tak jest z tym KS-em?

    Ciekawe czy ktos "beknie" za te nielegalne odwerty, ktore pojawily sie w Walimiu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie one tam nielegalne, i dla czego zaraz ma "beknąć" ?. Tak niektórym się spieszy aby ktoś "beknął" ?, jakaż to "obywatelska" postawa. A na boksowanie się kto ma rację w temacie sprzętu nie miejsce w komentarzach. Jak mówi stare przysłowie "po owocach Ich poznacie".

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Ja ino glosno pytam sie. Lubie zadawac pytania. Podejrzewam, ze za odwierty rozejdzie sie po kosciach, bo to niskiej rangi zly czyn spoleczny A wrecz sluszny czyn, bohaterski, odwazny. ;)

      Usuń
    4. A ja ze swej strony Sasha dodam, że zanim zaczniesz robić prowokacyjne tematy i zadawać pytania, to trzy razy się zastanów co piszesz, bo nie chce mi się zapychać folderu spam. OK ?

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie kiedy kupił go np na chińskiej stronie, przez dystrybutora z indii :) http://www.alibaba.com/showroom/ks-700-gpr.html od Mr. RANGA BABU KORE

      Usuń
  6. Wojciech przeczytałem te komentarze :-D Fajne. Powinniście rozpatrywać te kwestie sobie dalej i może dojdziecie do jakichś wniosków, a może nie. To już nie jest mój problem. Nikogo nie straszę sądami. Rozmowy w tej materii przeprowadzi z Pan K. producent z tego co wiem. Ja sobie tylko badam :-D Macie wiedzę fachową piszcie artykuły o georadarach. Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie Maciek też tak sobie myślę. Przypomnę poprzedni mój komentarz :

      " A na boksowanie się kto ma rację w temacie sprzętu nie miejsce w komentarzach. Jak mówi stare przysłowie "po owocach Ich poznacie". "

      Usuń
    2. Wojtku najbardziej to mnie rozbawiła redakcja teleekspresu i pomysł naczelnego na zakoszenie mi materiału i wykorzystanie w teleekspresie w dniu wczorajszym.
      http://teleexpress.tvp.pl/21428178/maja-chrapke-na-zloty-pociag
      To trzeba mieć beret zryty! :-D
      Pzdr.

      Usuń
    3. To nie zryty beret, tylko tupet.

      Usuń
    4. No tupet. Fragment wycięty z filmikuna badaniach georadatem na Mosznej i Ślęży. Napisałem już do gnoja ale nie odpisuje. Czy oni sobie mogą tak bezkarnie pobierać materiał i wykorzystywać bo może da się za to parę złotych wyrwać i warto pójść do prawnika? I tu jest moje wkur...nie na Kmiecia bo ocenił jakiś skan ze strony producenta w 3D. Pokazaliśmy badania i wynik w 3D telewizji TVN24 no a TVP 1 zaleciała sobie w h...pobierając fragment mojego filmu z YT i to jeszcze z moją mordą i okularami!. Wojtek jak to załatwić?

      Usuń
    5. Widzisz to jest nauczka na przyszłość, stare misie już takie nauczki przerabiały.
      Jeśli pobrał bezprawnie i jest podpisany pod tym materiałem z imienia i nazwiska, to oficjalne pismo do niego że ma zapłacić z własnej kiesy bo odp0wiednie paragrafy takie sprawy regulują K.c, prawa autorskie itp itd
      Czyli będzie on jako sprawca w ślepej temidzie się boksował a nie TV. I wtedy jest duże prawdopodobieństwo że poleci do pomniejszego kacyka w TV pocałuje klameczkę i poprosi o kaskę z kieszeni TV.

      Samej TV bym nie ruszał bo to za duży golem, i mają to w d....ie, jakiś tam przegrany po 15 latach proces za parę zeta.

      Usuń
    6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    7. Pane brylujący ale ja już kiedyś tobie powiedziałem nie wciskaj się tam gdzie się nie ciebie o zdanie pytają ok? Zbyt daleko galopujesz znów i mędrkujesz co to nie Ty i jak to nie Ty. Pisz sobie o tym na swoim blogu, a nie tutaj. To blog Wojtka (chyba, że pomyliłem) Akurat mnie twoje wywody nie interesują. Ja się pytam Wojtka o jakiś pomysł i podpowiedź, a nie Ciebie.A jak Cię nosi to idź na podwórko pograć w piłkę ;-)

      Usuń
    8. Starym zwyczajem dopuściłem dwa komentarze jak zwykle, resztę jeśli chcecie to znacie swoje maile i telefony. OK ?

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. A to mnie rozbawiło do łez, Wolfi i Witek widzicie, specjaliści dali głos :).

    "Dolnośląskie Towarzystwo Historyczne opublikowało swoje stanowisko wobec rzekomego odkrycia "złotego pociągu": "Nasze wieloletnie doświadczenie eksploracyjne oraz posiadane dokumenty archiwalne jednoznacznie wskazują, że informacje o odkryciu/odnalezieniu pociągu pancernego są nieprawdziwe. Osoby, które rozpowszechniają takie stwierdzenia działają na niekorzyść wszystkich osób oraz grup działających w branży eksploracyjnej w Polsce. Chęć zdobycia medialnej sławy przyćmiła tu wszelkie poczucie zdrowego rozsądku. Osoby te mają jednak świadomość słabości aparatu administracyjnego naszego kraju i doskonale wiedzą, że za podawanie nieprawdy nie spotka ich żadna odpowiedzialność. Jak widać, można wysłać do urzędu pismo, a później je wycofać bez żadnych konsekwencji" - czytamy w oświadczeniu DTH.

