poniedziałek, 25 lipca 2016

Muzyka z Solfernusa :-).



 Stary rycerski trakt ( przerobiony przez homosovietikusów na śmietnisko)

Dzisiaj dla tych co zaczynają zabawę z Solfernusem wstawię mały opis "muzyczny ", czyli coś dla ucha :).

Dlaczego dziś jest o "muzyce" ?. 
Otóż nie spotkałem się z opisem jak wykorzystać w 100 % możliwości tej diabelskiej maszynki.
Wśród poszukiwaczy jest rozpowszechnione, że np. Minelaby są prima sort ( i na pewno są ). Co jest np. cechą charakterystyczną Minelaba ? ....wielotonowa identyfikacja dźwiękowa.
W diable mamy nastawę tak zwanej " dyskryminacji" nr 4.
Po prawdzie nie jest to żadna " dyskryminacja",  jest to właśnie nastawa do 10-cio tonowej identyfikacji dźwiękowej, w której można skorzystać z wybiórczej dyskryminacji poszczególnej kategorii metali.

Nastawa ta pracuje tak samo jak w Minelabie. Nie jest jak niektórzy mniemają płytsza, itp. domysły oraz pomysły. Pracuje tak samo jak np. dyskryminacja  nr. 1,2 i 3.


Należy przypomnieć, że dwie pierwsze nastawy "dyskryminacji"  są nastawami identyfikacji dźwiękowej. 
1-wsza nastawa (dys 1) sygnalizuje  metale kolorowe jednym wysokim dźwiękiem. 
2-ga nastawa (dys 2 ) sygnalizuje niskim dźwiękiem żelazo, a wysokim kolor.

Dopiero 3-cia i 4-ta nastawa posiada możliwość własnego wybiórczego ustawienia dyskryminacji niechcianego metalu.

Tak po prawdzie, to nie znam nikogo kto wycina niechciane metale w zakresie "koloru" czyli  generalnie poszukiwacze "koloru" jedynie dyskryminują (wycinają) żelazo. Dzieje się tak dla tego, że w produkcji wykrywaczy nikt nie doszedł do takiego mistrzostwa aby stworzyć sprzęt który powie, to moneta postawiona na sztorc a nie pultabs na sztorc. Nawet z najdroższym sprzętem zawsze istnieje możliwość potencjalnego błędu.

Czyli zasada jest taka, żelazo się wycina ( dyskryminuje), a reszta sygnałów jest do uznaniowego kopania ( ważne aby sygnał usłyszeć, a potem mądrze zadecydować ) , kopać lub nie kopać.
Lecz aby podjąć słuszną decyzję i bez sensu się nie nakopać potrzeba jak najwięcej różnorodnych danych.

Tu właśnie do akcji wkracza nasza "diabelska 10-cio dźwiękowa muzyka".

Chodząc na nastawie   " dys 4 " czyli 10-cio dźwiękowej identyfikacji możemy bez spoglądania na wyświetlacz zorientować się z jakim rodzajem metalu mamy do czynienia. 
Jeśli w tej nastawie wytniemy pierwszy skobel bargrafu ( żelazo) i ostatni ( folia aluminiowa) to np. na cewce DD 16 kHz będziemy mieli w ziemi aluminium i grubszy cynk podawane średnim tonem z odczytem bargrafu w zakresie 3-4 skobel.

Ten sam zakres ma mosiądz, i tu jest ten dill dźwiękowy. 
Zakres odczytu bargrafu jest ten sam, lecz dźwięk mosiądzu w słuchawkach na nastawie dys 4 jest zawsze o ton wyższy. To jest bardzo przydatna nastawa, lecz nie doceniana ze względu na dość dużą ilość różnorodnych dźwięków. 
Początkowy użytkownik włączając tą nastawę ma kakofonię dźwięków na terenie średnio zaśmieconym, po czym wyłącza i nigdy już do tej identyfikacji z reguły nie powraca :-). 
A warto, warto chodzić na tej  nastawie i się tego "minelabowego pitolenia uczyć".








