sobota, 30 marca 2013

Sowiogórski olbrzym i światowe tajemnice Cd.

Może już czas aby pokazać co miało być raz na zawsze zamazane. Ukrywają to skrzętnie politycy i działający na ich zlecenie historycy. Akta są utajnione na następne półwiecze.
To co tu napiszę jest niepoprawne  politycznie i nie dotyczy jednego tylko kraju lecz dotyczy ogólno-światowych działań. Kto stoi za kulisami tych działań ? . Nie wskażę palcem, dla czego nie wskażę ?.. ponieważ wskazywanie palcem może być szkodliwe dla mojego zdrowia. Postaram się uchylić na ile to jest możliwe zasłonę, za którą to wszystko zostało ukryte. Dla dociekliwych wskażę jedynie drogę która jeśli nią podążą zaprowadzi Was do odkrycia prawdy.
Droga o której mówię zaczyna się od podstawowej wiedzy kim byli Ci co zamazali historię.

Można zacząć od zadania pytania, czym się zajmował w Berlinie przez cały okres przed wojenny i wojenny szpital którego dyrektorem był doktor Walter Lustig i jakiej był narodowości. Dla czego szpital ochraniało gestapo z Fritzem Woehrnem na czele ?. kim byli pacjenci, oraz co napotkała w tym szpitalu szpica Armii Czerwonej.

Następnie należało by zadać pytanie co powiedział Himmler na temat przyczyn (i Spartakusa), podczas spotkania z Norbetem Masurem, szwedzkim przedstawicielem Światowego Kongresu Żydowskiego, które odbyło się 20 kwietnia 1945r.
Masur

Te słowa Himmlera zostały oczywiście zanegowane przez przedstawicieli jednej nacjii.
Lecz pozostają wspomnienia Borysa Bażanowa sekretarza Stalina:

" Mniej więcej 2 tygodnie po objęciu stanowiska sekretarza Biura Politycznego, 23 sierpnia 1923 r., uczestniczę w specjalnym, ściśle tajnym posiedzeniu Biura, poświęconym jednej tylko sprawie -

 rewolucji w Niemczech. Obecni są członkowie i zastępcy członków Biura Politycznego, prócz nich - Radek, Piatakow i Curupa. Radek, członek Komitetu Wykonawczego Kominternu, referuje przebieg szybko narastającej fali rewolucyjnej w Niemczech. Zaraz po nim głos zabiera Trocki. Chronicznie rozgorączkowany Lew Dawidowicz - jak określają go złośliwcy - czuje się w swoim żywiole....".


Do kierowania pracami związanymi z niemiecką rewolucją powołano komisję KC, złożoną z czterech osób. W jej skład weszli: Radek, Piatakow - wiceprzewodniczący Rady Najwyższej ds. Gospodarki Narodowej, Unszlicht - wiceprzewodniczący GPU oraz Wasia Szmidt - komisarz ludowy ds. pracy.

 Wyposażeni w fałszywe paszporty niezwłocznie wyjechali do Niemiec i tam prowadzili, działalność rewolucyjną w podziemiu.

Podział funkcji był następujący: Radek miał kierować działalnością Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Niemiec, przekazując mu dyrektywy Moskwy jako dyrektywy Kominternu; Szmidt (Niemiec z pochodzenia) miał się zająć organizowaniem rewolucyjnych komórek w związkach zawodowych, czyli komitetów fabrycznych, które po przewrocie przekształciłyby się w Rady i na nadzwyczajnym kongresie ogłosiłyby władzę Rad w Niemczech

 zadaniem Piatakowa była koordynacja całości i kontakt z Moskwą; Unszlicht miał organizować zbrojne oddziały powstańcze (rekrutacją, uzbrojenie), które dokonałyby przewrotu oraz niemiecką Czeka, która po przewrocie wytrzebiłaby burżuazję i innych przeciwników rewolucji. 
Wreszcie ambasadorowi radzieckiemu w Berlinie, Kriestinskiemu, polecono finansowanie niemieckiej rewolucji z funduszy handlowych Banku Państwowego, zdeponowanych w Berlinie w celu prowadzenia różnych operacji handlowych."

 "Plan przewrotu był następujący. Z okazji rocznicy rewolucji październikowej w Rosji "ludzie pracy" mieli wyjść na ulice na masowe manifestacje. 
Czerwone brygady Unszlichta miały za zadanie prowokowanie zbrojnych utarczek z policją, by wywołać krwawe starcia i represje, wzbudzić niezadowolenie tłumów i doprowadzić do powszechnego robotniczego powstania.
 Oddziały Unszlichta, zgodnie z wcześniej przygotowanym planem, miały zająć ważniejsze urzędy państwowe, miał też powstać rewolucyjny rząd Rad, stworzony z członków KC niemieckiej partii komunistycznej. Zaraz potem nadzwyczajny kongres komitetów fabrycznych proklamowałby władzę radziecką.

Decyzja o dacie przewrotu miała pozostać nieznana nikomu, nawet członkom KC. Z tego posiedzenia Biura Politycznego przygotowałem taki oto protokół:.......".
 Nasuwa mi się wciąż taka uporczywa myśl to nie Goebbels wymyślił ..... " że kłamstwo powtarzane wielokrotnie staje się prawdą ". 

