poniedziałek, 23 lutego 2015

Pytania o Riese,( fora).

Dostaje trochę różnej korespondencji, w której jestem zachęcany do pisania na różnych forach.

Śpieszę uprzejmie wyjaśnić, że tak jak sobie obiecałem 8 lat chyba temu nie będę się ścierał na żadnym forum.
Powód jest oczywisty i prosty....szkoda mi czasu na wyjaśnianie sto tysięcy razy wyjaśnionego, szkoda mi po prostu na to czasu......ileż można mielić mąkę. Mąkę się mieli zarabia ciasto i piecze chleb. A nie mieli i mieli ,wciąż i wciąż, całymi  latami.

Nie oznacza to iż nie czytam otwartych for, i nie śledzę co się dzieje.  Śledzę czytam, no i  właśnie ręce nieraz załamuję. Wciąż trwa dyskusja o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy.

Niektóre tematy które już dawno zostały wyjaśnione co po co i na co, poparte dokumentacją wciąż są aktualne, kiedy już dawno powinny zostać odłożone do lamusa. 
Ostatnio tak wszedłem gdzieś nie powiem gdzie i czytam, a tam trwa dyskusja czym był zbiornik wodny w Ludwikowicach i do czego służył. Trwa nadal dyskusja, czy kruszywo gnejsowe jest w jakimś betonie czy go nie ma. 
A  może by tak sobie poszukać wyników bo one są ?. Albo wyniki samemu zrobić ?.
Ale po co ? lepiej zadawać wciąż te same pytania w kółko, pytania na które już dawno zostały udzielone odpowiedzi.
Próbki z odwiertów rdzeniowych Osówka,
Odwiert rdzeniowy Rzeczka.


Ten zbiornik jest na niemieckich planach kopalni i jak sama nazwa "Hochbechalter" wskazuje był zbiornikiem wysokościowym , wiadomo według planu gdzie jego ujście , jakie jest jego usytuowanie względem szybu Walter i trafostacji. O czym tu deliberować przez następne lata ?. Strata czasu. 

Niemcy porobili plany, opisali, glapę przybili i pa. A że nikt tych planów nie wrzuca w net ?. 
Podobno to czego nie ma w necie to nie istnieje tak słyszałem. :-). 
 

Prawdę mówiąc wolę sobie pojechać gdzieś z przyjaciółmi w las i zaszyć się w jakąś cichą mysią dziurę :)
P.S.
http://dolnoslaskipodroznik.pl/

http://magdachemini.blogspot.com/

http://historycznesudety.pl/ 

http://ojczyznoma.blogspot.com/2015/02/wedkarstwo-sport-i-pasja.html 

http://medartzasada.blogspot.com/2015/02/ciagosc-wadzy-cz1.html#comment-form 

Na zakończenie grupa młodych poszukiwaczy, jakbym oglądał Pana Samochodzika, bardzo mi się spodobało :) :
https://www.youtube.com/watch?v=y-pXJXghueQ

https://www.youtube.com/watch?v=ocTP_V9CDYM
Aby coś przeżyć nie trzeba jechać do Wenezueli :)
https://www.youtube.com/watch?v=70kzFxftl2c


56 komentarzy:

  1. Wszystko jest tak jak piszesz, nadchodzą młodzi i wyważają kolejny raz otwarte drzwi. Ponadto nikt za frajer nie będzie dzielił się wynikami, stąd je w necie trudniej znaleźć. Mi przeszła ochota na relacjonowanie wszystkiego na blogu, na weckend mam propozycję strzepania chaty poniemieckiej pod kątem schowku, dziadek zamknał oczy, rodzina dom będzie remontować i przed tym chce trochę podłogę i ściany naruszyć w miejscu wskazanym przez wykrywacz. Jest ciekawy strych i piwniczka, bez prądu rzecz jasna, od wojny nie tykane. Jak piszesz się na prace rozbiórkowe - zapraszam do ZG. Oczywiście relacji w necie jak zwykle z tej mini eskapady nie będzie ;-). To nie TVN ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba powinno byc Hochbehalter zamiast Hochbechalter - czyli bez "c" jak wysoki przytrzymywacz, czyli zbiornik.

