poniedziałek, 14 września 2015

Sajdak 2 cd.

Jako że qwer w komentarzach zapodał był zdjęcie lotnicze a komentarzy jest sporo  niekoniecznie na temat Sajdaka to pozwolę sobie wstawić zarówno jego zdjęcie, jak i w maleńkim skrócie parę rzeczy z komentarzy wyjaśnić.

A więc na początek zdjęcie qwera 
A teraz porównanie do następnego  fragmentu zdjęcia lotniczego tego samego obszaru :
Co do komentarza Andrzeja, to powiem że tam gdzie Andrzej zauważył jakby X to na Wawrzyniaku był obóz, o którym w cerowanych i innych specjalistycznych księgach nikt nigdy do tej pory (czyli do dzisiaj ) nie napisał. Posadowienie obozu jest równie ciekawe ale to może potem jeśli temat się rozwinie. Zajmijmy się tym co pokazał na zdjęciu lotniczym qwer.
Droga przez most przed tunelem biegnąca do obozu.


Rejon obozu
Leśny dukt biegnący w stronę miejsca o którym mówi qwer.

To tak po części aby może lepiej coś zobrazować, choć osobiście wątpię aby bez znajomości terenowej komuś to pomogło w ogarnięciu tego o czym mowa. Ale to zawsze coś, a i nie wątpię że są wśród Was tacy co zawsze nawet ze zdjęć lub starych map coś wywnioskują.
Mapa z zaznaczonym obszarem.
Dla jasności odnośnie wcześniejszych wybrań i cieków wodnych jeszcze jeden fragment mapy.

I jeszcze jeden fragment tej samej powyższej mapy ale z Wołowcem.
  W komentarzach pojawił nam się opis geodety i kartografa zdjęcie poniżej :

222 komentarze:

  1. Dla rozjaśnienia
    http://zapodaj.net/3b0434e6c6f83.jpg.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia lotnicze ustawiłem tak aby kierunkować wszystko wg spojrzenia znad tunelu na stację w Jedlinie, bo naloty były różne i potem by się kićkało, a nie każdy ma rozeznanie co do tego jak to tam wygląda.

      Usuń
  2. Idąc drogą leśną od mostku nad torami i okrągłego "coś" kilkaset metrów na wschód, także znajduje się ciekawe miejsce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem że chodzi Ci o to miejsce na przedłużeniu hipotetycznego 3 toru? Mi ten okrąglak wygląda na zbiornik wodny. Jak się przyjrzeć mapie rastrowej to obecnie od strony północnej znajdują się tereny podmokłe. Jeśli coś działano, to woda musiała zostać odprowadzona bo inaczej byłoby tak jak na Wołowcu.

      Usuń
    2. Pewnie chodzi o te dwa wybrania, tak się staram domyśleć.

      Usuń
  3. W pobliżu tego gdzie jest te okrągłe coś wypływa / wypływał (wg starej mapy) spod nasypu, strumień (odwodnienie tunelu?) a więc to okrągłe coś mógłoby być zbiornikiem (szkoda że na tym zdjęciu nie ma jakiegoś znanego nam zbiornika wody - można by porównać) . Strumień spływał w dół do niewielkiego zbiornika (nie ma go na zdjęciu). Przy tym zbiorniku była cegielnia - jeżeli dobrze interpretuję starą mapę lub jakiś kamieniołom / zakład obróbki kamienia ale raczej cegielnia. Co ciekawe od tej cegielni idzie droga do tego "duktu" (wtedy była oznaczona jako droga). Te dwie drogi spotykają się w pobliży tego ciekawego miejsca ("kamieniołom"?) o którym wspomniał wyżej qwer.
    Co do tego porównania dwóch zdjęć lotniczych to do tej pory myślałem że las tak szybko nie rośnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na Niemieckim planie tunelu po tej stronie jest zaznaczona studnia lecz ona jest między mostem a wlotem tunelu. Andrzej a z którego roku jest ta stara mapa że przy tunelu od strony stacji Jedliny jest cegielnia?

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ale Wojtek w poprzednim temacie podał tę datę (nawet z dokładnością do dnia tylko godziny brakuje:).

      Usuń
    2. Tak qwer - honor idzie do qwera :)

      Usuń
  5. i jeszcze mała korekta poprzedniego wpisu:
    - chyba jednak widać ten zbiornik koło "cegielni" ale bardzo niewyrażnie
    - obok tego ciekawego "kamieniołomu" widać chyba pryzmę "czegoś"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Niemieckim planie tunelu po tej stronie jest zaznaczona studnia lecz ona jest między mostem a wlotem tunelu. Andrzej, a z którego roku jest ta stara mapa że przy tunelu od strony stacji Jedliny jest cegielnia?

      Usuń
    2. z 1939 :
      http://amzpbig.com/maps/5264_Bad_Charlottenbrunn_1939.jpg
      lewy dolny róg, za mostkiem po prawej idz za tą kreską co obrazuje ciek wodny, dojdziesz do małego zbiornika i jakiś zabudowań, przed zbiornikiem jest symbol muru z cegieł (cegielnia albo obróbka kamieni).

      Usuń
    3. Wstawiłem mapę z miejscem z 1 zdjęcia lotniczego qwera , strzałka most przed tunelem.

      Usuń
    4. No rozumiem o co chodzi. Tak jak pisalem spod tego mostu po prawej odbija ciek wodny który wpada do stawu, który jest na skraju po prawej, są tam też widoczne zabudowania(mniej więcej w połowie wysokości obrazka). Na obok tego stawu minimalnie wyżej i w lewo jest symbol muru. Uwaga nie wszystkie przeglądarki ładują tą mapę w pełnej rozdzielczości przez co nie da się powiększyć w nich tak tego obrazu aby było widać ten symbol.

      Usuń
    5. Ja widzę ten łomik i te zabudowania z lekka poniżej pałacu w Jedlinie lecz nie rozumiem jaki to może mieć związek z obiektami z obszaru zdjęcia lotniczego. Bo to jest oddalone od miejsca o którym mówimy o 800m. czyli prawie o kilometr. Powiedz co masz na myśli w związku z tym łomikiem i tymi zabudowaniami.

      Usuń
    6. ok. Spróbuję wyjaśnić.
      1. Okrągłe coś na zdjęciu lotniczym - tak jak pisałem, zbiornik na wodę (być może odwodnienie spod nasypu / tunelu). Dlaczego zbiornik na wodę? W dole cieku wodnego (przy stawie) jest zakiś zakład produkcyjny (cegielnia / obróbka kamienia / może mała turbina wodna), który wymagał jakiejś regulacji wodnej. Dlaczego sądzę że tam jest jakiś zakład? Ze względu na ten symbol muru z cegieł (na tej mapie nortech ma symbol 2 szpul) i racze nie jest to oznaczenie punktu widokowo-krajoznawczego, tym bardziej że inne łomiki takiego oznaczenia nie mają na tej mapie. Że oddalone o 800m - a jakie ma to znaczenie - wzmianka w celu wyjaśnienia po ten górny zbiornik.
      2. qwer napisał : "idąc drogą leśną od mostku nad torami i okrągłego "coś" kilkaset metrów na wschód, także znajduje się ciekawe miejsce" no to napisałem coś na ten temat (kamieniołomy / droga łącząca je z tą "cegielnią" + lidar) - być może powinieniem dać osobnego posta pod wypowiedzią qwera a nie w głównym wątku.
      3. Być może więźniowie z tego obozu pracowali w tych kamieniołomach (wg qwera "ciekawe miejsce") albo w tej fantazyjnej hali z poprzedniego wątku, do której wejście mogłoby się znajdować gdzieś w ich okolicy.

      Usuń
    7. Ok, wiem teraz o co chodzi.

      Usuń
    8. " Ze względu na ten symbol muru z cegieł (na tej mapie nortech ma symbol 2 szpul) "

      Jedna mała uwaga , zapodana mapa z 1939r nie obejmuje terenu Nortechu,

      Usuń
    9. Na samym dole tej mapy, gdzie się zaczyna linia kolejowa, nad D w napisie Donnerau na obwolucie mapy, są 2 szpule - to nie nortech? Sory przegldam z mobila i nie jestem w stanie wstawić jakiegoś zdjęcia , dlatego tak opisuję.

      Usuń
    10. Ok, To fabryka zwana "szpule" . To jest to co zostało przedstawione na zdjęciu z poprzedniego postu z kominem. Nortech znajduje się w Głuszycy

      Usuń
    11. a.. myślałem że "szpule" = nortech

      Usuń
  6. i jeszcze obraz "pocieniowany"
    http://zapodaj.net/82dc9cbe9483e.png.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Idąc od mostku na wschód pierwsze wybranie i okolice. Drugie wybranie to stary łomik zaznaczany na poniemieckich mapach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Na mapie z 1939 jest ciek wodny (i teren podmokły) spod nasypu
    Na mapie z 1937 tak samo ( http://amzpbig.com/maps/5264_Bad_Charlottenbrunn.png )
    Na zamieszczonym przez Wojtka fragmencie innej mapy jest sam teren podmokły bez strumienia pod nasypem. Z którego roku jest ta mapa?
    Jeżeli to okrągłe ciekawe coś było faktycznie zbiornikiem, który był zasilany przez odpływ z 3 tunelu to nie dziwię się że zniknął.