Można to dzisiaj zaobserwować, kiedy media i lewacy mówią że ludzie idący z biało czerwonymi Polskimi flagami w czasie swojego święta niepodległości to faszyści. Jakaś powtórka z rozrywki ?.
 Wynika z tego, że to nie przedstawiciele pewnej nacji mówią prawdę lecz Himmler oraz Goebbels mówili prawdę. 

Mowa z okazji rocznicy Partii Narodowo-Socjalistycznej w Norymberdze, 1935r.
dr Joseph Goebbels.


Najjaskrawszym przykładem współpracy "dyplomatów sowieckich", wichrzenia na polu polityki wewnętrznej jest żydowski ambasador sowiecki Joffe, który musiał opuścić Berlin dnia 6 listopada 1918r., ponieważ posługiwał się kurierem dyplomatycznym do transportu bibuły komunistycznej, która miała podminować wojsko i umożliwić rewolucję. Tak zwany "fundusz rewolucyjny" służył po większej części Leibknechtowi na zakup broni na wielką skalę dla niemieckich komunistów, częściowo zaś na zakupienie
materiału propagandystycznego dla wojska. Żyd dr Oskar Cohn, poseł do Reichstagu partii niezawisłych socjalistów, oświadczył 26 grudnia 1918r., że od 18 listopada 1918r. otrzymał 4 miliony rubli od Joffego na cele rewolucji w Niemczech.

Cała ta praca służyła, jak dowiedziono, jednemu celowi: zrujnować Rzeszę Niemiecką przez podkopanie i demoralizację wojska.
Na tak przygotowanym, zakażonym przez mordy, rozstrzeliwania zakładników, mordowanie mas, przez rabunek i pożogę, strajki, walki uliczne i zbrojne bunty, przez szpiegostwo i demoralizację wojska, podniosło widmo komunizmu wstrętny swój łeb. Ideologia, uciekająca się do tak wstrętnych i ohydnych środowisk, by dojść do władzy, nie może się inaczej przy niej utrzymać, jak tylko przez kłamstwa, oszczerstwa i obłudę. Oto typowe metody propagandy bolszewickiej, którymi się posługują, zmieniają ton,
według potrzeby.


Można by znów powiedzieć, że to Goebbelsowskie propagandowe kłamstwa  gdyby nie to, iż to samo wynika z dokumentów rosyjskich.

 Mikolaj Bakunin (rosyjski rewolucjonista, ): "Marks jest .....dem, otacza go tłum małych, mniej lub bardziej inteligentnych intrygantów, zręcznych .....ów, jako że... ...dzi są wszędzie, są agentami handlowymi i bankowymi, pisarzami, politykami, korespondentami gazet o różnych orientacjach, krótko mówiąc są pośrednikami, np. pośrednikami w transakcjach finansowych, z jedną nogą w banku, a drugą w ruchu socjalistycznym, z tyłkami usadowionymi w prasie. Trzymają łapę na wszystkich czasopismach i można sobie tylko wyobrazić jaki będzie tego rezultat w morałach społeczeństwa".


Wilhelm II (władca Niemiec 1922rok) : ".......d nie może być prawdziwym patriotą. On jest czymś, jak złośliwy owad. Trzeba go trzymać z dala od miejsc, gdzie mógłby czynić szkody - nawet za pomocą pogromów, jeśli trzeba ! ......zi są odpowiedzialni za bolszewizm w Rosji, a także w Niemczech. Byłem zbyt pobłażliwy dla nich w czasie mego królowania i żałuję życzliwości, jaką okazywałem .........wskim bankierom".

Pozostawię resztę tematów dla bardziej dociekliwych ludzi, wstawię jedynie w oryginale zeznanie jednego z jeńców węgierskich spisane przez współziomków wiadomej nacji :

 Wiemy że spora liczba ludności na świecie jest wyznania katolickiego, zadajmy sobie teraz pytanie w jakim celu do dzisiaj funkcjonuje w oficjalnym obiegu informacja, że Niemcy-faszyści zwalczali katolicyzm ?

Nie było żadnego zakazu jakichkolwiek religijnych obrządków.
Kto jest dociekliwy niech sobie poszuka frontowych niemieckich pamiętników.


Po tym krótkim wstępie odnośnie przekłamań przenieśmy się pod Wiedeń gdzie jak donosi raport z 1944r pracowała placówka doświadczalno badawcza o kryptonimie "Hexenkessel" . placówka ta w sile 35 techników i naukowców pod komendą Mario Zippermayra udoskonalała patent Kurta von Hakena zarejestrowany 10 sierpnia 1939r.

Tam też pod Wiedniem  w pobliżu Zwolfaxing dokonano prób z tą bronią. Była to wiosna 1943r. Kryptonim "Geheime Kommandosache". Po tych próbach dołączyli do zespołu naukowcy między innymi z Dynamit-Nobel AG.

Co to było? Ano była to "bomba termobaryczna". 
Ta bomba ma podobną siłę rażenia jak taktyczny ładunek jądrowy.
Z dokumentów wywiadowczych  wynika,  że Niemcy posiadali w momencie zakończenia wojny 5 szt takich ładunków. 
Oprócz tego z innych dokumentów wywiadu wynika że takie ładunki były produkowane w fabryce w Nordhausen.

