poniedziałek, 27 lutego 2017

Dzieła sztuki, hobby po godzinach.

Siedzę rano przy porannej kawie i tak sobie czytam taki tekst :

" Na dzieła w posiadaniu Horsta Waechtera wpadła przez przypadek Magdalena Ogórek, która - jak sama relacjonuje w rozmowie z Onetem - poszukiwała innego, bezcennego dzieła - "Walki karnawału z postem" Pietera Brueghela, wywiezionego przez Ottona von Waechtera już w grudniu 1939 roku z Muzeum Narodowego w Krakowie. Po wielu miesiącach poszukiwań odnalazła w Austrii syna Ottona, Horsta i rozpoczęła rozmowy, prowadząc jednocześnie badania naukowe w poszukiwaniu innych dzieł skradzionych przez Waechtera.


Jak twierdzi Magdalena Ogórek, bardzo częsty kontakt z Horstem Waechterem zaowocował chęcią zwrotu z jego strony obiektów, zabranych z Krakowa. Niewykluczone, że na jego decyzję wpłynął także fakt, iż to właśnie Magdalena Ogórek znalazła w archiwach watykańskich informację, że jego ojciec nie zmarł w 1949 roku śmiercią naturalną, lecz został otruty oczekując w Rzymie na przerzut do Argentyny.


O sprawie napisał m.in. "The Guardian", który cytuje słowa Magdaleny Ogórek: "Muszę przyznać, że nie musiałam namawiać go do zwrotu dzieł. On sam chciał je oddać".
Tekst przekopiowany z Onet.pl

 76-letni Horst von Wächter. 

Pozwoliłem sobie więc spojrzeć na wiek skruszonego człowieka i okazało się że liczy sobie 76 wiosen.
czyli jakieś 50 wiosen zajęła chęć zwrotu zagrabionych dzieł sztuki. 

Zaciekawiło mnie również dlaczego na trop tych dzieł nie wpadły odpowiednie służby konserwatorskie tylko wiadomej prowencji Pani dziennikarz wystawiana przez SLD na prezydenta.

Wracając do Onet :
" Magdalena Ogórek przyznała Onetowi, że otrzymała od Horsta Waechtera jego rodzinne archiwa, a w nich korespondencję rodziców, którą właśnie tłumaczy i analizuje. W listach znajduje się sporo odniesień do innych dzieł sztuki. Jest więc szansa na kolejne odkrycia."

Zaiste, widocznie urok osobisty w/w Pani wpłynął na "Von" aby zwrócił te dzieła po takim okresie czasu. Nie wątpię ani przez chwilę że będą następne "odkrycia". Ale jak pokazła wieloletnia praktyka widzimy tylko to co nam wykłada się na stół abyśmy zobaczyli. Najciekawsze odbywa się zwykle pod stołem :-).

Czytajmy dalej za Onet.pl :

"Jak dotąd Polska nie odzyskała wszystkich dzieł wywiezionych przez Niemców i Rosjan w czasie II wojny światowej. Szacuje się, iż było ich około pół miliona. "The Guardian" pisze, iż niejednokrotnie udawało się trafić na ich ślad tylko dzięki temu, że zostały wystawione na aukcjach. Aby je odzyskać często rząd polski musi je kupować od potomków tych, którzy je ukradli."


Dość ciekawa praktyka, jeśli "rząd polski" musi kupować ukradzione dzieła. Należy tu zaznaczyć że "rząd polski " nie dysponuje swoimi pieniędzmi lecz Naszymi. 

I tu ciekawostka te wszystkie "zabytki" jakie odzyskuje "rząd polski" od poszukiwaczy kopiących po własnych polach i lasach, 
te nie zagrabione i nie należące do "rządu polskiego" np. niemieckie dziurawe hełmy i zardzewiałe bagnety odzyskuje  siłą w parę godzin. Przeszukanie, rekwirowanie, sąd , wyrok i po sprawie,
czyli od polskich lokalnych poszukiwaczy nie trzeba odkupywać.  

Cała ta historia jest bardzo ciekawa ponieważ "von" zjawił się w IPN już w roku 2013 a mamy dziś rok 2017. 

Ciekawą poszukiwawczą pasję ma Pani Magdalena. Jak sięgnę pamięcią to podobne zainteresowania poszukiwawcze mają wszyscy z PZPR. Dysponują wyjątkowym urokiem osobistym oraz odpowiednimi argumentami z teczek pochowanych po wojnie w prywatnych szafach.



