poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Walimskie tajemnice, szersze spojrzenie.

Na początek wrócę do podziemi Rzeczki i tego co tu napisałem :

http://riese-inne.blogspot.com/search?updated-max=2012-09-24T00:09:00%2B02:00&max-results=3&reverse-paginate=true

W tym wątku występuje ewakuacja  więźniów z Rzeczki do Polic. Co może mieć wspólnego Rzeczka z Policami a tym bardziej z DAG Bydgoszcz ??.

Jeśli na to spojrzymy szerzej to może mieć wbrew pozorom wiele cech wspólnych, zacznę od opisu z GKBZH z roku 1963:

" zeznaje A.Kleczkowski zatrudniony w kuchni obsługującej kasyno SS : , na Rzeczce przebywali fachowcy Duńczycy i Norwegowie. Jako więźniowie nadzorowali prace przy obiektach specjalnego przeznaczenia. Byli fachowcami od chemicznych instalacji przemysłowych. Za próbę jakiegokolwiek kontaktu z nimi groziła śmierć przez powieszenie. Wg. relacji tego więźnia, który był w dobrych stosunkach z szefem kuchni Skandynawowie  zostali rozstrzelani  w lesie w styczniu 1944r, i zakopani obok głównego wejścia do obiektu na którym pracowali ".

Byli całkowicie izolowani od więźniów , którzy wykonywali prace fizyczne, wykonywali jakieś instalacje elektryczne oraz montaż urządzeń laboratoryjnych. Podczas ich przejścia z i do pracy usuwano z drogi wszystkie komanda. Do pracy i z pracy jechali ciężarówkami pod eskortą.

Ale co to ma wspólnego np. z DAG Bydgoszcz ? 
Niby nic, a jednak pewne odnalezione przez nas fragmenty są wspólne. W DAG był wydzielony obszar gdzie montowano V1


 i nie jest do końca wiadome czy czasem jakaś wydzielona komórka z DAG nie zajmowała się paliwami do V. Ponieważ około miesiąca temu mój kolega znalazł taką kształtkę na terenie DAG w Bydgoszczy :

 Kształtka z DAG.

Uważny czytelnik tego bloga zna już to zdjęcie kształtki z Rzeczki :

Kształtka z Rzeczki.

Jakie to ma powiązanie z paliwami i Policami ?. Otóż pamiętamy to  zeznanie majora Szenkowskiego, które się tak wciąż z biegiem czasu zmieniało. W oficjalnych mediach i innych wczesnych zeznaniach jest podany inny kierunek ewakuacji, lecz dla prywatnych ludzi ten kierunek ewakuacji to Police.
Czemu Police ? Okazuje się po analizie tego jak ewakuowano i gdzie ewakuowano, że Niemcy więźniów którzy już przy takich obiektach pracowali  wysyłali na takie same obiekty. Nie trzeba było im na miejscu wiele tłumaczyć lub szkolić oraz pokazywać. Jak pracowali przy kopaniu to kierowano ich do kopania. Jak robili w fabryce centralne ogrzewanie, to kierowano ich do podobnej fabryki do montażu C.O.

Wróćmy teraz znów do Riese i dodajmy do tego jeszcze pewien element opisu Speera  odnośnie tej mitycznej kwatery Adolfa, którą jest jakoby również Rzeczka :

" Kwatera nigdy nie została ukończona, a na początku marca 1945 r, krótko przed zajęciem Śląska przez Armię Czerwoną niemieccy saperzy SS wysadzili ją w powietrze. Rosjanie prawdopodobnie jej nie odkryli, a Polacy na jej resztki natknęli się po wojnie. Niemieccy robotnicy zatrudnieni na tej ściśle tajnej budowie, musieli podpisać zobowiązanie, że zachowają milczenie, a w lutym 1945r. zostali ewakuowani. "

No to teraz zadajmy proste pytanie .......czy te sztolnie oraz jakieś miejsca w ich pobliżu są wysadzone ??
czy jakieś chodniki Książa czyli tej głównej "kwatery" którą się nam wciska są wysadzone ??.

Czy obiekt o którym pisze Speer to kwatera ??  i gdzie jest ta wysadzona przez saperów z SS część ??.
Dlaczego Speer pisze, że Rosjanie jej nie odkryli ??.......jeśli została wysadzona to logicznym jest że Rosjanie nie mogli jej odkryć bo z niej nic nie zostało. A jednak Speer pisze że "prawdopodobnie jej nie odkryli".

Na jakie " jej resztki " natknęli się Polacy ?? i dla czego Polacy się natknęli tylko na resztki, a Rosjanie jej nie odkryli ??. Przecież logicznym jest, że na resztki po wysadzeniu powinni natknąć się Rosjanie.

I tu diabeł jak to mówią tkwi w szczegółach :

Był jakiś obiekt wybudowany i zamaskowany przez saperów z SS poprzez wysadzenie wejścia lub wejść, lecz sam obiekt pozostał w całości gdyż go Rosjanie prawdopodobnie  nie odkryli pomimo iż go poszukiwali. Na jakieś poboczne sprawy przy tym obiekcie natknęli się z kolei po wojnie Polacy. Infrastruktura obiektu była ukończona już w styczniu 1944r. ponieważ wtedy to zlikwidowano Skandynawów.

Jak to zbierzemy razem do jednego wora to wychodzi na to że :

"mityczna  kwatera to nie żadna kwatera", gdyż Książ to podobno kwatera a tam nic nie jest wysadzone, znane sztolnie to też nie "kwatera" ponieważ one również nie były wysadzone. Bellow twierdzi, że pod kwaterę widział tylko fundamenty, a jak fundamenty to obiekt był na powierzchni. Wszyscy pisarze wciskają nam tą kwaterę na siłę... Książ to kwatera, sztolnie to kwatery.
Same kwatery Adolfa , a kształtki mówią, że jakieś paliwa . DAG Fabrik Bromberg też nie powiedział ostatniego zdania co do swojej produkcji, szczególnie jeśli chodzi o teren byłej muny.

Warto wpaść do Medarta i poczytać o Karkonoszach :
http://medartzasada.blogspot.com/

Nie pomińcie też Bormanna gdyż zapodał zdjęcia :
http://riesetruppe.blogspot.com/

55 komentarzy:


  1. witam. Co z małym eksperymentem fotograficznym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie jeszcze nie zrobiony. Ale zrobię na bank.

      Usuń
  2. Osobiście nie sądzę, by w Górach Sowich miała powstać kwatera dla Hitlera - skoro Hitler ZAMIERZAŁ BRONIĆ SIĘ W FESTUNG ALPEN! Gdzie Rzym, gdzie Krym? Gdzie Góry Sowie a gdzie Alpy? Przecież to jest jakaś ściema! Program rakietowo-jądrowy i rakietowo-kosmiczny to jest sensowne wyjaśnienie. Kwatery? Owszem - dla naukowców i nadzorców tego programu, ale dla Hitlera - nie wydaje mi się.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zatem wychodzi na jaw fakt, ze byla gotowa fabryka paliw do rakiet. Prawdopodobnie byly gotowe pomieszczenia doswiadczalne.
    Czyli to co widac, to tylko mydlenie oczu, a calosc jest glebiej? Moze naprzeciwko, moze droga w dol?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jednak "na samej duszy dnie" :)

      Usuń
    2. I to pasuje do relacji więźnia Gross Rosen, który widział na stacji w Głuszycy Górnej długie lory kolejowe z rakietami V-2 pod plandekami - które zasłaniały je z góry, ale nie z boków. Opisałem to z dr Jesenskym w naszej książce "Wunderland...".

