czwartek, 28 marca 2013

Sowiogórski Olbrzym i światowe tajemnice.

Długo się zastanawiałem czy aby o tym napisać, gdyż są to sprawy bardzo niewygodne z punktu widzenia zarówno politycznego jak i historycznego.

Może już czas aby pokazać co miało być raz na zawsze zamazane. Ukrywają to skrzętnie politycy i działający na ich zlecenie historycy. Akta są utajnione na następne półwiecze.

To co tu napiszę jest niepoprawne  politycznie i nie dotyczy jednego tylko kraju lecz dotyczy ogólno-światowych działań. Kto stoi za kulisami tych działań ? . Nie wskażę palcem, dla czego nie wskażę ?.. ponieważ wskazywanie palcem może być szkodliwe dla mojego zdrowia. Postaram się uchylić na ile to jest możliwe zasłonę, za którą to wszystko zostało ukryte. Dla dociekliwych wskażę jedynie drogę która jeśli nią podążą zaprowadzi Was do odkrycia prawdy.

Droga o której mówię zaczyna się od podstawowej wiedzy kim byli oficjalni władcy Europy ?, czyli w czyich rękach było wojsko oraz zgromadzony majątek. Kto miał w rękach banki oraz fabryki ?.

Teraz trzeba by przebrnąć przez założenia narodowego-socjalizmu, czym był, i w odpowiedzi na jakie zagrożenia powstał. O tym można jedynie się dowiedzieć z ustnych przekazów Niemców i przekazów naszych pradziadków oraz dziadków. Nie dowiemy się tego z podręczników szkolnych. Owszem są pewne opracowania i informacje, które krążą w tak zwanym drugim nurcie, na których można się oprzeć, lecz najlepiej opierać się na dokumentach jakie jeszcze pozostały.

Wskażę tylko pewien trop dla tych co chcą się więcej dowiedzieć.
Zacząć trzeba od Kominternu, termin ten funkcjonuje w zasadzie tylko w odniesieniu do Wschodnich stron Europy lecz rzadko występuje w  odniesieniu do Ameryki, Hiszpani, Francji, Niemiec, Anglii, Polski. W tym momencie trzeba by wskazać pewną nację w której rękach były wszelkie dobra i która wprowadzała tak zwany komunizm. Trzeba tutaj sięgnąć do narodowego socjalizmu i zobaczyć dla kogo był największym zagrożeniem. Był zagrożeniem dla tych co mieli w rękach największe majątki oraz był zagrożeniem dla Kominternu. Trzeba dokładnie prześledzić kwestię ostatecznego rozwiązania .....czym było?. Trzeba się zastanowić dlaczego z taką zaciekłością ścigano Eichmanna i jaką niewygodną wiedzą dysponował. 

Nie będę tutaj wszystkiego opisywał ponieważ w świetle stworzonych po wojnie "praw" za prawdę idzie się do miejsca odosobnienia. Ale sprawa jest dość prosta wystarczy sięgnąć do Bawarskiej Republiki Rad.
 Przejść przez pochodzenie przywódców, a następnie zobaczyć co się działo w przedwojennej Polsce, i kto potem rządził w powojennej "Polsce" z uwzględnieniem w  obu przypadkach narodowości rządzących.
Potem cofnąć się do Hiszpani do roku 1936-1939  i zaobserwować co tam się działo. W tych rozważaniach pomocne są dokumenty drugiego obiegu które występują bez interpretacji tych co je opisują, bez zmiany nazwisk jakie sobie później przybrali.

 Grigorij Jewsiejewicz Zinowjew
 Owsiej-Gerszen Aronowicz Radomyslski
 Hirsz Apfelbaum



 Jeśli ktoś myśli że te trzy nazwiska dotyczą trzech osób  to się pomylił . Dotyczy to zarówno tych co opisują historię jak i opisywanych w tych historiach.
Oni tacy zawsze byli dwu trzy nazwiskowi.

Lenin nie nazywał się Lenin tylko pochodził z  Izraela Moisiejewicza Blanka , Róża Luxemburg to Loewenstein

, Stanisław Mendelson wystepuje jako Aleksander Messin - wystarczy znaleźć miejsce pochówku, jest ono na pewnym cmentarzu w Warszawie, bo to tam został pochowany Salomon Naftali.