Po zakończeniu wojny i przejęciu dokumentacji przez Amerykanów i Rosjan ta technologia była dalej rozwijana. Amerykanie zastosowali takie bomby w Wietnamie, a Rosjanie dla których pracował po wojnie  Heinrich Mach zastosowali taki ładunek w 1969r podczas starć z Chinami nad rzeką Ussuri.

W tej całej bombowej historii jest bardzo dziwny zbieżny element ,  Kersten masarzysta Himmlera twierdził, że w pobliżu Auschwitz wybudowano wioskę gdzie zgromadzono 20 tyś ludzi i przetestowano bombę jądrową , wioska miała wyparować.
Ten motyw przewinął się w Norymberdze gdzie sędzia Jakson pytał o ten fakt Speera.


 Te skreślenie  20 tyś jeńców z GrossRosen jest bardzo zbieżne z poprzednimi elementami. O czym to świadczy? , moim zdaniem ze wszystkich dokumentów jakie do tej pory wypłynęły wyłania się obraz III Rzeszy posiadającej bombę jądrową, bomby termobaryczne i neurotoksynowe gazy bojowe i do końca nie wiemy co jeszcze.

W poprzednim  wpisie komentujący/a zadał proste zasadnicze pytanie . Jeśli posiadano taki arsenał to dla czego te " dzieci samego szatana" go nie użyły?
Ktoś kto nie wacha sobie strzelić w łeb, ktoś kto popełnia samobójstwo ze swoja rodziną, mając taki potencjał dlaczego go nie używa w stosunku do swoich wrogów ?.  
Może  mamy myśleć że  nie było potencjału do wygrania wojny i dla tego się te fakty zataja?.

Jakie korzyści  w sensie politycznym  przynosi takie zatajenie i zmienianie faktów historycznych ?

np. mogło by się okazać, że " dzieci szatana" zostały wewnętrznie napadnięte przez pewną grupę i broniąc się wywołały wojnę w której jak to na każdej wojnie giną ludzie.
Mogło by się też okazać np. że ktoś wyolbrzymił pewne sprawy dotyczące "dzieci diabła".
Mogło by się okazać, że posiadając broń masowego rażenia jej nie użył ze względu na ludność cywilną. 

Jakie mogły by tego być konsekwencje w sensie propagandowym ?

np. Mogło by się okazać że Ci co bez skrupułów zrzucili dwie bomby atomowe na Japonię, ( która już dawno de facto się poddała ) są moralnie gorsi niż "dzieci diabła".

Co do tego ma Riese ?
Może w Riese są do dzisiaj ukryte pewne elementy świadczące o tym że Niemcy jednak mieli broń atomową i środki do jej przenoszenia ?. 
Może stenogram Jurka Rostkowskiego rozmowy z " Frołowem" odnośnie rosyjskich atomistów na Osówce oraz o zamontowaniu cyklotronów w Wałbrzyskich kopalniach ma sens?, może nie myli się jeden z górników twierdząc, że na kopalni widział pręt grafitowy, może rację ma Pan Wilczur mówiąc o materiałach rozszczepialnych pod Osówką.

Cóż by się wtedy stało ? ... może ktoś mógłby zacząć zadawać niewygodne pytania. Jeśli fizycznie mielibyśmy czarno na białym że taką czy inną broń posiadano,  ....To wciąż mamy aktualne pytanie, czemu jej nie użyto ???
Czy mógłby wtedy się całkiem rozwiać mit o "dzieciach diabła" ,
skrupulatnie  budowany po wojnie  przez wygranych ?.

Mogło by się okazać, że "dzieci diabła " to kto inny, ktoś kto wyrąbał prawie wszystkich Słowian zarówno Polaków jak i  Rosjan.
Ktoś komu zależy aby Niemcy i Rosjanie byli wciąż naszymi odwiecznymi wrogami. Kto wie. 
     


 

29 komentarzy:

  1. Doskonały wpis. Już go sobie skopiowałem (nigdy nic nie wiadomo).
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. W temacie - http://marucha.wordpress.com/2013/03/29/droga-do-rewolucji-bolszewickiej-solzenicyn-o-zydach-w-rosji/

    Ma Sz. Pan takiez same przemyslenia - wnioski historyczne jako i ja. Muszę przeczytać zaanonsowaną pod linkiem który podałem książke Sołżenicyna czy nie na w niej "podwójnego dna",ponieważ Sołzenicyn w roku 1970 otrzymał literacka nagr Nobla [wiadomym mam skład komitetów tejże nagrody], a moje wnioski (rozwijajace Pańskie oba wpisy) idą dalej i uznaje iz wszystkie rozbiory Polski miały pozbawic państwowości kraj w którym "obcy" nieli lepiej niźli właśny naród, (chłopi, kupcy, kamieniczniki zwolnieni z podatków od czynszów z wynajmu, kiedy Polak kamienicznik wynajmujacy płacił podatki jak nic, etc, itd), a co było efektem "zażydzenia elit, szlachty polskiej oraz magnaterii" jak o tym oficjalnie mówiła caryca Katarzyna II.

    - Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam.
      Wszelkie kłamstwa gładko przechodzą bo podawane są jak na tacy przez tych co nie wiadomo kim są.
      Nie trzeba sięgać aż do ZSRR, wystarczy przyglądnąć się naszym lokalnym "twórcom".

      Jeden z nich twierdzi że jego Ojciec zginął w Katyniu więc ma moralne prawo do czegoś tam, lecz to tylko następne kłamstwo. Ponieważ to tylko zbieżność nazwisk.
      Tym który zginął w Katyniu był według historyków, zamordowany „kapitan Karol Wajda” to „Karol Konrad Erazm Wajda, kapitan, syn Stanisława i Marii, lecz z Königów” i nie miał on nigdy nic wspólnego z Jakubem Wajda, synem Kazimierza. A sam AS kamery, który był całe życie bezpartyjny jak twierdzi,okazuje się jednak byłym członkiem PZPR, co o tyle dziwniejsze, że pozwolono mu cichaczem z tej partii zniknąć i nie tylko nie prześladowano go za to, ale otrzymał nieograniczone wsparcie. Warto też to obejrzeć:

      http://www.youtube.com/watch?v=B8MpgFvAWV8

      Co do następnego wywiadu proszę zwrócić uwagę kto komu udziela wywiadu oraz spojrzeć na grę w szachy. Materiał był emitowany tydzień przed wyborami. Gra w szachy wszystko wyjaśnia, jest to jasno i wyraźnie wysłane ostrzeżenie. Jeśli ktoś uważa że "czarnemu królowi" odpadła głowa bo był "nie sklejony" to jest w olbrzymim błędzie.

      http://www.youtube.com/watch?v=uNrakjwCWsw
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. cd -PS:
    -To co miało "oczyścić" Rzeczypospolitą Jej nie oczyściło, a z "zabrudziło" Wielką Rosję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest pewien problem, za oczywiste udokumentowane historyczne prawdy można otrzymać łatkę.

      Np. za oczywiste powojenne prawdy dotyczące UB i MPB dostaje się łatkę rusofoba, pomimo tego że w większości tam nie było rosjan :).

      Jak się powie prosto z mostu kto to był, to dostaje się łatkę antysemity.

      Jak się mówi prawdę o Niemcach dostaje się łatkę nazisty.
      Jak sie mówi w kategoriach patriotycznych to dostaje się łatkę faszysty.

      Na każdą okazję jest już uszyty "garniturek", a jak ktoś za dużo gada o NICH, to może dostać zamiast garniturka więzienne ciuchy. I jest sprawa zamknięta.
      A jak jest wyżej ustawiony i ma język nie wyparzony to wtedy popełnia samobójstwo. I też jest sprawa zamknięta.
      Był taki kapitan co za dużo gadał, miał wypadek samochodowy, sam zadzwonił na pogotowie a jak po niego przyjechała karetka to się okazało, że głowa leżała obok i nikt się nie zdziwił.

      Usuń
  4. Użycie bomby „A” w Europie nie miało sensu .
    Sam wiesz z jakich powodów . Przeciwko komu ją użyć. Anglicy nie liczyli się jako siła. Fundusze i narzędzia były z za morza.
    Do zakończenia wojny w opracowaniu były trzy projekty .
    1. Rakieta z silnikami, które późnej poleciały na księżyc.
    2. Latające skrzydło dwóch braci, które obecnie lata nad Koreą.
    3. I pewien samolot o locie parabolicznym . który podobno jeszcze nie lata.
    Wszystkie projekty były mocno zaawansowane, ale brakowało paru detali by nasz ładunek „A” mógł znaleźć się w NY. Gdzie były siedziby paru banków, które sfinansowały cały postęp technologiczny po obu stronach oceanu. Nazwiska są tu równie ważne. Bo łatwo zauważyć korelacje. I był w fazie opracowania tylko „czasu było za mało”.
    Ja nie wierzę w przypadki i wiem że jeżeli w grę wchodzą: władza i pieniądze to drobne sentymenty do jakiejś jednostki czy 20 000 jednostek to tylko statystyka jak mawiał inny człowiek.
    Pewnych eksperymentów w obecnie nie da się wykonać bo wykonujący je człowiek zostałby „ukamienowany”. A w bloku II tych eksperymentów wykonano tysiące. Wpływ przeciążenia na organizm ludzki, wyniki tych badań latają obecnie nad naszymi głowami, a obiekty eksperymentu leżą gdzieś pod Wałbrzychem. Ty piszesz o miasteczku z 20 000 jeńców. A ja pytam gdzie są wnioski z tego eksperymentu. Też za wodą.
    Mały chłopczyk który poleciał do Japonii powstał na bazie pracy górników z twoich okolic bo amerykanie nie mieli w tamtym czasie potrzebnej ilości rudy, a akceleratory które zbudowały ciało małego chłopczyka to był majstersztyk jak na owe czasy.
    Kiedyś zadałem Ci pytanie o poziom 420. W wielu kwestiach się mylę , w wielu nie mam odpowiedniej wiedzy, tylko przypuszczam iż kluczem do olbrzyma jest pewien mały karzeł jak mawiał wielki budowniczy o tym olbrzymie po 1948 roku.
    To tyle w „otwartym tekście” .
    Wszystko co napisałeś w ostatnim czasie jest prawdą, ale moim zdaniem jeszcze za płytko sięgasz.
    Ale sięgnięcie głębiej na otwartym blogu może faktycznie źle wpłynąć na Twoje zdrowie, ale co może wiedzieć jakiś mędrek z prowincji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Janek, mędrek z prowincji jeśli pyta o poziom 420 nie jest mędrkiem a mędrcem. Fakt, sięgam płytko bo na tej płyciźnie nie pływają rekiny.