      Usuń
  4. Ja jak na to od lat patrzę i patrzę, to mam taką myśl że każdy z obiektów Riese miał inne przeznaczenie lecz wszystko szło w mniej więcej podobnym kierunku , czyli ....Rzeczka - paliwa, Włodarz - rakiety V, Osówka- Atomistyka, Soboń- ??.

    Oczywiście jeśli wymieniam nazwy tych gór to nie znaczy że mówię o obecnie widzianych dziurach. Może prace doświadczalne szły w kierunku rakietowych napędów jądrowych jeśli chodzi o Osówkę ??. Wiadomo że nie można się skupiać na jednej dziedzinie gdyż wszystko się składa z wielowątkowych elementów. Pomiędzy tymi elementami mieściła się fabryka amunicji, oraz montownie samolotów. Mieściły się zakłady chemiczne i fabryki benzyny syntetycznej w Kuźnicach. Mieściły się laboratoria medycyny kosmicznej Strugholda w Szczawnie i czort wie co jeszcze. Zaraz ciut dalej w stronę Gryfowa testowano silniki do V i pracował tam von Ardene. Strzegom muna i chemia, GrossRosen elektronika, Jedlina Siemens & Halske, Ludwikowice chemia. Wszystko skupione na dość małym obszarze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwzględniliście może jakieś konkretne miejsce na magazyn /hurtownię w którejś z tych miejscowości ?
      Tzw. rozdzielnia towarowa powinna też tam gdzieś być-logika na to wskazuje, przynajmniej moja.
      To tereny górzyste, więc nadmierna jazda w takim terenie raczej nie wskazana przy akurat takim załadunku.

      Usuń
    2. "....Rzeczka - paliwa, Włodarz - rakiety V, Osówka- Atomistyka, Soboń- ??."
      Co najmniej drugi raz tak przedstawiasz swoje przemyślenia.
      Trudno jest Rzeczkę obronić jako zakład produkcji czegokolwiek, a już raczej nie paliw.
      Po pierwsze fabryka paliw była 15km dalej - w Wałbrzychu.
      Po drugie wymaga to potężnej infrastruktury i KILOMETRY "orurowania". Ciężko to pod ziemię schować, Do tego kominy, zbiorniki gotowego paliwa i licho wie ile jeszcze dodatkowych instalacji. A że z 7 ton węgla robiono 1-2 tony benzyny to i jakieś składy węgla by się przydały - gdzie byś je widział w Rzeczce ?
      Po trzecie - jedna iskierka w słabo wentylowanych sztolniach i po zakładzie. A ile wentylacja by musiała zajmować miejsca ?
      Naprawdę łatwopalną produkcję byś schował pod ziemię i to jeszcze tak by ... na zewnątrz nie było widać - maskowania w terenie i tajność wielka były w RIESE powszechne.
      Poza tym byłem tam tydzień temu i jeszcze świetnie pamiętam jak się o wykuty, a nieobetonowany jeszcze "sufit" łbem waliłem , szczęście że kask miałem. A przecież po obetonowaniu światło tuneli jeszcze by się zmniejszyło.
      W Osówce analogicznie. Nisko i wąsko na wszystkich wejściach. Czemuż nie robili docelowych wejść dużych, z rozmachem należnym przemysłowej produkcji, a znanym z innych lokalizacji na terenie Niemiec ?
      Zwłaszcza, że niektóre wnętrza już betonowali i obetonowali.
      A atomistyka i rakiety - brzmi ciekawie, Ale to tylko hasła. Możesz je rozwinąć tu lub w osobnym wpisie ?

      Usuń
    3. Jusif a jak myślisz?, że gdzie niby była ta fabryka w Wałbrzychu jak nie pod ziemią !,tak poza weż pod uwagę fakt, że tam gdzie w Sowich masz możliwość wejść turystycznie to może to być tylko "atrapa" ;)

      Usuń
    4. Powiedz mi czy paliwo to tylko benzyna; ropa; gaz płynny??
      Tak myślałem na początku; tylko po co za to mordować ok 200 specjalistów. Czy produkcja paliwa syntetycznego choć kluczowa wymagała takiej polityki, że nawet po 70 latach materiały wywiadowcze są nadal tajne?

      Usuń
    5. @Witek Racja leży pośrodku
      Rafineria "Mathildenhöhe" na Wzgórzu Matyldy ("Odkrywca" 08/2006) Dość ciekawie i zgrabnie opisana, w tym również działanie naszego wywiadu:
      http://www.kiosk24.pl/czytelnia.html?art=121
      i tu:
      http://m.nettg.pl/news/109546/to-juz-bylo-benzyna-z-wegla-kamiennego

      Coś z tej kopalni pod ziemią mogło być ale współpracujące zakłady - kopalnie, koksownie, rafinerie to oooooogromne powierzchnie zajmują i to nie pod ziemią.
      A w przypadku "Riese" chyba wszyscy mamy wrażenie, że to co tu się działo i miało dziać to było:
      *) super-skryte ( vide dach nad "kasynem")
      *) super-tajne.
      Dlatego wszelkiego rodzaju "przemysłowe" działania mi tu nie pasują.
      Badania, doświadczenia, eksperymenty naukowe - tak, to mi leży. Bo właśnie zaplecze ładnie rozproszone było w zasięgu ręki.
      ------------
      Ale żeby obecne "Riese" było "atrapą" ? Zbyt praktyczni Niemcy byli i są. Setki tysięcy roboczogodzin, tysiące więźniów, robotników przymusowych i fachowców, plus pododdziały SS. Do tego zużyto ogromne ilości materiałów budowlanych i to tylko dla "szpasu" /żartu/ ? A na Wschodzie już w tyłek mocno dostawali, a na Zachodzie nowy front się utworzył.
      ------------
      Coś tu musiało się dziać lub/i zostać złożone/zbudowane takiego, że opłaca się jeszcze cicho siedzieć i poczekać. Jesteśmy od lat w UE. Tam tworzone jest prawo. Brakuje jeszcze - prywatyzacji i sprzedaży Lasów Państwowych. Przyjdą, kupią co trzeba, ogrodzą i albo wydobędą po cichu lub zniszczą bezpowrotnie.
      A prywatyzacja nadchodzi. Eksplorujmy póki czas i lasy nieogrodzone...

      Usuń
    6. "atrapa" = do wglądu dla "zainteresowanych", potem między innymi dla turystów takich jak choćby Ty ;).

      Usuń
  5. Osobiście nie chciałbym mieszkać w żadnym centrum jakiejś fabryki-cokolwiek by ona nie produkowała-, a już na pewno nie w samym 'reaktorze'.
    Tam można co najwyżej pracować, ale zapewne nie tam żyć, czy stamtąd dowodzić-czymkolwiek dowodzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moze to co widzimy to były magazyny dla każdego obiektu oddzielnie, oprócz Włodarza który miał obok Jawornik i oprócz Rzeczki??.

      Usuń
  6. Zapewne Wojtku każdy zakład produkcyjny ma podręczny magazyn.
    Miałam na myśli jednak takie miejsce, gdzie składowano by duże ilości gotowych wyrobów.

