wtorek, 28 kwietnia 2015

Poszukiwawcze chciejstwo

 Gang Olsena na szlaku :-).

Czym się objawia wykrywaczowo -poszukiwawcze chciejstwo ?
Miałem o tym napisać więc piszę.

Objawia się to tym, że wykrywacz ma być najgłębszy, najlepszy, wykrywać wszystko od monet do militarki, no i oczywiście kosztować grosze :-).

Dla bardziej zaawansowanych musi mieć wyświetlacz, podświetlenie, dyskryminację wyławiającą monetę z wiadra gwoździ, ma być wodoszczelny, oraz być lekki i niezniszczalny.
Dla bardziej przewidujących musi mieć tani i błyskawiczny serwis.

Dla najbardziej zaawansowanych powinien pokazać na jakiej głębokości coś leży, pokazać wielkość i oczywiście określić co to jest, nie wspominając o wykrywaniu pustek :).

To jest właśnie poszukiwawcze chciejstwo. Bardzo często objawia się również dziwna przypadłość poszukiwania czegoś w miejscach gdzie niczego nie ma :). Od czasu do czasu cierpię na taką przypadłość więc raczej wiem o czym mówię :).

Nieraz występują też złudzenia, że w miejscu gdzie znajdujemy w lesie ołowiane kule coś się działo. Owszem działo się, gdyż myśliwi dawno temu w lasach polowali, a że strzelano wtedy z innych strzelb to i pociski bywały inne :).

Tak że nie ma jak złudzenia, które w rezultacie prowadzą do stwierdzenia że nasz wykrywacz jest za płytki, a winien temu jest ten co go wyprodukował.
Nie chce ta paskuda nam znaleźć odznak, hełmów i bagnetów.
Nie chce znaleźć monet łobuz jeden, a winien temu jak nic jest wykrywacz. Chciejstwo prowadzi do osądu że wykrywacz jest za płytki. Lecz choćby sięgał do jądra ziemi, to w miejscu gdzie nic w ziemi oprócz podkowy nie ma, na nic nie trafi :-).

Podświetlenie fajna rzecz, ale po co komu jak po nocy nie szuka ? :). Uważam że poszukiwacze wyposażeni w PI i szukający w odpowiednich miejscach militarki nie mają powodów do kompleksów, tak samo Ci co chodzą z Ace 150 na dobrej miejscówce.

A wykrywacz o wspomnianych powyżej cechach po prostu nie istnieje. Istnieje za to realne chciejstwo, co jest całkiem zdrowe gdyż też bym chciał taki kosmiczny wykrywacz za przysłowiową złotówkę :-), nie koniecznie za 8 tysiaków :-). Chińczycy zaś dawno pojęli że " reklama jest dźwignią handlu" :-), i jak widać mają się świetnie :).




23 komentarze:

  1. Druga pułapka - nadinterpretacja. Jest staw i łuska obok - leży tam tygrys, jest moneta na polu - uuuu, był atm szlak handlowy, a jak trzy monety to na pewno zbóje napadli na kupców. Tzeba szukać w bibliotece, na pewno jest to opisane.
    Jak Niemcy przyjechali na dawną posesje - na bank coś tam jest zakopane, jak masz inne zdanie to jestes matoł. Na darmo by nie chodzili po sadzie i udawali że jabłka jedzą. A jak jest zamek na górce to nic tylko rozwalić posadzkę i mamy pod spodem drugi poziom z tunelami do kościoła. Ile tych opowieści już było.... Niektóre są prawdziwe. Na ten przykład wiem gdzie jest taki stawek, obok znalazł kolega.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się zgadza, tylko tam były podstawy do szukania, bo to przeprawa :).
      Niektóre opowieści są prawdziwe i nie ulega to wątpliwości.
      Ja mówię jedynie o tych gdzie są w polu trzy chałupy , na górce Janko Muzykant kozy pilnował, a tam się szuka złotych talarów :-).

      Usuń
  2. z innej beczki:
    https://www.youtube.com/watch?v=gzi8heonR0g

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko pięknie tylko nie kumam po co jako tło wstawili chłopaki ten marsz, poczułem się jak na wiecu NSDAP :).

      Usuń
    2. To też ciekawe, w kontekście Riese :
      https://www.youtube.com/watch?v=IB43DnAUgO0

      Usuń
  3. ZSzukanie "skarbow" jest jak gra w totka, wszedzie warto szukac - z mniejszym lub wiekszym szczesciem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne Adler szczególnie z naciskiem na większe szczęście :), tu widać takie szczęście :).
      https://www.youtube.com/watch?v=WG5a5Odzf8E

      Usuń
    2. czy do końca takie szczęście- dla mnie to ustawka: ponad 60 lat w ziemi, stan bardzo dobry a co ciekawe mokra ziemia a fanty wyciągane suche

      Usuń
    3. Leszek kat, znasz to powiedzenie uważaj bo Cię "Oszwabią" ?, coś w tym musi chyba być :-).