Dr Magdalena Ogórek,  tropi losy dzieł sztuki zrabowanych z Krakowa w 1939 r. przy współudziale także matki Horsta, Charlotty.
  
" M.O. jest historykiem Kościoła. Studiowała na Uniwersytecie Opolskim, gdzie uzyskała tytuł doktora nauk humanistycznych. W 2005 studia tematyczne w European Institute of Public Administration w Maastricht. Była współpracowniczką przewodniczącego SLD Grzegorza Napieralskiego, a w 2010 r. pracowała w jego sztabie wyborczym, gdy kandydował na prezydenta.  W 2015 r. sama została kandydatką SLD na prezydenta."

W latach 2014-2015 na antenie TVN 24 prowadzi (Biznes i Świat) programy "Atlas świata" i "Świat".
We wrześniu została  prawicową felietonistką  "Do Rzeczy".
Dziś jest w TVP Info .

Ciekawa postać, mąż również ciekawy :
https://pl.wikipedia.org/wiki/Piotr_Mochnaczewski

41 komentarzy:

  1. Jak już skradziony przedmiot jest namierzony, to czy ktoś oficjalnie go kupi? Właściciel powinien go odzyskać za darmo, a sprzedaż osobom trzecim powinna być zakazana.
    W Polsce jednak kupuje się taki obraz od złodzieja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mają rozmach w szukaniu http://wdolnymslasku.com/2017/02/17/zapadl-wyrok-za-dewastacje-zabytkowego-palacu/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepadły zabytkowe meble i żyrandole, które znajdowały się tam jeszcze w latach 80. ubiegłego wieku

      W pałacu zbite zostały wszystkie tynki i sztukaterie. Nie wiadomo, dlaczego tak się stało.

      "Prezes Michał S. nie przyznał się do winy, nie stawił się też w sądzie na ostatnią rozprawę. Firma obecnie jest w likwidacji."

      W 2016 roku pałac został przejęty przez komornika. Przez dziury w dachu do środka napadał śnieg. Konserwator zabytków twierdzi, że jest bezsilny. Pałac osuwa się w ruinę.
      .......................

      Mam radę dla konserwy , niech zadzwoni do kolesia archeo z Wrocka, do niego dokoptuje kolesia z Łodzi.
      Niech wspólnie jak to mają już wielokrotnie wypróbowane, w asyście kominiarzy i policajów wjadą na chatę do prezesa Michała S. skasują mu wszystko co ma w chacie. Niech zabezpieczą komputery aby się dowiedzieć kto jest współsprawcą z kim korespondował.
      Niech podejmą jak zawsze działania operacyjne z Interpolem.

      Nich go skują jak Kazika z Pcimia Dolnego co złom zbierał i doprowadzą jeszcze raz przed sąd, aby mu sąd zajął narzędzia przestępstwa w tym chatę i samochód.

      ...................................

      "W pałacu zbite zostały wszystkie tynki i sztukaterie. Nie wiadomo, dlaczego tak się stało."

      Jak to nie wiadomo,.....wiadomo...konserwa nie prowadził bezpośredniego nadzoru.
      Za to mu kur...a płacimy. Powinien zapłacić za to z własnej prywatnej kieszeni konserwa.

      I to jest właśnie to urzędnicze bezhołowie, co widoczne było w aferze Amber Gold. Oszust i bandyta działa bezkarnie.

      Cały pałac wart miliony idzie w ruinę, a w tym samym czasie urzędasy łapią Kazika z łopatą na polu co dołki kopie i guziki Pruskie zbiera.
      A potem mówią jeden z drugim że są bezsilni.

      Jak by kurwa jeden z drugim zajął się tym co należy, a nie zapyziałym nasypem kolejowym w Wałbrzychu i nie bronił tego piachu własną piersią jak niepodległości przed georadarem, który to miał niszczyć ten zabytkowy nasyp, to by miał czas jechać do pałacu i skontrolować że go rozpieprzają.
      I gdzie jest prokurator z apelacją?, bo 25 tyś to chyba na waciki w przypadku zniszczenia pałacu .

      Sorry za słownictwo ale chyba sami to widzicie.

      Kiedy to się w końcu skończy.