    Police leżą nad Odrą, to miasto portowe, to port.
    Rzekami kiedyś robiono spływy towarów (głównie minerały i inne kopaliny) do portów morskich, a później ładowano je na statki i wysyłano w świat.
    Czy w takim układzie w Policach mogłaby być ta hurtownią o której wspomniałam ?

    W Bydgoszczy mogli np. dozbrajać to, co stworzyli z grubsza w Riese (jeśli w ogóle coś tam robili )
    Słyszeliście o V. Schaubergerze?
    kojarzycie to nazwisko z Hitlerem ?
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Wiktor_Schauberger

    Z innej beczki czasowej :
    na Górnym Śląsku w wiekach od XIV (niektórzy nawet twierdzą , że ze dwa wieki wcześniej), prowadzili swoje interesy Hohenzollernowie (Niemcy).
    Oczywiście w kręgu ich zainteresowań były, a jakże, głównie kopalnie-wszelakie kopalnie- nie tylko przy dzisiejszej granicy południowej, ale wszędzie tam (także na polskich terenach) gdzie były jakiekolwiek złoża.

    Podałam bardzo, ale to bardzo luźne skojarzenia,
    które przyszły mi na myśl.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Policach były - i chyba nadal są - zakłady chemiczne, które współpracowały z HRVA Peenemuende.

      Usuń
    2. Skoro "....Rzeczka - paliwa, Włodarz - rakiety V, Osówka- Atomistyka,.." to czemu tak skrzętnie ukryte i zamaskowane. Dlaczego DORA z produkcją V jest znana i udokumentowana http://xn--untertage-bertage-c3b.de/Mittelwerk.html.
      Reaktor w Gottow znany http://www.necton.lv/component/content/article/29-modern/344-heeresversuchsstelle-kummersdorf-gut-versuchsstelle-gottow.html.
      Jaki jest sens ukrywać jedne obiekty a inne zajmujące się tym samym oddać w "niepowołane ręce". Albo to co odkryte w Riese to wszystko co jest i więcej nie ma, albo jest tu zupełnie inna tajemnica a wszyscy kręcą się wokół sprytnie zbudowanej historii maskującej prawdę.
      Jako ciekawostka film o tajnych obiektach http://www.youtube.com/watch?v=uvVbC7T9tB4. Dla tych co nie znają niemieckiego (jak ja) tłumaczenie (trochę uciążliwe oglądanie) http://www.geschichteinchronologie.ch/judentum-aktenlage/hol/bunkerbau-SpiegelTV2003_the-underground-reich-ENGL.html

      Usuń
    3. Piotr Czyżewski, i to jest właściwie zadane pytanie :

      " Albo to co odkryte w Riese to wszystko co jest i więcej nie ma, albo jest tu zupełnie inna tajemnica a wszyscy kręcą się wokół sprytnie zbudowanej historii maskującej prawdę."

      Usuń
    4. Janek Ol zadał też moim zdaniem właściwe pytanie :

      "Powiedz mi czy paliwo to tylko benzyna; ropa; gaz płynny??
      Tak myślałem na początku; tylko po co za to mordować ok 200 specjalistów. Czy produkcja paliwa syntetycznego choć kluczowa wymagała takiej polityki, że nawet po 70 latach materiały wywiadowcze są nadal tajne? "

      A nad czym pracowali atomiści w USA w roku 1955, między innym S.Ulam.??

      Usuń
    5. Dobrze piszesz i podpowiadasz Wojtku. ale to luźno związane z "Riese", a jednak b.ciekawe i ma polski akcent. Już z samej Wikipedii można wiele wyczytać, a zawsze sprawdzam co piszą w wersji angielskiej i jest tam zwykle tona więcej materiałów, zdjęć i opisów. Zasługi S.Ulama dla nauki - kapitalne. "Projekt Orion" i kolejne projekty - też interesujące niezwykle, bo realnie wydające się do wdrożenia.
      Dziesięciolecia po powstaniu "Riese stwierdzam, że nie udało się tych projektów wdrożyć. Czyli też nie ten kierunek.
      Po cóż by było dalej milczeć w takiej sprawie.
      Ta zasłona niemieckiego milczenia spuszczona na "Riese" jest zastanawiająca.

      Usuń
    6. Silniki Jonowe, rtęć. Nie z ogniwa słonecznego energia lecz z reaktora. Prace z poczatku lat 50. Luźna to jest guma u majtek, bo do dziś nie wiadomo co było i jest do dziś związane z Riese :). Można sobie stwierdzać co się udało a co nie. Jak ktoś będzie pracował w NASA i znał wojskowe tajne projekty to może stwierdzać co lata, na jakich silnikach, i jakie są technologie. My możemy najwyżej stwierdzić że g... wiemy :-), czy nam się to podoba czy nie. Możemy najwyżej spekulować.

      Usuń
    7. O luźnej gumie znów mi odpisujesz i o spekulowaniu. Tak, ale podpierajmy się ogólnodostępną wiedzą, a nie mistyką, bajaniem o UFO, skrzatach i garbatych aniołkach.
      Skoro sam przytaczasz wiedzę, a raczej teorię z 1955r.
      10 lat po wojnie + swobodna wymiana myśli + nieograniczone możliwości finansowe USA, CCCP + drenaż wiedzy i naukowców z III Rzeszy + ogólnoświatowy rozwój nauki po II WŚ i kolejnych konfliktach i wojenkach (bo to wojsko jest motorem postępu) i po silnikach jonowych nawet 60 lat po wojnie nie ma śladu ?!?!?!?!?!?!?!?!?!?
      Nie ukrywają ich lecz po prostu ich nie zrobiono, bo by je wpierw testowano gdzieś, a potem używano w kosmosie - popatrz co i gdzie wysłaliśmy w przestrzeń i jak długo te maszynki np. leciały na Marsa czy do granic układu słonecznego. Ciągle paliwo chemiczne.
      Tak jak nie będąc muzykiem jestem w stanie usłyszeć gdy ktoś sfałszuje melodię, tak samo nie muszę być z NASA czy mieć pięciu doktoratów z fizyki i matematyki by widzieć, że tej super wydumanej (a nieodkrytej) wiedzy III Rzeszy - nie ma. Jak ktoś narysuje na desce kreślarskiej Super Spodek wcale nie znaczy, że się on uniesie choć 1cm na ziemię. Owszem wiele wynaleziono i odkryto w III Rzeszy, ale od dziesięcioleci z tego korzystamy. Na Zachodzie a jeszcze mocniej w USA przemysł/biznes był i jest mocno związany z nauką. Dlatego tak dużo się tam łoży na naukę, bo jest finansowana przez biznes i musi się zwrócić.
      Gdyby w "Riese" były jakieś godne uwagi projekty i prototypy to już by to było dawno wdrożone, a G.Sowie zniwelowane by się do nich dobrać. Poczytaj jak w czasie "zimnej wojny" w USA zbudowano super-tajny, najszybszy samolot na świecie SR-71. W większości z tytanu. A tytan "nie wiadomo jak" z CCCP ! I to nie jeden czy sto kilo !
      A wydobycie surowców spod dna oceanów, spod Arktyki - to są wyzwania i to pokonane i to się dzieje na naszych oczach.
      A te wydumane projekty w "Riese" to przecież sami Niemcy ukrywali i wcale nie w pośpiechu, więc musieli sobie zostawić świetnie zamaskowane ale ... wejścia, na czas gdy wojna się skończy i wrócą na swoje ziemie.
      Bo nie wierzę że zawalili bezpowrotnie tunel np. na odcinku 2 km i dodatkowo zalali wszystko podziemną rzeką i nawkładali, jak rodzynki w ciasto, tysiące szklanych min by nikt, nigdy, nawet i oni, tego nie wydobył na światło dzienne. Bo prościej było to wszystko zniszczyć.
      Jeśli tam coś jest, to są i wejścia ! Tyle LUŹNEJ GUMY.