Trzeba poczytać F.Franco, A.Arcano, Webstera, Redondo, nie polecam H.Robertsa czy A.Homera bo można doznać wstrząsu.
Trzeba dotrzeć  do polskich przedwojennych i wcześniejszych dokumentów.
 "M . Oudendyk (holenderski minister ,1918 r.) :"Uważam, że natychmiastowe stłumienie bolszewizmu jest jednym z najważniejszych zadań ludzkości, nie wykluczając możliwości wojny, która wciąż szaleje, inaczej bolszewizm ,nie stłumiony w zarodku, rozszerzy się w tej, czy innej formie po całej Europie i świecie, ponieważ jego twórcami są ........, którzy nie mają narodowości i których jedynym celem jest zniszczenie istniejącego porządku"

  Jak cała ta sprawa  może mieć związek z Riese ?

Kiedyś rozmawiając z Jurkiem Rostkowskim poruszył on temat badań Manfreda von Ardenne, wtedy sobie tak myślałem co Jurek tak się czepił tego Ardenne. Po długich analizach myślę że jednak miał rację.

Tajemnica Riese może się kryć nie w tysiącach szkieletów których nikt do dzisiaj nie odnalazł. Lecz tajemnica może się kryć w propagandzie jaką po wojnie zastosowano, ponieważ jak zauważyłem historię piszą zwycięzcy. Widać po pół wieku że część historii nie jest prawdziwa. Nie będę tu negował ofiar jakie bez wątpienia były, wszyscy powinni wiedzieć że wojna to rzecz straszna. Należy jednak wiedzieć kto za co odpowiada i jakie były przyczyny.  Piszę tu o tym nie bez kozery ponieważ prawdopodobnie wszystko jest powiązane.

Powrócę teraz do ciekawej nie wszystkim znanej historii, czyli powstania bomby A. Ponieważ gdzieś tam ciągle bokiem wychodzi że prawdopodobnie Niemcy tą bombą jednak dysponowali. 

Zacznę od rejonów oddalonych od Dolnego Śląska, do doliny Jonastal w Turyngii . Dwóch dziennikarzy Erich Wendel i Gerhard Remdt na poczatku lat 60 przesłuchali świadków pewnego wydarzenia ich śledztwo z powodów politycznych zablokowała w  1967r. STASI.

O co chodziło ?. Zanim do akcji wkroczył Reiner Karlsch MDR zrealizowało film dokumentalny przy pomocy niemieckich poszukiwaczy, w którym wskazują na okolice Arnstadt jako miejsce pierwszych wybuchów.
W tych dziennikarskich śledztwach przewija się wątek projektów specjalnych Poczty Rzeszy. Zeznanie złożyła Cloeare Werner, która  jako znajoma Hansa Rittermana pełnomocnika Poczty Rzeszy dwukrotnie była naocznym świadkiem próbnych wybuchów, które to obserwowała z wieży zamku Wachsenburg. Jeden wybuch był 4 marca 1945r. drugi w nocy z 12 na 13 marca 1945r.
 Taką samą  informację  15 listopada 1944r otrzymała GRU, ponieważ miała meldunek  o przeprowadzeniu pod nadzorem SS przygotowań do wybuchu w tym samym rejonie " bomb o niezwykłej konstrukcji" . Meldunek ten otrzymał Gen. Iwan Iliczow.

16 marca o godzinie 21 z tej samej wieży pracownicy Rady Badań Naukowych III Rzeszy wraz z Hansem Rittermanem obserwowali start jakiegoś obiektu prawdopodobnie rakiety ponieważ o godzinie 23 "coś wzbiło się w niebo ciągnąc za sobą długi warkocz ognia" tak opisała to C.Werner.

Według dokumentów 25 marca GRU przedstawiło raport rosyjskiego agenta Stalinowi wraz z opisem skutków wybuchu. W meldunku jest opis bomby w kształcie kuli o średnicy 1,3 m. zawierającej tlenek uranu. Z meldunkiem został zapoznany Igor Kurczatow.


W ręce rosjan dostał się również " Film o starcie V2 i eksplozjii bomby atomowej" , oryginał znajdował się na Kremlu u Aleksandra Poskriobyszewa w zapieczętowanej walizce.
Jakie są poszlakowe powiązania tych spraw z Riese  i co ma do tego polityka? Dlaczego Jurek Rostkowski może mieć rację ?. Co może kryć Ruediger ?