63 komentarze:

  1. Żeby ten tryb opanować trzeba mieć co najmniej skończone z wynikiem dobrym trzy klasy Państwowej Szkoły Muzycznej. W At Pro jest rozszeżona identyfikacja koloru o wysokość tonu i jego głośność analogiczną do wielkości i głebokości zalegania przedmiotu wykonanego z metalu kolorowego. Opanowanie trybu PRO zajmuje ładnych kilkanaście wyjazdów. Sądzę że opanowanie trybu 4 w Solfie zajmuje kilkanascie lat ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. he he :-), czas ucieka, więc aby w wieku 30-40 lat mieć opanowane trzeba zaczynać dziś :-) :-).

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te akacje to jest ten trakt jaki naniosłem kiedyś obok B.O. on idzie od wioski Król...e to jest dolna część traktu P...o. Akacje tam takie jak Afrykańskie Baobaby. Miejsce jak z Bajek Tolkena, ale niestety na trakt wywalili gruz,śmiecie,i wszystko co się dało. Do dzisiaj jak śmieciarze zajadą na skraj lasu to masakra co wyrzucają.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. W czwartkowy wyjazd byłem nastawiony bardzo optymistycznie do tego miejsca,lecz przejście 400m tym traktem oraz obok, wywołało u mnie odruch wymiotny :(. Więc zwinęliśmy mandżur i przenieśliśmy się na piaskowe czyste leśne drogi.

      Usuń
    4. Czym mogło się skończyć nie kopanie sygnału na folię alu, wielokrotnie o tym mówiłem :

      https://www.youtube.com/watch?v=5JeCy3Q6oU0

      Usuń
  3. Daj coś Wojtek na sezon ogórkowy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego lata w sezonie ogórkowym jakkolwiek to nie brzmi makabrycznie jest wciskanie kitu i związane z tym ofiary w ludziach :(.

      Usuń
  4. ja coś dam :) Moim zdaniem podziemia zamku książ łącznie z szybem oczywiście to wyrzutnia rakiet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Poproszę o komentarz Wojtku :)

      Usuń
    2. O skomentowanie tego powyżej trzeba by poprosić eksploratora nr łan w Polsce, sławnego łowcę wilkołaków. Ja nie mam takiej fantazji :-).

      Usuń
  5. No to jak chcieliście tak bardzo mieć w sezonie ogórkowym jakiegoś romburaka to macie :-)

    http://www.bunkrowo.pl/portal/informacje/riese-sztolnia-numer-6-w-jugowicach-gornych/ Zdjęcia z wnętrza szóstki na Jaworniku - 2003 rok.

    Mój przyjaciel twierdzi że to jest właśnie ogórkowy letni romburak. I nie są to zdjęcia z Jawornickiej szóstki a z siódemki :-).

    No i co Wy na takiego newsa ? :-).

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak Wilk tak mówi to tak jest, a nie inaczej. Sam wstawiłem ten link jako ciekawostkę, ale ja tam na Riese się nie znam, kiedyś widziałem tylko drzwi zewnętrzne z szóstki jak byłem studentem. A może to jakieś inne do chlewika były ;-). Wilk jako jeden z niewielu tam był to nie ma powodu mu nie wierzyć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Drzwi, drzwiami, ale jak przeczytałem, że lata temu, po nieudanej próbie wejścia szybikiem, ci co go odkopali - zasypali go dokumentnie, to można nerwa złapać.

    OdpowiedzUsuń
  8. https://m.facebook.com/joannalamparskaskarby/photos/a.353469021501408.1073741828.299216576926653/572154542966187/?type=3

    Janek żąda milionów... 😂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To że Hrabia żąda milionów to mnie wcale jakoś nie dziwi :-), he he.

      Ale tego klienta to już niedługo mam nadzieję wystrzeli się w kosmos w celu archeologicznego zbadania planety Mars :

      " Prof. Maciej Trzciński chce reglamentacji wykrywaczy,"

      Usuń
    2. " Prof. Maciej Trzciński chce reglamentacji wykrywaczy,"

      A JA chcę reglamentacji profesorów trzcińskich :-)

      Usuń
    3. Moźe by tak dla niektórych wprowadzić reglamentację na zioło tudzież alkohole wysokoprocentowe?
      Polska - kraj absurdów...

      Usuń
  9. Chyba czas w Tworkach wstawić kilka nowych łóżek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedno łóżko można wstawić dla "Gwiazdy Nowej Rudy", potocznie zwanej "JA" lub " Narcyz pidźej" :-).