    Piekne nurkowanie, dobrze ze tam nie bylo szczurow w gniezdzie os. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz rację , nie luknąłem i wbiło mi się C w Behalter :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak zwykle splendor i sława są Twoje ;)
    Ja tam wszędzie jestem non grata i nawet mi dobrze z tym.
    Zresztą nadal nie widzę, z czym też zaczyna być mi nawet dobrze. Oczy nie widzą, sercu nie żal. Uszy jeno więdną jak mi ktoś czyta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia, bo nie można szperać po archiwach nie widząc co tam jest. A jak do tej pory to sporo wyszperałaś, i oby tak dalej. Czekam na opracowanie tego wszystkiego. Oczywiście z tym splendorem to dworuję sobie jak zwykle :).
      Z tą non gratą to bez przesady. Osobiście mam wielki szacunek do tego co robisz, sporo wygrzebałaś i mam nadzieję że jeszcze sporo rewelacji wyciągniesz na światło dzienne.
      Ja tego nie opiszę ( choć paluchy mnie świerzbią ), bo co Cesarskie powinno być oddane Cesarzowi. A najlepiej oddała by to książka z Twoimi prawami autorskimi.

      Usuń
    2. No i nie dodałem najważniejszego, że splendor jest Twój bo plany są Twoje :).

      Usuń
    3. Tak to jest jak się uprawia dziecinadę i podszywa się pod różne osoby nawet płci przeciwnej na różnych platformach. Potem nie dziwota, ze jest się non-grata. Może czas dorosnąć i pokazywać siebie jako siebie nie jako kogoś innego.

      Usuń
    4. O czym Ty bredzisz? Wojtek logujesz się na jakiś forach jako baba?

      Usuń
    5. A jeśli onibusek o mnie mówisz, to masz problem, bo ja nie loguję się na żadnych platformach, bo zwyczajnie mi obecność w eksploracji internetowej do niczego nie jest potrzebna. Tym bardziej oskarżenia podszywania się pod kogoś, to poważne oskarżenia w stosunku do mojej osoby i ja muszę zatem się zastanowić co z tym zrobić.
      Czas dorosnąć a nie bablać jęzorem na temat innych osób tam, gdzie nie potrzeba.

      Usuń
    6. Onibusek, przecież sprawa moich wpisów została wyjaśniona z Adminem forum. Nikt się pod nikogo nie podszywa, bo i po co. Nie ma co tego ciągnąć. A całym tym tematem chciałem sprawdzić stan wiedzy i świadomości nowych/starych niektórych użytkowników nowego/starego forum. Wnioski zostawię dla siebie. Idę upiec pyszny chlebek ze zmielonej przeze mnie mąki ;) Pozdrawiam :):)

      Usuń
    7. Makartina, nikt tutaj nie loguje się jako baba, ale znam kobiety co logują się jako facet. Dla mnie jest to dziwne. Wystarczło napisać, że ktoś chce czasowo miec dostęp i nie było by problemu, a tak to wiesz jak to zostało odebrane. Nikt tutaj wczoraj się nie urodził, żeby łykać kit. Jeden spraawdza stan wiedzy, drugi pisze że nie jest to mu potrzebne, a siedzą razem - no ja Was proszę chociaż jedną wersję ustalcie.

      Usuń
    8. Karol, ale tu nic nie trzeba ustalać. Opisywałem Ci jak to było. A że ktoś skojarzył ikonkę jakiej użyłem z kimś innym to już jest jego problem. Jak nie jesteś pewien tego co Ci napisałem to się spytaj Onibuska z jakiego IP się ostatnio logowałem na Jego forum zanim dostałem jakże przepysznego banana z którego się bardzo cieszę ;) Z resztą mam rozwiązanie tego całego problemu: usuń moje konto i będzie po problemie Robisz świetną robotę ze swoją ekipą na Ślęży, fajnie prowadzicie swoją stronę więc byłem ciekaw jak będzie wyglądała już chyba 4 reinkarnacja tego forum z kimś innym za sterami. Stąd też temat który założyłem. Z resztą uważam, że czas tak hermetycznych for przeminął. Forum o tematyce Riese było dobre kiedyś. Kiedy większość jakoś tam wspólnie działała forum, jako ewolucja czatów pozwalająca na utrwalenie wypowiedzi, było potrzebne żeby zachować informacje podawane przez ludzi z różnych stron świata. Natomiast kiedy ludzie się poznali i jeden stwierdził że nie będzie z drugim gadał bo tamten jest niepoważny, albo ktoś wymyślił że zachowa informacje dla siebie bo może kiedyś na tym zarobi, a jeszcze inny stwierdził że się pod czyjeś osiągnięcia podepnie zasadność istnienia takiego tworu zniknęła. Potworzyły się małe grupy, ba niektórzy nawet działają samotnie. Karol, czy Twojej grupie, którą uważam za na prawdę poważną potrzebne jest forum? Nie, Wy rozmawiacie w normalny sposób, ustalacie coś np telefonicznie, robicie akcję a jej rezultaty wrzucacie na stronę. Czy osoby które kopały Soboń posługiwała się jakimś forum? Nie, oni ustalili, załatwili, przyjechali ze sprzętem i zrobili kawał świetnej roboty. A po forach to były tylko lamenty w stylu "ja od dawna wiedziałem że tam jest sztolnia, to o mnie powinni pisać w gazetach". Forum żeby mogło funkcjonować musi być skierowane do szerokiego grona odbiorców. Stąd np polecane czasami przez Wojtka forum pasja-eksploracja skierowane do piszczałkowców, które swoją drogą jest rewelacyjne. Stąd fora o wędkarstwie, hodowli królików czy uprawie marchewki ;) Forum nastawione na tak delikatny temat jak Riese jest na początku skazane na niepowowdzenie, zobaczcie co się ostatnio na Sztolniach dzieje. I nie jest to wina Slaworowa tylko ludzi, którzy powinni zostać usunięcie po napisaniu 2 posta. No chyba że otworzymy forum i każdy będzie mógł swoje baje wciskać, a my będziemy czekać bo może na 1000 postów będzie jeden cenny. Kapuchy tutaj apelował o współpracę. I ta współpraca jest, ludzie i grupy ze sobą współpracują, ale o budowaniu tej współpracy nie przeczytasz na żadnym forum. Przeczytasz o jej rezultatach. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    9. :-) tak to już jest, wiemy jak to wygląda. Róbmy swoje i nie oglądajmy się na wiatry hulające po " pustyniach eksploracji".