    Członkowie towarzystwa dodają, że medialny rozgłos to świetna reklama dla Dolnego Śląska jako tajemniczej krainy z ukrytymi skarbami. Według nich to jedyna zaleta całego zamieszania. Dalej czytamy: "Środowisko eksploracyjne poniesie też negatywne konsekwencje tego faktu. Przypomnę tylko fakt, że jakiś czas temu wysłano informację do Muzeum Narodowego o ukrytym pociągu na podstawie analizy absurdalnego radarogramu. Szanowni Znalazcy pociągu pancernego, możecie ośmieszać samych siebie, ale nie ośmieszajcie całego środowiska eksploratorów. Zaufanie urzędników do naszych poczynań budujemy od lat, a Wy niszczycie to w ciągu kilku dni."

    Nieraz się zastanawiam czy Pawlo czyta to co płodzi :). Znam taki kawał jak rozpoznać Niedźwiedzia :-)

    http://www.podziemia.eu/wolowiec.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Tu mas, Wojtek lepszy, który napisał
    http://dth.org.pl/?p=4841
    Problem chyba w tym, że Pan Rodziewicz prosił o pomiary tym pseudogeoradarem mnie osobiście i kombinował przez pewnego brylującego tutaj Pana.jak to mnie namówić na zlokalizowanie jakiegoś miejsca. Mam gdzieś te teksty na pamiątkę. To jakaś paranoja wyrażać się negatywnie o czymś co chciało się wykorzystać. :-D Jak się nazywa takie postępowanie po polsku bo zapomniałem Wojtek? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako że trochę z niektórymi się znamy to nie wypada mi wypowiadać swoich prywatnych opinii oficjalnie. I tego się będę trzymał.

      Jeśli coś poruszam to tylko w kwestii eksploracyjnych posunięć. Moje wpisy nie mają na celu zdyskredytowanie kogokolwiek. Celem jest przedstawienie pewnych faktów jakie miały lub mają miejsce w zakresie działań poszukiwawczych.

      I nie jest to absolutnie stanie jedną nogą po jednej stronie barykady a drugą po drugiej. Ten blog ma pewne założenia i tych się trzymam.
      Na tym blogu nie stoję po żadnej stronie, ponieważ nie było by tu zakładanego obiektywizmu.

      Czyli moje prywatne sympatie odkładam ad acta, staram się też antypatie odkładać ad acta i nie oceniać. To samo co się tyczy Pawła.

      Nieraz to nie wychodzi bo coś sknocę i wdam się w polemikę, wolę jednak jak na podstawie Waszych wpisów lub tego co zamieszczę czytelnik sam wyrobił sobie własne zdanie w danym temacie.

      Usuń
    2. Tą wypowiedz z tego zamieszconego linka mogę skomentować :-).
      http://dth.org.pl/?p=4841

      " Ta szansa niedługo zmaleje do zera jak tylko pomiarami georadarowymi zajmą się profesjonaliści."

      Zapewne :) i wcale w to nie wątpię :-). Powiem więcej, jak profesjonaliści z DTH dokonają swoich badań " to nie ma żadnych szans, one zmaleją do zera, a nawet poniżej zera" . Z tym się w 100% zgodzę.

      Usuń
    3. Było nieco inaczej ;-) Panie M.Mazur. Miało dojść do porównania w terenie obu urządzeń, chyba na Książu z urządzeniem Pana Pawła Rodziewicza. Nie doszło do porównania, może i dobrze. Urządzenie Pana Mazura było dla mnie jeden raz wykorzystywane, gdyż dla mnie wykonywał Pan Maciej badanie jednego miejsca. Za wiele z tych badań nie wynikło, żeby coś potwierdzić lub zaprzeczyć, gdyż jak domniemam odbicia od korzeni drzew i metalowych śmieci dały obraz z badania raczej nijaki, a może niepresjonalnie podeszliśmy do tematu, gdyż była to tylko wstępne zbieranie różnych informacji i ich potwierdzenie lub zaprzeczenie . Może w gruncie bez zakłóceń, lub przy kolejnym pomiarze by coś wyszło, ale tutaj nie wyszło na co mam gdzieś wizualizację w postaci kolorowych plam o średnicy ok metra sądząc po skalowaniu. Lepsze wyniki urządzenie dało na Osówce, obsługiwane przez Pana Darka, potwierdziło pewne przypuszczenia, ale tam znana była zgrubna głębokość obiektu ok 10-15m. Georadar odnotował anomalię i tylko tyle można powiedzieć na pewno i tylko tyle, a może aż tyle było potrzeba.

      Usuń
    4. Co do Osówkowego pomiaru, potwierdzono jedynie anomalię to fakt.
      Nic po za tym.

      Usuń
    5. Że też nie wpadłem wcześniej na pomysł aby tam zaglądnąć, ja już myślałem że to nie funkcjonuje a tu taki zong :).
      Uwielbiam czytać te profesjonalne, specjalistyczne, naukowe napinki :-).