      ------
      A rtęć, zwłaszcza czerwona - wymysł fantastów naszego wieku, poprzednie wieki miały swój kamień filozoficzny by zamienić miedź w złoto a my mamy Red Mercury.

      Usuń
    8. Ups, ze współczesnym silnikiem jonowym akurat mogę się mylić. Doczytałem. Jednak istnieją.
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Silnik_jonowy

      Usuń
    9. Ano istnieją, a co jescze istnieje i nie jest podane do publicznej wiadomości?? polecam warto poczytać co Pisze w podobnym temacie Robert Leśniakiewicz :

      http://wszechocean.blogspot.com/

      Mnie zastanawiały ślady wolframu i stopionego krzemu jakie występowały w próbkach pobranych w Wylatowie. czyżby spalała się jakaś siatka w napędzie ??.
      Na temat tych projektów wiemy tylko to co nam sie powie, a wyścig nadal trwa.

      Usuń
    10. http://www.geschichteinchronologie.ch/judentum-aktenlage/hol/bunkerbau-SpiegelTV2003_the-underground-reich-ENGL.html (1:25) . Była kiedyś wersja z lektorem, ale nie znalazłem. Mówi że pojechał gdzieś do Polski (o ile dobrze pamiętam). Ale co ma na myśli i ile w tym prawdy ?? Jeżeli do Polski to o jakich granicach myśli, przed/po wojennych? Nic nie mówi w przybliżeniu. Albo nie pojechał do Polski(tak mu kazano powiedzieć) tylko został gdzieś w Niemczech.

      Usuń
    11. Paweł, odnosnie tego co napisałeś :

      " http://www.geschichteinchronologie.ch/judentum-aktenlage/hol/bunkerbau-SpiegelTV2003_the-underground-reich-ENGL.html (1:25) . Była kiedyś wersja z lektorem, ale nie znalazłem. Mówi że pojechał gdzieś do Polski (o ile dobrze pamiętam). Ale co ma na myśli i ile w tym prawdy ?? Jeżeli do Polski to o jakich granicach myśli, przed/po wojennych? Nic nie mówi w przybliżeniu. Albo nie pojechał do Polski(tak mu kazano powiedzieć) tylko został gdzieś w Niemczech."

      Tak, Spiegel TV kręciło ten film w obecnych granicach Polski dokładnie na Osówce, oprowadzającym ich po podziemiach i występującym w tym filmowym materiale był śp. eksplorator Jacek Duszczak.

      Usuń
  7. @ R.K.L
    Dziękuję za inspirację :)
    Police s.a. ma się dobrze, jest na giełdzie,
    a jej Prokurentem na Polskę jest Marek Putzlacher,
    Funkcja ta ma to do siebie, że nie odpowiada się za nic.

    Natknęłam się też na taki komunikat (może komuś się przyda)
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Fabryka_benzyny_syntetycznej_w_Policach
    i maleńki cytat z tejże:
    "Benzyna najlepszej jakości trafiała na lotniska Luftwaffe...
    Produkty uboczne, takie jak: smoły, sadza, odpadki były przeznaczone dla przemysłu farmaceutycznego."



    A mnie się wydaje, ze nic nie jest zakryte ani ukryte.
    Może chodzi o to, że my nie patrzymy tam gdzie należałoby?
    Sugerujemy się opowieściami innych, bagatelizując nasz własny umysł, który ciągle nam podpowiada, ale my jestesmy głusi, bo jesteśmy nieuważni.
    Wiele robi się poza zasięgiem naszych oczu, to fakt, ale to raczej normalne.


    Analogicznie miałam zagwozdki jak Wy teraz z tzw.naukami ezo.
    Ciągle słyszałam i czytałam o naukach tajemnych i innych
    niesamowitościach przyprawiających o dreszcz, które okazały
    się po trzech latach(dzięki ze tak szybko !) nie aż takie znowu
    tajemne ani zakryte-przynajmniej dla mnie.
    Wszystko jest na oczach i w zasięgu przysłowiowej ręki,
    tylko my nie wiemy, ze własnie to jest akurat ta wiedza ukryta.
    Kiedyś ona taka była i owszem, ale to było kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wachnęłam się ze dwa razy, czy aby powinnam to dopisać,
      ale doszłam do wniosku, że raz kozie śmierć.
      Wyłuskane z linku który wkleiłam wcześniej:

      ** Z relacji płetwonurków, którzy badali podziemia w roku 1971 wynika, że znajdują się tam "duże fragmenty bliżej nieznanych instalacji" pokrytych parafiną...(zapobiegawcze bestie)

      ** W wyniku Konferencji Poczdamskiej części terytoriów III Rzeszy, a wraz z nimi teren fabryki, zostało oddane pod polską jurysdykcję...!!!!!
      ( Czy wiecie Szanowni Państwo co to znaczy ?!
      Czy to ma znaczyć, że na wschodzie jest analogiczna sytuacja?)

      Sorry Wojtku, że gryzmolę nie w temacie,
      ale zbulgotałam się z lekka.
      Niby to oczywiste patrząc na historie podbojów, ale poniosło mnie; najwyraźniej jakiś taki dzień dzisiaj :)
      "My tu gadu gadu, a dziad śliwki rwie!"

      Usuń
    2. Dorota, tak zabespieczyli to parafiną aby nie rdzewiało, byli przewidujący. Co do tego sformułowania to Ci się nie dziwię że tąpnęło.

      Usuń
  8. Odnośnie tajemnic to można sobie wyobrazić że naukowcy dokonali niezwykłego odkrycia przewyższającego potencjałem silnik parowy/benzynowy. Jednocześnie odkrycie było/jest relatywnie (w skali państwa) łatwe do wdrożenia. Zabrakło trochę czasu do wdrożenia przemysłowego. W takim wypadku warto rewolucyjne rozwiązanie zachować na "lepsze czasy", nawet kosztem życia wszystkich zaangażowanych naukowców pod warunkiem zachowania dokumentacji pozwalającej na kontynuowanie prac.
    Jako ciekawostkę można poczytać książkę G. Harry Stine'a (http://en.wikipedia.org/wiki/G._Harry_Stine) Urządzenia poruszane siłą umysłu (http://www.empik.com/urzadzenia-poruszane-sila-umyslu-stine-harry,332124,ksiazka-p). Przynajmniej postscriptum.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli Piotrze wygląda na to że zatoczyliśmy kółko i wróciliśmy do W.Ley i Heima :). Kiedyś przeczytałem jak to jednemu z amis zaangażowanemu w "Spinacz" się wypsło że to nad czym Niemcy pracowali to 1000 lat w przód. Sam byłem kiedyś zaskoczony wypowiedzią odnośnie pewnej rakiety mającej wynieść człeka w kosmos. Po co rakieta jest zbudowana jeśli nie ma do niej napędu ??.

      http://chomikuj.pl/nephalim/Ebooki/Parapsychologia/G.Harry+Stine+-+Urz*c4*85dzenia+poruszane+si*c5*82*c4*85+umys*c5*82u+*5bup+by+Esi*5d,10662034.pdf

      Usuń
    2. Jeżeli założymy że chodzi o napęd to raczej bardziej uniwersalny (np. antygrawitacyjny). Ale może to być wysokowydajne źródło energii elektrycznej lub wysokosprawny silnik. Albo coś zupełnie zaskakującego o czym nikt myśli. Z historii wynalazków wiadomo że wiele zaskakujących odkryć to efekt ciągu zbiegów okoliczności podobnie jak z katastrofami lotniczymi.