      Usuń
    10. Konrad, zależy o jakim forum myślimy. Jeśli o forum specjalistycznym, a dopuścisz gości wszelakich, co nie muszą się logować by pisać to zrobisz onet-śmietnik, czy inny pudelek. Ja nawet nie mam cienia wątpliwości, czas świetności (z którego chyba trzy razy zostałem wy...ny na przestrzeni 10 lat) był kilka lat wstecz i się nie powtórzy. Forum jest by ta wiedza nie zniknęła bo było by szkoda. Postawiliśmy na jakość, nie na ilość. Bana nie dostaniesz bo na razie nie masz za co. Marecki wprowadził zaś zasadę - kto nie pisze i długo się nie loguje - można mu konto usunąć. Zmusić do pisania nie zmusisz przecież nikogo. Od czasu do czasu coś podrzucę w temacie w jakim coś wiem, a sporo tego nie ma, jednak jakiś wkład od siebie trzeba dać, jak chce się też brać. Tak jak kiedyś publicznie powiedziałem - większość naszej wiedzy pochodzi od innych ludzi, mieszkańców, lokalnych poszukiwaczy, ekip działających tam przed nami .My to pozbieraliśmy do kupy, trochę pochodziliśmy tu i ówdzie, kilka klocków swoich dołożyliśmy i co? I nadal wiemy niewiele więcej niż na samym początku, ale przeżyliśmy kilka ciekawych przygód i poznaliśmy kilku fajnych kolegów. Na wiosnę chcemy jedno miejsce ruszyć, jak się uda może coś skrobnę, ale jak czytam - skoro tak piszesz to mi udowodnij że tak jest to myślę sobie - udowadniać nic nikomu nie muszę, swoje wiem bo widziałem, miałem w ręku, patrzyłem, a jak jakiś gałgan,czy gość co nawet się nie przedstawił nie wierzy i bredzi na forum - jego problem, im mniej wie tym spokojniej śpi.
      Ty Konrad kiedyś wspominałeś o tej kopalni chromitu koło Trzebnika - masz może mapy tej kopalni?

      Usuń
    11. Ja pamietam faceta logujacego sie jako baba "asia1", chyba ze chodzilo o Asia jako Azja (Tuchajbejowicz) ktorego nabili na pal (Azji).
      I faktycznie niektorzy facecy zachowuja sie jak baby. Natomiast Makartina zachowuje sie jak baba z jajami!

      Usuń
    12. Ja raczej z Asia1 bym nie dworował, to stary poszukiwacz ze sporą wiedzą, a że wypuszczał w maliny, to inna bajka. Tam z tej starej gwardii wszyscy mieli jakieś babskie nicki, jeden miał chyba Genowefa :).

      Teren znali, i znali się też na robocie. Tylko że oni nie działali na Riese, Riese to tylko epizody. Działali J.Góra , Bolków i tam dołem pod granicą.