      Usuń
    6. Badanie nad studnią w Trzebniku Sawiak nie było robione dla ciebie i sobie nie pochlebiaj .Robiłem je z mojej własnej ciekawości. Skoro twoja fachowość jednogłośnie stwierdza, że na badaniu były plamy to niech tak zostanie. :-D Co innego opowiadałeś podczas 2 festiwalu i inaczej pisałeś na blogu. Poczytaj sobie co pisałeś bo tego nie usunąłeś. Co do Rodziewicza to nie zastanawiam się co z nim kombinowałeś i jak się z nim umawiałeś, żeby mnie sprawdzić czy wykorzystać.Pisał, żebym mu zrobił gdzieś badanie i nie zrobiłem. Darek Gwiazda nie robił pomiaru na Osówce tylko Krychu. I pokazał wam 2D bo stwierdził, że niewiele tam widać. Nie wiem czy bawili się potem na voxlerze. Ale chyba niezbyt byli chłopacy tym zainteresowani.
      Pozdrawiam

      Usuń
    7. Mazur, na Osówce ciebie nie było więc na ten temat raczej nie będziemy dyskutować.
      Co do Trzebnika mylisz fakty, nie znałeś położenia obiektu przed tym zanim Ci go pokazałem i pomiar był wykonany na moją prośbę. Niech zostanie że robiłeś badanie dla siebie ;-), za wiele z niego nie wyszło o czym obaj wiemy. Anomalia i nic ponadto. Co do sprawdzania ciebie - proszę sobie nie pochlebiać. Są ciekawsze zajęcia. Życzę sukcesów w namierzaniu skarbów georadarem KS700, równych złotemu pociągowi i zdrowia. Na pewno się przyda w całym tym zamieszaniu.

      Usuń
  10. Robi się ciekawie :), mój ulubieniec Warsio też się uaktywnił, On to ma zacięcie z tymi prokuratorami :-) i sądami :

    https://www.facebook.com/joanna.lamparska?fref=ts

    " Pani Joanno, dlatego właśnie kierowana przeze mnie Fundacja Thesaurus jutro lub najdalej w poniedziałek kieruje do pani minister Omilanowskiej pismo z żądaniem wyciągnięcia konsekwencji wobec pana Żuchowskiego (zdymisjonowanie jest w tej sytuacji jedynym wyjściem) oraz zawiadomienie do prokuratury. Oczekiwałbym od dziennikarzy rzetelności zawodowej i poważnego informowania o sprawie, dociekania na czym opiera się konserwator w swoich bajdurzeniach, a od organizacji zajmujących się ochroną zabytków i poszukiwaniami zajęcia stanowiska, w którym będzie jasno powiedziane co sądzą o tych bredniach.
    To skandal co wyprawia Generalny Konserwator Zabytków.".

    Jak wspomniałem jest moim ulubieńcem, został nim kiedy obiecał że pokaże mi do końca roku dokumentację Riese wyciągniętą z Polskiego Archiwum. było to z 12 lat temu, czyli nie tak dawno :). Zapomniał wtedy tylko powiedzieć do końca którego roku :-) ot taki drobiazg :).

    Co nie oznacza że nie popieram jego niektórych działań, ale tylko niektórych :).
    W tym wypadku coś mi ten gościu na trawniku przed Białym Domem kiepsko wypadł i tu bym się z Warsiem zgodził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To by było nawet śmieszne gdy w swej głębi nie było tak smutne.Czytałem o tej "podstawie" do pozwu.Thesaurus chce pozwać vice ministra,życzę zdrowia czytając uzasadnienie. :)

      Usuń
  11. http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-plonie-las-wzdluz-trasy-kolejowej-przy-ktorej-ma-byc-ukryty-,nId,1876901#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome ale i tak nic nie przebije tytułu "Znaleziono złoty pociąg ze zwłokami Hitlera" .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po co podpalili? Moze chcieli by strazacy polali duza iloscia wody, zeby ujawnilo sie zapadlisko?
      http://www.rmf24.pl/foto/zdjecie,iId,1912348,iAId,171308
      Ale czy to takie latwe? Pomysl ciekawy. :)

      Usuń
    2. http://www.rmf24.pl/foto/zdjecie,iId,1912348,iAId,171308

      Usuń
    3. Bez jaj, na tyle co tam się na ten las i tory zwaliło palaczy tytoniu, to i tak szczęście że nie dużo się sfajczło. Szklana flaszka ciepnięta przez kretyna w las działająca jako soczewka też robi swoje.

      Usuń
    4. Taka akcja strazy pozarnej moze byla potrzebna zeby odstraszyc "dzikich" eksploratorow. Teraz powoli media wycofuja sie ze "znaleziska", gdzy skan jest nieczytelny, ze to kaczka dziennikarska...
      Powoli wycichnie sprawa, bedzie inna wiesc sensacyjna, ktora wyciszy temat golden zug.
      Fajnie, ze sie objawilo podejscie roznych panstw do skarbow, ich pazernosc.
      Pamietam jeden program o skarbach z zatopionych morz. Na wodach miedzynarodowych mozna bylo robic co sie chce, ale w granicach panstw niestety nalezalo odpuscic poszukiwania.