Cdn. 
P.S.
Zapraszam do naszej galerii gdzie można zobaczyć parę obrazów z terenu Riese , których się już nie ujrzy.
http://galeria.gsklin.nazwa.pl/ 
 


7 komentarzy:

  1. Jeżeli wg wszelkich ustaleń III Rzesza dysponowała w swoim arsenale bombą A nasuwa się pytanie ...
    dlaczego nie została użyta pomimo zapowiedzi Kanclerza o Wunderwaffe ?
    Stopień zaawansowania (czyt. rażenia ) był zbyt słaby ?
    a może nie o tej broni mówił Adolf ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, wstep jaki zamieściłem zanim przeszedłem do opisu o tej bombie częściowo to wyjaśnia, tylko częściowo. Pytanie jakie zadałeś/aś jest pytaniem zasadniczym, w następnej części dojdę do próby odpowiedzi na to pytanie. Bomba A. nie była jedyną bronią masowego rażenia jaką posiadali Niemcy.
      Czy środki masowego rażenia określano jako Wunderwaffe? zobaczymy.

      Usuń
    2. O jakiej broni myślisz? Chemia mogła by zostać użyta np?

      A ja nic nie wnioskuje z polącznia wstępu i tematu dalszego. Mam też wątpliwości o zasadność Twoich obaw, że za mównienie tzw. prawdy zdrowie czy wolność może ulec zmianie, bo na codzień słychać tą "prawde" i ofiary się nie ścielą, ale skoro piszesz półsłowkami (mimo,że wiadomo o kim i o czym) to ja też, ale ja bym proponował byś sięgnął głębiej i dalej w przeszłość, dotyczącej tej jak to nazywasz nacji na terenach tak naprawde na wschód od dzisiejszych granic Polski, choćby ze względu na to by zrozumieć geneze zaistniałej sutuacji, myśle o zmianach w podejsciu do życia i religii. Następnie trzeba by prześledzić tak naprawde losy konkretnych ludzi, nie z nazwiska ale strukturalnie, kto z kim i dlaczego. I dlaczego w ogóle rewolucja, bo skoro piszesz, że narodowy socjalizm był reakcja na zagrożenia, to skąd w ogóle pomysł na komune, bo ja powody widze nie tylko zbrodnicze i grabieżcze.
      Jesli myślisz o relacjach przodków naszych typu, że usłyszeli "wasze ulice-nasze kamienice" no to prawda, ale już szalenie z przodkami Lenina to dzinwe jest troche, jego drzewo genealogiczne nie jest tajemnica, to nie jest też jakiś ewenement, że miał korzenie w 1/4 czy 1/8 na które rzucasz światło.
      Moim zdaniem opieranie się na idei, czy załorznieach narodowego czy jakiego kolwiek innego socjalizmu to błądzenie w ciemności. Oczywiście to musiało być opate na jakiś faktach i tak zbudowane by dotarło do ludzkich umysłów. Błądzenie w ciemności dlatego, że w to mieli wierzyć nie ci co to wymyślili, ale ci co to realizowali. Rozumiesz zależność checi rywalizacji lub wygrywania, badź wrecz czynienia zła z wynajdowaniem motywu? Bo nawet chuligan na ulicy wywoluje i szuka motywacji swoich działań w bezpośredniej interakcji, doszedłem do takiego wniosku po artukule o zasztyletowaniu kogoś niedalko mojego domu, mając w pamieci jak sam byłem obity i na podstawie kilku innych prypadków. Ja sądzę, że programy naszych obecnych polskich partii politycznych są bardzie prawdziwe niż założenia komuny czy narodowego socjalizmu, to sie tak naprawde buduje tak, by wyglądało wiarygodnie, wpisuje się to co da skuteczność. Nie wierze w ułamek uczciwości i zasadności ideowej istnienia myśli odbierającej indywidualną tożsamość nadajac jednosczeście wspólna czy narodowa, i opierającej się przecież na przymusie i aktach przemocy.
      Ja nie chce nikogo tu stawiać w uprzywilejowanej sutyacji jesli byś tak pomyślał, bo każdy coś ma tam za uszami, i każda nacja ma za uszami, ale napisałeś to tak, że to zajechało legitymizowaniem zasadności istnienia takiego czy innego reżimu. Defakto taki czy inny rezim, powstały przeciw bolszewizmowi działał tymi samymi metodami przeciw czemu powstał bardziej lub mniej brutalnie, to nie ma zadnego znaczenia. Ważne jak wyszło. To jest tak naprawde jeden ch... Róznią się tylko pod którymi pomnikami skladają kwiaty.
      To też jest pewna kontynuacja po tym filmie o bankach, też w pewnym sensie opartym na jakis faktach, ale takie filmy to tez jest element frywolnej publicystyki, i nieuczciwość w biznesie (rozwniez w sferze bankowej) nie jest domeną bankow, ani jakiejs nacji, lecz ludzi bardzo praktycznie podchodzacych do zycia, lubiących osiagać sukces i eliminować przeciwnikow, tu mamy przykład bankow, bywały wojny zbrojne, jednak przesłanki i malosc odhumanizowancych ludzi tu powinna być mom zdaniem celem znalezienia prawdy a nie budowanie ideologicnej konstrukcji. Bo taka czy inna ideologia wladzy, system jej sprawowania w formie rezimu moim zdnaniem jesli nie zawsze to prawie zawsze jest tylko atrapą, ekranem w kinie na ktorym puszcza się film. To są raczej poszlaki, tak jak historia pisana przez zwycięzów.