      Usuń
  3. Tu jest ta kpina nagrana, i nie konserwa się obudził tylko zajęto się firmą bo wyłudziła 8 mln VAT.

    http://wroclaw.tvp.pl/25844304/19062016-1830

    " Te niby skarby to przy okazji – Cwaniaczek z kolesiami (spółki córki) od lat zajmowali się wyłudzaniem podatku VAT i właśnie za to pałac im w kwietniu 2016 odebrano. Dodam, że w czerwcu mieli rozprawę o wyłudzenie 8 milionów VATu – czyli nie rozdrabniali się na drobne. A za te skucia koleś kolesiowi (za ponad 700 roboczo godzin) wystawił fakturę na ponad 4 miliony – wyłudzając na szybko milion = MOŻNA? Śmieszne jest to, że pod adresem firmy nikt ich nie widział – bo to opuszczone garaże i krzaki – Legnica Ścinawska 1a"

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeden z komentujących napisał :

    " I pisanie ZAPADŁ WYROK – jest mocno nie na miejscu – właściwiej by było pseudo-wyrok w wykonaniu Sądu Złotoryjskiego – Bo to ŚMIECH w wykonaniu Złotoryjskiej prokuratury i sądu – Po wysłuchaniu propozycji prokuratora (8 miesięcy w zawieszeniu na 3 lata) zaśmiałem się pod nosem nie wierząc w to co słyszę – Ale jak usłyszałem wyrok to ręce mi opadły i scyzoryk mi się otworzył = ŚMIECH I ŻENADA z PRAWA i to w czyim wykonaniu? Wtedy przestały mnie dziwić pomysły PiSu aby w sądach zrobić tzw.ROZPIERDUCHĘ.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wojtek nie powiem bo też mnie to wku.... Ale podam kilka przykładów z mojej okolicy: Pałac w Bożkowie, totalna rozsypka, Sarny najbliższe mi zaczeli teraz remontować ale prywatna osoba, zamek w wambierzycach, duzo by tego wymieniać. Wszystkie kamienice w nowej rudzie. Ogólny obraz nędzy i rozpaczy. Moje pokolenie, dopiero trzecie na "ziemiach odzyskanych" zaczeło dopiero doceniać tto co mamy i solidaryzować się z regionem w ktorym mieszkamy. Nasi dziadkowie mysleli że są tu tylko przejściowo, czekali na niewiadomo co.

    OdpowiedzUsuń
  6. Odnośnie tego pałacu to służył kilku ekipom do wyłudzania kasy.
    Pierwsi kupili pałac za część jego wartości pod warunkiem wykonania remontu. Wzięli na remont kredyt pod zastaw zamku i zniknęli.
    (Procedura - wysadzenie kredytu na zamek, popularna w latach 90tych).
    Kolejna sztuczka do jakiej tu nie doszło, to ubezpieczenie zakupionego na preferencyjnych warunkach pałacu (pod warunkiem remontu kupowano i po symbolicznej kwocie 1000zł) na dobrą sumę i potem czekanie na zdarzenie losowe typu pożar. Jest pożar, nie ma pałacu, jest kasa z odszkodowania. Z pamięci mogę wyliczyć tuzin takich akcji, w tym jedna w rodzinnej wsi w jakiej się wychowywałem. Zazwyczaj w te akcje zamieszani bywali wysoko postawieni lokalni notable. Jedna była nawet posłanką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz EZG nie dzieła sztuki i inne przewały będą ważne. Teraz się zaczyna walka na śmierć i życie pomiędzy skonsolidowanymi siłami Lorda Vadera a federacją galaktyczną.

      To zaraz się zacznie zapowiadana afera pedalska jaką wcześniej zapowiadał stunogi i chłopaki ze wsi. Skręcą ją prezesowi na wiosnę jak zapowiadali. A ciemny lud miast i wsi w to uwierzy podzieli się i weźmie się za łby.

      Już do boju ruszają wszelkie ośrodki, będą pluć i jątrzyć, kłamać i pisać różne historyjki.
      Wkrótce zobaczycie jak na całym wewnętrznym i zewnętrznym froncie zaatakują. Gra idzie o wysoką stawkę, czy się wyrwiemy z łap ONYCH ?.

      Ale sądząc po kursie jaki obrała Jewropa na wyrwanie się z łap ONYCH co udają kowboi i kursie prezesa na zbratanie się z ONYMI kowbojami to nie leżymy teraz na rączkę Jewropie, a wewnątrz Jewropejskie ONE walczą zajadle z ONYMI kowbojskimi.



      Usuń
    2. A jest o co walczyć :
      " 27 tysięcy zł miesięcznie – tyle zarabia pierwsza prezes Sądu Najwyższego"

      Usuń
  7. Czytam powyższe i oczy przecieram ze zdumienia.
    "Jak twierdzi Magdalena Ogórek, bardzo częsty kontakt z Horstem Waechterem zaowocował chęcią zwrotu z jego strony obiektów, zabranych z Krakowa."
    Ręce opadają jak się to czyta przy odrobinie tylko wyobrazni.