      Usuń
  4. Sporo ciekawych i użytecznych spostrzeżeń:

    http://detektorysci.pl/garrett/euroace-lub-ace-350-uzywa-ktos-jakies-opine/15/?PHPSESSID=3ad86077079eb6dfc5206875f5f7dbf6

    OdpowiedzUsuń
  5. "Zawziąłem się przy jednym dołku. Sygnał jest na jakiś kolor. Jeden sztych saperką i sygnału nie ma. Około 15 cm wgłąb. Machnąłem na d ziemią - jest. Rozgarniam i nic nie ma. Machnięcie - jest. Ładny czysty sygnał bez pojękiwań. Tak czy siak w każdą stronę taki sam. Grzebię i grzebię i nic nie ma, a sygnał jest i zmienia delikatnie położenie podczas grzebania. Co za cholera!? Toć jakby głupiał, to różne dźwięki by wydawał. Przepuściłem ziemię przez palce pomaluśku i bardzo dokładnie. Tu pinpointer się kłania, ale po co go nosić, a teraz by się przydał. No i znalazłem! Śrut, dosłownie kuleczka 2 mm średnicy. Musiała być płyciutko, albo nawet na samej ziemi leżała, bo aż nie do wiary. Zakopałem ją na 5 cm i Euro wskazał. Głębiej też. Na 10 cm to tak jak mu się zachciało. Głębiej to już był ślepy, no ale to maluśka kuleczka przecież."

    Ten tekst z forum polecam ku uwadze oraz ku przestrodze.
    W tą niedzielę robiliśmy starą ubitą leśną drogę , mam piękny czysty sygnał, diaboł pokazuje że płytko, a droga twarda ubita. Panu mądrusiowi kopać się nie chciało więc ciach mocno podebrał szpadlem z boku na skos. Sprawdzam, sygnał zniknął, a był jak dzwon. Przemiotłem raz drugi trzeci i cisza, oparłem się na szpadlu i dumam ki diabeł? ogonem nakrył czy jaki czort, jawne czary z mleka.
    Stoję dumam i przypomniałem sobie o przyklejaniu monet do szpadla więc podnoszę szpadel do OKI, a tam na końcówce nabity kawałek króla Polmosa VII ,na oko wczesny PRL..

    Jak by to był nabity "Zygmunt w koronie" to bym się chyba popłakał jak dziecko :-).
    Morał z tego taki, że zawsze z dala od centrum sygnału i nie na skuśkę :-), bo lenistwo może skutkować płaczem :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Takich przypadkow, ze cos dobrze "pipnelo" mialem sporo, a po chwili sygnal uciekl. I fakt, jesli masz sily i cierpliwosci szukac, to moze cos bedzie. A czasem tylko jakies psikusy. Az sie odechciewa grzebac. :P
    Ja mam wykrywke Baunty H. i uwazam, ze on wcale nie gorszy, ani nie lepszy od innych. Wszystko kwestia techniki i obczajenie sie w nim w wyszukiwaniu.
    Ale Solfernus jest jakby ciut nowoczesniejszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie Adler, ja tym Land Starem z rok łaziłem, znajdki wychodziły tak jak innym. A takich sygnałów fałszywych to zawsze pełno, jak zdyskryminujesz żelazo to za pierwszym razem da sygnał a potem już cisza. Drobna uwaga, to dobry wykrywacz lecz ma opóźnienie i już Ci mówiłem przy przemiataniu nieraz bywa że Ci poda sygnał 20-40 cm za miejscem gdzie wykrył obiekt. Zawsze wtedy wracaj z przemiataniem, bo okaże się że dostałeś sygnał nie w tym miejscu w którym jest obiekt. Trzeba wrócić cewką i wtedy wskaże prawidłowo i dokładnie punkt, nawet wtedy pin pointa nie trzeba używać.

      Usuń
  7. Zanim elektronika przemieli te zmiany potencjału między ziemią, a metalem to pierwszy sygnał może być mylny . Trzeba kilka razy sprawdzić, jak jest sygnał czysty i POWTARZALNY to bankowo kopać. Jak moneta ustawiona na skos - sygnał może być nieczysty, ale będzie powtarzalny. Trzeba sprawdzać.
    Romeo sprawdzał wszystkie powtarzalne sygnały, nawet te nieczyste i " nasiepał monet jak głupi." We trzech nie mieliśmy tyle co on, a był z nami pierwszy raz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sadzilem, ze Ty to jestes taki fanatyczny kopacz co ma wiecej szczescia niz ... ;) szczescia u innych :P, a nie jakis Romeło Julian

      Usuń
    2. A z czym wtedy Romeo latał bo nie pamiętam, czy czasem nie z Ace 350 ?

      Usuń
  8. Pierwsze zdjęcie jest tak od 2 lat mniej więcej nieaktualne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hey , oni żyją, do dziś z niektórymi razem jeździmy :), ono jest cały czas aktualne tylko skład się zmienia :-). To historia, więc jest aktualna.

      Usuń
    2. Zdjęcie już chwilę po wykonaniu jest nieaktualne. Pantha rhei.

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Fakt, widzisz Karol to skutek postępującego sklerozismultiplexus :-).

      Usuń
    2. Sklerozis multiplexus to stwardnienie rozsiane, ale chyba chodziło o inną chorobę na "s" . Dolegliwości na "S" są jeszcze dwie, jedna atakuje głowę , a druga jajka ;-).

      Usuń
    3. he he, to chyba ta pierwsza :-).

      Usuń