    OdpowiedzUsuń
  9. wyjaśnienie do poprzednego posta pisząc zniknął miałem na myśli że na jednym ze zdjęć lotniczych jest a teraz w rzeczywistości nie ma po tym śladu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Polecam wrócić na moment do tych komentarzy bo nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji :
    http://riese-inne.blogspot.com/2015/09/skarb.html?showComment=1442332470798#c8225055586746347239

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i jest odpowiedź :

      " Są to pomówienia, które nie mają odniesienia w rzeczywistości. Zapewne chodziło o inne stowarzyszenie ale jak widać dla Pani Dobkiewicz, nazwa nie ma znaczenia, liczy się wierszówka. Wysłaliśmy wiadomość do Pani Dobkiewicz, aby natychmiast usunęła te kłamliwe stwierdzenia ze strony wyborcza.pl Dodatkowo, dobry obyczaj nakazuje umieszczenie przeprosin i wyjaśnienie pomyłki. Niespełnienie tych warunków spowoduje skierowanie pozwu do sądu. "

      Usuń
  11. mhhhh... rzuciłem tak sobie jeszcze raz okiem na te porównanie zdjęć lotniczych... nie wiem co to jest ale jest gigantyczne... Wojtek widziałeś to i dlatego tak ustawiłeś zdjęcie aby to łatwiej było zobaczyć. Nie chce mi się wierzyć że takie coś mogło tam stać - być może to jest jakieś ułożenie rośliności/terenu które dało ten efekt. Z drugiej strony widać że stoi to w kole zagłębione lub na wzniesieniu. Wiesz może jaki był kierunek robienia tego zdjęcia - bo obracając je można też dostrzec że może to być jakaś rampa ale poprzednie zdjęcie z kółkiem niejako to wykluczają. Trochę rozjaśniłem i wyostrzyłem ten fragment:

    http://zapodaj.net/7dc60e9e94e65.png.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba wiem do czego to służy :) to co podałeś w poprzednim wpisie + w komentarzach pozwala na pewną hipotezę i powiązać to w kupę - ale muszę to przemyśleć. Sorry za temat tych cieków wodnych :)

      Usuń
    2. Spokojnie Andrzej, nigdzie się nie spieszy :).

      Usuń
  12. Mimo wszystko - z całym szacunkiem - ale to co zaznaczyłeś Andrzej to niestety tylko artefakt skanu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, Kapuchy, nie ma ludzi nieomylnych.

      Usuń
  13. Czy w samym tunelu słuchaj Wojtek są ślady po instalacji do odprowadzania pary z lokomotywy parowej? i dalej jakiejkolwiek instalacji,uchwyty,zaczepy... Jeśli przyjmiemy (to tylko założenie) żeby nie było potem :) że miała by to być lokalizacja dla Führersonderzug masa rzeczy jest potrzebna w infrastrukturze w okół np.jakaś mała oczyszczalnia ścieków i ich odprowadzenie z powodów oczywistych.Jeżeli tunel miał by wchodzić w skład sonder bauvorhaben (specjalnego zlecenia budowlanego) dla tych co nie wiedzą ;-) musiał by mieć zainstalowane wyciągi dymu i wentylację działającą nawet wtedy gdy pociąg stał by pod parą.No i drzwi (wrota pancerne plus maskowanie.Patrzę na ewentualne rozwązania z WOLFSSCHLUCHT 2 we Francji (Margival) tam były bunkry w zboczach stanowiące pomieszczeni (kwatery) no i zbiornik główny na wodę o odpowiedniej pojemności w metrach sześć ciennych.Tam budował Siegfrid Schmelcher i tu czyli w Riese to samo zastanawiam się na ile przeniósł rozwiązania już sprawdzone we Francji o ile to właściwa lokalizacja a nie np.Świerkowa Kopa? Ale to takie moja spostrzeżenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podobno potencjalne tunele kolejowe dla führersonderzug z ramienia OT wizytował na zasadzie jak rozumiem wizji lokalnej Obertruppführer Stock i obertruppführer Schultheiß.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym tunelem dla Adolfa pociągu to tak zażartowałem, nie uważam aby hipotetyczne "coś" co moze zostało tam wybudowane było schronem dla pociągu. Obecność zakładów w pobliżu wskazuje raczej na produkcję.

      Usuń
  15. No a ja tu myślę,kombinuję... :-D No mi wychodzi jeśli pociąg to stawiam (oprócz na Tolka banana) ;-) Świerkową Kopę.Co do możliwej lokalizacji przemysłu muszę to przemyśleć bo jak wiesz pod innym kontem rozpatrywałem to ale nie odnajduję w pamięci przykładów takiego zastosowania tuneli stricte kolejowych.Co oczywiście niczego nie wyklucza. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świerkowa kopa choć miała haki na jednym z tuneli do wrót, a i w jednym z tuneli było coś co znalazł M. z Darkiem Korólczukiem i są tego zdjęcia.
      Ale to inna znów bajka , bo odrębnych tematów to tam jest sporo. To tak jak byśmy weszli na teren jakiejś Huty np w Katowicach , rozległy teren, tu walcownia, tam przeładownia, tam sortownia, zasilanie, pompowanie, taśmociągi i milion różnych funkcji w różnych miejscach.

      Usuń
    2. Tym Darkiem z Wałbrzycha?

      Usuń
    3. Tym Darkiem Korólczykiem.. Ale to na inne zimowe wieczory :-).

      Usuń
  16. Geodeci na bauvorhaben to też ciekawa kwestia,może się kiedyś tym zajmiemy? Wszyscy podlegali pod kierownika/radcę geodezyjnego nazwiskiem Grüner.A smaczek jest taki że pod koniec gdy wszyscy geodeci zurick 29.01.45 to pewen jegomość sobie zapodał do S3,otóż do Sokolca przyjechał geodeta skierowany z grupy operacyjnej OT z Pragi.Natomiast wyjechał z miasta dopiero 10.04.1945 o celu jego misji nic nie wiadomo ani prowadzonych pomiarach ale to tylko kolejny smaczek na inny raz :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dodam, że w związku z tą "kwaterą", postrzeganie wszystkiego wokół wygląda tak .
    Że Riese to "podziemne miasto", po którym pod ziemią jeździł Adolf pociągami :-).

    OdpowiedzUsuń
  18. Wojtek a jak wygląda sprawa komunikacji fabryki z domniemaną kubaturą? No bo mamy ciepło puszczone w górę, wodę do celów techniczno-pożarowych na miejscu, a czy ktoś sprawdzał czy z terenu fabryki wychodził w kierunku góry jakiś chodnik komunikacyjny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt tego nie badał, bo każdy ma to w głębokim poważaniu, lepiej kopać siódmy raz tory wąskotorówki niż sprawdzać konkretne tematy.
      Ale nad tym już czuwają inni.

      Usuń
    2. To że tam żadne cerowane autorytety nie latały to dla mnie jest jasne. Jeszcze jedno mnie zastanawia: jak to się stało, że ten zakład nie posiada bocznicy kolejowej? Każdy zakład przemysłowy o takiej powierzchni posiadał bocznicę lub był na tyle blisko stacji że posiadał swoją rampę załadunkową. A tu ani bocznicy ani stacji w pobliżu...

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. Jeśli zakład na południe od Sajdaka to "szpule" to tak. Nie wiem co tam produkowano kiedyś, ale co by to nie było to na takiej powierzchni jest dużo surowca i wyrobów gotowych. A jakoś nie widzi mi się wożenie tego wozami konnymi dookoła góry na stację w Jedlinie. Nie ma też żadnego śladu po rampie odchodzącej na teren zakładu, ani drodze z zakładu na tory bo i być nie mogło. Tor znajduje się na nasypie powyżej poziomu Szpul. Z resztą nie widzę możliwości, żeby pociąg zatrzymywał się na głównym torze na czas załadunku/rozładunku. Zwróciłbym jeszcze uwagę na jedną rzecz: na mapie rastrowej widać pozostałość skarpy czy drogi na przedłużeniu drogi od Jedlinki u podnóża góry. Prowadziłaby w interesujące nas miejsce.

      Usuń
  20. ok pora zaprezentować moją teorię :)
    Co wiemy + mój komentarz. Nie byłem w tym terenie więc moje komentarze opieram na tym co podał Wojtek i inne osoby w komentarzach do tego postu i poprzedniego. Do czego służył ten cały "kompleks" podam nieco niżej:

    1. Długi czas "remontu" tunelu - przedłużony ze względu na konieczność wydrążenia dodatkowych chodników + zapewne kilku pomieszczeń technicznych. Sztolnie nie musiały być wielkobarytowe (pociąg tam nie wjeżdżał) - taki aby zmieściły się tam rury i człowiek do ich konserwacji.