      Usuń
    3. witt, ja we wszelakich rozmowach tego typu zauważam pewien problem. Problemem tym jest zawsze filozofowanie. Z tego filozofowania dla narodów Europejskich przeważnie wynikało to że się znów dawały wmanewrować, albo w wojny albo w jakieś wewnętrzne sentymenty. W tej historii nie ma sentymentów i filozofi. W tej historii występuje prosty aspekt, czyli instynkt samozachowawczy. To była i jest walka. Albo MY albo ONI. ONI nie mają żadnych sentymentów i skrupułów, pomimo że Tobie się tak wydaje.
      Ty jako humanista mając empatię będziesz się starał wszystko załagodzić , wytłumaczyć, przebaczyć, znaleźć jakieś okoliczności łagodzące. Taka droga to droga ofiary co sama wsadza katu głowę pod topór.

      Już dawno komuniści mieli niezły ubaw z Anglików.
      Jak łupili firmy Angielskie i inne z koncesjami na wydobycie surowców. Najbardziej znany jest ten przypadek Angielskiego działacza komunistycznego :

      "Podczas dyskusji głos zabrał Bucharin; czytał w prasie angielskiej doniesienia o debacie w Izbie Gmin i najlepsze jest to, że ci kretyni z Labour Party biorą nasze argumenty za dobrą monetę ten dureń McDonald wygłosił płomienną filipikę w tym duchu, w pełni usprawiedliwiając nasze poczynania i oskarżając firmę; proponuje wysłać towarzysza McDonalda na stanowisko sekretarza gminnego do Kysztymu, a na premiera do Londynu wysłać Miszę Tomskiego. Rozmowa nabiera żartobliwego charakteru i Kamieniew, który przewodniczy posiedzeniu, chcąc przywrócić dyskusji powagę,, przerywa Bucharinowi mówiąc półżartem: Wnioski proszę składać na piśmie. Bucharin, nie tracąc humoru, bierze kartkę papieru i pisze:

      Decyzja Sekretariatu KC WKP(b) z dnia...
      Mianować tow. McDonalda sekretarzem komitetu gminnego w Kysztymie, zapewniając mu przejazd na jeden bilet z tow. Urqukartem.
      Tow. Tomskiego mianować premierem w Londynie, uposażając go jednocześnie w dwa sztywne kołnierzyki.

      Wiesz w czym rzecz , komuniści w tym przypadku poprzez oszustwa załatwili na cacy firmę angielską przejmując cały jej majątek, podkładając pod to oszustwo "walkę biednych robotników z wyzyskiwaczem kapitalistą". McDonald jako pożyteczny idiota bronił tych szwindli bo się dał ideologicznie omamić. Ten dokument po wielu latach wypłynął z Kremla i swego czasu McDonald go otrzymał do rąk własnych.