    OdpowiedzUsuń
  8. Starszy Pan ma chęć zwrotu. Jak ja miałem chęć zwrotu znalezionego portfela, to zadzwoniłem na numer z wizytówki co były w środku, potem spakowałem go i wysłałem na adres z dowodu osobistego co był w środku. Przez tyle lat potomek złodzieja miał chęć zwrotu i na tym się skończyło - bo "DOBRZE OBIECANE, TO LEPIEJ NIŻ DANE" jak mawiali kierownicy w pewnej sieci handlowej odnośnie podwyżek płac pracowników. Podwyżek nie było do dziś, ale są obiecane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to mówią "dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane".

      Usuń
  9. A jak uczy życie i doświadczenie, skłonić do dobrowolnego oddania czegokolwiek można tylko dobrymi argumentami. Bez nich kończy się tylko na chęci i obietnicach. Na własne oczy widziałem, jak delikwent wyskakiwał z ukradzionych giftów, a miał na to 10 minut na załatwienie sprawy jak dżentelmen. Wy chyba nie wiecie co to jest gorączka złota. Kto nie doświadczył tego wśród swoich znajomych to nie ma pojęcia o czym mowa. Ten autor od tej książki o skarbach otarł się o temat skoro o tym pisał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie , " jak pojawia się złoto budzą się demony" :-).

      Usuń
  10. Takie odkupowanie skradzionych dzieł sztuki, brzmi jakby okradanie wlasnego panstwa. Tu tez mozna wyniuchac przekret?

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak upada legenda http://zobten.blogspot.com/2017/03/wodzimierz-antkowiak-jak-upadaja-legendy.html . Gościowi nie śmierdzą pieniądze poszukiwaczy, kupujących jego książki (dobra była pierwsza, reszta to powielanie tych samych tematów). Co sądzi o poszukiwaczach ten poeta już wiemy. Wstyd i hańba polskiej eksploracji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz jakoś mnie to nie dziwi, zaczyna się im palić grunt pod stopami to rzucili się wszyscy na barykadę.

      "Prokuratura Regionalna w Rzeszowie wystąpiła dziś (3 marca 2017 roku) do Sądu Dyscyplinarnego dla sędziów o podjęcie uchwały o zezwoleniu na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej byłego prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie oraz o zgodę na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie."

      Wniosek prokuratury ma związek z prowadzonym śledztwem dotyczącym przywłaszczenia co najmniej 17 mln zł na szkodę Sądu Apelacyjnego w Krakowie. W toku postępowania prokuratura zebrała niezbite dowody świadczące o tym, że ówczesny prezes tego sądu brał udział w zorganizowanej grupie przestępczej, przyjął korzyść majątkową o wartości co najmniej 376 300 złotych, uczestniczył w tzw. praniu brudnych pieniędzy oraz przekroczył uprawnienia związane z pełnioną przez siebie funkcją. Są to przestępstwa, za które grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.

      "W toku śledztwa ujawniono jednocześnie okoliczności wskazujące na niszczenie istotnych dla sprawy dowodów, tworzenie dowodów fałszywych, podżeganie do składania fałszywych zeznań i zastraszanie świadków. Uzasadnia to obawę matactwa w dalszym postępowaniu, w którym są na bieżąco weryfikowane kolejne materiały dowodowe."

      "Apelowanie do społeczności międzynarodowej mające wywołać drastyczną reakcję na te rzekome naruszenia naruszeń, łącznie z wymierzeniem sankcji, które nieuchronnie zaszkodza polskiemu społeczeństwu jako całości, nieuchronnie doprowadzi do osłabienia naszego kraju na arenie międzynarodowej - pisze Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w reakcji nawoływanie Reporterów bez Granic o działania społeczności międzynarodowej wobec rzekomych naruszeń wolności słowa w Polsce."

      "Pogróżki wobec posłów PiS w związku z ustawą dezubekizacyjną: "Będziemy likwidować wasze dzieci i wnuki
      - Dokonujemy rozpoznania waszych rodzin. Po wejściu w życie ustawy podejmiemy się likwidacji waszych najbliższych. Podejmiemy się likwidacji waszych synów, córki oraz wnuki i wnuczki. Mamy dużo czasu na dokonanie pełnego rozpoznania, likwidacje zaczniemy od osób najsłabszych - ponieważ jest to najłatwiejsze. Mamy do wyboru około 300 rodzin parlamentarzystów PiS. Nie jesteście w stanie wszystkich ochronić. - pismo o takiej treści otrzymała posłanka PiS Barbara Dziuk, która złożyła w związku z tym odpowiednie zawiadomienie do prokuratury "

      Dzisiaj zebrały się też "prawne" denentory bo został dotknięty czubek góry lodowej. Biadoliły w Polsacie chyba ze trzy godziny.