      Usuń
    3. Zachomikowałem, wygląda ciekawie ale wezmę się za nią w weekend, bo ...
      ... tydzień temu jak ponownie zwiedzałem Rzeczkę i w kasie prócz biletów chciałem uzupełnić literaturę na wolne wieczory, to pani kasjerka poleciła mi dwie nowości napisane na podstawie dokumentów:
      - niemieckich - Dariusz Garba "TAJNY PROJEKT III RZESZY FHQu "RIESE""
      - polskich - Romuald Owczarek "U BRAM RIESE"

      Jeszcze je trawię, ale nie wynika z nich by w szerokim obszarze gdzie ulokowano kompleksy "Riese" znajdowały się zakłady techniki precyzyjnej i placówki badawczo-naukowe zdolne do stworzenia techniki/broni wyprzedzających o całe epoki czy nawet tysiąclecie obecną cywilizację. Ot ordynarne fabryki montażu broni, amunicji, materiałów wybuchowych, produkcja aparatów do łączności wszelakiej, materiały opatrunkowe i inne do szycia mundurów i spadochronów. Gdzież były te placówki zdolne do produkcji prawdziwej "Wunderwaffe" ?

      P.S. A Rzeczkę zwiedziliśmy z D. Garbą, który choć na stałe mieszka w Niemczech, akurat wypoczywał w kraju i po wspólnym spacerku w tunelach już na powierzchni mogliśmy wymienić się wieloma myślami i podyskutować.
      http://imageshack.us/a/img5/8427/w600.jpg

      Usuń
    4. Przecież to takie proste, Ta wunderwaffel to była tajna kwatera Adolfa i jego świty, mieli się tam schować w Rzeczce i puszczać z adapteru pod ziemią marsze :). A nad Książem miał być rozpięty złoty parasol co by tej kwatery nie zbombardowali :). Panu Garbie życzę więcej wycieczek po tych turystycznych szlakach może jeszcze odkryje parę tajnych kwater, o których napisze następną książkę :), tak tajnych kwater że 68 lat po wojnie nikt nie wie gdzie jest ich dokumentacja. A może znów się ktoś szykuje aby się w tych sztolniach ukryć ?? kto wie ? czy Adolf czasem nie przetrwał :-), i czy czasem nie szykuje się do zakwaterowania, przecież z książek wiadomo że on uwielbiał takie mokre wilgotne surowe kwatery :). Zapewne jak Pan Garba w chwili wypoczynku wpadnie znów przelecieć się po Rzeczce i pogada z turystami to bez wątpienia na podstawie tego głębokiego doświadczenia, zwiedzania oraz swojej dedukcji korzystając z niemieckich dokumentów rozpracuje ten temat dogłębnie :). Ja tak z ciekawości się Ciebie Jusif zapytam ...co wynika z książki Pana Garby ?

      Usuń
    5. Czy aby Wojciech nie to, że ..."tu nic nie ma" ;), no przesadziłem, jest przecież "kwatera" niczym cegła na wywrotce w filmie Barei :-) hehe.

      Usuń
    6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    7. @ Wojtek OKI
      Jakkolwiek ironiczno-sarkastyczny był powyższy Twój wpis to próba odpowiedzi na Twoje ostatnie pytanie zabrała mi cały dzisiejszy dzień.
      "Ja tak z ciekawości się Ciebie Jusif zapytam ...co wynika z książki Pana Garby ?"
      Zanurzyłem się w tę książkę z okularami i lupą już po drugiej w nocy.
      Książka jest ŚWIETNA, porządkuje wiele spraw i dużo nowych pytań przynosi. Niewątpliwie autor jest pasjonatem, poświęcił mnóstwo (całe lata !) czasu w Niemczech na odkopanie i prześledzenie wielu historii. Mnóstwo czasu zabrały mu także poszukiwania i wywiady w Polsce.

      W książce D. Garba zamieścił wiele znanych i jeszcze więcej nieznanych dokumentów. Nie mam wątpliwości, że kolejne rzesze nowych i starych autorów kolejnych publikacji Technolu rżnąć będą bez skrupułów, od niego, całymi rozdziałami byle tylko wydać kolejne, wznowione, poprawione, rozszerzone, wydanie Tajemnic Riese - czytaj zarobić kasę na kolejnej kolorowej okładce "Militarnych Sekretów". Ech, żeby choć część szła na badania i eksplorację ...

      --------------
      No ale co z tym Twoim:
      "Ja tak z ciekawości się Ciebie Jusif zapytam ...co wynika z książki Pana Garby ?"

      Właściwą odpowiedź postaram się napisać wieczorem - bo jeszcze czytam z wypiekami i "przemyśliwam" też z wypiekami ;-)

      Usuń
    8. @Wojtek OKI
      "Ja tak z ciekawości się Ciebie Jusif zapytam ...co wynika z książki Pana Garby ?"

      Odpowiedź, cokolwiek pospieszna:

      cz. 1 z 2

      Książka z kategorii „must have”. Obowiązkowa na każdej półce.
      Dzięki książce Dariusza Garba:
      1. Wielokrotnie potwierdzony został w dokumentach niemieckich kryptonim RIESE i umiejscowiony w Górach Sowich z datą zakończenia VII-VIII.1945 r.
      2. Nie przekonuje mnie jego (autora) wniosek że RIESE i RUDIGER to samo (RUDIGER miałby być wojskowym kryptonimem a RIESE – kryptonimem OrgTodt)
      3. „Riese” nie był kompleksem przemysłowym – zgadzam się.
      4. „Riese” nie był kompleksem naukowo-badawczym – bardzo możliwe.
      5. „Riese” był kompleksem – główną kwaterą Hitlera – możliwe, a Książ jego kancelarią i rezydencją.
      6. „Siłownia” była naziemnym bunkrem Hitlera (vide szkic malarza OT Mannigera z I.1945r). Hmm, wątpię, ale kto to wie na pewno ? Szkic znany i ładny. Dla mnie kwaterą był Książ, a może tylko rezydencją. Skoro A.H. miał tam mieszkać z Ewą B. Sztolnie w Masywie Włodarza to sztaby dowództw zabezpieczających pracę FHQ. Podobnie przecież było w Gierłoży. Pracowano w lekkim drewnianym baraku, a w czasie zagrożeń nalotem – przechodzono do masywnych bunkrów. W „Riese” byłoby analogicznie. Pracowano by w Książu ( a może w „siłowni” lub „kasynie”, tylko czemu na samej górze ? Bo ładne widoki ? Z pewnością Hitler nie był za wystawnym i wygodnym życiem, ale takie w Alpach jednak miał i pokochał zanim je wykupił i rozbudował).
      7. Ciekawe zdjęcia i schematy z dokumentacji X. Dorscha – kolejne potwierdzenie kryptonimu „Riese” i schematy jakże znane każdemu „turyście” – przekroje budowanych korytarzy. Wypada zgodzić się z D. Garbą, że wysokie hale docelowo byłby dwu- trzy- -kondygnacyjnymi biurami.
      8. Wojtku popatrz na str. 306 zastanawiający przekrój tunelu wyłożonego klinkierem, a przecież identyczne zdjęcie zamieściłeś z tunelu pod Wołowcem ? Czyli – tunele też są częścią Riese. I tu prośba. Pisałeś jakiś czas temu że jest tam coś ciekawego, ale musisz się z tajemniczym kolegą naradzić czy coś napisać i … cisza. Napisz coś więcej od siebie. PROSZĘ, lub chociaż coś na priv’a bo tunele to mój kolejny ciekawy kawałek układanki.