    2. Zakład "szpule" + wielki komin ciepłowniczy. Była tam produkcja ale była cała "konsumowana na miejscu" - nie było konieczności wywożenia gotowych elementów.

    3. Zbiornik wody na szczycie - miał znaczenie ze względu na wymóg sporego ciśnienia wody. Być może zakład "szpule" też dostarczał wodę ale wydaje mi się bardziej prawdopodobne że była dostarczana ze szczytu. Dodatkowo zbiornik ten miał znaczenie w przypadku wystąpienia "awari" w kompleksie - szybkie dostarczenie wody pod dużym ciśnieniem.

    3. Informacja o tym że po dworcem w jedlince oraz cała okolica po obu stronach tuneli / wyjazdów to jedna wielka, nieczynna, stara kopalnia.

    4. "Tajemniczy" obóz, o którym wszelkie dokumenty i ślady zanikły - ludzie którzy pracowali na terenie "kompleksu", przez to co robili, mieli specyficzną cenną wiedzę. Nawet jak nie ogarniali całości. Wykonywali nietypową pracę górniczą.

    5. Zdjęcie lotnicze (te nocne) w którym widać potężny zbiornik.

    A teraz rozwiązanie zagadki: gazyfikacja węgla :) Jak spojrzycie na ten rysunek (bardzo ogólny i z małym błędem)
    http://goo.gl/FW9qqc
    to będziecie wiedzieli co produkował zakład z wielkim kominem i do czego służył ten wielki zbiornik ze zdjęcia (wg. niektórych artefakt skanu). Myślę, że nie było tam zakładu produkującego paliwo (zbyt wielkie niebezpieczeństwo wybuchu), więc gaz ze zbiornika musiał być przepompwywany do cystern na rampach kolejowych. Zbiornik prawdopdobnie był przystosowany do demontażu i przemieszczania w inne miejsce. Jak ktoś już tu wspomniał gaz wpompowywany do zbiornika musiał być schłodzony i to miejsce jest dobre ze względu na ciek wodny.

    Literatura:
    1. w gógle wpisujemy "gazyfikacja węgla" i przechodzimy do grafiki (aby mieć ogólne pojęcie jak to wygląda
    2. coś naukowego: http://goo.gl/fCN6sJ
    3. I coś na czasie: https://goo.gl/YMlB67

    Dzięki Wojtek za super zabawę, kilku rzeczy się nauczyłem zgłębiając temat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa koncepcja, i jeszcze pytanie czy do tej gazyfikacji niezbędny był separator ?.

      Usuń
    2. niestety nie wiem nic o separatorze (tylko tyle co w komentarzach w poprzednim poście). Co w tym kontekście znaczy separator? jakiś elektryczny? Zbyt ogólne pojęcie aby mieć jakiś punkt zaczepienia. Może jakieś zdjęcie? I lokalizacje gdzie to stoi. Nie jestem fachowcem od gazowania ani górnictwa ani elektryki więc może inni siedzący w temacie coś powiedzą.

      Usuń
    3. Polecam poczytanie serii artykułów z 2014 opisujące kolejne etapy eksperymentów zgazowania w jednej z Polskich kopalni (3 link, opcja segregacji po dacie bardzo ułatwia znalezienie)

      Usuń
    4. http://dolny-slask.org.pl/700754,foto.html?idEntity=527612

      Usuń
    5. no, duży tartak i pewnie mieli dużo maszyn parowych to i wielki komin jest uzasadniony/

      Usuń
    6. mhhh... ciekawe czy po tym pożarze splajtowali...

      Usuń
    7. co do tego separatora to jedyne co mi przychodzi w tej chwili do głowy to to że ten gaz syntezowy nie był wykorzystywany do produkcji paliw syntetycznych a do generowania energii ale moim zdaniem w takiej sytuacji w jakiej były niemiaszki to trochę marnotrastwo. Chyba że był to zakład eksperymentalny o małej wydajności to tak bo coś z tym trzeba zrobić. Albo było to dedykowane zródło energii do zasilania czegoś specjalnego.

      Usuń
  21. Będziesz chciał to puścisz ten wcześniejszy post nie będziesz to nie puszczaj - mnie wsiorawno. Trochę mnie ogarneły wątpliwości i z tych 99% zrobiło się 80% :) to trochę zbyt proste i nie ma tam skarbów :). Jeszcze raz dzięki za możliwość super zagadkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wątpliwości dobra rzecz, zawsze trzeba je mieć. Tylko kwestionowanie wszystkiego i potem uzasadnienie z dowodem do czegoś prowadzi.

      Usuń
    2. http://dolny-slask.org.pl/527612,Grzmiaca,Fabryka_drzewna_DMW_Import_Export_Zaklad_Drzewny_DZAT_w_Gluszycy_dawniej.html

      Usuń
    3. no to tym info (o największym zakładzie drzewnym w europie) to mi pewność znowu skoczyła na 99% - wydajność w generowaniu pary pewnie pozwalała na przesyłanie jej na kilka km.

      Usuń
    4. Trzeba to przemyśleć, w kontekście paliw. Ponieważ kiedyś wyszła taka informacja od kolejarza ze przy sajdaku był zbiornik na paliwo.
      Ale już wielokrotnie praktyka pokazała że niektóre informacje były poprzekręcane i nieprawdziwe.

      Usuń
    5. Ok, ale podejdźmy do tego inaczej , nie co, a gdzie ?

      Usuń
    6. Wojtku w "kontekście paliw" to hipotetyczne paliwo z gazyfikacji węgla w naturalnych złożach mogło być zamieniane na miejscu w energię elektryczną. Maszynie wirująca napędzana turbiną gazową (niemieckie patenty z końca lat 20-tych ubiegłego wieku) - w stosunku do klasycznej elektrowni węglowej nie wymaga dużych kominów do spalin węglowych i dużych "chłodni kominowych" dla obiegu woda-para-woda...

      Przemysł chemiczny jest ogromnym pożeraczem energii elektrycznej.
      - Czy dla Dolnego Śląska w okresie hitlerowskim jest jakiś bilans podaży i popytu energii elektrycznej w przemyśle?
      - Czy w tym bilansie nie ma braków podaży mocy z elektrowni węglowych?
      - Czy jankesi i sowieci nie bombardowali Dolnego Sląska bo "nie widzieli" dymiących kominów "energetyki elektrycznej'?

      Usuń
    7. być może w momencie powstania (38) było to tylko laboratorium / eksperyment ale struktura zaplanowana tak aby była możliwość przekształcenia tego w produkcję przemysłową. W takim przypadku na początku nie było tego potężnego zbiornika / nie potrzeba było górników. Więc rozsądnym było wykorzystanie istniejących sztolni gdzie ostały się jakieś niewykorzystane pokłady tak jak zrobiono to w Wieczorku . Potem mogli wykorzystać jakieś nie ruszone większe pokłady albo biegać z rurami po istniejących sztolniach tak jak tu
      https://goo.gl/YMlB67.
      Po rurach wychodzących z "fabryki pary", o których pisałeś że są prawdopodnie dojdzie się ale wiadomo że musiało istnieć wejście dla ludzi.

      Usuń
    8. co do hipotetycznego zbiornika na paliwo - w tego rodzaju eksperymencie / produkcji nie wyobrażam sobie aby nie przewidzieli awaryjnego zasilania generatorowego w momecie jak główna linia energetyczna będzie miała awarie. Aby podtrzymać "spalanie" pompy muszą chodzić.

      Usuń
    9. właściwie muszą chodzić pompy zasysające gaz aby nie doszło do wybuchu. Być może później ten ogromny zbiornik ze szczytu był nie tylk o zbiornikiem ale też posiadał zespół pomp zasysających.

      Usuń
    10. "Po rurach wychodzących z "fabryki pary", o których pisałeś że są prawdopodnie dojdzie się ale wiadomo że musiało istnieć wejście dla ludzi."

      Oczywiście, tak to powinno się zrobić. To co znaleźliśmy z głowicą otwartą bez przyłącza w dół wskazuje że prawdopodobnie zdemontowano właściwą głowice z kołnierzami i założono inną "Lipę".

      Chcąc to rozkłynić potrzebny jest sprzęt pomiarowy. Wtedy można się podpiąć i pomierzyć dokąd idą rury. Ale tego nikt nie zrobił i nie zrobi. bo w tej całej zabawie zawsze zjawiają się badacze zagadywacze i kierują uwagę na jakieś złomy bez znaczenia.

      U nas jest tak, że manipuluje się poszukiwaczami aby szukali tam gdzie nic nie ma. Dlatego zawsze para idzie w gwizdek a nie rurę.

      Uczestniczyłem w wielu "poszukiwaniach" , w których ludzie przyjeżdżający z zewnątrz działający na forach oraz w kręgu starych poszukiwaczy, pokazywali mi jedno a szukali w rzeczywistości czego innego. I tylko czujność pozwalała na właściwe rozeznanie się w tym że mówią i pokazują w lewo a zerkają i sprawdzają co się dzieje na prawo.