      -Ciekawe jak wytłumaczycie rodzinom stojac nad grobem takiej osoby lub przy wigilijnym stole, że osoba najbliższa zginęła przez waszą chęć zemsty, nienawiść i ambicje polityczne i bezgraniczne oddanie waszemu wodzowi. Możecie to zignorować - będzie nam łatwiej. Wy pozbawiliście nas i naszych najbliższych środków do życia, my was osób najbliższych. Będziemy wtedy rozliczeni.
      - piszą sutorzy listu, który wpłynął 23.02.17

      Usuń
    2. A tu można sobie poczytać i zobaczyć lewiznę u uszatego ONE-go :
      http://www.tysol.pl/a4956-To-nie-narusza-standardow-Facebooka-Wojtyla-dzieci-

      Usuń
    3. Bo nieraz zamiast oglądać tvn-y i inne uszate warto poczytać co tam za kotara się dzieje i komu się zaczyna grunt pod nogami palić. Wtedy te wszystkie uszate nagonki staną się bardziej przejrzyste.

      https://twitter.com/PK_GOV_PL

      Usuń
  12. Off-topic, ale w tematyce bloga:
    http://walbrzych.naszemiasto.pl/artykul/wizyta-generala-ktory-zna-tajemnice-ksiaza,4034594,art,t,id,tm.html
    Szkoda, że nie wiedziałem, że ma taką wiedzę i doświadczenie, bo znam go osobiście, jako były podwładny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już ridiger 10 lat temu prześledził dobrze drogę szanownego "wysadzacza", nawet na jego temat dokonał pogadanki w Książu na jednym z festiwali tajemnic. Jakoś Ci to umknęło. Wtedy już mówił kto wypitolił w powietrze tobruki i wysadzał szyb.

      Usuń
    2. Wykład T.Jurka nie umknął, ale i tak już było za późno by coś się face to face dowiedzieć, bo i ja i "wysadzacz" jak go wdzięcznie nazwałeś, byliśmy "pod kapeluszem" i kontakt się urwał.

      Usuń
  13. Madialny kit :

    " Niestety podobną diagnozę wątpliwego stanu intelektualnego dużej części opozycji antyrządowej potwierdza wywiad Roberta Mazurka z Magdaleną Jethon do „Dziennika Gazety Prawnej”. Była szefowa Radiowej Trójki, mózg mediów Komitetu Obrony Demokracji, zapytana o to, jakie wolności utraciła po ostatnich wyborach nie potrafiła wymienić nawet jednej. „Hmm, nie potrafię na to pytanie odpowiedzieć. Może nie odebrano nam swobód tak wprost, ale pojawił się strach przed wyrażaniem poglądów” - odparła.

    Jethon nie miała natomiast wątpliwości, że Jarosław Kaczyński ją „wpieprza”, bo tworzy rzeczywistość, w której żyje się „jak w jakimś kosmosie”. Dopytana raz jeszcze o konkret, Trybunał Konstytucyjny, przykład braku przestrzegania jakiegokolwiek przepisu w Konstytucji, zrezygnowana odparła: „Dobrze, wpuściłam się w kanał, na którym się nie znam. Nie mam siły teraz kombinować…”.

    No i sławetne wiewiórki i trociny PiS :-) :

    " Choć pojawiły się spekulacje, że zdjęcie pochodzi z 2016 roku, niemal na pewno zostało ono wykonane na dniach w warszawskim Parku Szcześliwickim, należącym do miasta, w którego gestii leży dysponowanie jego drzewostanem. A skoro tak, to los wiewiórki spoczywa na sumieniu Hanny Gronkiewicz-Waltz, a nie urzędników ministerstwa środowiska. Jeszcze ciekawszy jest fakt, że inna fotografia tego samego miejsca i tej samej wiewiórki zrobiona z dalszej odległości, pokazuje, że nawet drzewo, o którym mowa, nie zostało ścięte. Spiłowano natomiast jedną spróchniałą gałąź, która oderwała się po wichurze bądź uderzeniu pioruna. Jak widać kadrowanie i kontekst czynią cuda."