      Usuń
    13. Ja pamiętam jak jakaś Pandora napisał(a) mi, że się nie będzie ze mną spoufalać bo ma babski nick ;)
      Jeśli chodzi o Asia1 to mam ambiwalentne uczucia. Po latach analizy wielu źródeł (zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych), badań własnych, wniosków, przemyśleń, rozmów z mądrymi ludźmi, mniej mądrymi, dochodzę do wniosku, że więcej osób się wybiło na pustej sensacji, bajek z mchu i paproci, niż z rzetelnej wiedzy. Ci drudzy rzecz jasna w cieniu cicho siedzą i siedzieć będą.
      Jeśli chodzi o Trzebnik, to nie mam planów tej kopalni, Czernicy też nie, co należy czytać, że wiem gdzie ich nie należy szukać ;) Natomiast udało mi się posiąść plany magnezytu w Sobótce jeśli chodzi o te tereny :)

      Usuń
    14. Magnezyt jest tematem zamkniętym, są mapy na których te poszerzenia chodników odpowiadające dwóm halom produkcyjnym są zaznaczone, znana jest ich lokalizacja w terenie. Na pewno tanim kosztem tam wejść się nie da,obecnie szyb prowadzący doń jest zasypany, a innego wejścia zgodnie z tym co ustalilismy nie ma.
      Nad tym jest teraz dosypana spora hałda, bo sama fabryka była dośc płytko.

      Usuń
    15. No i najwaziejsze - nie jest pewne czy to wogóle była fabryczka, czy miała być i pomieszczenia po prostu były zarezerwowane tylko pod nią. Nadawały się natomiast na schowek, bliskość stacji kolejowej, dobre połączenie drogowe itd.Temat zbyt kosztowny jak na małą grupę, wymaga sporych dotacji ;-). Wolę kanki i wiadra ze smalcem ;-)

      Usuń
    16. Makartina, pisze z roboty więc na raty - głównym powodem, dla którego temat ten odpuszczam jest zakończona współpraca z człowiekiem,na którym postawiliśmy krzyżyk. Chłopka trzeba przyznać napracował się przy tym Magnezycie i jest to jego temat (kluczowe były jednak moje informacje bez których temat by stał w miejscu) ale stracił ten ktoś całkowicie i nieodwracalnie zaufanie grupy. Działam tylko z ludźmi odpowiedzialnymi, takimi którym nie muszę patrzeć na ręce. Z mądrym wolę zgubić niz z głupim znaleźć.

      Usuń
    17. Rozumiem Karol, mnie ten temat nie interesuje, nie widzę w nim potencjału, jest wiele ciekawszych i łatwiejszych do ogarnięcia. Poza tym, jak Ci już wspominałam, nie czuję Ślęży :) Zdecydowanie to nie MOJE miejsce :)
      Natomiast z jednej strony piszesz, że wolisz kanki i wiadra, niż za gruby temat, a z drugiej strony drążysz Trzebnik, który jest równie "grubym" tematem ;) Szczerze mówiąc od kopalni w Trzebniku co innego ma większy potencjał, tak mi się wydaje ;)

      Usuń
    18. Kluczowe to jest to co łopatką wykopiesz. W temacie magnezytu nic od Ciebie nie było kluczowe bo nawet te nagrania, które pozyskałeś bez zgody nie informują o niczym konkretnym. Nawet kart kopalnianych nie widziałeś więc nie filozofuj. Nie będę z Tobą polemizował boś głupszy niż myślałem. Krzyżyk to już sam od dawna nad sobą mądralo skreśliłeś. Myślisz, że jak uderzasz bezimiennie we mnie to zyskasz lepszą opinię? Tyle powiesz co zjesz kolego. A chłopcy i chłopaki to u twojego Szewca w Zielonej gwoździe prostują - te co wykopiesz. Opinia o Tobie jest coraz bardziej mizerna facet i odpierdziel się ode mnie już ci powiedziałem.

      Usuń
    19. Resztę załatwiajcie sobie prywatnie. Tak jak już kiedyś mówiłem, dopuściłem jeden komentarz dopuściłem sprostowanie, aby było po równo. I szlus. Powiedzieliście sobie tu wszystko.
      Resztę załatwiajcie na PW.