      Usuń
    9. cz. 2 z 2

      9. Raport Schmelchera – poezja. To warto poczytać, z tego co jest w książce Garby, a kolorowa wkładka z wykresami „Riese” i innych zbudowanych i budowanych kwater i bunkrów Hitlera – po prostu skala „Olbrzyma” powala na kolana. Raport zrobiono na koniec (XI.1944r ) a „Riese” miano ukończyć lipiec-sierpień 1945r. Ilość betonu, powierzchnia i kubatura pomieszczeń, tysiące robotników oraz MILIONY roboczo-dniówek – PORAŻA ogrom. GDZIE TO WSZYSTKO JEST !?!?!?!
      Popatrzcie na rysunki, tu (specjalnie obniżyłem jakość, by zachęcić do kupna, ale mogę na priv’a wysłać):

      http://imageshack.us/a/img12/2538/9kew.jpg
      http://imageshack.us/a/img829/2589/o0x1.jpg
      http://imageshack.us/a/img29/8491/oxg0.jpg
      http://imageshack.us/a/img594/7167/5i2m.jpg
      http://imageshack.us/a/img716/765/99lt.jpg

      I ostatnie foto, które mną wstrząsnęło, narastaniem sił użytych w skali kolejnych miesięcy od podjęcia budowy w XI.1943 r: (wiem, wiem, też uważam, że zaczęli wcześniej)

      http://imageshack.us/a/img209/9613/booj.jpg


      3,5 miliona roboczo-dniówek /stan XI.1945/ a do finiszu brakuje jakieś 2,5 miliona. Do końca wojny pociągnęli jeszcze 1-1,5 mln, a co my do dziś widzimy - tylko wykute sztolnie !?
      M-A-S-A-K-R-A jak mało wiemy i kręcimy się wokół swojego ogona. Doskonale pomaskowane, ale znajdziemy TO.
      10. „Uskok” na Osówce – to nie była pomyłka. Niemcy wytyczali tunele z centymetrowa dokładnością. Tam są/widziano/może być drugi poziom. Pasuje mi.
      11. Ciekawe hasło padło w książce – sztolnia łączności, ktoś wie, słyszał gdzieś o takiej ?
      12. Rzeczka nie należy do „Riese”. Wątpię. Wg mnie należy i to mocno – ten sam Masyw Włodarza, ten sam czas „kucia”, analogiczny system/plan korytarzy.
      ----------------------------
      Panie Darku, życzę kolejnych wznowień nakładu, ale broń Boże kolejnych wydań, raczej kolejnych części Pana książki. Strasznie nie lubię jak autor doda parę fotek i wycinków z gazet i na książce pojawia się napis „wydanie drugie – rozszerzone”, bo co z pierwszą książką mam zrobić ? Spalić ?!. Wolę np. część drugą i tam zawarte niech zostaną nowe ustalenia, fakty, przemyślenia i zdjęcia z archiwów.

      Usuń
    10. Podstawowe pytanie tej dyskusji wraca jak bumerang: skoro miała to być tylko kwatera sztabowa to czemu ją tak skrzętnie ukryto. Fabryki V odnalezione i znane, reaktory odkryte i znane. A biurowce głęboko schowane i super tajne???.

      Usuń
    11. Tylko gdybanie zostaje. Sam fakt tajności działającej kwatery FHQ - jest oczywisty, tak było w Wolfschanze i w innych.
      Ale tej kwatery - nie uruchomili, a że mieli dużo wolnego miejsca pod ziemią i miało to być ich po wojnie - to może tam coś zapakowali - jakieś jajko-niespodziankę (kinder überraschung). ;-))
      A właśnie - zna ktoś przepadki, że to organy państwowe /niemieckie/ coś ujawniały o ukrytych obiektach, zanim szperacze się do nich dobrali i ujawnili ?

      Usuń
  9. @Dorota
    Przecież to jest Wikipedia. Przy każdym haśle jest opcja . Jak masz jakąś wiedzę w tym temacie jest możliwość jego edycji. Jeśli jakieś hasło czy nawet zdanie lub sformułowanie jest kontrowersyjne lub wręcz nieprawdziwe, można je zakwestionować, "obdyskutować" i wybrać prawdziwe lub jakieś uniwersalne sformułowanie, zwłaszcza że się "zbulgotałaś"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uuu, zjadło mi słówko "edytuj" w drugim zdaniu. Pewnie dlatego że było w klamrach.

      Usuń
    2. Widzisz Jusif, chodzi o to, że to określenie jest jak najbardziej adekwatne do zaistniałej sytuacji;
      nie trzeba a nawet nie powinno się tego zmieniać.
      Chociaż...może bardziej czytelne byłoby jednak określenie dzierżawa ?

      Usuń
  10. Jakie odkrycia?
    Naped antygrawitacyjny to czysta teoria i fantazja.
    Technika wyprzedzajaca terazniejsza technike o tysiac lat, to tez w sferze fantazji.
    Silniki jonowe? Mozliwe. Ale to cos juz sie dzieje. Duzo juz dzieje sie. A ta moglby byc zaklady doswiadczalne.
    Nie tak jak pisze Dorota, ze jest tylko to co widzimy. To co widzimy to niestety "atrapa". Zmylka.
    Przez jaki czas mozna wykuc takie tunele? Pare miesiecy.
    Reszta tuneli (czyli labolatoria, fabryki paliw rakietowych) jest pod gora, zasypana. Wejscia sa zasypane, by mogli po wojnie wejsc i z czasem moze wzniecic kolejna wojne(?).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rzucaj tak od razu schematami, jak jakiś "autorytet wszelaki". I skąd wiesz że to wyprzedza technikę "o tysiąc lat". Skąd wiesz w ogóle jaki jest dzisiejszy poziom techniki. Skąd czerpiesz takie info?
      Jeśli chcesz dowiedzieć się coś o antygrawitacji, poczytaj o pracach niejakiego Wiktora.S.Grebiennikowa i T.T.Browna. Można znaleźć w sieci.
      Ludzie zbyt są dziś leniwi i jak coś łaskawie wyczytają w "Focusie", lub zobaczą na "Discovery" lecą do sąsiada, oznajmić jacy to są geniusze. A nie wiedzą nawet, że ten sąsiad zbudował już na przykład wodne ogniwo paliwowe i kładzie lachę na system ;) (vide- S.Jones).