    A na koniec rodzynek pod tymi tekstami :

    " Poglądy autorów felietonów, komentarzy i artykułów publicystycznych publikowanych na łamach WP Opinii nie są tożsame z poglądami Wirtualnej Polski. Serwis Opinie opiera się na oryginalnych treściach publicystycznych pisanych przez autorów zewnętrznych oraz dziennikarzy WP i nie należy traktować ich jako wyrazu linii programowej całej Wirtualnej Polski."

    Zdziwił bym się gdyby ten do kogo należy W.P. miał poglądy Polaka.

    OdpowiedzUsuń
  14. I trafna diagnoza tego co widać :

    https://www.youtube.com/watch?v=R3cYErKglB4

    OdpowiedzUsuń
  15. Gonienie króliczka,czyli prawda wyzwala :

    https://www.youtube.com/watch?v=gpP9r8uwre4

    https://www.youtube.com/watch?v=mDvJ2VmAThE

    OdpowiedzUsuń
  16. https://www.youtube.com/watch?v=XHnLXElQstI

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. https://www.youtube.com/watch?v=YWjJCLrtv4o

      Usuń
  17. Nie wiem czy było - tajemnicze zgony https://www.youtube.com/watch?v=plarUikNE_o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy już mam mieć cykora czy może za rok ?

      https://www.youtube.com/watch?v=YXiTFw8kl0g

      Usuń
  18. Czy na Wolfsbergu odnaleziono kiedykolwiek Wojtek jakieś skrzynie w hali z jeziorem łabędzim?
    Coś Ci to mówi?
    Wyprawa z nurkami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tia, opuszczali się szybem na linach jak by nie mogli pójść na piechotę chodnikiem :-). Załadowali by klamoty na taczkę i hejka wpieriod :-).

      Usuń
  19. Wiem że to Matrix ten program idzie mi tylko o końcówkę Ostatnie trzy minuty.
    https://www.youtube.com/watch?v=2gaKJSuqVbw

    OdpowiedzUsuń
  20. Sprawdzone schematy dotąd są w użyciu,
    dopóki się nie skiepszczą.

    Krzysztof Karoń
    https://www.youtube.com/watch?v=Db3YtVZPG84

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście ten film zaczął bym od tego że jak Marks i Engels byli Niemcami to ja jestem Kozakiem Dońskim :-).

      Usuń
    2. Wysłuchałem, i muszę powiedzieć że z głowy czapkę zdjąłem. Właśnie usłyszałem bardzo istotną rzecz o jakiej rzadko się wspomina. O świadomości jak się zabezpieczyć aby nas nie rolowano, i co najważniejsze iż nie ważne jest czy rolują nas uszaci, biali lub czarni.

      Istotą całej sprawy jest to aby być uświadomionym jakie są cele wroga i w jaki sposób nas niszczy. Wtedy możemy dać odpór.

      Lecz aby to załapać u człowieka powinna działać na poziomie podstawowym Logika oraz analiza otaczającego go świata.

      Usuń
    3. Wcześniejszy jak widzę opis sytuacji dotyczył czasu skąd się to wszystko wzięło na świecie.

      A ten akurat dotyczy że tak powiem naszego podwórka ze wskazaniem palcem :

      https://www.youtube.com/watch?v=hrC2RwW0HiI

      Usuń
    4. A na koniec trochę prostych i zrozumiałych wywodów
      jeśli to powyżej było zbyt skomplikowane :

      https://www.youtube.com/watch?v=sIaBaVhySoY

      Usuń
  21. Doszły mnie słuchy, że Golden Cug ponownie chcą wziąć na "tapetę" jego "odkrywcy"tym razem na koszt własny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żuraw, jeśli na wszystko spojrzeć z lotu ptaka, i wziąć pod uwagę to co napisał Manson, oraz to co ustalił Podsibirski, a później PRL w temacie Kolsego i nie tylko. To Golden Zug odleciał samolotami z rejonu byłej Czechosłowacji.
      Pozostało by tylko pytanie dokąd.

      Usuń
    2. A ja rozmawiałem z takimi dwoma co mają prawdziwy georadar, a nie chiński niebieski. W rozmowie z koprem i baleronem, jak mi relacjonowali, odnieśli wrażenie, że teraz bardziej chodzi o kasę z kubeczków i koszulek, niż o odkrycia, bo na całej tej kampanii i ruchem z tym związanym są nieźle do przodu, padły nawet konkretne kwoty.

      Usuń