      Długo się zastanawiałem o co w tym wszystkim chodzi, czy możliwym jest że czlowiek którego dobrze znam, łażę z nim od lat po różnych miejscach wpuszcza nas w maliny. Okazuje się że wpuszcza.

      Mało tego kiedy zjawiam się niespodziewanie podczas ostatniego "badania", udaje że się nie znamy i zaczyna być w lekkim szoku, bo przyjechał z pewnym planem, a tu zjawia się nagle ktoś o kim wie że ten ktoś może powiedzieć.... " ludzie On was wpuszcza w kanał".

      Ale zastając taką sytuację wolałem zaobserwować czy 40 poszukiwaczy da się w ten kanał wpuścić. I jak myślicie, dali się ?

      Usuń
  22. Taki news się pojawił w sieci / ZAPROSZENIE NA KONFERECJĘ PRASOWĄ Spółka Cywilna XYZ zaprasza wszystkie zainteresowane media na konferencję prasową poświęconą znalezisku. We wspólnej konferencji udział wezmą znalazcy: Piotr Koper i Andreas Richter oraz Pan Tadeusz Słowikowski – poszukiwacz, eksplorator. Konferencja odbędzie w dniu 18 września br. (piątek) o godzinie 14:00 w sali konferencyjnej hotelu „Pałac Struga” ul. Wiejska 2, 58-311 Struga, gm. Stare Bogaczowice, woj. Dolnośląskie /

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To coś mi się wydaje że stowarzyszenie zostało pogrzebane w ciemnej trumnie.

      Usuń
    2. I jeszcze jedno ciekawe spostrzeżenie. Była plotka/informacja że w Wałbrzychu w kopalni natrafiono na zabetonowane chodniki. Warto poczytać relacje z eksperymentu w Wieczorki z 2014

      Usuń
  23. Puszczając wodze fantazji można powiedzieć że całe Riese miało być gigantyczną fabryka paliw syntetycznych. Część z tych tłoczonych milionów ton cementu mogła isc na grodzie złóż węgla (jeżeli tam są) a nad nimi fabryka. Jeżeli poszczególne kompleksy są na złożami to zasadne jest istnienie centralnego punktu i te mitycznej połączenia pomiędzy kompleksami miały by rację bytu. Jaką byłaby konsekwencją zbadania i poznania tajemnic Riese przez Polaków - dość mocną niezależność paliwową i energetyczna Polski a co ani Niemcom ani Rosjanom bardzo nie jest na rękę. Mamy poteżne pokłady węgla nie tylko w rejonie Riese.

    OdpowiedzUsuń
  24. tylko pytam, bo trochę poczytałem - Czy ktoś sprawdził, znalazł materiały, na temat technologii na ówczesne czasy (poza Rosją), która by pozwalała na zastosowanie zgazyfikowania złoża? Bo produkcja syntetycznej beznzyny to co innego. Zgazyfikowanie złoża niesie całkiem inne problemy i z tego co wiem w ówczesnych czasach było na etapie bardzo wstępnych eksperymentów. Czy w związku z tym ewentualna instalacja była produkcyjna, czy eksperymentalna?
    Mam jakies duże wątpliwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O braku bilansu paliwowego w zamierzeniach militarnych Niemcy wiedzieli od początku ich remilitaryzacji. Syntetyczne paliwa płynne i gazowe "patentowali" już pod koniec lat 20-tych XX w. Węgiel wydobyty i ten w złożach był też podmiotem tych patentowań.

      Wojnę lotniczą zakładano od samego początku remilitaryzacji w aspektach ofensywnych i defensywnych.

      Dolny Śląsk od początku militaryzacji to był przemysł chemiczny, który zżera niesamowite ilości energii elektrycznej.

      Nie mam gotowych linków do "patentowań" w energetyce stacjonarnej, ale przejrzyj ten materiał z uwagą na datowanie "patentowań":

      http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=71&t=7868

      Z ruin po "wyzwolaniu" Gdańskiej Politechniki wywożono na złom modele energetycznych turbin gazowych i wirowych maszyn elektrycznych o dziesięciokrotnie wyższych prędkościach obrotowych niż współczesne "parówki"! - Wiedzę o tym można znaleźć we wspomnieniach polskich pionierów nauki przybyłych z Lwowa i Wilna.

      Wrocław był intensywniej niż Gdańsk "wyzwalany", więc tam nawet "złom naukowy" uległ sowietyzacji czyli bezrozumnej destrukcji...

      Usuń
    2. Skoro nawet Lenin publicznie był zwolenikiem tej technologi bo "uwalniała lud pracujący od ciężkiej doli górniczej" to zapewne i Niemcy siedzieli w temacie.

      Usuń
  25. Andrzeju,poszczególne kompleksy nie są nad złożami węgla. Poszczególne znane kompleksy w większości są wykute w utworach gnejsowych, tam nie ma węgla. Tworzenie takich teori należy rozpocząć od rozpoznania geologicznego.
    Zgazowanie węgla można było uskuteczniać w istniejących do okoła kopalniach, po co budować w tym celu nowe podziemia. Myślę że to nie to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie masz rację dlatego napisalem o fantazji i "jeżeli tam są". Sory na geologii się nie znam, na nauczenie się i zdobycie materiałów pozwalających na analizę geologiczna czasu nie mam. Napisałem to co przyszło mi do glowy w danej chwili, po to aby osoby znające się na temacie ewentualnie wyprostowania. Dzięki.

      Usuń
  26. Poniosło Cię i to mocno. W gnejsach złóż węgla nie ma, jedyny kompleks usytuowany nad ewentualnymi złożami to Gontowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym temacie odpisalem wyżej qwerowi.
      Koniec tematu, idzie zima, czas narabać drzewa :) a nie snuć teorię.
      Sory wszystkim za błędy - pisze z komóry i czasami słownik coś źle wstawi

      Usuń
    2. Zgadza się, jest to jakaś jedna z hipotez, a Sajdak jest nie tak łatwym tematem. Tym jest trudniejszym że nie opisanym.

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. "Zgadza się, jest to jakaś jedna z hipotez, a Sajdak jest nie tak łatwym tematem. Tym jest trudniejszym że nie opisanym"

      Nie martwiłbym się o to nieopisanie.. zapewne już ktoś siedzi i myśli nad tytułem. Oby tylko w swojej uczciwości wskazał ten blog i ten wątek.

      Co do reszty to tą i poprzednią sugestię zrozumiałem...

      Tak jak wspominałem wcześniej cały ten wątek traktowałem jako dobrą zabawę intelektualną :) i sprawiła mi kupę frajdy reszta należy do was - eksploratorów.

      Usuń
    5. Nieraz zabawa intelektualna jest lepsza jak szachy :). Ćwiczy umysł, zmusza do logicznego łączenia faktów i informacji, a po za tym tak jak piszesz to świetna rozrywka. A jak ktoś ma żyłkę detektywistyczną to ma zadatki na dobrego szukacza :).

      Usuń
  27. Co można powiedzieć o obozie na Wawrzyniaku?
    W lutym 45 raczej już go nie było,chyba że maskowany.
    Na lidarze ślady raczej mizerne, nie ma śladu po platwormach po barakach/celtach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Węgrzy twierdzą inaczej, że był.

      Usuń
    2. Że był w lutym 45? Czy że był w ogóle?
      Domyślam się że chodzi o zeznania węgierskich Żydów.
      Nie twierdze że obozu mogło nie być, jedynie chciałem zwrócić uwagę na fakt że jeśli był to skutecznie zatarto po nim ślady.

      Usuń
    3. Nie ma daty, nie ma nic, nie ma zeznań świadków z bazy zeznań Węgierskich żydów. Ale jest jeden schemat u Węgrów i taki obóz jest na Wawrzyniaku zaznaczony, obóz jest bez nazwy.

      Usuń
    4. Jeśli chodzi o zeznania węgierskich Żydów to poproszę o nr protokołu to wczytam się w temat.

      Usuń
    5. Nie ma protokołu i nie ma śladów, jest jedynie uzyskany drogą prywatną schemat funkcjonujących na Riese obozów i tam to jest zaznaczone.

      Usuń
  28. Jeden schemat to mało by w 100% stwierdzić że był tam obóz,choć zawsze coś.

    OdpowiedzUsuń
  29. Zastanawiam się na ile ten węgierski schemat był precyzyjny, w okolicy był jeszcze jeden malo poznany obóz.
    http://zapodaj.net/7b4d9bd232875.jpg.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kojarzę, mam to z nalotu o 10:30, ale Węgrzy lokalizują to na Wawrzyniaku za torami tam z równoległą droga do torów. Wielu już to zdziwiło bo śladów null., fakt jeden ślad to prawie nic.