      Krasnalek zaczął teraz latać po Sokolcu i robić sobie selfie w odgrzebanym w styczniu przez "Noworódzką Watahę" szybie.
      Wprawdzie nie wie jaką nazwę ma ta sztolenka :), bo map na patrzałki nie widział, ale już ją nazwał że to "sztolnia górna" :-).
      Za miesiąc jak mamusia mu zasponsoruje to pewnie spłodzi nowa kniżkę z "JA rewelacjami". Na razie odkrył że studzienki wodne nie są wejściami do kopalni :-),i że szyb był bity od dołu :-).

      http://nse-wataha.blogspot.com/2015/12/blog-post.html?showComment=1453833660567#c782944189132287674

      http://riese-inne.blogspot.com/2016/01/sztolnie-na-sowinie.html

      Najpierw robił sobie selfie ze swoją facjatą w pomieszczeniu wentylatorowni na Słupcu wstawiając jako "obetonowane odkryte Riese" :), jak Aust go przyłapał to miksował się że tylko tak zdjęcie podpisał :).

      Potem się rzucał jak "weszka na grzebieniu" do ludzi na forach, więc pognali "JA" ze wszystkich for gdzie się pojawił, bo robił jak to mówią "bydło" począwszy od surviwalowych po poszukiwawcze i IOH :-).

      Przyłapano go też robiąc zrzuty ekranu że kręci sobie sam licznik wejść na " JA Blogu" bo w jedną noc pojawiało się po 150 tyś wejść :-), nakręci wkrótce sobie już milion :-).

      Tak że Karol konkludując , świat pełen jest dziwnych osobników, i dostawianie łóżeczek w psychuszce tak jak piszesz by się przydało :-).

      Usuń
    2. Dostałem dzisiaj zrzut z JA JA JA "gwiazd Nowej Rudy" :), usunął licznik wejść, ten co sobie z upodobaniem sam po nocach kręcił :-) , he he. Ciekawe czy komentarze też sam sobie pisze :-).

      Usuń
  10. "Prof. Maciej Trzciński chce reglamentacji wykrywaczy" - polskie prawo wyraźnie mówi - omijać strefy archeo , wiec nie trzeba dodatkowych przepisów w kwestii szukania, a potrzebne są przepisy w sprawie co dalej ze znalezionym artefaktem (wzór angielski). Ostatnio wykrywki były w Biedronce, więc z tymi stalinowskimi pomysłami spóźnili się o 10 lat. Ile to nielegalnych sprzetów krążyło by po rynku.
    "Artur Troncik - Saper opowiada jak jego wykrywacz pomaga archeologom" - niestety ten Pan jest traktowany jako piąte koło u wozu, głową betonu nie przebije chociaż nie wiadomo jakby się starał. Czasami zastanawiam się po co on to robi i czy nie jest w tym inny ukryty cel.
    "Jan Pilarczyk żąda stu milionów nagrody za wskazanie podziemnego miasta pod Ślężą" - Janek to już znany folklor, cóż więcej można napisać, kto go poznał ten nie ma żadnych wątpliwości. " Stowarzyszenie Sakwa chce z eksploracji zrobić pełnoprawny zawód." - w sumie po co o tym piać, skoro można zarejestrować działalność i wpisać - odszukiwanie zaginionego mienia, zabezpieczanie saperskie terenów inwestycyjnych i szukanie zaginionych przedmiotów i już mamy legalną działalność gospodarczą, kilka takich prywatnych firm już od dawna działa w RP. Wykonując te zadania zgodnie z aktualnymi zawiłymi przepisami mają się dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten proffesorre powinien zamieszkać na Kubie lub w Korei Północnej. Pamiętam jak w sklepach było wszystko reglamentowane. Cukier, fajki, czekolada,wóda.

    Widocznie mocno tęskni za tamtymi dobrymi czasami.
    Może w tamtych czasach był reglamentatorem czegoś z ramienia Partii Robotniczej mocno z sowietami Zjednoczonej, a potem za dobre sprawowanie go przekwalifikowali na proffesorre od starych garnków. A może się nasłuchał za dużo komunistycznych głupot i na siłę próbuje zainteresować tym innych ?. :-).