      Usuń
    5. Dopóki podejście izraelitów i innych "przyjaciół" będzie takie jakie jest nikt oficjalnie nie wychyli się ze zlokalizowaniem dóbr schowanych w czasie wojny.

      Usuń
  12. Doszufluję trochę do kotła :

    " – W latach 80. przyszedł do mnie starszy mężczyzna. Miał przy sobie około 30-centymetrowy plik map pochodzących z XIX i XX wieku – opowiada Zbigniew Gryzgot (68 l.), kustosz Muzeum Przemysłu i Kolejnictwa w Jaworzynie Śląskiej. – Na kilku oznaczonych swastyką zakreślono kółko wokół 61,2 km trasy kolejowej. Był tam zjazd na prawo, prowadzący w kierunku zamku Książ."

    OdpowiedzUsuń
  13. Nieraz temu też coś się przypadkiem wymsknie :)

    http://dth.org.pl/?p=4756

    Warto przeczytać a potem usiąść spokojnie i się nad pewnymi sprawami zastanowić. A potem po zastanowieniu poczytać następny tekst :

    http://dth.org.pl/?p=4660

    A potem znów wrócić do korzeni :

    http://dth.org.pl/?page_id=58

    W korzeniach zniknął P.K , pewien badacz zamku zamieszkały w miejscu gdzie rozmawia się w języku nie zrozumiałym dla niektórych Słowian.
    ....................................................
    Marecki ciekawy jestem co Ty na to?, i co Ty na to że na forum dawnymi czasy siedziała sobie swobodnie persona ulokowana dosyć wysoko ?.

    OdpowiedzUsuń
  14. http://dth.org.pl/?m=201409

    Powrót do przeszłości, czyli co się działo na festiwalu w Książu rok 2014.

    Widziałem to tak :

    To był bardzo skuteczny i prosty manewr , to co powiedział T.J. przekierowano pod adres spółki Książ. Tym sposobem wmanewrowano spółkę jakoby ta wypowiedź jej dotyczyła.

    Nastąpiło to co musiało nastąpić :

    " T. J. w sprostowaniu z dnia 18 sierpnia wyjaśnia: „oświadczam – Nikt z pracowników tej spółki, nigdy nie blokował, ani nie utrudniał naszych działań na tym terenie. Wręcz przeciwnie – Prezes oraz pracownicy zawsze służyli nam pomocą.”

    Co było zgodne z prawdą, bo z tego co pamiętam spółka T.J szła na rękę.

    Następnie na podstawie tej wypowiedzi obrócono to znów o 180 stopni i napisano że :

    " Stwierdzenie o blokowaniu prac to zatem zwyczajne kłamstwo, co potwierdzają umieszczone przez Pana T. J. sprostowania oraz przeprosiny.

    W tym całym obróceniu kota ogonem, brak tylko jednego, że zarzut o blokowaniu i wpierniczaniu się w trakcie obiadu pomiędzy "wódkę a zakąskę" nie dotyczył absolutnie spółki.
    Dotyczył zaś przybyłych w trakcie konsumpcji.
    Przeprosiny również nie dotyczyły przybyłych.

    Przybywający mają moim skromnym zdaniem dziwną przypadłość pojawiania się w trakcie "obiadu", co wykazane było już przez SGE podczas prac na Wołowcu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Sytuacja analogiczna tutaj. Co prawda nie pociąg, ale koń ;-) https://www.youtube.com/watch?v=ASuCwtBLsVc

    OdpowiedzUsuń
  16. 6 września referendum, więc jak zwykle tematy zastępcze idą. Już to było ćwiczone - sprawa "Madzi" , wychłodzenie "Adasia" itd, tym razem padło na "złoto" . Burza w szklance wody , a za plecami ważniejsze akcje na tapecie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dokładnie, a do tego wszyscy maja coś do powiedzenia , fala płynie i niesie jak śpiewano " jedzie pociąg z daleka na nikogo nie czeka, konduktorze łaskawy zabierz nas do Warszawy ( najlepiej wprost do sejmu) he he .

    http://www.tvp.info/21190146/31082015-1732

    Ech ten mój ulubieniec :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ulubieniec z tego wywiadu ulubieńcem lecz jeden człowiek mnie zainteresował.

      Wnikliwy czytelnik komentarzy może zwrócił uwagę, że w jednym z komentarzy wspomniałem o pewnym "leśnym dziadku", który to przed wielu laty szukał pociągu pancernego :-)., kto zgadnie jakiego numeru szukał ? dwa czy dziesięć , jak zgadnie to w nagrodę dostanie pralkę Franię :). A Pan konserwator to widać łebski gość jeśli poszedł tym tropem :-).

      Usuń
    2. Może powinni sprowadzić na miejsce postoju pociągu starą cygankę ze Świebodzic co przepowiada przyszłość.Wiadomo cyganka prawdę ci powie ;) ,dobrze by też było sprowadzić medium może by dało rade skontaktować się z duchem maszynisty co o wy pociąg wprowadził do tego tunelu ;). A tak na poważnie ponoć w Wałbrzyskich hotelach brakuje miejsc,wakacje się skończyły a sezon turystyczny w pełni.