      Usuń
  11. Jednak się skłaniam do dwóch już zaznaczonych w postach poglądów.Albo odkryto wszystko już w Riese albo ta druga że błądzimy po omacku a tajemnica czy ukryte kubatury będą tej miary że gniecie suty! (ups) wybacz Wojtek.Nie mniej to logiczne kierunki.Prościej chyba się nie da? Osobiście się skłaniam do tej teorii która mówi że odkryliśmy czy też poznaliśmy jedną trzecią realizowanego projektu.Takie twierdzenie ma swoje racjonalne podstawy.Oczywiście można będzie pewnie znaleźć też kontr argumenty ale na tym polega urok polemiki :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. John
    po jakich moich literkach doszedłeś do wniosku, iż postuluję,
    że "jest tylko to co widzimy" ? Zupełnie tak nie uważam, wręcz przeciwnie.
    Napisałam tylko, ze wiele robi się poza zasięgiem naszych oczu, ale to wcale nie jest równoznaczne z tym, że robi się w ogóle poza naszym zasięgiem.
    "Atrapa" ? Zmyłka ?
    owszem, ale tylko dla tych którzy nie wiedzą-o czym też zasugerowałam.
    Ludzie nie wiedzą, bo zazwyczaj nie chce im się wiedzieć,
    bo wolą wiedzieć np. kto z kim i kiedy, jak długo, gdzie, i dlaczego akurat z tym kimś a nie z kimś innym.
    Kto szuka ten znajduje, ale znajdzie tylko to czego szuka,
    czyli potwierdzi swoje przekonania. Cała reszta jednak zniknie
    z pola widzenia, jako coś nie istotnego w danym momencie.

    **Nikt normalny nie dłubie w ziemi dla swojego widzimisie, bo to nie opłacalne.
    Można wydłubać sobie dołek, ale żeby od razu jakiś tunel?
    Od wieków wiadomym jest, ze tunele to pozostałość po kopalniach.
    Można je przecież modernizować, pogłębiać czy 'ulepszać' na swoją modłę.
    Może warto byłoby pochylić się nad odnalezieniem map starych kopalń i porównać je z tym co już znacie na terenie olbrzyma ?
    Nie byłoby prościej ? A może już to zrobiliście ?
    Tak mnie się to właśnie widzi.

    **A czymże jest ten napęd anty-grawitacyjny ?
    Czy w wyrażeniu 'antygrawitacja' nie chodzi o to, aby przezwyciężyć ją właśnie ? Przecież wszystko co unosi się ponad naszymi głowami ją przezwyciężyło; i ptaki i samoloty, latawce etc.
    Natura zna ten sekret; czy chcecie powiedzieć, ze ludzie jeszcze go nie odkryli ? Wątpię, szczerze wątpię w takie zapewnienia.

    Jeśli dobrze rozumuję, to jak dla mnie już samo słownictwo wprowadza w błąd myślowy. Nie chodzi przecież o napęd antygrawitacyjny, ale rodzaj zasilania/paliwa.
    Tak, wiem, czepiam się, ale czepiam się słusznie, bo własnie zagwozdki przytrafiają się nam wszędzie tam, gdzie nie ma jasności/spójności w nazewnictwie.

    OdpowiedzUsuń
  13. A może był tu ośrodek badań nad bronią biologiczną. Dlatego Rosjanie nie chcieli go odgrzebać bo lepiej nie wkładać łap gdzie nie trzeba. Sprawa musi zostać tajna, co by jakiś wariat nie wlazł i nie rozpuścił zmagazynowanych paskudztw po okolicy. Niemcy po raz pierwszy jawnie użyli broni B w czacie I Wojny.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jusif,
    " 7. Ciekawe zdjęcia i schematy z dokumentacji X. Dorscha – kolejne potwierdzenie kryptonimu „Riese” i schematy jakże znane każdemu „turyście” – przekroje budowanych korytarzy. Wypada zgodzić się z D. Garbą, że wysokie hale docelowo byłby dwu- trzy- -kondygnacyjnymi biurami. "

    Dlaczego mam się z nim zgodzić ?.. ponieważ...?
    ................
    "a kolorowa wkładka z wykresami „Riese” i innych zbudowanych i budowanych kwater i bunkrów Hitlera – po prostu skala „Olbrzyma” powala na kolana. Raport zrobiono na koniec (XI.1944r ) a „Riese” miano ukończyć lipiec-sierpień 1945r."

    mnie tu nic nie powaliło bo są to znane sprawy od czasów zakończenia wojny....więc co w tym nowego ??
    ...................
    Ilość betonu, powierzchnia i kubatura pomieszczeń, tysiące robotników oraz MILIONY roboczo-dniówek – PORAŻA ogrom. GDZIE TO WSZYSTKO JEST !?!?!?!

    Te wykresy zrobił sobie Garba Czy Schmelcher ?
    .....................
    Czy Garba załączył dokumenty powojenne z przesłuchań więźniów i jeśli tak to co z nich wynika ?
    ...................
    1. Wielokrotnie potwierdzony został w dokumentach niemieckich kryptonim RIESE i umiejscowiony w Górach Sowich z datą zakończenia VII-VIII.1945 r.

    po co, jeśli to wiadomo od 68 lat że takim kryptonimem ta budowa się posługiwała. Czy trzeba znów i wciąż to potwierdzać przez następne lata i książki oraz co to wnosi do sprawy ??
    .................
    2. Nie przekonuje mnie jego (autora) wniosek że RIESE i RUDIGER to samo (RUDIGER miałby być wojskowym kryptonimem a RIESE – kryptonimem OrgTodt)

    Przecież to wiadomo od dziesiątek lat.
    Po co wciąż stawiać tą samą kontrtezę i wciąź obalać tą samą tezę która już wielokrotnie została obalona . Czyżby Garba wpadł w pułapkę zamknietego czasu ?
    .......................

    3. „Riese” nie był kompleksem przemysłowym – zgadzam się.
    4. „Riese” nie był kompleksem naukowo-badawczym – bardzo możliwe.
    5. „Riese” był kompleksem – główną kwaterą Hitlera – możliwe, a Książ jego kancelarią i rezydencją.

    A ja się nie zgadzam i w związku z tym co czytelnik książki powie ??
    ......................

    Dla mnie kwaterą był Książ, a może tylko rezydencją. Skoro A.H. miał tam mieszkać z Ewą B. Sztolnie w Masywie Włodarza to sztaby dowództw zabezpieczających pracę FHQ. Podobnie przecież było w Gierłoży. Pracowano w lekkim drewnianym baraku, a w czasie zagrożeń nalotem – przechodzono do masywnych bunkrów. W „Riese” byłoby analogicznie. Pracowano by w Książu ( a może w „siłowni” lub „kasynie”, tylko czemu na samej górze ? Bo ładne widoki ?

    A na jakiej podstawie te twierdzenia są zaś stawiane ?
    ................