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak popatrzyłem i to ten z Książa :), no i wszystko stało się jasne :-).

    " Z wykształcenia prawnik i archeolog. Adiunkt w Katedrze Kryminalistyki Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego. Zastępca Dyrektora Muzeum Miejskiego Wrocławia, autor kilkudziesięciu publikacji dotyczących zagadnień związanych z prawną ochroną dziedzictwa kultury, przede wszystkim zaś przestępczości skierowanej przeciwko zabytkom, ze szczególnym uwzględnieniem zabytków archeologicznych."

    To ten sam co widzi źdźbło w oku poszukiwaczy, a nie widzi belki w oku swoich kolesi po fachu.

    Właśnie mu latami z pod nosa z Muzeum we Wrocku buchali zbiory. Pewnie stało się to w czasie jak grzmiał na Książu o przestepcach chodzących z wykrywaczami :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam go, wszędzie widział rabunki, jak znaleziona boratynka to na pewno z rabunku stanowisk, a jak stanowiska to na 100% groby. Nieuleczalny przypadek. Był jeszcze milicjant-archeolog, po poglądach sądząc to kończyli tę samą szkołę i siedzieli w jednej ławce.
      Dziwi mnie, że dla sensacji Joanna ściąga takie kanalie na "Festiwal Tajemnic" głównie skierowany do amatorów poszukiwania skarbów. Kiedyś Joanna pisała ciekawe nawet artykuły związane z poszukiwaniem skarbów, ostatnio coraz więcej w jej pracy jakichś dziwolągów, a mniej rzeczywistych skarbów, czy chociażby miejsc faktycznie z nimi związanych.

      Usuń
    2. Oni tam są mocno skrzywieni, pamiętam wypowiedź takiej jednej milicjantki że wszelką broń deko należało bu przecinać wzdłużnie. A co to za problem wziąć tak np Poskiego UR-a i go przeciąć wzdłużnie a potem powiesić sobie taki szmelc na ścianie.
      ta nowa ustawa o dekowaniu dla miłośników starych zabytkowych strzelających złomów to jakaś paranoja do kwadratu. To nawet za późnej komuny nie mieli takich odpałów jak teraz.

      Usuń
    3. A co do doktorów :-)

      https://www.youtube.com/watch?v=nScSYDKTI34

      Usuń
  13. Zastanawiam się, czy nie mozna byłoby tutaj identyfikować znajdek?
    Wystarczyloby dac link do zdjecia i komentatorzy moga wczuc sie w role.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będzie tutaj żadnych identyfikacji, ponieważ nie identyfikuje się meteorytów.

      Usuń
  14. Mogę jeszcze coś sprostować, ponieważ kiedyś tu napisałem w komentarzach taki tekst :

    " Następna sprawa to są różne kakofonie na różne metale, po co mi te wszystkie kontrabasy, altówki i flety ?. Jeśli mnie interesuje tylko wysoka trąbka sygnałówka.
    Czy jak usłyszę altówkę to nie będę kopał ?, będę, tak czy siak. osobiście zamiast tych wszystkich wynalazków i dźwięków wolał bym mieć ze cztery dyskryminacje wielkościowe żelastwa. Jak idę na monety to nie kopię wtedy złomu, jak chcę kopać złom to wtedy go kopię. Osobiście uważam że świat podąża nie w tym kierunku i następuje przerost formy nad treścią. "


    co do dyskryminacji wielkościowej żelaza zdania nie zmieniłem, co do dźwięków to się jakoś potem przełamałem i powiem ze wcale tego nie żałuję.
    Tak że co do dźwięków z nastawy 4 to wchodzę pod stół i to co powyżej napisałem odszczekuję , hał hał :-).

    OdpowiedzUsuń
  15. Większość producentów jednak nie poszła w tą kakafonię, a mają sztab testerów i badają gusta użytkowników. Dwa dźwięki - niski ferromagnetyki, wysoki niemagnetyki i po temacie. Do tego głośność dźwięku mówi o głębokości, lub wielkości. Proste i skuteczne. Wycinasz żelazo i masz jeden dźwięk który nas interesuje. Chyba że ktoś zbiera śmieci na złom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby Karol to prawda, większość producentów tak robi to fakt. Robi tak dla tego ponieważ tak jak z trybami pracy wszystko idzie w kierunku uproszczenia i odmóżdżenia. Świat dąży w kierunku urządzeń typu " nie myśl, naciśnij guzik reszta sama się zrobi".