      Usuń
    3. Jako tubylec chyba nie latasz tam po torach :-) he he. Nigdy bym się nie spodziewał że to tak może rozpalić ludzką wyobraźnię, dobry temat na doktorat z socjologii :).

      Usuń
    4. Moze ukryte sa dwa pociagi. Jeden miedzy Lubiechowem i Ksiazem. Drugi, jak stwierdzil to soltys wsi W., kole jego dworca kolejowego.
      Ten "dziadek" co stal blizej torow cos wiedzial co jest na rzeczy. Pelno kwerend ;) i badan.
      Sa to dwa "dobre" tropy.

      Usuń
    5. Jeśli pociąg może zakręcać na klamce, to tak :D

      Usuń
    6. Wąskie prawie na klamce zakręcały , a większe ?, temat dla speców od kolei np. " kolejofila"

      Usuń
    7. http://tw-kolejofil.republika.pl/tunel.html

      Usuń
    8. Czy Frania jeszcze do wyrwania? :) "Fakt" kolejofil to wszystko technicznie ogarnie i zaraz zapoda.Przecież to są cuda na kiju.

      Usuń
    9. Pralka Frania będzie teraz do wyrwania przy następnej zagadce, jak już rezerwowi weszli do gry to jest po ptokach :-).

      Usuń
  18. Nie latam bo ruch i zagęszczenie jest większe niż na polskich drogach w święto zmarłych,pociągiem żyje całe miast podobno można już kupić koszulki ze złotym pociągiem.U mnie w pracy pociąg jest tematem numer jeden,wczoraj dowiedziałem się że wojsko dysponuje tak zaawansowanym sprzętem że na georadarze widać śruby z pokładów kolejowych ;) Jedno jest pewne nikt już Wałbrzycha nie nazwie zadupiem,bo takom promocje jak dostał w mediach na całym świecie mogą mu pozazdrościć Warszawa czy Kraków.

    OdpowiedzUsuń
  19. ...a łyżka na to rzecząc: "NIEMOŻLIWE" spojrzała na świstaka, który szczerząc ząbki niczym zając zawijał "Milkę" w swoje sreberka. Fundacja Daisy komunikuje, że wojsko ze swym sprzętem jest tak drogie do opłacenia badań, że zleci się je specjalistycznym firmom. W kolejce stoją:
    1. Twój Wojtku ulubieniec
    2. Robert Kmieć
    3. Dr Nawrocki
    4. następny
    5. następny
    6. następny....
    Niemożliwe? :-D
    Pewnie, że możliwe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I czemu nie jestem zdziwiony ?

      Usuń
    2. Sasha, już raz napisałem, że mi się spam zapycha. Zanim coś napiszesz to się pięć razy zastanów a potem dziesięć razy okręć w kółko. OK ?. To nie TV, i nie konfesjonał ze spowiednikami.

      Usuń
  20. Ponadto Twój Wojtku uluvieniec mój już aktualnie też ( bo raczej trudno nie lubić za reklamę świrów) oznajmił ostatnio na forum "Sztolnie", że wszedł w posiadanie tajemnej wiedzy na temat Pana Macieja M. Wywiad mu doniósł gdzie z kim i dla kogo Pan Maciej M. pracuje... Jakie to odkrywcze! :-D
    Kuknij se tam przy okazji to się pośmiejesz.
    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś tam namieszali, a ja tam na żadnych forach nie pologowany to i wyświetla mi się jakaś Ikea :).. Lecz jeśli to P.R to on zawsze miał jakieś dziwne ciągoty do śledzenia, wydobywania kto jest kim, oferowania pracy, wyjazdów zagranicznych, i innych głupot, typu obracanie kota ogonem :), i użalania się że go ktoś jakimś "błotem" obrzuca . Tak że w tym temacie jeśli coś tam kombinuje to się widocznie nic u niego nie zmieniło :).

      Usuń
    2. A jeśli to P.L to z małymi zmianami patrz wyżej :-)

      Usuń
  21. http://odkrywca.pl/forum_pics/picsforum27/11954593_452120781641409_7421772474839578043_n.jpg

    Byl tunel, wchodzili po wojnie i wysadzono tunel. Prawdopodobnie polscy saperzy.
    Mozliwe, ze dziewczetom cos si pomylilo, bunkier ztunelem. Jak wchodzili do niego cywile, to i pewnie byl penetrowany przez Czerwona Armie.
    Nic dodac, nic ujac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To stara ściemniacka bajka o której w tematach Książa już tu dawno to było.

      Usuń
    2. Wiadomym jest wszem i wobec że jak człek jest mały to wszystko wydaje mu się wielkie. Nawet piwnica na ziemniaki :).

      Usuń
    3. 17o letnia dziewczynka jest juz wyrosnieta, nie taka mala, moze tylko niektore.
      Moze pomylil sie im tunel maly nma wiekszy. Ktoz to wie? Moze to faktycznie sciema?
      Jedzie tam wojsko ze swoim georadarem. Czekamy co pokaze czas. Dajmy czas czasowi.
      Moze w zlym miejscu sprawdza? He?

      Usuń
    4. Tak jak wyżej, ta sprawa i ten artykuł został już omówiony w tematach Książa.