      Usuń
    2. Jeżeli okolicę domniemanego AL porastają drzewostany liściaste (bukowe), to być może podmiotem "działalności" tego obozu leśnego była produkcja... węgla drzewnego. Co prawda Niemiaszki wtedy jeszcze nie grillowali na potęgę, ale ten "węgiel" był niezbędny i konieczny do niektórych procesów technologicznych w branży "wytopu stopów metali" do silników rakietowych?

      Przy produkcji drewnianej galanterii przemysłowej powstawał znaczny odpad z drewna liściastego, który można zamienić na technologiczny węgiel drzewny.
      AL "Wawrzyniak" niekoniecznie musiał ryć podziemne sztolnie, ale mógł być "Kohler" - co można odczytać z zamieszczonych na forum map.

      Pomogłem, czy tylko namieszałem???

      Usuń
    3. - A jeszcze w uzupełnieniu tematu "Węgla drzewnego" z góry Sajdak, to ten solidny "bezsensowny mostek" nad torami przed tunelem mógł służyć do szybkiego załadunku wagonów "od góry" workami z tym węglem ....

      Usuń
    4. OLsztyński, raczej nie , do załadunku nad torami stawiano specjalne konstrukcje drewniane, jest wiele zdjęć dokumentalnych jak wyglądały.

      Usuń
  30. mhhhh... na tym zdjęciu z rozjaśnionym zbiornikiem widać jeszcze jedna ciekawą rzecz (tuż pod mostkiem). Chyba, że ja już mam omamy wzrokowe :) Niestety nie weryfikowalna ze zdjęciem dziennym. Po lekkiej obróbce widać takie coś:
    http://zapodaj.net/bf08668fab068.png.html
    generalnie na tym nocnym zdjęciu to wydaje mi się że most jest "przerwany" na dziennym też jest coś w rodzaju kreski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może być cień. Po między jedną a drugą nitką jest na wysokości mostku pas jakby nie zagospodarowany, tzn rosnąkrzaki i inne chabzie. Może wtedy też tak było, jakieś drzewka itp. Kierunek padania tego "cienia" zgadza się z kierunkiem padania cienia ogólnie na zdjęciu.

      Usuń
    2. I dla tego, postawił bym takie pytanie, czy ktokolwiek wie kiedy powstał ten most ?

      Usuń
  31. Andrzej sprawdź skrzynkę mailową.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Makartina, właśnie w mailu Andrzejowi wysłałem objaśnienie co do pór roku, a gwer fakt, powinien ten obóz w Głuszycy za kamieniołomem obrócić ale może ma "Syndrom Riese" ? :). po za tym osobiście uważam że akurat ten obóz przy Sajdaku nie grzebał.

      Usuń
    2. Zdjęcie jest prawidłowo ;)

      Usuń
    3. Ja dla tego obracam zdjęcia ponieważ kierunkuję je do map. aby zgadzały się zarówno z Geoportalem jak i wszystkimi mapami.
      To moim zdaniem ułatwia komunikację dla nie znających terenu.

      Usuń
    4. Zdjęcie tak, lecz nie jest ukierunkowane do map :).

      Usuń
    5. Zdjęć lotniczych nie powinno się obracać,najczytelniejsze są gdy się je ogląda zgodnie z kierunkiem robienia zdjęcia. Chyba że zdjęcie ma mieć charakter tylko poglądowy.
      Niewiem z jakiego nalotu są twoje zdjęcia, moje są z 12:12 -12:15.
      Nie mam "Syndromu Riese" ;)

      Usuń
    6. I jeszcze mała uwaga dotycząca zdjęcia - nie jest alianckie ;)

      Usuń
    7. Rozumiem że kto nie przytakuje ten ma Syndrom Riese, no nic, w takim razie nic tu po mnie, idę do cienia ;-)

      Usuń
    8. "Syndrom Riese" to ma paru takich co mówią, wiem ale nie powiem :).
      O nim tu kiedyś pisałem :-).

      Jak będziecie tak wszyscy w tym cieniu siedzieć to się nie opalicie na kolorowo i potem będzie problem wtopić się w tłum co napływa ;-).

      Usuń
    9. Nie lubię słońca a wystarczająco kolorowo mam tu gdzie mieszkam, niestety.

      Usuń
  33. Mapa 1883:
    http://zapodaj.net/ca58ab2c43078.jpg.html
    Jedna nitka,przejazd przez tory,raczej bezpośredni,bez kładki.
    Mapa 1913:
    http://zapodaj.net/474c343855b04.jpg.html
    Już dwie nitki i przejazd tak jak na późniejszych mapach.
    Zakładam że mostek powstał po/w trakcie budowy drugiej nitki.
    Mam jeszcze mapę z 1905 ale jest tak nieczytelna że nie ma sensu jej wstawiać,choć wydaje mi się że stan jak na mapie z 1883.tzn przejazd bezpośredni bez kładki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Właśnie to mnie zastanawia, i nie tylko mnie. Data powstania tego mostu do nikąd. Jeden most od drugiego jest oddalony o około 460m. do sporadycznego ściągania drzewa z lasu wystarczył by tamten.

      Ten przy Sajdaku praktycznie mógł obsługiwać tylko tą drogę idącą wzdłuż lini kolejowej bo dalej pod górę to chodzą konie na kolanach.

      Na mapach go nie ma i raptem pyk i jest jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki , mapa z 1939 to prawdopodobnie stan sprzed 39 i uaktualniany. Czyli jeśli powstał po 1939r. to powinien być na jakiejś mapie zrobionej pomiędzy 1939 a 1944r.

      Usuń
    3. Makartina czyli kiedy ? i czy jest na jakiejś mapie pomiędzy 39 a 44r ?

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    6. Ok, a pralka Frania i splendor oraz śmietanka ? :-), he he. A tak poważniej ok jak tak twierdzisz to pewnie to wygrzebałaś. Czyli jak nie był zbyteczny w 36r to czemu służył , obsłudze tych ścieżek co tam były?

      Usuń
    7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    8. Jak są na to papiery to nie dyskutuję.

      Każdy widzi jak ciężkie jest życie fantasty ?, zaraz człeka jakimiś papierzyskami na ziemię sprowadzą :-). Nic nie dadzą pokombinować, ciach mach i papierem w glacę :-).

      Usuń
  34. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemysł włukienniczy tak, ale szpule to drewno i jak wieść gminna niesie to trzonki do granatów.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Gminne wiesci glosza, ze jakas niemiecka histeryczka zglosila Gminie W. kilka "odkryc". Kolo skarpy, kolo "65 km", jakies "pomieszczenie", kawalek tunelu?
      Trudno ocenic po szczatkowych wiadomosciach.

      Usuń
    4. Jeśli chodzi o mostek to pojawia się na mapie z 1913. "A w kwestii tej wieści gminnej: W dole wsi, nad Rybną na bazie starego tartaku powstały duże zakłady drzewne. W okresie międzywojennym stały się największą w Europie fabryką drewnianych szpul dla przemysłu włókienniczego i fotochemicznego (szpulki do filmów). Jej wyroby eksportowano do wielu krajów europejskich, a nawet do Indii." Natomiast sprawdziłem swoją literaturę i faktycznie o obozie na wawrzyniaku nie ma nic.

      Usuń
    5. Konrad, chyba coś Ci się pozajączkowało, ten most przy Sajdaku nie mógł być na mapie w 1913r, jak go nie ma na późniejszych mapach.

      Usuń
    6. Mapa 1913 raz jeszcze
      http://zapodaj.net/474c343855b04.jpg.html

      Usuń
    7. Mówimy o pierwszym mostku na północ od tunelu?

      Usuń
    8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    9. I jeszcze z 1924
      http://zapodaj.net/80c67bfa8f0e2.jpg.html
      Późniejsze sam zamieściłeś w artykule, więc o co chodzi? Na wszystkich jest mostek.

      Usuń
    10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    11. Czyli mostek sobie stał przez długi czas, potem go przez chwilę nie było a potem znowu jest. Może go władza ludowa odbudowała?

      Usuń
    12. O to chodzi że nie na wszystkich, a i oznaczenie tego mostu jest nie jednoznaczne.

      Usuń
    13. na której mapie nie ma?, ano na drugiej jaką zapodałem.

      Usuń
    14. Andrzej raczej nie, bo są na nim niemieckie napisy z tego co sobie przypominam, i Niemieckie instalacje.

      Usuń
  35. Była tam istotnie mała fabryczka rodzaj manufaktury gdzie robiono trzonki do handgranate M16.Może jakieś prace wykonywała tam też firma Sager & Wőrner jak w przypadku Donnerau? Tzn.tego zbiornika.W pobliżu mamy też Websky z OT z kierownictwem robót nr 3... z magazynem kwatermistrzowskim.I tak wracamy do Nortecha ;-) Jeszcze jak wyżej wspomniano produkowali obok tych nasad do granatów szpule do drutu choć to się może nie wiązać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Jak ten żandarm ;( , papieren i papieren, jeszcze moment i będzie Ausweis kontrole :-). Strzeżcie się ludziska, nie dosyć że po świecie podróżuje to jeszcze wciąż kontroluje :-) :-).