    Z pewnością Hitler nie był za wystawnym i wygodnym życiem, ale takie w Alpach jednak miał i pokochał zanim je wykupił i rozbudował).

    to jakaś sprzeczność sama w sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chcę bronić jak lew książki Garby, ale uważam, że jest warta swojej ceny. Przynajmniej od innych co tę serię tworzą - nie przepisuje.
      ----------
      Dokumentacja Dorscha (zastępcy szefa OT), jest dla mnie - "turysty", nowością, a schematy przekroi tuneli z podpisem "Riese" ciekawe. I tego jest 3000 stron, a Garba ma skopiowane 600. I jest tam wiarygodnie wyrysowane jak z wysokiej hali powstają dwa-trzy poziomy (z technicznym).
      -----------
      Kolorowe i tajne Zestawienie Schmelchera (architekta OT odpowiedzialnego za kwatery Hitlera) z graficznym przedstawieniem ile czego poszło na kwatery Hitlera jest, jak sławny rysunek Minarda pokazujący topnienie armii Napoleona w wyprawie na Moskwę.
      http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/29/Minard.png
      Niby wszyscy wiedzą ile czego gdzie zużyto i wykonano, ale dopiero graficzna prezentacja i zestawienie z 18 (sic!) innymi obiektami, pokazuje ogrom "Riese".
      Dlatego się tą kolorową wkładką, po analizie z mocną lupą tak zachwycałem.
      A jest tam:
      - że to była FHQ
      - które dowództwa i ministerstwa w to miały wchodzić
      - jakie ilości sztolni, bunkrów, budynków i baraków dla tych dowództw przeznaczono i wykonano
      - dla których dowództw podziemnych sztolni NIE PRZEWIDYWANO WCALE !
      - narastanie "sił" od 1943 do 1945

      ------------
      To tak na gorąco. Wiem, że będę wracał do tej książki i tyle. Nie przetrawiłem jej, ale wczoraj wywołałeś mnie do odpowiedzi oraz w mojej ocenie lekceważące potraktowałeś D.Garbę ("życzę mu więcej wycieczek po tych turystycznych szlakach może jeszcze odkryje parę tajnych kwater, o których napisze następną książkę"). To tylko Twoje "pot i łzy" są ważne ?
      =================
      Jeśli jego dokumenty nie są fałszywkami, to dowodzą, że "Riese" jest niedokończoną FHQ, a to kończy dyskusję, WIELOLETNIĄ i na wielu forach, że tu nie miało być żadnych fabryk do produkcji czegokolwiek.
      =================
      Wielu się to może nie spodobać, ale będą musieli z tym żyć i zweryfikować swoje teorie i przemyślenia.

      Poza tym jest w książce trochę wywiadów - nie z więźniami, ale z Niemcami i beletrystyka czyli własne przemyślenia i wnioski z którymi każdy ma prawo się zgodzić lub nie.

      Pozdrawiam cię serdecznie.

      Usuń
    2. Tak zgadza się, lekceważąco potraktowałem Garbę, i tak bęe go niestety traktował. Wiesz dla czego ?, nie dla tego że to "moje pot i łzy". Tylko dla tego, że wbrew temu co jest widoczne z infrastruktury, wbrew temu co było widoczne po wojnie, wbrew relacjom świadków. Strona Niemiecka wciąż wmawia nam na żywca, że to jest FHQ. Ja wiem że jako "Turysta" ( nie obraźliwie) zachwycasz się i podchwytujesz wątek FHQ, tym bardziej że spotkałeś jednego z autorów tych Ściem, wolno Ci. Tak jak i mi wolno napisać że "betoniarnia" na Osówce nie była betoniarnią o czym milczał i milczy do dzisiaj Pan Garba.
      Ja rozumiem że słowa Mieczysława Mołdawy o niemieckich agentach sprowadzających sprawę na inne tory do Ciebie nie dotarły, no bo jak ?, W ksiązkach o tym nie ma a podczas wycieczek po Rzeczce tego nie opowiadają bo nie mają o tym bladego pojęcia.

      . Niestety część naszego "towarzystwa wzajemnej adoracji" stoi na innej pozycji, nauczeni przykrym doświadczeniem nie możemy precyzyjnie nawet pokazać niektórych spraw. Bo wiemy że natychmiast zostanie nałożony na to knebel w postaci,.. Obrony nietoperzy, natury 2000, rzadkiej odmiany paprotki, w wypadku obiektów miejskich będzie to parking supermarketu,( i tu Pan Figiel prawdę powiedział), Jest milion różnych powodów i zakazów którymi można takie miejsce obłożyć, jest tylko jeden warunek ONI muszą wiedzieć że jest to miejsce w jakiś sposób istotne lub posiadają wiedzę że z tego miejsca jest szansa dostać się dalej. W innych wypadkach nietrafionych poszukiwań, miejsc nieistotnych, lub rokujących że nie ma dalszych możliwości taka zgoda jest wydawana i nie ma przeszkód w realizacji prac.

      Dlatego włąśnie powstał ten blog aby pokazać że fałszowane były i są relacje Świadków, podstawiani są jacyś ludzie, znamy też takich,i masę innych działań.

      Usuń
    3. Jesli mieli ukonczyc w lipcu, sierpniu 1945 roku budowe, to musieliby sie dobrze pospieszyc.
      To co widac obecnie to tylko korytarze. Po co na Wlodarzu taka "kratownica" ? No ok, oni by je poszerzyli, laczac ze soba i zwiekszyli wysokosc.
      Czemu na Osowce jest tylko czesc obetonowana? W tych pare miesiecy nie zdazyliby ukonczyc.
      Na Osowce byl nizszy poziom, w ktorym byli Rosjanie. A gdzie jest teraz?
      Ja mysle, ze autor wyzej wymienionej ksiazki to fantasta, ktory faktycznie oszalal na punkcie Riese jak pa Dariusz K.
      Skoro w Gierlozy nie bylo skal gnejsowych, to uzyli sporo betonu. Tu tez uzyli sporo betonu, ktory mogli wykorzystac do wybudowania obiektow naziemnych.
      Nie trzyma sie to kupy jako kwatera wodza naczelnego.
      Jusif, smiem stwierdzic ze tez jestes opetany przez olbrzyma.
      Wojtek kiedys tez taki byl "oczarowany" mitem Riese. Dzis stawia jasno i wyraznie fakty i wnioski.
      Realia, logika i inne nie moga dawacv innych, blednych wnioskow.
      Jesli nie wiadomo o co chodzi autorom roznych arcydziel, to "sie rozchodzi o ...".

      Usuń
  15. @ Wojtek OKI
    Choć to nie śmigus-dyngus to kubełek zimnej wody zawsze mojej rozpalonej głowie się przyda.
    Ale i tak bardziej mi tu pasuje spokojna i skryta działalność (sztabowa lub naukowo-badawcza) niż przemysłowa. Samolotów, czołgów i rakiet V2 tu nie montowali, bo by się w korytarzach nie pomieściły.

    A działania maskujące i mylące. Cóż, im cenniejsza rzecz ukryta tym więcej ich być powinno, nie dziwi nic.
    Wracając to teorii spiskowych i ONYCH - możesz wskazać w "Riese" miejsca już obłożone zakazami ?

    -----------
    @John Cash
    Jeśli na Osówce był niższy poziom, to nie pytaj mnie gdzie on jest, bo ci odpowiem, że jest tam , gdzie był. Z czasem, nie przesunął się o 10 metrów w lewo czy w prawo, dalej jest w tym samym miejscu. Wiem też, że strach ma wielkie oczy i wędrując z byle jakim źródłem świat i bojąc się min, wiele można widzieć i słyszeć.
    Niemniej jednak brakuje mi tych wykończonych tip-top pomieszczeń z telefonami, biurkami, fotelami, a może wielkimi magazynami.
    A autora tej książki nie nazywaj fantastą, bo on przywołuje w niej dokumenty, a nie dzwony, UFO lub hybrydy. Może co najwyżej niektóre z tych dokumentów mylnie interpretować, ale by to podważyć też trzeba mieć coś w garści.

    OdpowiedzUsuń