      Usuń
  22. Jedzie wojo z daleka ani chwili nie czeka ale wojo ma elektronikę przystosowaną do badań na niewielkiej głębokości. Stricte pod miny. Trochę się zrewolucjonizowali. Przeszli z rosyjskich uszkadzaczy słuchu na sprzęt wyrzucony do kosza przez... ;-)
    Niczego nie odkryją chyba, że stare gnioty zalegające w ziemi. Dlatego, że jest jak jest to pole do "popasu" dostaną zaufani z Książa. Ci też niczego nie znajdą bo paseczki służą raczej do podtrzymania spodni. Co dalej? :-D
    Będzie problem. Ale rozwiąże się ten problem. :-
    Dziś napłynęły dwa zgłoszenia ze strony polskiej zainteresowanej kupnem GPR KS 700. Podam kto jest zainteresowany niedługo. :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dalej to przyjadą po cichu geofizycy i tąpną parę razy kafarkiem :), aż się wodzianka w plastikowej rurce pod Książem wzburzy :-).

      Usuń
    2. Wojsko ma elektronikę taką, o jakiej amatorom nie przyszło nawet śnić, kwestia czy zechcą tej elektroniki użyć dla zaspokojenia wiedzy "opinii publicznej" w sezonie ogórkowym. Nie sądzę by traktowali sprawę poważnie, a jeśli nawet to nie w wersji oficjalnej. Pochodzą więc z detektorami PI . Uszkadzaczy słuchu nigdy nie mieli, posiadali zaś dobre jak na te lata dudnieniowe detektory W2p, W3p, kraje NATO używały wówczas impulsowych PI, które czułością przewyższają niejednego VLFa cywilnego . Obecnie polskie wojsko często pracuje na wykrywaczach PI rodzimych producentów i złego słowa o tm sprzęcie nie można powiedzieć , ostatnio widziałem u nich "Midas Saper" oraz chyba coś z Armanda i na pewno nie są to produkty z kosza, gdyż nie jest to sprzęt drogi by kupować używany. Jeśli zaś pochodzą tam z KS700 lub to komuś zlecą to w tamtejszym terenie będzie efekt taki sam jakby pochodzili z detektorem PI.
      Gdyby zaś potraktowali sprawę poważnie, a sądzę że już takie badania były tam robione (i nie tylko tam, bo u nas także pod pretekstem były badania geofizyczne i grawimetryczne...) to o wynikach na pewno się nie dowiemy przez kolejne X lat.

      Usuń
    3. Profesjonalna wypowiedz EksploZG. Lubie takie. Bez czarowania i ludzenia sie.
      Fakt, prawda jest taka, jakie zadanie ma miec wojsko - ostudzic opinie publiczna, zbadac i zachowac dla "wladz"? Troche mamy wscibskich reporterow z roznych mediow, czaja sie tez "profesjonalni" eksploratorzy. Zatem nie da sie tak do konca tego wyciszyc.

      Usuń
    4. Czas pokaże.Nie ma jednak oficjalnie mowy nigdzie o wykorzystaniu z marszu bardziej zaawansowanego sprzętu,puki co.Rozumiem że to ma być tylko sądowanie na tym etapie ale nie wszyscy to kupują.

      Usuń
  23. Odpowiedzi
    1. Kiedyś mieliśmy takiego plana, ale jak nam krzyknęli cenę za te tupanie to nam czapki z głów pospadały :).

      Usuń
  24. Nie wiadomo czy by się dźwiękiem dalej nie rozeszło :-D Niestety to nie są tanie rzeczy :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewne sadząc po łączach, zastrzygli by uszami w Berlinie :-)

      Usuń
  25. "News" teraz glosi, ze "gold zug" nie jest zaminowany, nie jest zablokowany w specjaly sposob, a jedynie zasypany.
    Czyli kochani poszukiwacze! Szpadle w dlon.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problem jest ze szpadlami,robią się już artykułem deficytowym lokalnie. :) Nie mniej Polak potrafi i bywa kreatywny.

      Usuń
  26. Jankesi maja strefę 51 my sobie zapodamy strefę 65 i luz. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jest coś takiego. http://www.prw.pl/articles/view/45000/Odkrywcy-pociagu-potwierdzaja-to-jest-65-kilometr

    OdpowiedzUsuń
  28. http://www.tvp.info/21500975/posiadamy-niezbite-dowody-na-istnienie-zlotego-pociagu-oswiadczenie-znalazcow-dla-panoramy-tvp2

    OdpowiedzUsuń
  29. obraz z georadaru po obrobce 3D:
    http://i.iplsc.com/badanie-przedstawia-przkroj-gruntu-3d-z-widocznym-szybem-sch/0004L4FNRV6434A3-C122-F4.jpg

    OdpowiedzUsuń
  30. i do tego filmik:
    http://v.iplsc.com/gif/0004L4GWP6RA6XBO-V2.mp4
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Czyli ludzie z ławeczki obok nareszcie się odezwali :-).