      Usuń
    2. Jak kiedyś już pisałem nie interesuje mnie polityka, ale w świetle tego co pisałeś odpowiem na w trybie przypuszczającym na kilka pytań o Riese .
      Kiedyś( post z 20 września )pytałeś co to za szamot próbowałem go wówczas dopasować do katalitycznego uwodornienia węgla do benzyny syntetycznej, ale nie pasowało mi to do tych 200 techników bo po co ich by było neutralizować w końcu takie zakłady już pracowały i skopiowanie takich reaktorów dla Rosjan czy amerykanów nie stanowiło problemu.
      Natomiast jeżeli dodamy neutralizację 200 techników do technologii ługowania rud metali w kadziach ze złożem stacjonarnym z perforowanymi ściankami dla uzyskania przepływu przeciwprądowego i uzyskam żółte ciastka (yellowcake)które znaczne ilości Rosjanie wywieźli z Berlina i nie wiadomo ile przechwycili amerykanie na dwóch statkach podwodnych. To neutralizacja światków ma sens. Ma też sens dodatkowa chłodnia kominowa nie podłączona do elektrowni w LK. Nabiera też znaczenia informacja o znacznych ilościach wody D2O przewiezionych ze Skandynawii w GS.
      Nowe znaczenie też nabiera dla mnie betoniarnia z pochyłymi ściankami i siłownia z rurami nie wiadomo gdzie się kończącymi.
      Taki sobie patent http://tech.money.pl/przemysl/patenty/pl-46310-505115.html
      To tylko przypuszczenia, nie lubię ich, ale te żółte ciastko musiało się skądś wziąć a wiemy że kopalnie odpowiedniej rudy są w okolicy. A łatwiej przewozić stabilny produkt U3O8 niż cały urobek kopalni.
      Łatwo tez jest wyjaśnić też stroje (PRAWIE KOSMICZNE) o których opowiadają niektórzy więźniowie w swych zeznaniach. I zastrzyki które przywracały do życia (jeżeli znamy przyczynę).
      O reszcie łatwiej Tobie powiedzieć bo masz na to dokumenty, o których ja mogę pomarzyć, a opieranie się na tym co piszą po różnych forach to opieranie się na pianie morskiej czy układania historii na podstawie fusów z kawy. Można je przeczytać, ale czy brać je dosłownie? :)
      Życzę Ci powadzenia, a sam zamilknę by nie robić bałaganu.

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Janek, to nie bałagan lecz dobrze złożona teoria, oby takich więcej. W tej teori jedynie dwie rzeczy nie pasują. "Stroje prawie kosmiczne", nie trafiliśmy nigdy na takie zeznania, oraz zastrzyki po których przywracano kogoś do życia, też nie ma takich zeznań. Na maila dostaniesz więcej zdjęć innych elementów abyś miał większy pogląd na sprawę.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Panie Wojtku, głowa może rozboleć od ostatnich Pańskich artykułów.Choć z drugiej strony im więcej mi wiosen przybywa tym mniej mnie dziwi.Długo będę musiał nad tym wszystkim myśleć.

    Nie potrafię na razie wewnętrznie przyjąć tej wysuniętej przez Pana tezy:
    "Mogło by się też okazać np. że ktoś wyolbrzymił pewne sprawy dotyczące "dzieci diabła".
    Mogło by się okazać, że posiadając broń masowego rażenia jej nie użył ze względu na ludność cywilną.

    Jakie mogły by tego być konsekwencje w sensie propagandowym ?

    np. Mogło by się okazać że Ci co bez skrupułów zrzucili dwie bomby atomowe na Japonię, ( która już dawno de facto się poddała ) są moralnie gorsi niż "dzieci diabła"."

    O moralności tych co spuścili bomby na Japończyków nie ma co pisać,to zadne odkrycie dla odrobinę myślacych,ale że opisanymi przez Pana względami mogły by kierować sie "dzieci diabła" to trudne lub wręcz niemozliwe dla mnie na razie do zaakceptowania.Wydaje mi się że to nie tędy droga choć, z drugiej strony, nie mam pojecia którędy.

    Pozdrawiam serdecznie


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam.
      No cóż mnie się też tak kiedyś wydawało, do momentu kiedy nie zacząłem czytać dokumentów zamiast czytać oraz słuchać ich interpretacji.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. http://www.youtube.com/watch?v=uNrakjwCWsw

      W tym materiale jest ujęta cała prwda, usmiechnięty Pan dwa razy mówi o tym wyraźnie popijając drinki w swojej willi w Izraelu :

      "jedyna korzyść oprócz tych osób jakim pomagalismy (daliśmy kesz),jedyną korzyść odniósł przeciętny Obywatel Naszego Kraju, którego kandydat który wygrał, zrealizował marzenia jego życia, rozświetlił mu rzeczywistość, wlał optymizm w jego codzienny dzień, i że przeciętny obywatel jest trochę bardziej szczęśliwy niz był poprzednio.... a tak czym jest jednostka w kontekście ogółu."