      Usuń
    20. Trzebnik idzie z rozpędu, bo jest mocna lokalna ekipa, co podobne rzeczy robiła i chce robić, ale i tak idzie jak krew z nosa .... Odgruzować studnię to nie jest jakiś mega ciężki temat, wystarczy trójnóg, odkurzacz, agregat i trzy dni machania. Zdecydowanie jednak wolę tematy jednodniowe na głębokość szpadla. Co Makartina wedle Ciebie jak piszesz ma większy potencjał od Trzebnika? Nie żebym tematy komuś chciał podebrać, mało to własnych wokół domu?
      PS. Panie Mazur, po co te nerwy, niech zostanie że masz rację, a ja jestem głupi, nic nie widziałem, nic nie wiem i prostuję u szewca gwoździe. Na jednym z nich - tym najbardziej krzywym wisi rycina ze Ślężą.

      Usuń
    21. Właśnie mi chodzi o te w okół mojego "domu" :)
      Zatem trzymam kciuki za rozwiązanie tematu :) To że ja nie widzę potencjału to moja subiektywna opinia :) Pewnie posiadasz szerszą wiedzę w temacie, ja się po prostu nie wtrącam :) Ot zapytałam, bo temat aktualny od dawna :)

      Usuń
  5. "ileż można mielić mąkę. Mąkę się mieli zarabia ciasto i piecze chleb."

    I wyszedł z tego jakiś chleb?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tam wyszedł, zjadłem i nie mam zamiaru tego dalej mielić. zresztą Piotrek o tym napisałem, Zbiornik na wodę wiadomo gdzie miał odprowadzenie, Kruszywo jasna sprawa. O czym deliberować ?.

      Usuń
    2. onibusek napisał :

      " Przecież o tym wiem, zbiornik znam jak własną kieszeń, jego odprowadzenie też, podłączenie budynku tak samo. Ale widzisz Slaworow trzyma i broni takiego gnoma, co pie....li od rzeczy a jak ktoś mu daje kontrę to wycina posty. Tak zachowuje się administrator? Co do kruszywa też jasna rzecz nie ma o czym gadać, wystarczy popatrzeć, tylko trzeba ruszyć d...pę od klawiatury. A taki truteń pie.....li od rzeczy i jest wszystko ok a drugi dupek popiera jego brednie. Wychodzą potem odgrzewane kotlety, które niczemu nie służą. – dotyczy posta: Pytania o Riese,( fora). "

      A ja powiem że nie chce mi się edytować postów, więc bez przekleństw proszę.

      Usuń
    3. To jest proste, tak umierają fora, zjawia się mistrz klawiatury, i forum pada, przerobiło to nie jedno forum. ostatnim przykładem było IOH gdzie mistrz klawiatury i "odkrywania" pyskował do wszystkich i opowiadał bajki z cyklu " JA eksplorator", ( który zresztą do dzisiaj nie ma nawet młotka i przecinaka :).

      I tak przy pomocy Administracji i moderatora który wszystkich protestujących pousuwał, umarł temat i umarło forum. Teraz jak rok później tego pacana zbanowali to już jest za późno. Było dość czasu by się zorientować kim jest moderator i paru stałych jego klakierów.

      Ja absolutnie nie mówię że na forum powinna być tylko stara archiwalno-terenowa ekipa, bo gdzieś Ci młodsi lub nowi jeśli są zainteresowani powinni tę wiedzę zdobywać.

      Są jednostki które same do czegoś dążą, zadają sensowne pytania, i są niestety jednostki które ja nazywam delikatnie ujmując "niereformowalnymi", które notabene zawsze mają postawę roszczeniową, czyli ( udowodnij mi, daj mi, przekonaj mnie, zrób mi mapę ), lub mielą dawno przemielona mąkę, i tu jest rola moderatora aby pokazać takiemu klientowi grzecznie drzwi po dwóch upomnieniach.

      Usuń
    4. Sławorow i wycinanie niewygodnych postów. Skądś to znam...

      Usuń
    5. Dobra. Tematy że tak powiem kontrowersyjne pomiędzy znajomymi rozważcie w korespondencji mailowej :). Tak chyba będzie najlepiej.
      To samo najlepiej jest robić odnośnie for wszelakich.

      Jak wiadomo zanim powstanie forum najpierw powstaje krąg jakiś ludzi. Oni mają zawsze jakieś swoje sympatie i interesy, więc działają wedle swoich reguł, a każdy ma wybór, zaakceptować te reguły albo powiedzieć do widzenia. To samo jest tutaj na blogu.