    OdpowiedzUsuń
  32. http://www.tvp.info/21500975/posiadamy-niezbite-dowody-na-istnienie-zlotego-pociagu-oswiadczenie-znalazcow-dla-panoramy-tvp2

    OdpowiedzUsuń
  33. Pokazała się też strona jegomościów w sieci.Jak to warto Wojtek czekać...http://xyz-spolkacywilna.pl/

    OdpowiedzUsuń
  34. Nasi odkrywcy:
    XYZ S.C. Piotr Koper & Andreas Richter
    ulica: ul. 11 Listopada 19A
    miasto: 58-302Wałbrzych
    No i wszystko jasne. Odkrywcy to starzy znajomi starych znajomych ;) http://www.krs-online.com.pl/stowarzyszenie-dolnoslaska-grupa-badawcza-krs-729183.html Dlaczego mnie to nie dziwi ;) Zobacz Wojtek kto się pojawia jako pierwszy w-ce prezes ;) Jak oni się wszyscy na tej 11 listopada 19A mieszczą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. he he , a to łobuzy, nigdy się nie zdradzili że mają po dwa imiona, to jest zaś tajemnica :-). Konrad ekipa ciągle w terenie to chata pusta stoi :-).

      Usuń
    2. To musi być mocna ekipa, trzech wiceprezesów mają ;-)

      Usuń
  35. Makieta, a właściwie to, co z niej zostało, wzbudza obecnie ogromne zainteresowanie dziennikarzy. Słowikowski cieszy się, że sprawa, której poświęcił ponad pół wieku może być w końcu wyjaśniona. Wszystko po tym, jak do wałbrzyskiego starostwa, a później magistratu trafiło oficjalne zgłoszenie od kancelarii prawnej reprezentującej dwóch znalazców. W zamian za wskazanie miejsca ukrycia pociągu chcą 10 proc. jego wartości.

    - Znam obu znalazców. Byli u mnie i potwierdzili, że odkrycia dokonali na podstawie moich ustaleń i dokumentów - mówi Tadeusz Słowikowski. - Przeprosili, że nie zostałem ujęty w oficjalnym zgłoszeniu sprawy, ale traktują mnie jako pełnoprawnego znalazcę.
    ..........................................
    I to jest korekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie nadal jest "podniecenie". Nadal trzeba uzbroic sie w cierpliwosc.
      Pelnoprawnych znalazcow moze byc wiecej, choc T.Slowikowski do nich nalezy z najwiekszym szacunkiem. Dzieki jego badaniom poszedl istotny trop na 65km. Reszta "sukcesu" to pieniadze, czas i sprzet.

      Usuń
  36. Bardzo ładnie,rzeczywiście a nie każdego na to stać,więc czapka z bańki.

    OdpowiedzUsuń
  37. A po za tym jak czytam te kretynizmy o 50 m szybie w którym stoi w pionie pociąg to ręce mi opadają do góry. na dodatek jest to zasypany pociąg. czytam różne bzdury wielkie jak 50 metrowy pałac kultury :-). A podobno do telewizji idzie się po studiach, ciekawe co oni tam studiują ?. Nie wiedzą co to szyb, co to sztolnia, co to nasyp. Mielą tymi ozorami byle szybko i dużo.

    OdpowiedzUsuń
  38. Ale akcja bezpośrednia.W szybie pionowym?! Jak korek w butelce? To rzeczywiście wszystko opada. :( Tunel zmienił się w rodzaj zasypiska dość nieoczekiwanie) ale możesz mi wyjaśnić Wojtek jak można zasypać pociąg tak praktycznie? Pytam bo ja tego nie czuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praktycznie raczej nie, ale teoretycznie to Ryba może zakopać pociąg za Urzędem Skarbowym :) ( wtedy nie ma podatku bo U.S. nie widzi ).

      Oj, tak sobie od czasu do czasu na to spojrzę i ciemność widzę na 65 km, i im więcej na nią się patrzę tym bardziej ona zaczyna gapić się na mnie :-)

      I jak rozumiecie już gdzie tkwi gwóźdź programu ?

      Usuń
  39. Ryba psuje sie od glowy... Patrzec nie zawsze znaczy widziec...

    OdpowiedzUsuń
  40. http://www.fakt.pl/wroclaw/wroclaw-w-zlotym-pociagu-czai-sie-smierc,artykuly,570719,1,1,1.html

    :-) fajna betonowa mina :-) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 7 zdjęcie w galerii "Achtung beton minen" mit kołken :-) he he

      http://www.polskieszlaki.pl/sztolnie-walimskie.htm

      Usuń
    2. Znalazł element jeża, ale minę na twarzy ma betonową.

      Usuń
    3. :-), :-). teraz pora na wecki jako "Halt Glass minen " mit rote gumken :-)

      Usuń
  41. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo taki pismak wciśnie nieświadomemu oglądaczowi lub czytelnikowi każdy kit jaki tylko mu do zażelowanego łba przyjdzie :-).

      Za dużo ganz pomady a za mało rozumku w narcystycznej główce :-).

      A co do odkrycia to siepa na tomahawki dopiero się zacznie bo temat wałkowany był latami i ile ludzi tyle teorii , sam mam na składzie co najmniej pięć tuneli potwierdzonych opowieściami i radiestezją :-).

      Ale co mi tam, jadę jutro zbierać boratynki he he :-), jak wykopie to pokażę :-). Abym tylko gdzieś nie nadepnął na Beton Achtung Minen oder Glass Minen bo wyskoczy na pół metra i ....masssakkraaa :-).