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Z tymi "podaj dokument" czasami ludzi ponosi. Miałem akcje typu tu jest przejście z obiektui A do B, lub "tu jest sztolnia i szybik" i słyszałem - podaj dokument i mapę górniczą - na mapie obiektu brak, dokumentu brak, a sztolenka jest. To że nie ma na coś papieru i nie ma czegoś w necie wcale nie znaczy, że to nie istnieje. Jeśli rozmawiamy między sobą, nie na wszystko musi być papier, bo jak np wycenić monetę, na jaką nie ma papieru i nie ma jej w katalogach, a oryginalne znajdowane są na szlakach handlowych. Tak więc mnie dokumenty nie interesują, a faktyczny stan rzeczy,

      Usuń
  36. Makartina ,to nie może być 1924 r bo jest jeden tunel :). a w 1910 skończono drugi .
    Czyli jeśli była by to mapa z 1924 to powinny być na niej zaznaczone dwa tunele. Wynika z tego że mapa jest sprzed 1910r. To jakim cudem na niej zaznaczony jest tunel który powstał wg, papieren w 1913r. ? . Może ktoś to wyjaśnić ?

    " I jeszcze z 1924
    http://zapodaj.net/80c67bfa8f0e2.jpg.html "

    OdpowiedzUsuń
  37. Mapa 1913 raz jeszcze
    http://zapodaj.net/474c343855b04.jpg.html

    I jeszcze z 1924
    http://zapodaj.net/80c67bfa8f0e2.jpg.html
    Późniejsze sam zamieściłeś w artykule, więc o co chodzi? Na wszystkich jest mostek.

    qwer twierdzi że to rok 1913:
    http://zapodaj.net/474c343855b04.jpg.html
    Jest? Jest.

    ludzie kochani, ja może i mam fiksum dyrdum nieraz ale nie zawsze i wciąż.
    Co wy mi tu jakiś ortalion wciskacie :).

    na wszystkich mapach jest jedna nitka chyba że ja ślepy jestem, :), jeśli jedna nitka to wszystkie mapy są sprzed 1910 i sprzed 1913 i sprzed 1925r.

    Jeszcze raz mówię, drugi tunel skończyli w 1910r jeśli go na mapie nie ma , a ja go nie widzę to żadna z tych map nie jest narysowana po 1910r. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Trzy mapy i na żadnej nie ma tunelu ? , nie ma takiej opcji , tunel to nie krzaczek którego kartograf mógł zapomnieć nanieść.

      Ale co z tego wynika, wynika z tego że pierwszy mostek od północy na waszych mapach jest naniesiony, jest wyraźnie skarcony, a drugiego mostku na tych mapach niestety niet. Jest to tylko przejazd przez tory. A na mojej drugiej mapie nie ma ani pierwszego ani drugiego mostku.

      Usuń
    3. Ciekawe spostrzeżenie. A może tunel miał znaczenie strategiczne, dlatego nie nanoszono na mapy, podobnie jak fortyfikacje itp. Nie wydaje mi się żeby celowo fałszowali wszystkie mapy na całym świecie.

      Usuń
    4. Wojtek niestety nie masz racji. W taki właśnie sposób oznaczana była kolej dwutorowa. Według oznaczeń, kolej jednotorowa to taka normalna "drabinka" z pojedynczymi poprzeczkami, a kolej dwutorowa to poprzeczki podwójne. Zauważ, że na mapie z 1883 znak toru różni się od tego z późniejszych.

      Usuń
    5. map nie fałszowali, ale ewidentnie nie zgadzają mi się proszę koleżeństwa daty. Wstawiłem powyżej w post następny fragment mapy z Tunelami na Wołowcu i teraz ciekawostka. Też są naniesione dwa tunele czyli mapa ewidentnie jest po 1910r, na niej jest narysowany most przed Wołowcem od strony stacji Jedlinka, ma właściwe oznaczenie mostu. A powyżej jest wstawiona ta sama mapa po 1910r a obydwóch mostów przed Sajdakiem nie naniesiono.

      Usuń
    6. Pod Sajdakiem nie naniesiono a pod Wołowcem naniesiono bo znacznie dróg było inne.

      Usuń
  38. "A na mojej drugiej mapie nie ma ani pierwszego ani drugiego mostku."

    Za to są już dwa tunele, czyli ta właśnie mapa jest sporządzona po 1910 r.

    OdpowiedzUsuń
  39. Czemu się czepiłem tych mostków?, wyjaśnię potem :).

    OdpowiedzUsuń
  40. Z autopsji, spotkalem sie w prusach wschodnich z 3 rodzajami map.
    Mapy robione od podstaw, mapy z nanoszonymi poprawkami na starszych mapach i najciekawsze mapy z zaznaczona infrastruktura przydatna dla wojska.
    Generalnie na tych ostatnich mapach zaznaczano wszystkie te obiekty inzynieryjne, ktore spelnialy odpowiednie warunki, reszte jako malo przydatne pomijano (np mostki, ktore mialy za mala szerokosc czy nosnosc).
    Moze tutaj tez takie motywy zastosowano, stad rozbieznosci ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewne to co podaliście może być w mniejszym lub większym stopniu wyjaśnieniem dlaczego na tej mapie tych mostków nie ma tym bardziej że Makartina twierdzi iż ma papiery na datę budowy tego konkretnego mostu.

      Czyli mamy dokładnie przez Makartinę ustaloną datę 1913r. a więc most wybudowano na rok przed wybuchem I W.Ś.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  41. Może warto przeczytać http://walbrzych24.com/1-wiadomosci/23190-odkryla-4-zasypane-tunele-wywiad-z-christel-focken

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to jest ciekawe :

      " Christel Christane Cassandra Focken: Ja już od 16 lat jestem w Polsce w nieustającej podróży związanej ze sztolniami i bunkrami. Mój dziadek zaraził mnie pasja poszukiwania sztolni, gdy miałam 6 lat i siedziałam na jego kolanach. On był inżynierem w sztabie marynarki i wtedy dokładnie powiedział mi tak: „ My pociągami wjechaliśmy do kopalni, aby zabezpieczyć przed bombardowaniami części maszyn do dużych statków wojennych". Dziś szukam tuneli mojego dziadka, ponieważ w Breslau (Wrocław) był wówczas umiejscowiony przemysł ciężki, pracujący dla marynarki wojennej. Tuneli mojego dziadka szukam nawet w Wałbrzychu. Fascynują mnie architektura i osiągnięcia budowlane, na terenie MRU wybudowano w ciągu 2 i pół roku 35 km podziemnych tuneli i bunkrów a ściana wschodnia ma ponad 2000 km długości."

      marynarka to Wrocław i wzdłuż Odry , ale ciekawy jestem gdzie kobitka lokalizuje ten wjazd w centrum Wałbrzycha bo sam z ciekawości kiedyś mocno tego szukałem. Czyżby "stara Wałbrzyszanka" się nie myliła ?

      Usuń
  42. Z konferencji obu znalazców domniemanych :-) http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,35771,18848849,zloty-pociag-koper-prowadzilismy-badania-trzy-lata-radca.html

    OdpowiedzUsuń
  43. Qwer podał linka do fragmentu mapy z 1883 na której przy mostku jest coś zaznaczone. (studzienka ?). Czy obecnie są jakieś pozostałości tego ?

    zapodaj.net/ca58ab2c43078.jpg.html

    OdpowiedzUsuń
  44. B.W. Bahnwarte - dróżnik kolejowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, jest on też zaznaczony na planie budowy tunelu.

      Usuń
    2. patrząc na mapy to wynika z nich, że rampa pod most została zbudowana na tym domie dróżnika.

      Usuń
  45. A to dla zobrazowania jak oni to zrobili. :P

    https://www.youtube.com/watch?v=ffUa_qjGHvY

    OdpowiedzUsuń
  46. Andrzej Kowalski napisał :

    " Jeśli można ;-) . Może na coś się przydadzą moje "uwagi", ale zacznijmy od samego początku. Od 20 lat (prawie) pracuję/pracowałem jako kartograf/topograf/geodeta (dokładnie w tej kolejności), choć jako ten ostatni, to w tzw "spoczynku" (czyt. w urzędzie). Pracowałem na mapach w różnej skali, mapach wojskowych i cywilnych. Analizowałem zdjęcia, pracowałem w terenie jako topograf, tworzyłem NMT (Intergraph), opracowywałem mapy, prowadziłem pomiary... No to tyle o sobie. Nie będę ukrywał, że TYM blogiem zainteresowałem się na fali tematu "złotego pociągu", choć sam temat "riese i okolice" nie jest mi obcy :-) No a teraz... no cóż koszenie trawy, pilnowanie dzieci (jak zwykle chcą coś, jak tylko się czymś zajmę ;-) ) Resztę, odnośnie już samego tunelu postaram się dopisać później. I jeszcze "analiza" zdjęcia, tak na szybko. http://zapodaj.net/a89271f8b7b7e.jpg.html Jeśli można prosić o link'usia do pełnej wer. zdjęcia, to byłbym wdzięczny. "

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie Andrzej Kowalski tylko podejrzewam ze Andrzej Post.