      " Ja wiem jedno że Nasz Kraj, jest krajem ludzi mądrych, ludzi przezornych, i ludzi sukcesu. Jest to tylko kwestia czasu, okoliczności, i pewna grupa ludzi dojdzie do tego co sobie zamierzyła.

      W zwiąsku z tym zawsze ( za kesz) można znaleźć chetnych którzy wesprzą, pomogą, bo będą mieli nadzieję że im to coś da. I takie to jest koło fortuny."

      Fakt są bardzo chytrzy, przezorni i nie szczędzą keszu. Rzeczywiście była to kwestia czasu aby " pewna grupa ludzi" doszła do tego co sobie zamierzyła. Jasno prosto i na temat. Szkoda tylko że obywatele Polski a nie "Naszego Kraju" tego nie chcą przyjąć do wiadomości, iż realizowana jest powtórka z rozrywki.

      Ale jak mówił Beniamin Franklin :"Jeśli nie pozbędziecie się ich ze Stanów Zjednoczonych, za niespełna 200 lat przybędą tutaj tak tłumnie, ze opanują i pochłoną ten kraj, zmienią formę rządzenia, za którą my, Amerykanie, przelewaliśmy krew, oddawaliśmy życie i narażaliśmy na szwank naszą wolność. Jeśli ich nie wydalicie, za niespełna 200 lat nasi potomkowie będą pracowali, aby przysporzyć im majątku gdy oni będą w swoich kantorach zacierali ręce" .

      Usuń
  7. Tak, oczywiście, Niemcy byli zbyt moralni, żeby użyć broni masowego rażenia. I tak w ogóle za wszystko są odpowiedzialni Żydzi.

    Nie wiem co bierzesz, ale lepiej zmień dealera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak oczywiście czas abyś zmienił dealera, zamiast opium dla ludu zapal trawkę.

      Takie opowieści opowiada Jasio w piaskownicy a nie poważny Jan Krabat. Argumenty jakieś przeciw temu co jest napisane poproszę. Nie wiem czy za wszystko są odpowiedzialni, ale na pewno za to co napisałem tak.

      Usuń
    2. Niestety po raz pierwszy musiałem usunąć komentującego. Prosiłem o konkrety. Myślałem że mam do czynienia z Janem Krabatem a okazało się że z Jasiem z piaskownicy. Bez argumentów zaśmiecać i spamować, oraz pisać dla samego pisania teksty o trawkach dilerach oraz różne michałki typu "Taaa. a Lenin był św Mikołajem możesz Jasiu wstawiać u siebie na lewacko pejsatym forum." Zresztą wiadomo było że po takich wpisach jak powyżej pojawi się tutaj jakiś zwolennik Marksa i będzie się pluł.
      Żegnam.

      Usuń
  8. Wojtek OKI - podaj e-maila , po ostatnim format "C" przepadł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karol, wysłałem Ci maila na Twój stary adres poczty, ale na wszelki wypadek ...riese.oki (%) gmail.com

      Usuń
  9. A ja myślę że OKI opierając się na dokumentach i mając głowę na karku bardzo mądrze prawi. Myślę, a raczej wiem iż są świadkowie którzy wiele powiedzieli na temat broń jądrowej w Riese albo samych reaktorach. Myślę że jest w tym bardzo dużo prawdy.
    Problemem dla wszystkich jest to że w dużej mierze ludzie opierają się na materiałach (książki, publikację) które piszą ludzie będący teoretykami lub osobami które celowo przez swoje działania bardzo mocno naginają rzeczywistość i celowo wprowadzają wszystkich w błąd. Nie jedno się widziało i nie jedno się czytało i szkoda że pewne materiały nie wypływają na zewnątrz. Może i inni pójdą w Twoje ślady. Kurcze i le byśmy mieli lektur do czytania gdyby pewne grupy, osoby wypuściły wszystko co zebrali w swoich przydomowych archiwach lub ukrytych forach...