      Dokument zrobił na McDonaldzie ogromne wrażenie. Był to człowiek niezbyt wysokiego lotu, ale niezwykłej przyzwoitości. Był twórcą i niepodważalnym przywódcą angielskiej partii socjalistycznej. Miał pełne zaufanie do rosyjskiego bolszewizmu i popierał go na wszelkie sposoby, popierał bezinteresownie i z przekonaniem. Teraz dowiedział się, co Moskwa o nim myśli, dowiedział się tego z dokumentu, którego autentyczność nie ulegała wątpliwości.

      witt, więc chcesz powiedzieć że dokumenty rosyjskie, niemieckie, polskie oraz angielskie to są poszlaki? Te sprawy są bardzo proste , jak masz tasiemca co Cię żre od środka, to rozmawiasz z nim czy starasz się za wszelką cenę go pozbyć.Jak masz do wyboru ON albo TY ,będziesz się nad nim litował ? szukał wytłumaczenia, a bo może ten biedak jest głodny, albo a może nie miał wyjścia , albo coś bedziesz tam sobie filozofował ? ON Cię zabije, a Ty będziesz nadstawiał drugi, a potem trzeci policzek lecz już nie na tym świecie.

      Usuń
    4. Postaram się jeszcze to uprościć ...wiesz czym jest filozofowanie i szukanie dziury w całym oraz motanie prostych widocznych spraw i faktów ?

      napisałeś:

      " Rozumiesz zależność checi rywalizacji lub wygrywania, badź wrecz czynienia zła z wynajdowaniem motywu? "

      Zastanówmy się nad tym co napisałeś. Z tego zdania wynika że jeżeli zaatakował Cię tasiemiec i Ty go eksterminujesz, a nastepnie po eksterminacji mówisz ON mnie chciał zeżreć więc broniąc się go zabiłem... jest to Twoja chęć rywalizacji, wygrywania oraz czynienia zła.

      Ja wtedy powiem ...hola hola kolego, Ty uczyniłeś zło, mało tego mówienie przez Ciebie, że się broniłeś jest wynajdywaniem motywu.

      Po za tym moim celem jest wykazanie zakłamania historycznego w dziedzinie spraw II wojennych, co będzie w efekcie prowadziło do próby wykazania o co w tym wszystkim może chodzić, odnośnie Riese.

      Usuń
    5. witt, dzielę to na segmenty dla przejrzystości.
      napisałeś :

      "ale napisałeś to tak, że to zajechało legitymizowaniem zasadności istnienia takiego czy innego reżimu. Defakto taki czy inny rezim, powstały przeciw bolszewizmowi działał tymi samymi metodami przeciw czemu powstał bardziej lub mniej brutalnie, to nie ma zadnego znaczenia. "

      Ma znaczenie bo takie działanie w danym momencie było całkowicie uzasadnione i niezbędne co wykażę w dalszej części. Działano tymi samymi metodami sprawa oczywista. Dziwnym by było wystawić przeciwko bolszewikom idącym z bagnetami grupę piekarzy z pączkami w ręku, przeciwko terrorystom robiącym pucz w Twoim kraju kwiaciarki z bukietami róż ?

      witt,problem tkwi w tym, że prawie wszyscy są omamieni powojenną propagandą, Angole i Amerykanie po wojnie dla świętego spokoju zatuszowali Katyń. Zbrodnie na Moim Polskim Narodzie sa skrzętnie zamiatane pod dywan. Przy okazji pewna nacja, która ma w ręku światową prasę i media skrzętnie miecie wszystko pod dywan kłamiąc, to tylko my byliśmy mordowani to tylko nam się należy, my niewinne baranki.
      Tu trzeba by też wiedzieć jakie były fakty. Podczas uwalniania kobiet z Ravensbrueck na 7 tyś więźniarek tylko 3tyś to były więźniarki wiadomej nacji. O tych 4 tysiącach innych nacji to się nawet nie wspomina. One nie istnieją w świadomości, lub jeśli już to gdzieś tam na marginesie. Są na to dokumenty i zeznania, więźniarki trafiły do Szwecji i Danii. Ponad 500 zeznań zostało utajnionych. Dokumenty w tej chwili znajdują się w Lund.

      Usuń
  2. Podzielam pogląd Wojtka "o nadstawianiu drugiego policzka" .

    "Ty jako humanista mając empatię będziesz się starał wszystko załagodzić ,
    wytłumaczyć, przebaczyć, znaleźć jakieś okoliczności łagodzące. Taka droga
    to droga ofiary co sama wsadza katu głowę pod topór. "

    Ten zaś fragment skopiowałem sobie do schowka, bo całkowicie oddaje nastawienie niektórych słabych ludzi, szukających za wszelką cenę powodu, dla jakiego by warto biernie płynąc z prądem i nie podejmować walki.
    Ma to coś wspólnego z syndromem sztokholskim, lub bierną asekuracją, typową dla żadkich cieniasów i frajerów.

    OdpowiedzUsuń