      Usuń
  42. Wróżbici,przepowiadacze i cały ten kram,zaczyna się robić na prawdę dziwnie.Nie wiem ale syn Słowikowskiego może i dobrze zrobił w kwestii tych papierów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paul,zapomniałeś o włamywaczach.

      Usuń
    2. http://walbrzych24.com/1-wiadomosci/22950-dokumenty-zlotego-pociagu-w-bankowym-depozycie Włamu na pewno nie robiły służby, oni po prostu wchodzą z nakazem, lub wchodzą tak że nawet nie dowiesz się że ktoś był i o tym nie trąbisz. Z całą pewnością to jakaś ciekawa grupa poszukiwaczy.

      Usuń
    3. Niektóre 'ciekawe grupy poszukiwaczy" nie spadają daleko od swej "jabłoni ". A że "jabłoń" stoi w cieniu to i nieraz możliwości 'jabłek" oraz ich sposób działania jest ciut inny od utartego schematu.
      Choć bez wątpienia są profesjonalistami w swoim fachu i ich możliwości są bardzo duże.

      Usuń
  43. No twierdzi tak M. Słowikowski że mieli takie dymy z ojcem. Czy jest to uprawnione? Nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ci jak ich to nazywasz "żelowaci krętacze", mają to do siebie że ludzie mówią co innego, a oni emitują lub piszą co innego.

      W związku z tym problem polega na tym, iż potoczny nie zaznajomiony w temacie widz lub czytelnik mieszkający np. na Mazurach nie wie tak na prawdę co się wydarza na D.Ś.

      Jest to wszystko tak pokręcone i przeinaczone, że tak na prawdę nikt oprócz M.Słowikowskiego nie wie czy prawdą jest iż stojąc i trzymając w rękach betonową "część od jeża" mówił że to "betonowa mina".
      Analogicznie nikt nie wie co powiedział a co napisano w temacie jego ojca.

      Wielokrotnie rozmowy z kolegami piszącymi do różnych "czasopism" wykazały, że teksty które napisali absolutnie nie zgadzają się z tym co wydrukowano. Dopiero bezpośrednia rozmowa z autorem tekstu ujawnia tą manipulację.

      Usuń
  44. Jenak jest coś takie go jak autoryzacja wywiadu.Nie mniej poruszanie się w tym wypadku jest po namorzynach.Wszystko skłębione istotnie.Mitologi z prawdą w miksie.No z niewielką ilością tej ostatniej by uprawdopodobnić pierwszą.W Wałbrzychu młyn ogólnie nie z tej ziemi jak mi donoszą znajomi co się wybrali.Językowo wieża Babel :) wszystko jest pozajmowane.Widzieli wóz portugalskiej tv.Przy okazji, T.J zapodał że dzisiaj chyba wieczorem będzie coś w rodzaju oświadczenie SDGB. W sprawie tzw.złotego pociągu.

    OdpowiedzUsuń
  45. I taki jeszcze kwiatek w sprawie wyżej wzmiankowanych bocznic http://walbrzych.naszemiasto.pl/artykul/dotarlismy-do-wojskowych-dokumentow-na-temat-zlotego-pociagu,3497267,art,t,id,tm.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego linka :
      " – Georadarem wojsko zbada teren o powierzchni około dwóch hektarów, który wskazali dwaj znalazcy jako miejsce ukrycia pociągu pancernego – wyjaśnia Roman Szełemej, prezydent Wałbrzycha."

      Ciekawe? to pociąg zajmuje dwa hektary ?, przecież znalazcy jak wskazali miejsce to jest to jakiś punkt, no bo przecież mają skan georadaru.

      Następna jakaś kaczka dziwaczka opodal krzaczka.

      Usuń
    2. Im więcej informacji w sieci tym lepsza sposobnosc na dezinformacje. Czlowiek zarzucany info o pociagu z kazdej mozliwej strony gotow jest uwierzyc we wszystko. Czesto rzucony ochlap mediom jest szarpany jak szynka przez reksia podczas gdy prawdziwa biesiada odbywa sie gdzie indziej...

      Usuń
  46. Ja wspominałem już gdzieś wyżej rewelacja goni jedna drugą.I dziwno i straszno i śmieszno,nie wiem co bardziej.Już żeby zejść na ziemię i nie "odjechać we spół w zespół z pociągiem poczytam sobie wspomnienia Abrahama Kajzera które udało mi się nabyć ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
  47. Jutro pewnie kolejna odslona absurdu.Tak jak Ridiger zapodal przynajmniej się odcięli od dwóch takich i od tego cale go badziewia.Tyle mogli zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  48. Dostali szlaban na „złoty” pociąg. Członkowie delegacji Muzeum Wojska Polskiego i ekipy programu „Było, nie minęło” chcieli zbadać miejsce rzekomego ukrycia pociągu georadarem, ale nie mieli na to zgody. Nie wpuszczono ich nawet na teren jego rzekomego ukrycia, bo przed przyjazdem do Wałbrzycha nie zadbali o załatwienie stosownych zezwoleń na prowadzenie jakichkolwiek prac na tym terenie.
    http://walbrzych.naszemiasto.pl/artykul/dostali-szlaban-na-zloty-pociag-zdjecia,3511427,artgal,t,id,tm.html

    OdpowiedzUsuń