      Już to wyjaśniałem, naszym zamierzeniem było pokazać pewne zależności i ewentualny kierunek, którym naszym zdaniem należało by podążać. A od uczestników i czytelników zależy czy się z tym zgodzą czy nie. Oczywistym jest też, że Blog został po to stworzony aby naszym zdaniem ten kierunek w jakiś sposób przeforsować i uświadomić również na podstawie dokumentów i wiedzy posiadanej, jaka w tych tematach jest dezinformacja, skąd ona wypływa, jakie są źródła, jakie są jej cele. Oczywiście że nie można napisać tego wprost po nazwiskach i z jawnym wskazaniem. Skutkowało by to sprawami sądowymi, lecz najpierw zablokowaniem bloga pod pozorem .....jest ich tych pozorów masa. Można dopasować sobie wszystko. A ja nie mam zamiaru wspomagać kasy adwokackiej swoimi pieniędzmi i tracić czas na ścieranie się po sądach.

      Podam może prosty przykład, rozpoczęcie prac w Riese rok 1942.
      Oficjalna data ewakuacji zbiorów przez Niemców , różnie bywa ale zaczyna się tak jakoś wg. różnych autorów 1942- 1943- 1944. zależy kto pisze.

      Mało kto wie, że Niemcy zabezpieczyli i schowali w Berlińskich podziemiach zbiory biblioteki Pruskiej już w roku 1938. Związane to było z przewidywanym przez nich wybuchem wojny.

      To jest zupełnie inny świat. Tam jak coś wyszło to strzelano sobie w łeb, a zdrajcy ponosili odpowiednią karę. Trudno to przyrównać do tych terenów gdzie wciąż działali i działają zdrajcy. Prosto podsumował to już T.Kościuszko, prosto jest to opisane przez rosyjskiego gen. Salderna o Podolskim, o Massalskim, o Godzkim, o Młodziejowskim, o Ponińskim.

      A w czasach współczesnych daleko nie trzeba szukać, początki PO, partia PZPR- Moskiewska pożyczka, początki KLD-PO- Niemiecka pożyczka, na czym zresztą się wyłożył Helmut Kapusta. To wszystko jest robione jawnie. O tym pisze zagraniczna prasa, ale co tam lepiej jest zająć się "celebrytami" i tym co wrzucą medialni TW, lub "profesorowie", oraz inni przebierańcy opłacani ciężką zagraniczną kasą.

      Lecz zawsze jest alternatywa, wyjdzie "zdroworozsądkowy" powie coś o "teorii spiskowej", potem da dobrą radę, aby zająć się swoim nosem i wszyscy zajmą się czubkiem swojego nosa.

      Ofiary czystek i porachunków pójdą w niepamięć, zapomniano już o ambasadorze A. w Madrycie, odesłali go na szybko, o ambasadorze w Algierii gen. K., ten tam długo nie pociągnął dopadło go "mocne słońce".

      Te wszystkie taśmy i afery z wypływem kasy Polskiej, te wszystkie zdrady stanu pokazują jak na dłoni co tu jest od pół wieku grane. Trzeba by nie mieć rozumu aby tego nie sklasyfikować, trzeba być kompletnie ślepym lub zmanipulowanym aby tego nie widzieć, lub trzeba być TW aby to negować. Nie ma innych odpowiedzi.
      Jeśli przez 70 lat nikt tak naprawdę nie poniósł za nic odpowiedzialności to czyż nie ma lepszego dowodu na zdradę stanu.

      Usuń
  6. Ja to nawet przeżyłem deja vu oglądając te filmy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponieważ klikając w podane linki miałem wrażenie po pierwszym filmie, że wcześniej już go widziałem ;) :D

      Usuń
    2. Ciekawe, może coś więcej o tym? :).

      Usuń
    3. Po co dawać trzy linki do tego samego filmu? :)

      Usuń
    4. A widzisz, kurna dobrze że drążyłem o co kaman :), oglądałem sobie Henia po Heniu włączył mi się adventure czy coś i z ciekawościa oglądnąłem wszystkie odcinki, a że chłopaki szkolone i fajnie nakręcone to mi sie bardzo spodobało, a link cały czas stał od Henia i jak kopiowałem link to każdy film miał ten sam link, nawet nie zwróciłem na to uwagi :). No i noc wtedy była późna :). sorry ale już poprawiłem :). A Henio już nie taki młody , śmiesznie to wyszło :).
      Dzięki :).

      Usuń
  7. Wojtek, jeśli uważasz, że Ci to zaśmieci, to usuń...