    Z pozdrowieniami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się wydaje że w tamtym okresie oraz dzisiaj niewygodni byli przywódcy walczący o autonomię swojego państwa. Wiadomym jest że dążono do rozbicia wewnętrznego i przejęcia przez komunistów Hiszpani, Austrii, Niemiec i Polski. Rosja była już przejęta przez komunistów i z Moskwy było wszystko sterowane. Zapomina się jedynie, że na początku nie było to przejęcie stricte zbrojne, lecz ideologiczne. Jako że omotanych była mniejszość to starano się doprowadzic poprzez chaos i terror zbrojny do rozbicia gospodarki, a jak wszystko się zaczyna walić oraz rosną rzesze niezadowolonych z sytuacji gospodarczej, to wtedy można te niezadowolenie sprytnie ukierunkować przeciwko legalnemu rządowi. Wymieniam powyżej tylko parę państw ponieważ nie zagłebiałem się w sprawy innych krajów. Najjaskrawszym przykładem były Niemcy oraz Austria. Austria przed tak zwnym "anschlussem" pogrążała się w wywoływanym przez bojówki komunistyczne chaosie, jak wskazało referendum w którym brali udział jedynie obywatele Austrii tylko 3% przekabaconych było przeciw połączeniy z Niemcami i ustabilizowaniu kraju. Czy te 3% mogło dokonywać zamieszek i wprowadzac chaos oraz terror ?. Wygląda na to że to trochę mało.Musiały tam działać jednostki wprowadzane z zewnątrz. Jak pokazuje historia mało dziś pamiętana, dawno po wojnie podejmowano podobne próby za pomocą "Czerwonych Brygad" i innych bojówek takich jak "świetliste szlaki" , "Frakcja Czerwonej Armi" czy " Baaden Meinhof",które destabilizowały tworzące się powojenne państwa. Gdzie miały bazy wypadowe po dokonywaniu zamachów bombowych, można łatwo dzisiaj sprawdzić. Za mało krwi popłynęło na wojnie więc "Czerwona Światowa Rewolucja" wkroczyła do akcji. Nie będę tu wspominał Kuby oraz krajów Południowo Amerykańskich. To wszystko poszło w zapomnienie i powolutku zamiatane pod dywan zniknęło ze sceny...Najlepszą miotłą do zamiecienia są nazistowskie zbrodnie postawione na piedestał i oświetlone reflektorami już ponad pół wieku. Jakoś nikt nie wspomina, że w Norymberdze sprawcy zamieszania wojennego i mordercy całych narodów dokonywali sądu nad Niemcami. Niemcy dokonywali zbrodni to nie ulega wątpliwości lecz aby zrozumieć ten mechanizm trzeba postawić wagę i zacząć nakładać na nią uczynki zarówno jednych jak i drugich ( osądzanych oraz sędziów). Jak widać Temida jest ślepa i nakłada tylko Niemcom, ponieważ jak by zaczęła nakładać na druga stronę szali to ta szala by się urwała z wielkim hukiem. Dzisiaj Ci co stali w cieniu za tymi wydarzeniami i ich pobratymcy nadal mieszją w tym kotle co można sobie zaobserwowac jeśli tylko ktoś ma szeroko otwarte oczy , tym się interesuje i jest odporny na wszelkiego rodzaju manipulacje. Aby się uodpornić trzeba wpierw zrozumieć mechanizmy manipulacji. Kluczem do zrozumienia jest przeszłość ponieważ mechanizmy pozostały te same tylko zmieniła się forma. Jest to widoczne po czynach a nie po słowach . Powiedzieć i napisać można wszystko, wgląd w fakty i czyny jakie już zaszły weryfikuje wszystko.

      Usuń
  10. Dla sprostowania: "Baader-Meinhof";)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żuraw,prawda, czujność to podstawa :-).
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. I dla tego czujnym zawsze trzeba być :
      Jedna z opowieści ze strony ONYCH.

      "One Hell Of A Story

      Auschwitz was liberated three months earlier (Jan 1945), and the Russians were almost in Germany. These must have been important Jews for Hitler to decide to fight through Russian lines, and break into Auschwitz!!"

      Zgodnie z tym co przypomniała sobie nasza bohaterka , ją i jej rodzinę wysłano w kwietniu 1945 z obozu w Bergen-Belsen do Oświecimia aby ich zagazować.
      Po dwóch tygodniach koszmarnej podróży pociąg został oswobodzony przez sowietów.
      Tyle tylko , że Oświęcim był wyzwolony W STYCZNIU 1945 ROKU, Trzy miesiące wcześniej!!!

      Bohaterka i jej rodzina musili być rzeczywiście szalenie ważni dla Adolfa skoro ten zdecydował ,że dostraczy ich do obozu poprzez linię sowieckiego frontu i włamie się do obozu zajętego przez rosjan.
      Dokładnie taka sama sytuacja jak tego którego tu opisałem, że w kwietniu dotarł z Auschwitz do obozu w Kolcach.Czyli przebijali się trzy miesiące w sile 3tyś więźniów pod strażą SS przez terytoria zajęte dawno przez rosjan.

      popatrzmy dalej bardziej współcześnie :

      Ze strony ONYCH:

      Siedmioletnia Misha szuka swoich rodziców , z którymi rozdzieliła ją wojenna zawierucha.
      Przez 4 lata pokonując tysiące mil to dzielne ONYCH dziecko nie dawało za wygraną.
      Po drodze spotkała stado wilków ,które ją "adoptowało", jadła z nimi surowe mięso jakie przynosiły jej wilki i była po raz pierwszy szczęśliwa.

      inne szczegóły: miała "miłosne" przygody majac lat 9 i w walce na noże zadźgała ss- mana.

      Z przedmowy do ksiażki Mishy wydanej przez Amazon :

      "Amazon customer review © :

      I am a personal friend of Misha and her family and the account of her story is true. Misha's personality as an adult truly reflects the effect of her life's trauma. Animals are magnetized by her. And i don't just mean domesticated animals. The wildlife is equally attracted to Misha and her love for them. My family and I have been mesmerized by the way she communicates with them. On one occasion, we joined her to a place in Ipswich where they have wolves in captivity. As the group of wolves was
      innocently going about their daily routine, Misha howled to them. They all howled back to her. Tears ran down my face and shills went down my spine at the same time. It was so incredible. Now we, as an audience tried to howl too. But the response just wasn't there. She clearly could communicate to them.