      Lecz okazuje się, że nawet do tak dobrych (w zasadzie nie do poprawienia) wykrywaczy jak Whites 5900/6000 Pro ludzie się ustawiają w kolejce po przystawkę multitone. Kiedyś robił ją Mrand teraz robi Taktyk.

      A tutaj jest to za free montowane i grzech nie skorzystać :-). Jak pokazała praktyka i mnie odrzucało od multitone, ale jak to w życiu bywa jest to tylko kwestia wyuczenia się.

      Usuń
    2. Chodziłem na urządzeniu z 3-ma tonami. Dalo sie wyszukiwac, choc trzeba bylo sie uczyc i obserwowac jak ulozyc sobie ustawienia.
      Dzis mam wielotonowy dzwiek i wydaje mi sie, ze jest to lepsze, gdyz slysze o wiele wiecej, co "siedzi" w ziemi. Dodatkowo jest jeszcze sugerowany cyfromowo metal. I mozna kopac lub zrezygnowac z kopania.
      Nie uwazam starego wykrywacza za gorszego, nie nauczylem sie go bardzo dobrze uzywac - zwyczajnie machalem nim i liczylem na farta. Teraz mamm ciut lepszej generacji sprzet, taki dla imbecyli z automatycznymi ustawieniami i tu moge podgladnac na jakich parametrach moglem chodzic na starym wykrywaczu.
      Nauka nie idzie w las.

      Usuń
  16. Nie wiesz jak to jest? Nie masz multitone i z zaciekawienia chcesz mieć bo inni mają, a jak masz od początku fabryczne to nie używasz. Niektórzy latają bez trybu PRO w Garettach, inni nie mają i chcą mieć - zmieniają na model wyższy. Efekty poszukiwiań jak się opanuje sprzęt - podobne. Jakby Ci do każdego dźwięku w tym multitone dodać tryb PRO to nawet szkoła muzyczna by nie pomogła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie to są takie pomocnicze sprawy dla leni co chcą więcej wiedzieć a mniej kopać :-). Jak wykazał wczorajszy wyjazd Ace 250 z gongiem, dał radę nam wszystkim :-). Kopał co chwilę ale i też nakopał "zegarków ruskich" :-). Więcej kopania ale też i więcej szczęścia :-).

      Usuń
  17. Powstała nowa kategoria poszukiwaczy: Janusze z wykrywaczami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temat znany - lubi taki up...dolić cudze auto gumiakami z błotem i jechać za free. Są też dobre Janusze - upier...li Ci auto gumiakami z błotem, ale odstawi za to butelkę pigwówki. Inna kategoria to Janusze z dużymi uszami - lubi podsłuchać gdzie kopią, ale sam trzyma mordę na kłódkę. Chętnie pojedzie z Tobą taki Gienek na Twoje "tajne miejsca" , ale na swoje jeździ solo.

      Usuń
    2. Ten Genek to niezły ewenement, mógłby w Abwehrze robić :-). Taki drugi Adaś :)

      Usuń
  18. Panowie detektoryści, okazuje się, że K. Szpakowski został ... pionierem nowoczesnej eksploracji. ;-) Tak, zamiast szpadelka - koparka.
    Na Książu, koparą, delikatnie, 70m sześciennych wybrali. HA HA HA. Dalej łycha nie sięgała. Hi hi hi. http://walbrzych.naszemiasto.pl/artykul/odkopuja-tunel-odkryty-w-ksiazu-zdjecia,3814750,artgal,t,id,tm.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe i bardzo interesujące. Nikt się o kontekst nie martwi, nikt się nie przejmuje że koparka ryje w takim historycznym miejscu. Nie ma archeo ze szpachelkami, miotełkami, pędzelkami.

      Za to jest kopara która bardzo delikatniutko wręcz pieszczotliwie wyciągnęła zabytkowy kominek i inne kamienne detale. Majstersztyk w dziedzinie ochrony zabytków.