    Sprowokowany tym, co się dzieje od jakiegoś czasu na forach, blogach i innych -ach dotyczących eksploracji na Dolnym Śląsku pozwalam sobie napisać co następuje:
    wzajemne opluwanie, lekceważenie, wyzywanie, podkładanie świń i wszelakiej maści chamstwo, jakie się zaczęło szerzyć nie służy niczemu innemu jak tylko całkowitemu zmarginalizowaniu a może i wręcz zahamowaniu jakichkolwiek działań eksploracyjnych.
    Czy wy nie potraficie, czy nie chcecie zrozumieć, że sens ma jedynie KON-SO-LI-DAC-JA. Mało macie przeciwników w postaci urzędników, różnych służb itd, żeby jeszcze się wzajemnie kopać po kostkach we własnym środowisku? Nawet jeśli nie chcecie się z nikim wiązać, kontaktować, to może chociaż odpuśćcie sobie podsrywanie, donoszenie, sabotowanie pracy innych. Ale radziłbym się zastanowić. Tematów na DŚ jest do zrobienia mnóstwo, skaczecie od jednego do drugiego tracąc czas, siły i środki, zamiast konsekwentnie realizować jeden po drugim . Macie mnóstwo różnych informacji, również takie, których nie wykorzystacie bo... nie dacie rady. Ale przydały by się wam te których nie macie, ale mają je inni. Takim problemem jest wymiana? UCZCIWA? Dogadanie się?
    Nie ma środowiska eksploracyjnego. Jest spore towarzystwo kopania się po kostkach i drapania po pyskach...
    Wszyscy z choćby podstawowymi zasadami są co najmniej zniesmaczeni tym co się dzieje pomiędzy DK i TŚ. Chcecie doprowadzić do tego, że wszystkie blogi i fora eksploracyjne opanuje ta zaraza...? A co za tym idzie również działania w terenie?
    Trolle można eliminować. Tematy sporne można rozstrzygać pomiędzy zainteresowanymi (nie publicznie) lub wręcz je rozwiązywać wspólnie. Czas najwyższy stworzyć GRUPĘ, która prędzej czy później uzyska taką a nie inną siłę oddziaływania na rzeczywistych przeciwników, o których wspomniałem wyżej. Jeśli nie, to zostanie wam tylko uprawianie tej - pożal się boże - partyzantki. Ale niedługo, bo i to wam udupią. Tego chcecie?
    Nie oczekuję, że zaczniecie się bratać, wpadać w ramiona i zalewać łzami wybaczenia, ale spróbujcie na początek, choć nie wyzłośliwiać się, dyskutować RZECZOWO, nie ubliżać. Spróbujcie nie niszczyć pracy innych. Może się sami przekonacie, że warto. Później przyjdzie czas i na współpracę. Na pewno nie wszystkich ze wszystkimi, nie o to chodzi. Chodzi o nie rozp...anie środowiska jakie uskuteczniacie dzisiaj.
    Wrzucam to w kilka miejsc gdzie zaglądam, bo wszędzie się dzieje to samo
    (choć szczerze wątpię, że będzie jakikolwiek skutek... ale nie mogę już patrzeć na ten sajgon)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marneee Szansee, jak mawiał mój kolega z francuska. Typki terenowe to indywidualności. Owszem są przyjaźnie trwające już latami, gdy dobrali się ludzie o podobnych charakterach, bez mani wielkości i bez różnych parć. Tu nie ma opluwania, donoszenia, i pieprzenia w bambus. To trwa już lata i mam nadzieję że tak już pozostanie. Niestety te grupy bardzo rzadko współpracują z " Innymi", jak się raz sparzysz to już gorącego blatu kuchenki nie dotkniesz. I to jest zdrowe.

      A to co się tam na zewnątrz dzieje?, to tylko "wiatry historii" które hulają po pustych stepach " tak zwanej eksploracji".

      Usuń
    2. Herman, o jakim środowisku eksploracyjnym piszesz? Oglądałeś filmy przyrodnicze o watahach wilków? Tam również nie ma wielkiej wspólnej konsolidacji, są niezależne grupy do kilkunastu osobników i jakaś wspólnota interesów. Komunistyczna konsolidacja to może być na jakimś zlocie Odkrywcy, ale potem wszystko wraca do normy.
      Przełożenie zachowań od tysięcy lat występujacych w przyrodzie, zachowania ludzi w obrębie plemienia, psychologia jednostki i tłumu oraz obserwacja zwierząt pozwoli zrozumieć zachowania ludzkie.
      Wystarczy dobrze określić grupę do jakiej w danej sytuacji trzeba jakieś zdarzenie przyrównać i już masz analogię. Spróbuj wpuścić szczupaki do stawu - czy będę pływały w stadzie? Tak - dopóki mają wspólny interes - tarło, a potem się pozjadają.

      Usuń
    3. Dlatego trzeba z mądrymi robić, sam widziałeś wczoraj ten żal że powiedział, a potem już szczęście go opuściło :). to są proste obserwacje, tak było i z obrączką. Trzeba patrzeć i analizować niektóre zachowania. Teraz można sobie to przełożyć na spore hipotetyczne znalezisko :-).