      Usuń
    2. Nie, ją tego nie napisałem :)

      Usuń
    3. @Wojtek OKI błednie wpisał Andrzej. Konto jest na Adam Kowalski ;-), a tak naprawdę to Mariusz :-). Resztę danych mogę podać na PW, jeśli ktoś jest bardzo zainteresowany ;-)
      @Dolnośląski Podróznik.
      - Napisałem około. Podałeś przykład, w który doskonale wpisuje się w definicję "około".
      - Dziękuję za wyrazy współczucia dla moich klientów, ale jakoś nigdy nikt nie narzekał, aczkolwiek mogę popytać ;-)
      Oczywiście wszystkie wymiary bez specyfikacji zdjęcia, a już na pewno bez wywiadu terenowego trudno jest dokładnie określić.

      Usuń
    4. No fakt, to był post Adama Kowalskiego :), sorry za pomyłkę ale wróciłem późno z pola, za dużo tlenu , i jeszcze kanie trzeba było smażyć, a co nagle to po diable. Tym bardziej że komentarz Adama Kowalskiego był wstawiony nie w ten akurat temat i się nakićkało. Ale już wszystko jasne, nie będę już tego ruszał i niech tak zostanie.

      Mała prośba, jak są jakieś uwagi , to merytorycznie proszę bez "podgryzania" bo potem zacznie się jak na forach , ten temu , tamten tamtemu i robi się niepotrzebny kocioł.

      Usuń
    5. Wojtku, spróbuję pogodzić "wiedźmę sowią" i "mierniczego".

      To nie zbiornik na wodę, lub inne ciecze, ale MIELERZ (https://pl.wikipedia.org/wiki/Mielerz) - to tak w nawiązaniu do moich wcześniejszych gdybań...

      Ciekawe, co w tej leśnej kwestii rzekłby Bormann?

      Usuń
    6. Makartina, a co jeśli nie zbiornik ?

      Usuń
    7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    8. ps. mielerz

      Niemcy po stracie terenu z fabrykią chemiczną w Hajnówce (https://pl.wikipedia.org/wiki/Fabryka_Chemiczna_(Hajnówka)) musieli "na gwałt" improwizować w zapatrzeniu produktami pirolizy drewna...

      Usuń
    9. Myślę że Grzesiek powiedział by że nie :). Bo w 1945r przy moście przy tunelach kolejowych nie wypalano węgla drzewnego. Ani wcześniej ani później.

      Usuń
    10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    11. Bo pies mnie wyprowadził na świeże powietrze :-), powiedział zostaw na chwilę tego lapka i wynocha polatać :-).

      Usuń
    12. Oj nie ładnie usuwać tak merytoryczny komentarz :(.

      Usuń
    13. Jezeli nie mielerz z prawdziwego zdarzenia, to kojarzy mi sie to z duzym silosem, moze do piasku(?) do mieszanki betonu, moze to tez byc "kruszarka"?

      Usuń
    14. "To nie zbiornik na wodę, lub inne ciecze, ale MIELERZ"
      postawienie takiego indiańskiego znaku dymnego przy tunelu to jak znak McDonalda na drodze S3.

      Usuń
    15. A mnie się to kojarzy z boiskiem piłkarskim, może zaczynam być złośliwy, albo mam dziś zły dzień ?

      Nie to po prostu reakcja alergiczna na "wymyślanie i kojarzenie" bez argumentacji. A może to, a może tamto. Co komu do głowy wpadnie i z czym się skojarzy ?.

      Co to może jeszcze być ?, zbiornik na wodę już był bez argumentacji, Mielerz do wypalania węgla drzewnego, kruszarka, silos do piasku i betonu. Co jeszcze ? .

      Jak nic boisko i adolfy grające w piłkę :). A co , kojarzy się ? kojarzy, wiec sobie tak napiszę. Ja Was bardzo proszę zanim coś napiszecie przemyślcie to dwa trzy razy.

      A jeśli już to proszę o argumenty. To jest " mielerz" bo Niemcy remontując przez dwa lata tunel który budowali 8 mcy, potrzebowali węgiel drzewny np do grilla, do produkcji paliwa do drezyn , nie wiem.
      To moim zdaniem jest kruszarka bo dokument xyz mówi o wywozie z tamtego miejsca kruszywa o takiej i takiej frakcji.
      To jest boisko piłkarskie bo wg, świadka Helmuta C. w lutym 1945 roku rozegrano tam mecz pomiędzy Kolejarz Jedlina i Bayer Monachium.

      Wiem jedno paliwa syntetyczne robiono w Kuźnicach. tam były kopalnie a obok koksownie, zbiorniki, urządzenia, kominy i co dusza zapragnie.

      Usuń
    16. Drogi Andrzeju! - mielerz wcale "nie zieje" dymem lub ogniem, chyba że KOHLER-MANN zrobi sabotaż...

      Usuń
  47. qwer gdzieś go wstawił w swoim komentarzu tutaj powyżej.

    OdpowiedzUsuń
  48. http://zapodaj.net/3b0434e6c6f83.jpg.html

    OdpowiedzUsuń
  49. Zdjęcie jest prawidłowo, już to wyjaśniałem wcześniej. To nie mapa i ogląda się je zgodnie z kierunkiem fotografowania. Jest wstawione w oryginalnym położeniu. Jest mi to całkowicie obojętne czy masz ochotę się tu udzielać czy nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, fakt już to pisałeś, to jest inny nalot, reszta zdjęć tunelu jest z nalotów od strony wlotów tuneli. Niech zostanie jak jest a jak ktoś chce obracać zdjęcia to myk cyk i gotowe. Nie spierajmy się proszę w tej kwestii.
      Raczej pomedytujmy nad tym co na zdjęciach. czyli mamy obiekt kulisty o średnicy 12 m jak pomierzyła Makartina, lub 5 m jak pomierzył Adam Kowalski. Duża rozbieżność, czyli jaką średnicę przyjmujecie ?

      Usuń
    2. Mi kilka dni temu sposobem podróżnika wyszło trochę powyżej 10 ale to zależy jak ktoś sobie powycinał i poprzymierzał :)

      Usuń
    3. Co do obrotu zdjęć to przyznaje rację qweremu lepiej wstawiać z kierunku z którego było robione ewentualnie nanieść / opisać jakieś punkty orientacyjne.

      Usuń
    4. AAA i jeszcze probowalem zrobić to samo że zdjęciem Wojtka ale się nie dało bo nie widze gdzie się kończy a gdzie zaczyna most. Może komuś się udało?

      Usuń
  50. Sprawa jest bardzo prosta, włączamy Lidar, mierzymy dowolny znany nam wymiar np, szerokość drogi, nie wiem coś co znamy ile ma mb , nakładamy na zdjęcie lotnicze qwera i mamy wymiar tego obiektu. Trochę to wymaga pracy, ale jak mówią bez pracy nie ma kołaczy. A co się samemu zbada to potem nikt Wam kitu nie wciśnie :).
    Nie wciśnie Wam kitu żaden OKI, żaden "autorytet wszelaki" i żaden doktore proffesore, :).
    Teraz widzicie , na czym to wszystko polega ?

    Niby prosty temat, kawałek tunelu, kawałek tajemnicy, kawałek torów, kawałek mostu i wiele pytań.
    Aby odpowiedzieć sobie na te pytania trzeba szlifować po krzakach jak kuń na kolanach miesiącami bo to "kawałek" górki jest. Trzeba robić dokumentację zdjęciową. Gromadzić relację ludzi, szukać dokumentów po archiwach, gromadzić mapy i nad nimi ślęczeć, posiadać zdjęcia lotnicze z różnych nalotów. Wykłócać się z "leśnymi dziadkami" bo każdy ma swoje zdanie :-). A potem kombinować jak ten koń, i na koniec łopatką oraz haczką kopać jakąś dziuplę.

    Tak wygląda większość tematów które ciągną się latami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OKI ale po co kolejny ktoś ma biegać po lasach i stać się kolejnym leśnym dziadkiem który kopnie w kalendarz i jego wiedzę zjedzą leśne robaczki? My juz nie mamy dostępu do tych świadków albo ich liczba jest mocno ograniczona. OK jest twój blog i zawarta w nich prawda ale wiedzą o tym ludzie którzy cię znają. Ekipa autorytetów wszelakich jest mocna i mocno przekazuje swoją prawdę i nie mając materiałów ciężko jest odsiać to co jest prawdziwe a co fałszywe.

      Usuń
    2. Jarzyna, czy ja wyglądam na "zbawcę świata" ?.
      Ani mi się śni na stare lata ścierać się bezproduktywnie z "autorytetami wszelakimi" zarówno mniejszymi jak i większymi. A ktoś jak chce sobie coś pobadać to niech zwinie mandżur jako i my zwijaliśmy i atakieren.