      Usuń
    2. Spokojnie akcja się rozwija. Z niewielkiego otworu wywalili dziurę na 3m ale wybrali tylko 70m3. Teraz występują o nowe zezwolenie, tylko się zastanawiam na co? Będą teraz chcieli wjechać koparko ładowarką do środka czy użyć materiałów wybuchowych :) Ale za to jakie widowisko zobaczą turyści z pomostu. Nie codziennie ogląda się wyciąganie całych dachówek za pomocą koparki. Region wałbrzyski to inna rzeczywistość :)

      Usuń
  19. A druh nie śpi więc wkleję bajania typu Narnia 2.
    https://www.youtube.com/watch?v=t1YnOz7-c20&feature=em-subs_digest

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-), :-), z wielkim zaciekawieniem oglądnąłem Cd. :-) i na końcu przeczytałem że będzie ciąg dalszy :-). Więc z niecierpliwością czekam na nowy film i nowe rewelacje, tym bardziej że w tym odcinku się dowiedziałem iż w Ludwikowicach w Dynamit Nobel A.G. pracował prof. Gerlach :-).

      Już cerowany w ostatniej przedprenatalnej opowieści Książańskiej, nadał kierunek Vrill. Więc nie dziwota że jadą pod Książ koparką bo trzeba porządną dziurę wykopać aby Vrill wyleciał :-).

      Zastanawia mnie jedynie, czy czasem Vrill lub Hanebu 7 nie wyjedzie zamiast złotego pociągu po tych torach co je odkopią zamiast "złotego pociągu" na 65km.

      Wyścig trwa, kto pierwszy, chyba trzeba będzie jakieś zakłady bukmacherskie zrobić :). Czy Vrill wyleci z tuneliku lodowni spod Książa ?, czy wyjedzie bocznicą po torach na 65 km. ?, czy może wystartuje spod 'Muchołapki" w L.K.?.

      Usuń
    2. Jak na razie w wyścigu przodują detektoryści no i poczytny pisarz, członek Urzędu miejskiego w Wałbrzychu Pan Romuald Owczarek :

      http://www.tvn24.pl/wroclaw,44/walbrzych-mieszkaniec-miasta-w-lesie-znalazl-sredniowieczne-monety,616476.html

      Usuń
    3. Mnie sie zdawało, że on znalazł to w Czechach. Czesi byli wszędzie. Ale to jego sprawa co powiedzial. :)

      Usuń
    4. Gdziekolwiek by to nie znalazł to i tak jest pierwszy na liście do wizyty o 6 rano zamaskowanych komorników. Jak wynikało z urzędniczej gadki w garnkach nie było złotych monet a to już jest podejrzane.

      Przecież wszem i wobec wiadomo, że ONI uwielbiają swojego "złotego cielca" i wszystkie złoto jest ICH.

      Usuń
    5. Ta nowa ganz ekipa już ma w planach rejestrację obrotu złotem. Od 2017r będa rejestrować skup i sprzedaż a każdy kupujący kruszec będzie się musiał wylegitymować i będzie figurował w spisie.

      Kiedyś w U.S.A. tak zrobili a potem nakazali złoto oddać do banków pod groźbą kary 10 tyś dolków. W zamian ludziska dostali troche papieru

      Usuń
  20. Komuś jednak najwyraźniej dobrze we łbie dzwoni,lub inaczej.
    Komu bije dzwon? :-))
    Zbliża się milowymi krokami księżański festiwal tajemnic więc zapodano już rytm festiwalowy,zgodnie z czasem. :)
    Po tym osobliwym prelegencie I.W to już nikt niczego mądrego się nie spodziewa,pisząc nikt mam na uwadze odwiedzających tego bloga.
    Co do reszty jak mawiają "zgodzę się z przedmówcą".