      Z niektórymi można po polu pochodzić, z innymi pogadać o d... maryni, a z porządnymi zrobić konkret.
      I nie chodzi tu nawet o hałas jaki czynią, lecz o ich charakter :).

      Usuń
    4. Szczupaki, watahy, owszem.
      Ale PODOBNO ludzie mają rozum i PODOBNO się tym od zwierząt różnią. Ale jak widać niektórym tylko instynkt został.

      Usuń
    5. Właśnie to Podobno czyni dużą różnicę :(.

      Usuń
    6. Własnie dlatego że człowiek ma rozum, to sobie każde podłe, podstępne i obiektywnie złe , a subiektywnie dobre zachowanie potrafi jakoś usprawiedliwić kierując się "nadrzędnymi" celami co uświęcają środki.
      Pierwotne zachowania posiadają tylko dzieci tak do 3 roku życia oraz zwierzęta. Z tą obrączką to miałem lekkie wyrzuty sumienia ;-), toteż szczupaka Zenek dostał gratis, ale propozycję odkupienia sam wystosował, a potem marudził że miał tam sygnał ale nie kopał, bo poszedł kopać dzwonek janczarski, bo tam sygnał był większy. Moniaka wczoraj chciał handlować za odznakę, ja mówię - za miedziaka dam najwyżej 40zł ;-) bo myślałem że ona jakaś "bezcenna" jest ;-) a moneta miała ładne rysunki i mi też spodobała się. Dopiero identyfikacja pokazała co to za moneta jest... Jakby się zamienił to dopiero by się wk...wiał.

      Usuń
    7. Od razu mówiłem Ci co to jest, widać było po patynie, sapów już trochę w życiu znalazłem, to wiem jak patynują :), trza było się mieniać, choć nie powiem, odznaka też ładna i swoją wartość ma.

      Usuń
    8. Dawaj ten medal!
      Choc z drugiej strony, na co mi taki badziew. :P
      Do smokingu zapne? :D

      Usuń
    9. Idź sobie na giełdę i kup łobuzie , :P

      Usuń
    10. Sapów już trochę miałem...hehe, a kto na 40zł wyceniał ;-) miedziaka ;-).
      Odznakę mogę spylić lub wymienić na jakąś monetę.

      Usuń
    11. Ja ?, nie przypominam sobie :). Odznaka najlepiej jak pójdzie do czyjejś kolekcji. Moja emalia też trafi do czyjejś kolekcji, ale mam jak na razie problem z identyfikacją bo nie ma jej w pruskich wykazach, a ewidentnie to Prusak.

      Usuń
    12. Uważam też że lepiej znaleźć porządną emalię, niż obiegowe sreberko
      bo to są dwa odrębne systemy walutowe, więc nie należy ich mieszać :).

      Usuń
  8. Jeno widzisz... ostatnio kolejny raz jestem świadkiem, jak taki podział i wredne działanie jest powodem przegranej z "czynnikami oficjalnymi", w jednym przypadku na zasadzie psa ogrodnika, w innym - dwoch się bije itd... Kto jest przegrany?
    A urzędasy i inne takie tylko zacierają rączki i się cieszą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest, lecz obserwując te i podobne sytuacje, można tylko stwierdzić że
      nic się nie zmienia. Choć nie powiem nieraz coś się uda np. Soboń.
      Lecz i tam jak mówi mój przyjaciel pojawiły się dziwne podpinające się elementy.

      Usuń
  9. "Kapuchy", pokusił bym się o ocenę tej sytuacji, dość zwięzłą i krótką:

    Obserwując przez te wszystkie lata mego życia tą tutaj rzeczywistość pokuszę się na powiedzenie, że ten eksperyment inżynierii społecznej jaki wdrożono w tym kraju udał się dwóm grupom na ponad 100%.

    Jedna z grup wchodowała sobie częściowo już ukształtowanego przeszczepionego z terenów ZSRR czerwonego homosovieticusa , a druga wyhodowała sobie na miejscu religijnego fanatyka. Obie grupy mają się jak widać dobrze, pozornie się zwalczają, lecz ideowo i mentalnie w zasadzie niczym się nie różnią.

    Nawet tak nieraz sobie myślę, że i piszący te słowa jest w jakiś sposób skażony, choć może tego nie dostrzega. Ale lata szkół i przebywania w tym dziwnym miejscu musiało mieć jakiś wpływ.

    OdpowiedzUsuń