      Jak nas i to co mamy w głowach zjedzą leśne robaczki to zjedzą, i co z tego a co ? czy ja czy moi przyjaciele mamy na czole napisane "Matka Teresa z Kalkuty" ?, albo "pasjonaci frajerzy" ?.

      Chyba że moi koledzy i koleżanki mają pałera z tym walczyć dla idei na miecze i toporki w necie. A i tak zawsze będą w niszy bo nie są TW. Lojalek nie podpisywali i nie są jakimiś "Benami", "Katami", "Olinami" czy innymi "Bolkami". To jest jasne jak słońce w biały dzień.

      W TV i na portalach robią z każdego głupka, to widać. Raz Kmieć jest Robert, raz Grzegorz, raz stowarzyszenie nazywa się tak, raz siak. Pieprzą byle pieprzyć i sprzedać wierszówki. To wszystko to jest mniej niż "0" i cyrk na dmuchanych kółkach.

      Usuń
  51. Wojtku! - nie irytuj się tym gdybaniem, ale kojarz fakty:

    - na hitlerowskim Dolnym Śląsku podaż energii elektrycznej z ówczesnych elektrowni "parowych" i wodnych nie zaspokajała potrzeb tamtejszej produkcji przemysłowej, a przesył energii z innych okręgów przemysłowych był mocno mizerny.
    Być może tej energii dostarczały elektryzujące tłumy przemówienia Adolfa?

    - w wielowiekowym podziemnym kretowisku Gór Sowich mogły "zagnieździć się" inne niż "parówkowe" źródła energii elektrycznej - nie sugeruję "elektrowni atomowych", bo przecież to też parówki no i nie ta epoka technologii. Produkcja "syntetycznej benzyny" była tak energochłonna, że po wojnie Sowietom nie opłaciło się jej wznowienie!

    - nie sugeruję też jakiś "ufologicznych źródeł energii" typu "zimna fuzja" w generatorach MHD itp.

    - skłonny jestem natomiast podejrzewać nieodkrytą technologię podziemnej gazyfikacji złóż węgla kamiennego, która dostarczała na miejscu paliwa do nie parowych, przepływowych maszyn wirowych wytwarzających przemysłową energię elektryczną. Zdobyczni "naukowcy hitlerowscy" w ślepy kanał wpuścili całą sowiecką gospodarkę w poszukiwaniu "cudownego" generatora MHD.

    - te nieodkryte "podziemne elektrownie" muszą opierać się na "utajnionych" do współczesności technologiach fizykochemicznych z lat 20-tych XX wieku.
    W latach 40-tych silniki odrzutowe i rakietowe w lotnictwie nie pojawiłyby się, bez wcześniejszych "przyziemnych" opracowań...

    Mój śp. starszy Kolega robił kiedyś bilans energetyczny stoczni w Elblągu, którą Sowieci w zupełnej kompletacji "zaimportowali", a na pustych jej ruinach śp. prof. Robert Szewalski zbudował ZAMECH, który współcześnie "Bolki" zamienili na lokalny markecik. Kolega ten zdębiał, gdy wyliczył, że w tamtych czasach Niemcy w Elblągu z 10kW wytworzonej energii elektrycznej pobierali 40kW. Ówczesny "kolektyw uczonych" uznał jego prace za sabotowanie "nauki w służbie narodu" i chłopina został "prostym szoferem" w służbie nauki "postępowej"...



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i coś jest na rzeczy, nie można tego na tym etapie wykluczyć.
      Po coś w tych Ludwikowicach w końcu tę chłodnię postawiono.

      A co ciekawsze po wojnie w tym rejonie nagle nastąpiła nadwyżka mocy, którą odsprzedawano na Czechosłowację. Ale zapewne wiąże się to z zastopowaniem produkcji stricte wojskowej. Demontażem urządzeń, trakcji kolejowych itp.
      Z dokumentów AK wynika że do elektrowni w Wałbrzychu dostarczano również węgiel z Górnego Śląska. Czyli co ? kopalnia na kopalni a wungla brakowało ?

      Usuń
  52. Chyba zaczynamy niebezpiecznie dryfować w kierunku DK zaczynam być niespokojny ;-) Z drugiej jednak strony ścieranie się teorii jest zwykle twórcze pod wszakże warunkiem że nie odlecimy całkowicie. :-) czego nikomu nie życzę,żeby nie było...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paul :), panuję nad rozwojem dryfu :-).

      Usuń
    2. I to jest info wiodące Wojtek,uff dzięki Bogu ;-)

      Usuń
    3. Z wywiadu z Kazkiem cyt"Najsłynniejsza ostatnio jest Dolnośląska Grupa Poszukiwawcza. To jej dwóch członków zgłosiło staroście, że znaleźli pociąg w Wałbrzychu. – I co? Za karę zostali wyrzuceni z grupy – wybucha śmiechem Łukasz Kazek. – Rozumiesz, z jaką paranoją mamy do czynienia? Grupa poszukiwawcza wywala dwóch swoich członków, ponieważ coś znaleźli! Nigdy nie należałem do żadnej grupy i nigdy należeć nie będę. To małe, skłócone, nieufne środowisko. Generalnie eksploracją zajmują się amatorzy, za własne pieniądze, z pasji. Ale niektórzy z poszukiwań żyją i to powoduje kłopoty, bo są zawistni i pazerni. Jeśli coś znajdziesz, zaraz zaczną cię oskarżać, że korzystałeś z ich map, że tak naprawdę to oni pokazali ci to miejsce, tylko nie pamiętasz. Część z tych ludzi jest opętana latającymi spodkami i cudowną bronią. Według nich, skoro odnajduję skrytki Niemców, próbuję ich samych odnaleźć i zwrócić im pamiątki, to kolaboruję z wrogiem. Jestem antypolski. Mam syndrom sztokholmski, bo mój dziadek był więźniem obozu... Ręce opadają – mówi Kazek, siedząc w swoim mieszkaniu w Walimiu." Koniec cyt.A swoją drogą jest coś na rzeczy w tym co mówi.Cały obszerny wywiad tu http://www4.rp.pl/Plus-Minus/309189993-Dwa-moze-nawet-cztery-pociagi.html

      Usuń
    4. Zapewne na rzeczy coś jest. I nie wnikam gdzie pracuje Łukasz K. oraz z czego żyje. Może ma taką pasję, sobie jeździć od Warszawy do Walimia i odszukiwać za free jakiś ludzi i przekazywać im coś tam.
      Nie wiem i nie wnikam to jego prywatne sprawy. Ja osobiście żadnej kolaboracji z wrogiem nie widzę. Ale widzę że wszystko zawsze ma podwójne dno. Nie będę się tu nad tym rozwodził bo już parę razy o tym tu gdzieś pisałem.

      Usuń
    5. A tu Paul masz prosty przykład :

      " W 1964 roku do Walimia przyjechało przedstawicielstwo Głównej Komisji do Badania Zbrodni Hitlerowskich. Robiono wywiady na temat Riese. Przesłuchiwano także Niemców, którzy jeszcze wówczas tu mieszkali.

      Tylko ja rozmawiam z nimi inaczej, a oni... inaczej – mówi Kazek, układając palce w pistolet. – Więc wybili dziurę w posadzce i się dostali do krypty. Ten jeden raz w życiu byłem blisko skarbu."
      ............................................

      A kiedy Łukasz K. się urodził ? i kto z nim rozmawiał przykładając mu pistolet do głowy w 1964r. ?

      Usuń
  53. Moim zdaniem okrągły kształt jest otwartym zbiornikiem lub czymś podobnym, wynika to z kształtu cienia wewnątrz "zbiornika"

    OdpowiedzUsuń
  54. @Paul - mnie dryf na DK nie grozi. Popatrz tylko trochę na północ od Wrocławia - Gorzów Wlkp. potężny poniemiecki przemysł chemiczny "zaimportowany" do ZSRR. PRL w ramach zagospodarowania pustostanu kupuje STILON z Francji. Po owocnym rozruchu zakładu totalna katastrofa - jedna mocniejsza zima i PRĄDU zabrakło - caly ciąg technologiczny do ponownego odtworzenia po przetwórstwie złomu żelastwa w hucie! "Dobudowują" więc na wariackich papierach 60MW elektrownię zakładową. Dwa peerelowskie instytuty ISAE Wrocław i IMP Gdańsk z tej wariacko dobudowanej elektrowni "dobrze żyją" przez ćwierć wieku - a Niemcom tam prądu nigdy nie brakowało, nawet w warunkach wojennych...

    - stare to historie, ale ciągle jare - PRL jest tak samo "tajemniczy" dla nas jak III Rzesza Niemiecka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym PRL to się w 200% z Tobą zgadzam, rzekł bym nawet że większe.

      Usuń
  55. ps @Paul - patrz na https://pl.wikipedia.org/wiki/Benzyna_syntetyczna , ale to tylko "polizanie loda" przez opakowanie...

    OdpowiedzUsuń