    OdpowiedzUsuń
  21. A ponieważ wywołałeś Gold Zug to taki kwiatek do tego "bukietu" dziwów wszelakich https://www.youtube.com/watch?v=Anxm-k90_ts

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawsze jest to:
      https://www.youtube.com/watch?v=kNIUH8oPyDo

      Usuń
    2. Wracając do solfernusa, dzisiaj tak poczytałem sobie " O" i okazuje się że po zakupie klient miał takie objawy :

      " Dzisiaj po deszczu wykrywacz zwariował na zielonej łączce ,czyli gadał jak najęty , gdy tylko cewka dotykała mokrej trawy. Nad trawą było OK, na piaszczystym dukcie też fajnie,ale w trawie , to katastrofa nawet pomimo zmniejszenia nastaw do minimum. Czy to normalne w wykrywaczach? "

      Na to dyżurny błazen na "O" niejaki Tosca pisze :

      " W innych wykrywaczach nie ale w tym czymś tak nie przejmuj się i szukaj dalej. "
      ................................
      Oczywiście że jeśli się wzbudza na mokrej trawie to cewka ma wadę i należy ją odesłać do producenta. Dobra i prawidłowo zestrojona cewka solfernusa nie wzbudza się na mokrej trawie i każdy używający diabła to wie.

      Jest natomiast dwóch dyżurnych pajaców którzy jak mniemam nigdy tego wykrywacza w ręku nie mieli, a od lat szczekają na polskich producentów jak pinczerki zza płota.

      Jak w całkiem fabrycznie nowych Fischerach F44 są sprzedawane uwalone i rozstrojone cewki to ich nie ma. Nic nie mają do powiedzenia, dziabary na kłódę i łby w piasek, no bo to przecież made in U.S.A, (zdiełano w Chinach).

      Usuń
  22. 7.08.2016r niedziela, roczna cewka 25cm DD 16 kHz, mokre odrastające zielone już zboże po żniwach, ściernisko około 10 cm wysokie, nad wykrywaczem linia wysokiego napięcia, mokro po nocnym deszczu, cewka przy ziemi kosi zielone i ściernisko, nie ma żadnych wzbudzeń, sensacji i cudów rodem z opowieści dziwnej treści.

    W tym samym miejscu, Eurotec pro nie wzbudza się od wilgoci lecz ma zakłócenia od lini WN.

    Te cewki wzbudzają się jedynie przy wysokich temperaturach i za wysokich nastawach. Jeśli przy zejściu w dół z nastaw w upalny dzień, cewka nadal gada sama do siebie to oznacza że :

    1)jeśli jest nowa to szybki telefon do producenta.
    2) jeśli używana to ostudzić w cieniu, mogła się rozgrzać nadmiernie np. w bagażniku samochodu. Lub dostać np. za wysokiej temp od słońca + rozgrzanej ziemi.
    Te cewki są bardzo czułe i niezbyt odporne na wysoką temperaturę rzędu 30 stopni C. Po prostu dostają dryfu termicznego, co w zestawieniu z wysokimi maxymalnymi ustawieniami powoduje wręcz przesterowanie.

    W średnich i niskich temperaturach gadanie samo do siebie wykrywacza może być spowodowane :
    1) niedokręceniem nakrętki mocującej kabel przy elektronice.
    2) Oberwaniem kabla przy elektronice na skutek nacisku reki na kabel (przy założonej elektronice) podczas rozkręcania sztycy do złożenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prosta rada - farba biały mat do plastiku - 20zł.

      Usuń
    2. Trzeba będzie spróbować na biało :).

      Usuń
  23. Choć prawdę mówiąc to cewki do tesoraków mają podobny problem.
    Do jej budowy dają zbyt mało żywicy. Jest bardzo lekka, ale też rozstraja się pod wpływem temperatury. Jak się rozstroi to już jej nic nie pomoże, trzeba kupić nową :(.

    OdpowiedzUsuń
  24. Zresztą co by nie robić to i tak w diable przy każdej zmianie warunków czy to glebowych czy temperaturowych z praktyki wiem że trzeba chwilę odczekać aby się sam dostroił do nowych warunków.

    OdpowiedzUsuń
  25. Swoją drogą technika poszła do przodu, cewki na biało malował Tesorak i chyba Minelab jeśli chodzi o super czułe sprzęty PI do szukania samorodków. W czerwcu byłem na herbacie z czarnego krzemienia u uzdrowiciela z Gogołowa - patrzę, a rupieciarni stoi Minelab GPX 5000 z przystawką do słuchawek - cena kilkanaście tys. zł - no myślę, gorączka złota w pełni ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już pewnie dostał te 100 baniek :-).

      Usuń
    2. Nie dostał, ma kompana kolegę co inwestuje w sprzęt na chybił trafił i łyka każdą opowieść. Ostatnio był omnitron za 25 tys ;-) .

      Usuń