      "Byliśmy z Mishą w Ipswitch gdzie trzymają schwytane wilki. Misha zaczęła wyć do nich a one zaczęły wyć do niej. Łzy płyneły po mojej twarzy. To było niesamowite. Teraz również inni widzowie zaczęli wyć ale wilki nie reagowały. Ona wyraźnie potrafiła się z nimi komunikować ".

      Cóż, fama Onego skrzywdzonego dziecka poszła w świat, minęły lata i cóż dalej się dzieje.

      Mieszkająca w USA, 70-letnia dziś Misha Defonseca potwierdziła w końcu
      fakty ujawnione przez dziennik "Le Soir" i przyznała, że cała historia
      jest wytworem jej wyobraźni: mieszanką wspomnień wojennych, zasłyszanych
      opowieści i fascynacji wilkami.


      Wbrew temu, co utrzymywała, nie jest Żydówką, a jej prawdziwe nazwisko
      to Monique De Wael. Urodziła się w 1937 roku. Jest natomiast prawdą, że
      jej rodzice zostali deportowani w czasie II wojny światowej i zginęli z
      powodu swojej działalności konspiracyjnej. Lecz w czasie wojny była ona
      najzwyczajniej w świecie zapisana do jednej z brukselskich szkół.


      Jeszcze w mijającym tygodniu twardo broniła swojej wersji, powtarzając,
      że "ranią ją głęboko" ludzie podważający prawdziwość książki. Dopiero
      przyparta do muru dowodami zebranymi przez dziennikarzy gazety wyznała,
      że "od zawsze, całe życie opowiadała sobie inne życie, życie, które
      odcinało ją od rodziny i ludzi, których nienawidziła".

      Usuń
  11. Trochę o tych kłamstwach:

    http://www.youtube.com/watch?v=8to1nJpkxw4

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty Żuraw trochę przyhamuj piętą :
      Węgry.

      Ustawa przewiduje za publiczne negowanie Holokaustu lub pomniejszanie jego znaczenia karę do trzech lat więzienia.

      42-letni Węgier, został w piątek skazany na półtora roku więzienia w zawieszeniu i dodatkowo w ramach kary odwiedzi były hitlerowski obóz koncentracyjny Auschwitz. Na polecenie sądu ma też opisać swe wrażenia i refleksje z tej wizyty.

      Holandia.
      Karę grzywny w wysokości 2,5 tysiąca euro za opublikowanie w 2006 roku satyrycznego rysunku na temat Holokaustu.

      Dla poparcie swojej opinii sąd wskazał, że Europejski Trybunał Praw Człowieka broni wolności słowa, ale czyni wyjątek dla zaprzeczania lub banalizowania Holokaustu.” – stwierdza TVN24.

      Francja.
      Bruno Gollnisch .W 2007 został skazany w procesie karnym za publiczne podważanie Holocaustu.

      Australia.
      Australijski Sąd Federalny skazał 13 sierpnia br. dr. Geralda Fredericka Toben na 3 miesiące pozbawienia wolności za “negowanie Holokaustu” i publikowanie na stronie internetowej “antysemickich materiałów”.

      Austria.
      David John Cawdell Irving został skazany przez sąd austriacki na karę trzech lat więzienia za głoszenie swoich tez.

      Niemcy.
      Niemcy karzą swoich obywateli za negowanie Holokaustu. Teraz chcą rozciągnąć to prawo na całą Unię Europejską.

      W najbliższą niedzielę propozycję tę zgłosi Brigitte Zypries, minister sprawiedliwości Niemiec, kraju, który przewodzi w tym półroczu pracom Unii. Sprawa Holokaustu miałaby się znaleźć w unijnej ustawie antyrasistowskiej, o której mówi się od kilku lat. Pomysł zyskał już przychylność Komisji Europejskiej. - Popieramy taką ustawę - usłyszeliśmy w biurze rzecznika.

      - Nie możemy dopuścić, aby w Europie negowano zagładę sześciu milionów Żydów - Brigitte Zypries. Jej zdaniem tzw. kłamstwo oświęcimskie powinno być przestępstwem we wszystkich krajach UE.

      Usuń
  12. Przecież ja nic nie mówiłem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bomba termobaryczna ma sens. Ponoć w czasie Powstania '44 Niemcy eksperymentowali z próżnią. Czytałem gdzieś o tym. Rozpyla się coś,co tworzy mieszaninę piorunującą (choćby pył węglowy czy nawet zwykłą mąkę) i podpala. Po eksplozji powstaje próżnia, a co za tym solidna implozja. NA mój rozum działa jak cholera. :(

    OdpowiedzUsuń
  14. z zaciekawieniem czytam tego bloga od dwóch dni. Do gór waszych mam dość daleko i dopiero poznaję ich historię. Za to do Oświęcimia mam dość blisko i z całą pewnością powiedzieć mogę, że w okolicy tego miasta nie było wioski która by 'wyparowała'. Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów. Fajnie się to czyta.

    OdpowiedzUsuń
  15. To były słowa masażysty, nie sądzę aby miał dokładna wiedzę, mógł to być jakiś tymczasowy teren na którym zgromadzono ludzi, wioska to raczej nie była.

    OdpowiedzUsuń